Obozowa przygoda – powrot

Obudziłem się sam, na tym samym łóżku na którym wczoraj obchodziłem urodziny. Trochę zdziwiło mnie że u mego boku nie ma ani Wiktorii, ani Olgi, szczególnie że była 7 rano. Postanowiłem jednak że pójdę normalnie na śniadanie jakby nic się nie stało. Tam wszystko się wyjaśniło, okazało się że zeszłej nocy przegięliśmy, było zbyt głośno, za dużo alkoholu, i jak się okazało za dużo narkotyków. To oznaczało, że wszyscy uczestnicy imprezy musieli wrócić do Warszawy. Rodzice Olgi i Wiktorii byli tak wzburzeni, że odebrali je w środku nocy, dlatego nie widziałem żadnej z nich. Mieliśmy godzinę na spakowanie się i wyjazd. Nie ukrywam, głupio wyszło, szczególnie dlatego że takie imprezy odbywały się na obozie od lat, a teraz mieliśmy po prostu pecha. Tak czy inaczej, to był koniec obozowej przygody, postanowiłem jeszcze szybko sprawdzić kto będzie ze mną wracał, a kogo odebrali wściekli rodzice. Krucho to wyglądało, wliczając mnie wracało 11 osób, z których znałem tylko Kingę, drobną blondynkę w moim wieku, która chyba na początku naszej znajomości się do mnie przystawiała, ale nic nigdy z tego nie wyszło. No ale przynajmniej ją znałem. Po śniadaniu bez większych problemów się spakowałem i pobiegłem szybko zając tylne miejsce w autokarze. Oczywiście Kinga mnie ubiegła i spojrzała na mnie zalotnie gdy zobaczyłem jak położyła się zajmując połowę miejsca w ostatnim rzędzie.

-Hej Kinga, co ty na to żeby podzielić się miejscem? – zapytałem szeroko uśmiechnięty

-No chyba nie – odpowiedziała równie szeroko uśmiechnięta

-Nie oszukuj mnie, pokochasz moje towarzystwo – powiedziałem i usiadłem na drugim końcu rzędu.

Zauważyłem że wcale nie była zła, wręcz przeciwnie, miała ochotę na przekomarzanie, zabawę. Schyliła się po coś do plecaka, a ja szybko, korzystając z chwili położyłem się na rzędzie siedzeń, tylko opierając głowę o szybę. Kinga od razu to zauważyła, ale roześmiała się tylko, jakby właśnie tego oczekiwała i położyła się w dokładnie tej samej pozycji po swojej stronie autokaru. Przy okazji zrzuciła z siebie sandałki i jej stopy znalazły się centralnie na moim kroczu. Już miałem coś mówić ale autokar ruszył, więc włączyłem sobie na słuchawkach muzykę i zacząłem patrzeć na pola i lasy które zaczęliśmy mijać. W pewnym momencie się tym znudziłem i postanowiłem, że spojrzę co z Kingą. Jak pomyślałem, tak zrobiłem, i uwierzcie że nie żałowałem. Kinga miała na sobie krótką zieloną mini i gdy spojrzałem na jej krocze zobaczyłem jej dłoń poruszającą się rytmicznie w jej majtkach. Nie ukrywam że bardzo mnie to podnieciło i po chwili na materiale moich krótkich spodenek pojawił się namiot, wytworzony przez mojego przyjaciela. Kinga to poczuła i zaczęła go trącać swoimi stopami, co tylko bardziej mnie nakręcało. W pewnym momencie wyjęła swoją dłoń z majtek, które powoli zdjęła, unosząc przy tym swoje nogi. W tamtym momencie szybko obejrzałem się, czy czasem nikt nie patrzy, ale nie, wszyscy siedzieli kawałek dalej i panował względny spokój. Tymczasem Kinga przeszła do konkretnych działań, pochyliła się i rozpięła mi spodnie. Jeszcze raz nerwowo się obejrzałem, ale wyglądało na to że jest bezpiecznie. Wtedy poczułem usta Kingi na moim kutasie, nie wiem czy miała już doświadczenie, ale była niesamowita, lepsza niż Olga, czy Wiktoria. Na dodatek przez cały czas patrzyła mi w oczy, a ja trzymałem ręce na jej głowie kontrolując jej ruchy. Tak jak wspomniałem, była niesamowita, lizała mi penisa od nasady po główkę przez dobre 5 minut. W pewnym momencie oderwała się ode mnie i wstała, byłem pewien że to koniec i tak już bardzo ryzykownej zabawy. Ona chyba czytała mi w myślach bo uśmiechnęła się i usiadła na mnie okrakiem. Następnie zaczęła unosić się w górę i w dół, doprowadzając mnie do zadowolenia połączonego z dreszczem emocji, jakiego jeszcze nigdy nie czułem. Była mała, a jej cipka była ciasna i cudownie zaciskała się na moim kutasie gdy w nią wchodziłem. Widziałem, że samej Kindze coraz ciężej było zachować perfekcyjną ciszę, i dyszała coraz głośniej przy każdym podskoku. Mieliśmy też sporo szczęścia, bo autokar jechał po autostradzie i dzięki temu nie musieliśmy się zastanawiać co by się stało przy nagłym hamowaniu. Tak czy inaczej ja i Kinga, oddawaliśmy się przyjemności przez dobre dwadzieścia minut, gdy nagle nie mogłem wytrzymać i trysnąłem. Praktycznie w tym samym momencie poczułem skurcz przechodzący przez całe jej ciało i opadła na mnie, cała zdyszana, z kropelkami potu na czole. Ja szybko zapiąłem spodenki i przytuliłem Kingę, odpoczywającą na mnie. Do końca podróży rozmawialiśmy i poznawaliśmy się od nowa. Kinga dużo wiedziała, okazało się że Olga mnie zdradzała, więc gdy przyjechaliśmy do Warszawy wysiadłem z autokaru z nową dziewczyną. Właśnie tak, dość niespodziewanie zakończył się mój obóz.


 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Raúl

Cześć, jak wam się podobało opowiadanie? Podzielcie się opinią w komentarzach.

Macie dla mnie jakieś propozycje tematów opowiadań? Również napiszcie o nich w komentarzach, a ja spróbuje zrealizować wasze życzenia.

Pozdrawiam

Cześć, jak wam się podobało opowiadanie? Podzielcie się opinią w komentarzach.

Macie dla mnie jakieś propozycje tematów opowiadań? Również napiszcie o nich w komentarzach, a ja spróbuje zrealizować wasze życzenia.

Pozdrawiam

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *