Sasiadka w potrzebie IV (Pati)

W sklepie dość szybko mi poszło, kupiłem co trzeba, sobie też wziąłem piwko, no i wróciłem do dziewczyn. W TV leciał jakiś kanał muzyczny, Marta siedziała na fotelu, Eliza na sofie, a Patrycja leżała na tej samej sofie na plecach, trzymając głowę na udach Elizki. Taki leniwy relaks przy muzyce.

Na widok zakupów dziewczyny się nieco ożywiły, włożyłem piwa do lodówki, wziąłem jedno dla siebie, młodej dałem redsa, a dziewczynom otworzyłem wino i przyniosłem szklanki.

“Dziewczyny tylko ostrożnie z tym alko, nie mam zamiaru uczestniczyć w rozpijaniu nieletnich, delikatnie proszę, bo jakby się Marty matka dowiedziała co tu się wyprawia to miałbym przejebane, Wy z resztą też” – wyjaśniłem

“Obciągałam Ci w sumie trzy razy, młoda trzymała Twoje jajca i się nimi bawiła jak rżnąłeś Patrycję w tyłek, w który się z resztą spuściłeś, uwierz mi to co tu się stało nie ma prawa się przedostać gdziekolwiek i do kogokolwiek, to nasza słodka tajemnica i tak ma zostać” – odparła łapczywie sącząc wino z klasycznego kubka “ARCOROC”, który chyba każdy ma w domu.

-“A Ty jak się czujesz, wszystko w porządku?” – zapytałem Patrycji

-” No raczej, jest zajebiście, uśmiechnęła się zawadiacko pod nosem, przechylając szklankę z tanią kadarką, aczkolwiek zawsze może być lepiej, co nie dziewczyny? – zapytała jakby nie czekając na odpowiedź.

Posiedzieliśmy chwilkę, dziewczyny szybko obróciły wino, młoda wypiła pół redsa i poszła spać, Eliza i Patka też stwierdziły, że potrzebują drzemki, więc dopiłem piwo i poszedłem do siebie, myśląc, że szybki prysznic i krótka drzemka też mi się przydadzą.

“Jak coś to jestem u siebie” rzuciłem na odchodne

Kiedy w samych bokserkach kimałem sobie w sypialni, poczułem jak ktoś siada na skraju mojego łóżka. To była Patka:

“Pukałam, ale chyba nie słyszałeś, nie boisz się nie zamykać drzwi na zamek? Nie czekała na odpowiedź, tylko zaczęła ściągać swoją koszulkę i rozpinać szorty.  Widać było, że jest lekko wcięta, a kiedy zobaczyło moje mimowolne zdziwienie na twarzy, szybko wyjaśniła:

“co się tak patrzysz? Dasz radę jeszcze dziś coś z siebie dać?” Zapytała uśmiechając się i wkładając mi dłoń w bokserki. Mój kutas już praktycznie stał na baczność.

“Widzę, że niepotrzebnie pytam” – zaśmiała się, uwolniła sterczącego kutasa i zaczęła powolnymi ruchami pobudzać mnie ręcznie. Patrzyła się na mnie z uśmiechem pytając:

“Podobam Ci się? Dobrze Ci dziś ze mną było?

” Było zajebiście, szybko dobiegłem do mety, Twój tyłek jest obłędny” – odpowiedziałem

“To nie jedyny mój atut. Możesz korzystać jeśli chcesz, mam Cię tylko na tydzień, jeśli Ci pasuje, warto to wykorzystać, dlatego tu przyszłam” – dodała

“- jak to masz mnie na tydzień? O co tu chodzi?” zapytałem, chociaż składanie myśli nie szło mi najlepiej jak patrzyłem na młodą, ładną dziewczynę w białym staniku, bordowych stringach i seksownych podkolanówkach, która bawiła się moim kutasem.

” Eliza Cię zaklepała, poznała Cię jako pierwsza i już Cię sobie upatrzyła. na razie ma okres, więc pozwoliła mi przez te kilka dni podziałać z Tobą, ale oczywiście jeśli nie chcesz to powiedz, nic się nie stanie”. – wyjaśniła

“Nic z tego nie rozumiem, ale to nie jest teraz ważne, bardzo Cię chce, chodź” – przesunąłem się wciągając ja na łóżko.

Położyła się obok na plecach, a ja językiem wwierciłem się w jej namiętne duże usta. Jej język świetnie odwzajemniał pieszczoty, Moja ręka momentalnie wylądowała na jej miękkich niewielkich piersiach, zatrzask białego koronkowego stanika był z przodu, więc jedno kliknięcie uwolniło śliczne foremne piersi ze sterczącymi sutkami. Nie czekając przesunąłem się do nich i zacząłem na przemian je ssać, przygryzając zębami sutki i robiąc okrężne ruchy językiem wokół nich. Ręka mimowolnie wsunęła się pod jej bordowe majtki, pod palcami czułem jak jej gładko ogolona cipka już zdążyła wypuścić soki, dwoma palcami zacząłem robić okrężne ruchy, tak jak kilka godzin temu robiła to Elizka. Pieszczenie językiem piersi, oraz coraz szybsze palcowanie jej cipki moim palcami skutkowało szybkim przyśpieszonym oddechem, nogi znów zaczęły jej drżeć, a moje palce były już całkiem mokre od wciąż napływającego śluzu.

„tak, jeszcze, jeszcze chwilkę” – jęczała z zamkniętymi oczami,

„kurwa! Tak” krzyknęła opadając z sił i jakby się uspakajając.

Natychmiast zdjąłem jej mokre stringi i łapczywie zacząłem lizać jej lśniącą od śluzu cipkę, wwiercając się w jej rozgrzane dolne wargi. Rozłożyła nogi najszerzej jak to tylko możliwe, żeby ułatwić mi dostęp. Ssałem łechtaczkę, a w jej cipce wylądowały dwa palce. Jęknęła z podniecenia, więc dołożyłem trzeciego palca i zacząłem nimi ruszać do przodu i do tyłu.

„Daj mi go do buzi, proszę, daj mi go teraz” poprosiła.

Szybkie ustawienie w pozycji 69 i niemal cały kutas zniknął w jej ustach. Poruszałem nim chcąc wybadać jak głęboko mogę go wsadzić, ale w tej pozycji wchodził cały, a moje jajka lądowały na jej policzkach . Co jakiś czas odchylała głowę i brała do ust raz jedno jądro raz drugie, na końcu omiatając językiem całą mosznę. Najbardziej podobało mi się jednak użycie kolczyka w języku, kiedy ściągała dłonią napletek, wkładała do ust żołądź i kolczykiem w języku robiła okrężne ruchy wokół niego. Tymczasem ja wciąż palcowałem ją i lizałem na przemian, aż w końcu usłyszałem:

„wejdź we mnie, proszę Cię, nie wytrzymam, wejdź” – jęknęła

Zeskoczyłem z niej, sięgnąłem do szuflady z prezerwatywami, na szczęście po ostatniej akcji uzupełniłem ich zapas. Szybkim ruchem założyłem gumkę i wszedłem w nią na klasycznego misjonarza. Kutas wszedł bez większych problemów, a kiedy dobiłem do końca usłyszałem charakterystyczne, podniecające „auć!” spojrzałem prosto w jej oczy, a ona tylko wyszeptała:

„pierdol mnie tak jak chcesz, byle mocno i do końca”

Moje ruchy były szybkie i głębokie, Patrycja jęczała i mrużyła oczy za każdym razem jak mój kutas dobijał do końca jej cipki. Po kilku chwilach, wyszedłem z niej i dynamicznym ruchem mówiąc

„kładź się na brzuchu i dupa do góry”

Obróciła się momentalnie, leżąc na plecach starała się z całych sił wyeksponować swój zgrabny tyłek.

Wszedłem w jej rozpaloną cipkę, stwierdziwszy, że tym razem to na tej dziurce się skupię, chcąc jej dostarczyć maksimum doznań.

Wsunąłem kutasa i zacząłem swój ostry galop, teraz mogłem dopychać go jeszcze intensywniej, co potwierdzały liczne jęknięcia. Po kilkunastu ruchach poczułem charakterystyczny skurcz, mięśnie jej cipki zacisnęły się na moim kutasie, na jej pośladkach znów pojawiła się gęsia skórka. Pati skrzyżowała nogi przy kostkach, zacisnęła dłonie na poduszce jakby w oczekiwaniu na nadciągający za moment orgazm, złapałem ją jedną dłonią za kucyk rudych włosów mocno ciągnąc do siebie, a drugą otwartą dłonią wymierzyłem soczystego klapsa w ten idealny tyłek, na tyle mocnego, że na białym pośladku pojawiło się różowe odbicie mojej dłoni, tego było za wiele, dziewczyna naprężyła swoje ciało, spięła pośladki, po czym jęknęła głośno i opadła z sił, całkiem rozluźniając wszystkie mięśnie, czując, że ja też już dochodzę, wyciągnąłem z jej cipki napiętego kutasa, zaraz po jego wyjęciu z jej brzoskwinki pod lekkim ciśnieniem wytrysnęła mała stróżka śluzu, strzelając na mojego kutasa. Ciągnąc ja za włosy, obróciłem z powrotem na plecy, i szybkim ruchem ściągnąłem prezerwatywę, kierując kutasa prosto do jej ust, zdążyła tylko uchylić oczy i otworzyć szeroko usta, wystawiając język włożyłem go do buzi, a ona przejmując na nim kontrolę, za pomocą trzech ruchów precyzyjnie skierowała strumień spermy wprost do gardła i na język. Waląc penisa dłonią, mając pewność, że jajka zostały w pełni opróżnione, połknęła zawartość, na końcu oblizując dokładnie całą główkę, aby ani kropli nie uronić.

Po wszystkim uśmiechnęła się lubieżnie, pokazując że nic w ustach nie pozostało powiedziała:

„pyszny deser, dziękuje, no i przepraszam za prześcieradło, pokazując pokaźną plamę od jej gęstego śluzu, którego stróżka wciąż łączyła cipkę z pokryciem łóżka. Nabrałem na dwa palce jej błogi nektar i patrząc wprost w jej oczy oblizałem ze smakiem.

„Smakujesz jak milion dolarów” dodałem, po czym zadarłem jej nogi, aby spić pozostałość jej płynów.

Po wszystkim położyliśmy się na chwilę obok siebie głośno sapiąc.

„szkoda, że mam Cię tylko na tydzień, to będzie najlepszy i jednocześnie najgorszy tydzień ever” – przerwała ciszę „Wiesz o czym marzę? Żebyś kiedyś skończył we mnie, tylko bez gumki, tak, żeby ten strumień rozbił się o wewnętrzne ściany mojej cipki, a sperma szczelnie ją wypełniła…chociaż wiem, że to niemożliwe, bo nie biorę tabletek, ale może kiedyś, gdzieś nam się to uda…” zamknęła oczy i odpłynęła na chwilkę…

cdn.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Adam

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *