Od czasu, gdy zbliżyłam się do mojego ojczyma Toma i do jego syna Adama, relacje nasze bardzo się polepszyły. Tom od razu mnie polubił. Z Adamem było ciężej, ale i on się do mnie przekonał. Dalej się przekomarzamy, ale już jest lepiej. Jesteśmy dla siebie rodzeństwem. Pamiętam, jaki był uparty względem mnie. Nie znosił mojego towarzystwa, miał za złe, że jestem jego przyszywaną siostrą. Sama go też nienawidziłam. Dopiero, gdy odkryłam, że w głębi duszy mnie pragnął, zmieniłam nastawienie. Po tamtym razie często ruchamy się ze sobą. Uwielbiam to, a najbardziej podnieca mnie, że robimy to po kryjomu. Ani Tom, ani moja mama nie wiedzą, że pieprzę się z Adamem. Ona nawet nie wie, że robię to z Tomem. To taka nasza tajemnica. Taka moja tajemnica. Gdyby się dowiedziała, że uprawiam seks z jej mężem oraz pasierbem byłaby w szoku. Przeklęłaby mnie. Tak sądziłam do tej pory, jednak ostatnio trochę się zmieniło. Dzień rozpoczął się, jak co dzień. Zjedliśmy wspólne śniadanie. Adam był wyjątkowo miły zarówno dla mnie jak i dla mojej mamy.
– Ten makaron wyszedł ci świetnie. – powiedział Adam uśmiechając się do niej.
– Miło mi o to słyszeć.
– Lizus.
– Małpa. – przekomarzaliśmy się jak zawsze.
– Hej, nie kłóćcie się. – po czym kontynuowaliśmy jedzenie.
Adam od samego początku był miło nastawiony do mojej mamy. Co było bardzo dziwne, ponieważ dla mnie był z początku niemiły, jak mówiłam. Zawsze ją szanował. Słuchał się jej nawet jak się kłócił z Tomem. Zawsze, gdy wkraczała moja mama ten łagodniał i przepraszał wszystkich. Miała na niego jakiś wpływ. Tom musiał wyjechać na kilka dni do innego miasta w delegację. Byłam tylko ja Adam i moja mama. Adam wrócił do domu przed wieczorem, bo był u kumpla. Ja akurat szykowałam się do wyjścia. Miałam iść z Cassie na imprezę. Minęliśmy się dosłownie z Adamem w drzwiach.
– Natalie już wychodzisz? – spytała mama.
– Tak. Cassie już na mnie pewnie czeka.
– Tylko nie przesadźcie z alkoholem. – powiedział Adam.
– Już ty się o mnie nie martw. – powiedziałam.
– No dobrze, ale posłuchaj się Adama okej?
– No dobrze mamo. Potem pewnie będę u Cassie.
– To baw się dobrze.
– Paa.
Wyszłam z domu. Gdy przeszłam jakiś kawałek drogi zadzwoniła do mnie Cassie. Powiedziała mi, że niestety dzisiaj musi sobie odpuścić bo wypadło jej coś ważnego do zrobienia. Trochę się zdenerwowałam, bo powinna mi powiedzieć wcześniej. Wracałam tą samą drogą powrotną do domu. Miałam klucze, więc otworzyłam drzwi. Był już wieczór, więc pewnie mama oraz Adam spali. Weszłam po cichu do domu, jednak z sypialni mamy usłyszałam dziwne jęki. Zaciekawiona tym poszłam to sprawdzić. Po cichu na palcach podeszłam do pokoju mamy i lekko uchyliłam drzwi. To, co zobaczyłam sprawiło, że nie mogłam w to uwierzyć. Otworzyłam usta ze zdziwienia. Widziałem jak moja mama całkiem rozebrana do naga leży na łóżku z rozchylonymi nogami. Adam również nagi leży na brzuchu z głową w jej cipce i ją tam zaczął lizać. Nie mogłam w to uwierzyć.
Mama miała ponętne ciało, jędrne piersi oraz ładną, cipkę z małymi rudymi włoskami, takimi jak jej włosy. Adam lizał ją tam i dotykał. Był bardzo czuły i delikatny. Mamie bardzo się to podobało. Dotykała się po swoich piersiach.
– Ohhh…Adam…
Nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Macocha i pasierb sprawiali sobie przyjemność. Widać, że mieli swój własny sekret. I pomyśleć, że Adam szantażował mnie, że powie o tym, że rucham się z Tomem mojej mamie. Teraz ja coś na niego mam. Jednak z myślenia nad tym wyrwała mnie sytuacja, którą widziałam. Zaciekawiona tym wpatrywałam się, co robią. Ich widok jak się pieprzą działał na mnie tak, że zaczęłam dotykać się po piersiach i cipie. Przyglądałam im się przez uchylone drzwi.
Mama potem wstała i przekręciła Adama na plecy.
– Mmm…chcę go spróbować. Od rana go pragnę.
Zeszła na dół do jego kutasa. Zaczęła mu obciągać. Widziałam, że bardzo jej smakował. Lizała po całości cały trzon. Poruszała ręką potęgując doznania. Ssała mu główkę, mrucząc przy tym z przyjemności.
Po jakimś czasie położyła się na boku i uniosła nogę do góry. Adam nakierował swojego fiuta do jej wejścia. Włożył fiuta do środka. Jej nogę trzymał w górze. Zaczął poruszać się, z początku powoli a potem przyspieszał. Dodatkowo ją pieścił. Masował jej jędrne piersi. Nie poprzestawał na jebaniu jej. Jego kutas znikał w środku pochwy.
– Oooogghh…ooo takkk…
W końcu mama przewróciła Adama, aby leżał na plecach. Usiadła okrakiem nad jego fiutem. Włożyła go powoli do środka.
– Ooooooooohhhh…
Adam zaczął poruszać biodrami. Mama zaczęła podskakiwać na jego chuju. Dotykał ją po jej jędrnych piersiach. Przyspieszał z każdym pchnięciem. Mama ledwo to wytrzymywała. Jęczała coraz głośniej. Jej pośladki odbijały się od Adama. Klaskały wprowadzając mocno kutasa do jej cipy. Widok sprawiał, że coraz bardziej czułam się napalona. Wkładałam palce do środka cipki, chcąc poczuć przyjemność. Ja także pragnęłam kutasa Adama.
– Ooogghhh…
– Jesteś boska Grace…
– Oooogghh…oooghhh…
– Uwielbiasz…jak cię rżnę?
– Ooogghh…ooo takk…ooo takkk…
Zmienili pozycję, aby Adam mógł ruchać moją mamę na pieska. Wypięła tyłek w jego stronę. Wszedł z powrotem do jej cipki i zaczął ponownie ruchać. Mama mocno to odczuwała. Zaciskała pięści z wrażenia. Widziałam, że była blisko. Jej ciało się trzęsło, jak Adam jej wchodził coraz głębiej. Jego fiut wchodził do samego końca w jej pochwie. Wypełniając ją całkowicie. W końcu mama zadrżała gwałtownie, co znaczyło, że osiągnęła swoje spełnienie.
– Ohhhh…Adam…mmmm…
– Grace…zaraz skończę…
– O tak…we mnie…we mnie kochany…ooooogghh…
W końcu Adam też już nie wytrzymywał i wystrzelił swoje nasienie do środka jej cipki. Mama zajęczała z zadawanej przyjemności.
– Ooooohhhhh…
Gdy skończyli moja mama przytuliła i pocałowała Adama, gdy ten wyszedł jej z cipy.
– Oh, Adam byłeś cudowny.
– Ty również Grace. Uwielbiam to z tobą robić.
– Tylko to musi być między nami.
– Oczywiście. Nikt o tym nie wie. Tylko ty i ja.
Wtedy znów się namiętnie pocałowali z języczkiem. Nie chcąc żeby mnie w końcu zobaczyli cicho odeszłam od drzwi i udałam się do swojego pokoju. Wciąż przetwarzałam to, co przed chwilą zobaczyłam. Moja mama ruchała się z moim przyrodnim bratem. Ze swoim pasierbem. Jak widać również ukrywa jakiś sekret. Teraz mam coś, co mogłabym kiedyś wykorzystać.
C.D.N
Leave a Reply