Moja przemiana (druga lekcja Alicji)

 Następnego ranka wstałem dość szybko. Przez dłuższą chwilę nie wychodziłem,
z łóżka analizując wydarzenia ostatnich dni. Leżałem tak dobre pół godziny, zastanawiając się, co mnie czeka dalej, w końcu usłyszałem hałasy dobiegające z
kuchni. Postanowiłem w końcu zejść na dół. Nie miałem w co się ubrać, więc zszedłem w
tej różowej koszulce, jaką dała mi Alicja dzień wcześniej.
– Cześć mamo. – powiedziałem, wchodząc do kuchni.
-O Nati już wstałaś – odpowiedziała – przygotowałam coś dla ciebie u nas w
sypialni. Idź i się w to ubierz – uśmiechnęła się do mnie – tylko się pośpiesz. –
krzyknęła za mną. –
W pokoju na mnie czekały ubrania przygotowane na dzisiejszy dzień. Figi i biustonosz w pudrowym kolorze, cieliste błyszczące rajstopy, obcisłe rurki jeansy, koszulka w niebieskie kwiatki z krótkim rękawkiem. Ubrałem się w to i usiadłem do toaletki zrobić sobie makijaż tak, jak mi dzień wcześniej pokazała. Gdy uporałem się już z makijażem, poszedłem do niej do kuchni. Czekała na mnie już ze śniadaniem.
– No w końcu przyszłaś, długo ciebie nie było – powiedziała groźnym głosem- ale
widzę, że make-up robiłaś. – uśmiechnęła się i usiadła do stołu. –
– Mamy dzisiaj dużo do zrobienia musimy jechać na zakupy, przecież nie
będziesz chodzić cały czas w moich ubraniach. – Głośno się zaśmiała. –
Cieszysz się? – Zapytała. –
– Tak cieszę. – Cicho odpowiedziałem. –
Zobaczysz jaka frajda jest na zakupach, a w dodatku Artur pozwolił nam zaszaleć. – Uśmiechnęła się do mnie i odgarnęła moje włosy. – Po zjedzonym śniadaniu ja miałem posprzątać, a Alicja poszła się przygotować. Wyszła z garderoby ubrana w czarne obcisłe legginsy białą delikatną koszulkę odsłaniającą dekolt. I w jasnych butach na małym obcasie. Spojrzała na mnie.
-Choć jeszcze jedno musimy zrobić- zaprowadziła mnie do łazienki i wyciągnęła z szafki podpaskę-
-Załóż ją, pomoże to schować twojego ptaszka. – Chciała wyjść z łazienki. –
– Mamo jak to mam założyć ?
– zapytałem-
– No tak na pewno jeszcze nie stosowałaś podpasek – odwróciła się i podeszła do
mnie – zdejmij spodnie, majtki i usiądź na wannie. – Usiadła obok mnie i
wyciągnęła podpaskę z opakowania. Nakleiła ją na wewnętrzną stronę bielizny, którą podciągnęła, a ptaszka zawinęła tak, by był schowany i w ogóle nie odznaczał się na materiale spodni. Podpaska rzeczywiście dobrze go ukrywała, choć było to dość dziwne uczucie. Przed wyjściem dała mi czarne buty na niskim obcasie. Oraz dała mi srebrną małą torebkę, do której włożyłem telefon portfel i klucze. Pojechałyśmy do drugiego miasta oddalonego o dobre 150 km. Przez całą drogę Alicja tłumaczyła mi jak mam się zachowywać, że mam mówić o sobie w formie żeńskiej. Gdy w końcu dotarłyśmy do centrum handlowego. Najpierw się skierowałyśmy do sklepu obuwniczego, na szczęście nie mam dużego rozmiaru, bo tylko 39 więc z doborem butów nie miałam problemów wyszłyśmy z tego sklepu z kilkoma parami butów na obcasie w tym jedne były na 10-centymetrowej szpilce w kolorze ecru z kokardą na palcach dodatkowo Alicja mi wybrała czarne eleganckie buty ze złotą klamrą. Wzięła jeszcze białe adidasy z różowymi wstawkami. Następny sklep był z ubraniami. W tym sklepie Alicja sama podeszła do Pani
ekspedientki i poprosiła o pomoc w wyborze. Bardzo się przestraszyłem, aż
zabolał mnie brzuch.
– Czego Panie szukają? – Zapytała się sprzedawczyni.
– Natalka co się Ci tutaj podoba? – Zapytała się mnie mama.
– Może jakąś sukienkę. – Poczułam, że się zaczynam czerwienić i podeszłam do regału z sukienkami i zaczęłam je oglądać.
-Ta jest ładna. – Zdjęłam z wieszaka i pokazałem ją Alicji. –
-No pokaż ją – podeszła i przymierzyła do mnie tę sukienkę- powinna być, dobra idź i ją przymierz, a ja jeszcze czegoś poszukam. Powiedziała i wróciła do przeglądania.
-Proszę tutaj, jest kabina- Sprzedawczyni pokazała palcem gdzie mam iść.-
Idąc do przymierzalni, bardzo się bałam i w ogóle, ale no cóż, musiałam przymierzyć tę sukienkę. W końcu jak uporałam się z zamkiem, który był na plecach, wyszłam z kabiny i zawołałam Alicję.
– Bardzo ładnie wygląda, weźmiemy ją, przymierz jeszcze to. -Uśmiechnęła się i
podała mi jeszcze kilka ubrań. Wyszłyśmy z tego sklepu z kilkoma dużymi torbami pełnymi ubrań. Zaniosłyśmy je do samochodu i poszłyśmy do sklepu z bielizną, w którym też zrobiłyśmy dość duże zakupy. I kazała mi iść do samochodu, a sama jeszcze poszła do apteki. Na koniec dnia poszłyśmy do restauracji. Do domu wróciłyśmy późnym wieczorem.
-Nati ładnie się spisałaś, dobra z ciebie dziewczyna- Pogładziła mnie po głowie. –
-Idź, weź kąpiel i przyjdź do salonu. Mam coś dla ciebie. – Powiedziała
rozkazująco.-
Po kąpieli jak do niej przyszłam, dała mi dużą tabletkę, która jest na zwiększenie
piersi i zaprowadziła mnie do sypialni. Na łóżku leżał duży sztuczny penis.
-No teraz moja droga będziesz miała lekcję.- Oznajmiła, siadając na łóżku oraz
łapiąc za niego i zachęcając, żebym i ja też usiadła. –Zaczęła pokazywać jak, mam pracować na nim rękami i tłumaczyła jak mam go brać do ust. Itd.
W pewnym momencie dała mi go do rąk.
Zaczęłam poruszać po nim rękami, tak jak ona tłumaczyła.
– Teraz się oprzyj o łóżko i weź go do buzi. – Rozkazała Alicja-
Trzymała penisa za przyssawkę i przystawiała go do moich ust, na początku nie chciałam ich otworzyć.
– Hahaha nie mów, że boisz się tego wziąć do buzi, jak już prawdziwego ssałaś. –
Zaśmiała się. –
Po tym wzięłam go delikatnie do ust, a Alicja wepchnęła mi go aż do gardła. W
pierwszej chwili się zakrztusiłam, a oczy wypełniły się łzami. Nagle go wyciągnęła, a ja próbowałam złapać oddech.
– Pokaż, jak liżesz jajka. – Mówiąc, to przystawiła mi je do ust. –
Po kilku minutach takiego lizania znowu wepchnęła mi go do buzi I poruszała
nim do przodu i do tyłu. Następnie dała mi go, żebym sama kontynuowała, a ona
wyciągnęła drugie dildo z szafki i sama zaczęła je obciągać. Gdy jej zabawka była
już całkiem mokra włożyła ją sobie do muszelki i bardzo dynamicznie poruszała
w środku. Po mniej więcej trzydziestu minutach takiej zabawy ogarnęły ją
spazmy a z pusi wręcz wytrysną strumień soczków. Ja przez ten cały czas lizałam
i obciągałam swoją zabawkę. Gdy Alicja chwilę odpoczęła, poszła po ręcznik i posprzątała po wszystkim i odprowadziła mnie do mojego pokoju.
– Pa pa słonko to był długi ciężki dzień, jutro rozpakujemy zakupy. – Pocałowała
mnie w usta i wyszła z mojego pokoju.-
CDN.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Nati

Opowiadanie jest fikcją.
Zapraszam do zapoznania się z wcześniejszymi opowiadaniami.

https://www.sexopowiadania.pl/5434/moja-przemiana-poczatek/

https://www.sexopowiadania.pl/5453/moja-przemiana-wydalo-sie/

https://www.sexopowiadania.pl/5503/moja-przemiana-pierwsza-lekcja-alicji/

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *