Ona i jej seksowne stopy

Dzień był wspaniały, było tak miło, że aż się chciało dokonać czegoś wielkiego. Wpadłem na pomysł, aby odwiedzić pewną kobietę … właściwie nie byłem pewien czy to na pewno kobieta, bo znałem ją tylko przez internet.

Jednak, kiedy rozmawialiśmy w sieci biła od jej słów niezwykła siła. Spotkaliśmy się pierwszy raz chyba grając w szachy gdzieś w sieci. Później dużo rozmawialiśmy, trochę to trwało zanim weszliśmy na temat upodobań seksualnych … a jednak okazało się, że mamy ze sobą wiele wspólnego. Opowiadałem jej o moim “bziku” na punkcie kobiecych stóp. Początkowo myślałem, że uzna mnie za jakiegoś zboczeńca, wręcz przeciwnie … podejmowała temat. A z czasem okazało się, że sama ma “pewne osiągnięcia” w tym temacie. Mówiła, że lubi ” czuć władze” pod stopami.

Przyjemność sprawia jej zgniatanie różnych rzeczy stópkami. Lubiła to do tego stopnia, że żadna mucha w jej domu nie zginęła bezpośrednio od łapki czy bambosza … łapka służyła tylko do ogłuszania, natomiast stópki dokonywały wyroku. Opowiadała jak kiedyś w jej domu pojawiły się karaluchy … do wojny z nimi używała … pończoszek i butów na wysokim obcasie. Podniecało ją to, jaką ma władze nad tymi “nędznymi robakami”, a dźwięk miażdżenia był muzyką dla jej uszu.

Właściwie to była zapaloną dominą, silną i okrutną. Lubiła dominować, zarówno nad mężczyznami jak i kobietami. Jej niewolnicy i niewolnice musiały okazywać szczególne uwielbienie jej stópkom. Lizanie i całowanie należało do codziennych obowiązków “służby”.
Posiłki dla służby były podawane na specjalnych tacach, i przed rozpoczęciem jedzenia były dokładnie rozdeptywane przez piękne stopy Pani, czasami robiła to boso a czasami w butach. Jednak zawsze najlepszy niewolnik lub niewolnica mogli dostąpić zaszczytu zlizania jedzenia bezpośrednio z jej stóp. Było to wielkie wyróżnienie. To było jak najwspanialszy deser, czasami Pani w swej łaskawości pluła do jedzenia. Świadomość jedzenia podeptanego przez jej piękne stopy jedzenia zmieszanego z jej cudowną śliną wyzwalały ogromne podniecenie u służby.

Czasem pozwalała się spuszczać niewolnikowi do swoich butów, które następnie zakładała i chodziła po domu. Następnie ten sam niewolnik lub wybrana niewolnica zdejmowała but Pani i starannie zlizywała nasienie z jej stóp, a kiedy były już czyste wylizywała to, co zostało w buciku.

Sama jednak również miała pewną słabość do stóp, lubiła czasami polizać czyjeś stópki, jednak nie służby. Miała znajomych, którzy mieli podobne umiłowania. A kiedy się spotykali, zdejmowała but swojemu koledze wpijała się w zapach jego skarpetek, zdejmowała je i ssała mu palce. Lubiła to robić, lubiła zapach męskich stóp … takich zadbanych a nie po prostu śmierdzących. Jego przyjaciółka pieściła w tym czasie jej stópki, poplamione czasami nasieniem lub śliną swojego przyjaciela.
Miała w swoim “haremie” jedną niewolnice, która uwielbiała mocną woń stóp. Czasem czekała już przy wejściu do domu na swoją Panią, żeby lizać i upajać się zapachem jej stópek, zmęczonych całym dniem spędzonym w bucikach. Co zresztą znakomicie relaksowało Panią.

Ale zdaje się, że opisując moją niezwykłą znajomą odbiegłem nieco od naszego spotkania. Musiałem zdobyć jej zaufanie skoro podała mi swój adres … ale po tylu godzinach rozmów to może być zrozumiałe. Umówiliśmy się wieczorem … pomyślałem, że będę pił więc na wszelki wypadek wybrałem się taksówką. Próbowałem ją sobie wyobrazić przez całą drogę … nigdy mi siebie nie opisała, nie mówiąc już o zdjęciu. Wreszcie dotarłem na miejsce, dom był dość przeciętny, nie odstawał od innych na tej ulicy. Zadzwoniłem do drzwi … zastanawiałem się czy otworzy mi jakiś niewolnik, już na samą myśl poczułem się dziwnie … usłyszałem kroki . . . C.D.N

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

orfeusz

feet3

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *