Kuzynka part 1.

Wszystko miało miejsce parę lat temu gdy pracowałem w Londynie dla jednej z firm z sektora finansowego. Wynajmowałem mieszkanie „one bed” w city. Odezwała się do mnie kuzynka, która ostatni raz widziałem jako dzieciaka. Chciała przyjechać do Londynu i poszukać pracy, pytała czy mogłaby na 2-3 tygodnie przenocować u mnie do czasu aż znajdzie prace i własne lokum.

W dniu przylotu miałem ją odebrać z lotniska Luton, wiedziałem jedynie ze ma 175 cm wzrostu i krótkie rude włosy. Gdy zobaczyłem Martę wychodzącą z hali  odpraw o mało nie padłem. Pojawił się śliczny dwudziestoletni rudzielec o krótkich włosach, długich nogach i smukłym ciele. W obcisłej białej bluzce, podkreślającej jej talie i nieduże śliczne piersi.

Był niedzielny wieczór gdy dotarliśmy do mieszkania, zjedliśmy szybki posiłek i rozłożyłem w salonie materac i świeżą pościel dla gościa. Marta postanowiła wziąć pierwsza kąpiel, nie wiedziała ze drzwi miały dziurkę po zamku do klucza, dzięki czemu mogłem ją calutka zobaczyć pod prysznicem. Była idealna, szczuplutkie ciało, długie nogi śliczna mała pupa i mały rudy paseczek nad wydepilowaną cipeczką. Piersi stały wyprężone kończąc się sterczącymi małymi różowymi sutkami. Poczułem jak do życia budzi się mój członek. Postanowiłem że nie dam się przyłapać jak nastolatek na podglądaniu i wyszedłem do kuchni zrobić nam herbaty.

Marta wyszła spod prysznica ubrana w dwuczęściowa piżamkę, była dość zwiewna, więc widać było że nie założyła pod spodem żadnej bielizny. Sutki nadal jej stały po wyjściu z prysznica, chyba zauważyła że patrzę się na jej piersi i pożegnała się więc szybko biorąc herbatę i poszła do swojego łóżka. Ja skoczyłem wziąć szybki prysznic i udałem się do swojej sypialni.

Następne dwa dni wychodziłem z rana do pracy i wracałem przed osiemnastą. Marta ruszyła w miasto w tym czasie, szukając pracy w pubach i barach. Na wieczór spotykaliśmy się w domu siedzieliśmy i dużo rozmawialiśmy zwykle do późnego wieczora. Nic nie zapowiadało tego co miało wydarzyć się już w środę.

Jak zawsze wróciłem z pracy przed osiemnastą, tym razem Marty nie było, przygotowałem nam lekki obiad i usiadłem do komputera by trochę poczytać. Marta wróciła godzinę później, totalnie przemarznięta i mokra od lekkiego deszczu. Szybko przebrała się w łazience w suche ubranie, zjadła szybko obiad i jak codzienna usiedliśmy na jedynej kanapie twarzami do siebie.

Marta wsunęła mi pod pośladki swoje stopy, które nadal były chłodne, a ja wziąłem jej dłonie w swoje i rozmawiając zacząłem rozcierać by przywrócić normalne krążenie. Co dziwne obydwojgu jakoś strasznie się nam to podobało. Wieczorem po wzięciu prysznica, będąc już w piżamie, rzuciłem  mimochodem, że jeżeli jest jej zimno, to dzisiaj może spać razem ze mną w jednym łóżku.

Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu Marta, powiedziała że nie ma problemu i poszła pod prysznic. Gdy wróciła ubrana w piżamę wsunęła się pod kołdrę obok mnie. Złapałem ją za rękę i stwierdziłem że już nie jest taka zimna,

– Marta już chyba trochę się rozgrzałaś,
– Trochę już tak, zobacz,

Wzięła moja rękę i położyła na swoim lekko odsłoniętym brzuchu, poczułem ciepłą skórę na napiętym płaskim brzuchu a Marta zadrżała. Postanowiłem przesunąć się wyżej i delikatnie złapałem ja za pierś. Usłyszałem jak Marcie przyspiesza oddech. Nakryłem ręką jej pierś i poczułem twardniejący sutek w dłoni. Odwróciłem się do niej twarzą i pocałowałem ją namiętnie w usta. Pachniała malinowym żelem do kąpieli i miętową pastą do zębów. Całowała cudownie nasze języki splatały się cudownie w jej buzi. Nie wiem co jest w całowaniu, ale to zawsze stawia mnie na baczność. Przesunąłem rękę w dół, ale nie włożyłem między jej nogi.

Przerwałem całowanie, i zapytałem,

– Marta jesteś pewna?
– Tak
– Słuchaj, jak zjadę niżej nie będzie już odwrotu, rozumiesz?
– Tak chce… wiem… – wydyszała,

Moja ręka wsunęła się miedzy jej nogi, okazało się że całkowicie się wydepilowała. Cipka była nabrzmiała i już zupełnie mokra na zewnątrz. Soki spływały już na pupę. Zacząłem znowu ją całować a w tym samym czasie włożyłem palec do środka by powoli wysuwając go z niej zlokalizować sterczącą łechtaczkę. Dłoń miałem całą w jej sokach. Zacząłem masować palcem łechtaczkę. Marta zaczęła cichutko pojękiwać. Poczułem jej ciepłą dłoń na moim członku, byłem twardy jak kamień, jej ręka ledwo mnie obejmowała.

Przerwałem jej i zdjąłem z niej pidżamę, położyłem na brzuchu, Marta wypięła swój zgrabny tyłeczek w moja stronę. Jej piczka się otworzyła i zobaczyłem mokrą cipkę całkowicie otwartą na mnie. Zlizałem z niej soki od dołu aż po zaciśnięty otworek pupy. Złapałem dłońmi za pupę i włożyłem kciuki w cipkę rozchylając ją jeszcze bardziej. Jęknęła gdy włożyłem w nią mój język, penetrując jej szparkę od strony dupki. Przyssałem się do jej łechtaczki wciskając cztery palce w jej cipkę. Uniosła biodra dysząc z rozkoszy.
– Wejdź we mnie, proszeeee, wejdź… – zaskowyczała

Moja pałka była tak twarda, że gdy złapałem ją by wcisnąć ją w Martę, poczułem wszystkie żyłki na pulsującym członku. Złapałem za pupę i nabiłem ją na moją pałę. Marta zawyła z rozkoszy i z całej siły docisnęła dupkę w moją stronę. Poczułem że wypełniam ją kompletnie, jak się wbijam w jej podbrzusze. Moja pałka była tak szeroka ze ledwo mieściłem się w jej ociekającej sokami cipce. Położyła się twarzą w poduszce wypinając na czworakach pupę bym mógł ją rżnąc jak najmocniej. Złapałem ją ręką za kark, i mocno ściskając nabijałem na siebie pieprząc ją gwałtownie. Po paru chwilach Marta zaczęła się wić pode mną jęcząc i wrzeszcząc. Pośliniłem kciuka i wcisnąłem w mocno napięty odbyt. Zadrżała ponownie, i zaczęła mocniej nabijać się na mnie. Czułem że dochodzę cały pulsowałem, gdy nagle wystrzeliłem całym nasieniem w jej cipce zalewając ją swoimi sokami, padłem na nią przygniatając ja całkowicie swoim ciężarem.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Marcin

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *