Sasiadka w potrzebie XXIV (Podnozek Joanny)

Poniedziałek rozpocząłem od pokazania Natalce wszystkiego po kolei. Zawiozłem ją na warsztaty, oprowadziłem po mieście. Po wczorajszej sytuacji cały czas podśmiewała się ze mnie i bacznie mi się przyglądała, ale postanowiłem to ignorować. Po intensywnym dniu oboje byliśmy mocno zmęczeni. Zjedliśmy wspólnie obiad, wypiliśmy kawę i każdy wrócił do swoich zajęć. Kiedy siedziałem przed kompem dostałem sms-a od Joanny:

„możesz rozmawiać?”

Upewniłem się, że Natka jest u siebie w pokoju i odpisałem, że mogę.

Zadzwoniła do mnie mówiąc:

“Cześć, jak Ty pracujesz jutro i w środę?”

“jutro wolne w środę na dopiero 19 idę do pracy” – odpowiedziałem zgodnie z prawdą

“doskonale, zabieram Cię na wycieczkę, bądź jutro gotowy o 7 rano po Ciebie przyjadę. Zabierz rzeczy na jedną noc, mam wynajęty pokój w hotelu.

Zgodziłem się, chociaż miałem wrażenie, że zaczyna za bardzo ingerować w moje życie i układać mnie pod swoje zachcianki.

Tak czy inaczej spakowałem podstawowe rzeczy w plecak, oraz coś bardziej wyjściowego, biała koszula, pikolaki, spodnie od garnituru i marynarkę. Na wszelki wypadek. Poinformowałem kuzynkę, że muszę pilnie wyjechać w interesach. Oczywiście skwitowała to uśmiechem.

Rano punkt 7 wypatrywałem służbowej octavii z Joanną na pokładzie. Podjechała a ja zapakowałem się do środka.

“cześć, krótko i informacyjnie; jedziemy do Łodzi na konferencję, bo wprowadzamy nowy lek. Będzie cała firma w której pracuje. O godzinie 12 jest początek, dwie godziny część oficjalna, później uroczysty obiad i lampka wina. Zawieziesz mnie moim autem, a później przyjedziesz po mnie ok. 19 i wrócimy razem do hotelu. W ciągu dnia masz czas wolny i moje auto do dyspozycji. Najpierw zameldujemy się w pokoju. Z Łodzi powinniśmy wrócić do miasta ok. południa, więc zdążysz do pracy na spokojnie.”

Po 2 godzinach z haczykiem podjechaliśmy pod hotel. Szybkie zameldowanie się w eleganckim dużym pokoju, Joanna poszła pod prysznic i przygotować się do uroczystego wyjścia.

Kiedy już wyszła w pełnym makijażu ujrzałem jej dojrzałe, kobiece piękno. Ciemnokasztanowe, gęste włosy upięte były w efektowny kok. Miała elegancką, klasyczną, czarną sukienkę do kolan. Dość dobrze opinającą jej kształtne kobiece ciało. Głęboki dekolt podkreślał ogromne piersi. Do tego czarne pończochy ze szwem z tyłu oraz czarne błyszczące szpilki. Od razu zmieniłem nastawienie i już nie marudziłem, że jestem jej zabawką. Nie mogłem się doczekać wieczoru i nocnych igraszek. Zawiozłem ją pod wskazany adres i do godziny 19 kiedy miałem po nią przyjechać, kręciłem się trochę po mieście, zwiedzając mało znane mi łódzkie uliczki.

Tuż przed planowaną godziną przyjazdu po Joanne, wróciłem do hotelu, wziąłem prysznic, ubrałem się w eleganckie ciuchy i pojechałem ją odebrać. Chwilę po 19 zobaczyłem jak dość chwiejnych krokiem wychodzi z ogromnego 3 piętrowego centrum konferencyjnego, gdzie w restauracji odbywała się cała impreza. Z tym, że nie wychodziła sama, towarzyszyła jej jakaś elegancko ubrana para zadbanych 50 latków. Otworzyła drzwi wchodząc na miejsce pasażera. Podrzucimy moich znajomych, to po drodze. Małżeństwo usadowiło się na tylnej kanapie. Naprawdę zadbana, ładna para, widać, że majętni ludzie.

„To jest Pan Tomasz, dyrektor handlowy, jedna z najważniejszych osób w firmie, oraz jego urocza małżonka Sabina” – dodała wyraźnie podchmielona.

Wszyscy byli dość mocno wstawieni, czyli impreza się udała. Zrzuciliśmy ich po drodze, zostawiając pod innym hotelem w którym mieli nocleg i pojechaliśmy do siebie. Ponieważ mieszkaliśmy na półpiętrze, Joanna postanowiła pójść schodami, kręcą przy tym swoją sporą dupą. Wyglądała obłędnie, a ja momentalnie zrobiłem się twardy.

Kiedy weszliśmy do pokoju, Joanna od razu padła na łóżko, nawet nie zdejmując szpilek. Legła byle jak, spojrzała na mnie zalotnie wymalowanymi oczami i palcem wskazującym dała znak abym do niej podszedł. Kiedy dotarłem do brzegu łóżka, oparła swoją stopę o moją klatkę piersiową, w taki sposób, że mimowolnie rozchyliła nogi pokazując mi czarne satynowe majtki i kończące się w połowie ud koronkowe wykończenie pończoch, od których odchodziły charakterystyczne paseczki pasa do nich dedykowanego.

„Lubisz kobiece stópki? Tak mnie bolą od tych tańców. Chyba potrzebują masażu, zdejmij mi szpilki” – dodała

Powoli ściągnąłem pierwszego buta. To musiał być jakiś makowy model, zapewne bardzo drogi, wykończony miękką jasnobeżową skórą w środku. Nigdy wcześniej nie widziałem w sobie tego fetyszu, więc nie wiem dlaczego, kiedy go zdjąłem, odruchowo przyłożyłem jego wnętrze do twarzy, mocną zaciągając się ich zapachem. Odkryłem w tym coś podniecającego.

„Podoba Ci się? Chciałbyś się do nich spuścić? Nie wstydź się, ale teraz rozmasuj mi stopy” – zażądała

Powoli ująłem jej stopy w obie dłonie i zacząłem delikatnie ugniatać. Joanna wydawała się być bardzo zadowolona, zamknęła oczy i rozkoszowała się chwilą.

„Śmiało, nie krępuj się, wiem, że chcesz je wylizać” – dodała nie otwierając oczu.

Uklęknąłem przed nią na łóżku, najpierw delektowałem się zapachem, a następnie przejechałem językiem po szwie, wędrując od pięty do paluszków, a kiedy do nich dotarłem, każdego po kolei pieściłem ustami. Cały ten schemat powtórzyłem z drugą stopą. Byłem już całkiem twardy.

„Wędruj wyżej” – rzuciła krótko.

Drobnymi pocałunkami wspinałem się po nylonowych pończochach, co jakiś czas zaznaczając swoją obecność językiem. Kiedy dotarłem do połowy pełnych, krągłych, bardzo kobiecych ud, Joanna podciągnęła obcisłą sukienkę tak, aby ułatwić mi dostęp do swojej cipki. Wtedy ujrzałem jej czarne, satynowe figi Victoria Secret, wykończone u samej góry niewielkim, błyszczącym kryształkiem. Zauważyłem, że są mocno wilgotne do tego stopnia, że na ich środku jest widoczna plama. Pomyślałem, że znów miała kulki gejszy na spotkaniu i zwyczajnie jak kiedyś bardzo się podnieciła. Złapałem za elegancką bieliznę i ściągnąłem je rzucając obok nas na łóżko. Ucieszył mnie widok jej zadbanej cipki z charakterystycznym, przystrzyżonym paseczkiem włosów na środku. Kiedy ustami dotarłem do jej warg, wwiercając się językiem najgłębiej jak to tylko możliwe, poczułem ogrom soków, które aż się z niej wylały na moją brodę. Zacząłem się zastanawiać czy to ta zabawa z lizaniem stop tak ją podnieciła. Nie myślałem nad tym jednak zbyt długo, tylko ochoczo do penetracji jej słodko-słonej cipki swym sprawnym językiem. Joanna złapała mnie za włosy i dynamicznymi, dość agresywnymi ruchami nadawała prędkość i intensywność ruszając moją głową we wszystkich kierunkach. Po kilku chwilach wypuściła moje włosy, odpychając mnie.

„Rozbieraj się” – rzuciła mocno napalona, sama zdejmując sukienkę i biustonosz, zostając w samych pończochach i pasie biodrowym.

Ustawiła się tyłem do mnie na czworaka, mocno wypinając tyłek do góry, opierając swe ogromne piersi na ułożonych przedramionach.

„Tyłek, zajmij się nim” – zarządziła

Momentalnie pozbyłem się ciuchów, klęknąłem za nią, dłońmi rozchyliłem dwa ogromne pośladki i wsunąłem język w ich sam środek, dokładnie penetrując kakaową dziurkę. Po chwili zerwała się, obróciła przodem do mnie, dłonią pchnęła mnie na łóżko tak, że usiadłem odruchowo. Złapała mnie za kutasa, zaczynając mocno stymulować go ręką. Spojrzała na mnie nie przestając walić mi konia:

„Poproś” – rzuciła krótko

„Bardzo Panią proszę” – odpowiedziałem natychmiast

Wtedy momentalnie wpakowała sobie końcówkę penisa w usta i dalej ręcznie go pobudzała, robiąc jednocześnie okrężne ruchy językiem wokół żołędzi. Co jakiś czas przestawała go walić i za pomocą samych ust, pochłaniała go niemal całego, omiatając na końcu moje pełne spermy jądra. To było niesamowite. Po chwili takiej intensywnej zabawy, wypuściła go z buzi, dynamicznie na niego splunęła i bez zbędnego ociągania się siadła na kutasie w pozycji na jeźdźca. Fiut bez żadnych oporów zniknął w jej mokrej cipce, a ona zaczęła ostry, niczym niepohamowany galop. Ujeżdżała mnie wyjątkowo mocno i w szaleńczym tempie. Jedną ręką opierałem się o łóżko, drugą zacząłem na przemian gnieść jej wielkie, falujące piersi, które sama zaczęła podtrzymywać rękoma. Postanowiłem działać spontanicznie, więc pochyliłem się w jej kierunku, złapałem ją za twarz i namiętnie wwierciłem się językiem w jej usta. Szybko odwzajemniła pocałunek, co chyba było dobrym pomysłem, ponieważ poczułem zaciskające się mięśnie cipki na swym kutasie, Aśka zaprzestała galopu, zastygła w miejscu i głośnym jęknięciem dała znak, że udało jej się dość. Zrobiła kilka ruchów biodrami chcą się nieco uspokoić, a kiedy wyrównała oddech zeszła ze mnie, znów zbliżyła usta do członka mówiąc:

„szarpnij mnie lekko za włosy jak będziesz dochodził” – po tych słowach prawą ręką objęła moje jądra, zaś ustami rozpoczęła szaloną jazdę, obciągając jak rasowa, wygłodzona kurewka. Nie byłem w stanie dłużej się powstrzymywać, po 3 minutach ciągłego rżnięcia ustami, bo tak należałoby to nazwać, dałem jej umówiony sygnał. Joanna wypuściła mokrego fiuta, przykucnęła okrakiem nad pensem umieszczając jego samą końcówkę w ociekającej śluzem cipce, po czym kilkunastoma szybkimi i sprawnymi ruchami ręką doprowadziła mnie do strzału. Kiedy wytrysnąłem w niej pierwszą i drugą salwą, przy trzecim wyrzutem spermy usiadła na nim całkiem ujeżdżając chwilę aby całkiem opróżnić moje jajka. Kiedy wstała, z pomocą mięśni waginy ogromny sopel z nasienia skapnął na powoli wiotczejącego kutasa. Myślałem, że to koniec zabawy, ale ona jeszcze postanowiła wziąć go do ust, aby pochłonąć lepki nektar. Tego się nie spodziewałem. Kiedy wszystko udało się jej zebrać i połknąć, uśmiechnęła się mówiąc:

„Skosztowałam was obu jednocześnie” po czym padła na łózko śmiejąc się sama do siebie.

„co masz na myśli?” – zapytałem zdziwiony

„Pamiętasz Tomasza i jego małżonkę, których dziś podwoziliśmy do hotelu? Tomasz od lat na każdej imprezie na mnie poluje, zawsze go olewałam, ale dziś postanowiłam dać mu dupy. Kiedy jego żona piła przy stoliku czerwone wino, zajadając się krewetkami, Tomasz rżnął mnie w szatni na ostatnim piętrze budynku. Nie trwało to zbyt długo, po prostu podciągnęłam kieckę, przesunęłam majtki w bok i nastawiłam mu się jak młoda kurewka, a on wszedł we mnie i po kilkunastu ruchach strzelił w środek. Nie powiem, było dość przyjemnie, ale mogło być dłużej. I tak doszłam, bo sam anturaż był podniecający. Można powiedzieć, że liżąc mnie miałeś okazję spróbować odrobiny jego mleczka” – zadrwiła

„chyba żartujesz, nie możesz robić mi takich rzeczy, to obleśne” – krzyknąłem w złości

„a jak ja łykam Twoją spermę to jest fajnie? Jest jeden do jednego, a teraz Idź pod prysznic, no i wracaj zaraz, mamusia się Tobą tak zajmie tak, że będziesz bardzo zadowolony” – dodała

Wskoczyłem pod prysznic, letnia woda pomogła mi ochłonąć. Dokładnie wymyłem swe ciało i wróciłem do sypialni. Joanna płasko leżała na brzuchu z lekko wyeksponowaną ku górze pupie.

„wchodź we mnie, postaraj się, żebym szybko doszła, ale sam się nie spuszczaj to dostaniesz niespodziankę”

Ponieważ widok jej kobiecego ciała, odzianego tylko w seksowne pończoch z pasem, leżącego z wypiętym tyłkiem podziałał na mnie pobudzająco. Zanim przeszedłem do działań właściwych, uklęknąłem tuż za jej stopami, unosząc je lekko ku górze, włożyłem pomiędzy nie swojego już gotowego do działań kutasa, delikatnie posuwając nim w powstałej szczelinie. Wtedy odkryłem, że coś mnie ciągnie do tych stópek i kiedyś wrócę do tematu. Po kilku chwilach ułożyłem się na niej wciskając fiuta w ciągle mokrą cipkę. Zacząłem wolno, ale szybko przyśpieszałem tempo, aby po chwili znów je zmienić. Taka dynamika działań wyraźnie jej się podobała, bo kilka razy niemal doszła, ale brakowało momentu kulminacyjnego. Złapałem ją więc jedną ręką za włosy, drugą mocno ścisnąłem jej duży, blady pośladek i maksymalnie zwiększyłem prędkość rżnięcia. Pomysł był dobry, bo nie minęło wiele czasu kiedy znów naprężyła całe ciało, jęknęła głośno po czym opadła z sił. Mimo tego nie przestawałem jej ruchać, jedynie wyraźnie zwolniłem nie chcąc dojść.

„Dobra, ja już, wyjdź ze mnie, czas na niespodziankę” – wyszeptała kiedy już wyrównała oddech.

„ustaw się na czworaka i wypnij się porządnie” – zadecydowała

Trochę mnie to przeraziło, bo zupełnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Mimo to podjąłem ryzyko, ustawiając się w pozycji, którą wskazała.

„Teraz zobaczysz jak mamusia dba o to żeby było Ci dobrze” dodała przeciągając

Kiedy czekałem tak z wypiętym tyłkiem, poczułem jej dłoń zaciskającą się na moim stojącym fiucie. Rozpoczęło się przyjemne dojenie. Najpierw wolno, później już z szybszym tempem. Miłe uczucie. Nagle poczułem coś niespodziewanego. Jej wirujący i mokry język wylądował wprost na moim tyłku, penetrując wejście. Miałem już niewielkie doświadczenie w rimmingu, jednak było ono niewielkie. Magda kiedyś coś próbowała no i Patrycja. Było to dla mnie dziwne, ale jednocześnie podniecające uczucie. Im szybciej wirowała językiem tym szybciej pobudzała mojego penisa dłonią. Czułem, że za chwilę mogę nie wytrzymać, moje ciało zdawało się dawało odpowiednie sygnały, bo w pewnej chwili Joanna oderwała język od mojego tyłka, błyskawicznie zmieniła ułożenie swego ciała, kładąc się pode mną na plecach w ten sposób, aby mogła włożyć kutasa w swoje usta. Objęła dłońmi moje pośladki i znów swymi ustami zaczęła mnie rżnąć, dojeżdżając niemal do końca. Nie dałem rady już dłużej się powstrzymywać, kiedy moje ciało zadrżało, Aśka dostała sygnał, że dochodzę, wtedy też zmieniła technikę, lewą ręką złapała mnie za jądra, zaś prawą doiła mnie wykonując silne, stanowcze ruchy tak jak faktycznie doi się wymiona. Wystrzeliłem wprost w jej usta, ale ona nie przestawała dopóki całkiem nie skończyłem lać.

Padłem obok niej. Byłem totalnie zajechany. Nawet nie wiem kiedy usnąłem. Nazajutrz zjedliśmy śniadanie w hotelowej restauracji i wróciliśmy do domu.

CDN?

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Adam

Każdy komentarz motywuje mnie do pisania, jeśli Ci się podobało i chcesz więcej, daj znać!

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *