Przygoda z Lukaszem

Jak co weekend widywaliśmy się u mnie, zawsze przyjeżdżał w piątki po pracy koło 22 a ja zawsze przygotowywałam mieszkanie. Trochę o mnie i o nim. Jestem Justyna mam 20 lat, mój narzeczony Łukasz jest jakimś kierownikiem w firmie budowlanej i ma 25 lat. Mieszka z rodzicami ale ma dużo oszczędności i zbiera na najbogatszy dom na tej dzielnicy dla nas obojga. 02.02.2022 21:30 Mieszkanie było przygotowane w 100% na przyjazd Łukasza. W sypialni pościel zmieniona pięknie pachnąca a wokół łóżka: liny i płatki róż. W salonie natomiast znajdowało się wino i 2 kieliszki. A w przedpokoju napisałam liścik z treścią: Cześć kochanie, tęskniłam. Czekam na Ciebie w łóżku, chce cie poczuć w sobie. Judi ❤️ Za każdym razem po pracy jak przyjeżdżał się jebaliśmy, wiedział ze dziś będzie tak samo. Tej okazji ubrałam koronkową czerwoną bieliznę a usta pomalowałam także czerwoną szminką. Była równo 22. Usłyszałam przekręcające się klucze w zamku. Leżałam na łóżku na niego napalona. Wszedł do mieszkania – Hej kochanie wróciłem! – krzyknął. A następnie sięgnął po kartkę. Umierałam z podniecenia, byłam cała mokra – nie wiedziałam co dziś ze mną zrobi, cały czas mnie zaskakiwał. Po chwili usłyszałam że rozpina swój pasek od spodni. Usłyszałam jego kroki w stronę sypialni. – Pięknie wyglądasz kochanie. – odparł z paskiem w ręce podduszając mnie. – Chyba ktoś tu był niegrzeczny i zasługuje na kare? – zapytał. Pokiwałam głową a on usiadł na łóżku, położył mnie na swoich kolanach i zaczął uderzać mnie po pupie paskiem. – Licz do 10 szmato, za każdą pomyłkę zaczynasz od nowa. Zaczęłam liczyć. 1… 2… Wsadził mi palec do mokrej cipki. Jęk łam. – Od nowa kurwo! 1… 2… 3… Dołożył drugi palec i zaczął mnie pieścić. Znowu jęk łam. – Dobra koniec tego dobrego. I kontynuował bicie mnie po pupie. 1… 2… 3… 4… 5… 6… 7… 8… 9… 10… Nagle wstał, szarpnął mnie i przycisnął mnie za szyje do ściany. Jedną ręka przyciskał moją szyję a drugą rozpinał spodnie. Gdy ściągnął spodnie, moim oczom okazał się wielki kutas. Wiedziałam co mnie czeka. Pociągnął mnie za włosy na dół abym klękła. – Najpierw dla mnie lodzik a później jak zasłużysz będzie nagroda. Pocałował mnie w czoło a ja wzięłam się do roboty. Doszedł. Uwielbiałam smak jego spermy, zawsze połykałam. Mieliśmy jako para dziwne fetysze, ale mu najbardziej się podobało jak mówię do niego tatuś a on do mnie jak do córki. Mi to odpowiada bo sama nie miałam kontaktu nigdy z ojcem. – Teraz nagroda kochanie. Pozwolił mi wstać, zaplótł swoje palce w moich włosach, przysunął mnie ponownie do ściany i zaczął mnie całować. Całowaliśmy się namiętnie, nagle zszedł niżej – zaczął całować mnie po szyi a potem po cyckach. – O tak tatusiu, niżej – jęknęłam. Pominął okolice brzucha, ściągnął mi majtki i rzucił mnie na łóżko, zaczął robić mi minetę. – Oo tak Kocham Cię tatusiu – jęknęłam znowu. Prawie doszłam, on to poczuł lecz nagle zapytał: – Wzięłaś tabletki czy mam gumkę wziąć? – Wzięłam tabletki. – Nie ruszaj się. Wstał z łóżka, poszedł po liny. Związał mi obie ręce, rozszerzył nogi i przywiązał je do rogów łóżka. Wbił swojego kutasa we mnie, bardzo brutalnie. – O tak tatusiu jeb mnie w moją ciasną cipkę – jęczałam. Bardzo go to podniecało i z resztą mnie też, podjął pozycję na misjonarza – naszą ulubioną. Jebał mnie bez skrupułów, po chwili zasłonił mi usta swoją ręką i dalej mnie jebał. Doszłam. Wiedział o tym ale dalej wbijał swojego penisa we mnie. Zaczęłam się kręcić i wiercić. – Tato proszę przestań doszłam już! – Ale ja nie suko. W końcu doszedł we mnie, ja tak samo tylko drugi raz. Następnie rozwiązał mnie, pocałował i poszliśmy spragnieni napić się wina.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Judi

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *