Obudziłem się w południe, całkowicie obolały, ale podniecony jeszcze zanim otworzyłem oczy. Słońce wpadało przez okno hotelowego pokoju, a obok leżał Kuba, nagi, z ręką spoczywającą na moich biodrach, pachnący seksem i potem z poprzedniej nocy. Przez chwilę wpatrywałem się w niego, czując, że nie chcę, żeby ten moment kiedykolwiek się kończył. Językiem przesunąłem się po jego brzuchu w dół, dotykając wargami jego kutasa, który natychmiast zaczął twardnieć. Kuba jęknął, otworzył oczy i spojrzał na mnie spod przymkniętych powiek, z tym diabelskim uśmiechem, który znałem aż za dobrze.
– Ty mała bestio…
– No to pokaż, że potrafisz – warknął, ręką mocno chwycił mnie za włosy i pchnął biodrami.
Ssanie przerodziło się w coś intensywniejszego, jego kutas wbijał się coraz głębiej, a ja czułem każdy skurcz, każdy ruch, jego jęki mieszały się z moimi, aż w końcu wyrwał się z ust i rzucił mnie na łóżko, wchodząc we mnie od tyłu brutalnie, bez czekania. Każdy ruch był intensywny, każdy uderzenie wbijało mnie w materac, a ja jęczałem bez wytchnienia, czując jak adrenalina i pożądanie płyną przez moje ciało.
– Kochasz to, prawda?
Nie mogłem odpowiedzieć – jęki i krzyki były jedynym, co wychodziło z moich ust. Pierwsza runda skończyła się, gdy obaj eksplodowaliśmy – ja na brzuch, on we mnie, mocniej niż kiedykolwiek wcześniej. Ale to był dopiero początek, bo Kuba od razu wziął mnie pod prysznic, gorąca woda lała się po naszych ciałach, a on nie odpuszczał – stałem oparty o kafelki, on napierał na mnie tak mocno, że każdy cm jego kutasa w dupie sprawiał, że jęczałem głośno. Jego ręce krępowały mnie w lekki sposób, przytrzymywał przy sobie i szeptał brudne słowa, które jeszcze bardziej nakręcały moje ciało. Obrócił mnie w stronę lustra, kazał patrzeć, jak wbijając się we mnie mocno, robi mnie na swoich oczach.
– Patrz na siebie. Widzisz, jak pięknie cię rżnę?
Potem balkon – siedziałem mu na kolanach, podskakiwałem na jego kutasie, on całował mnie po szyi, szepcząc do ucha brudne słowa, głaskał plecy, przytrzymywał, wiatr owiewał nasze spocone ciała, a ja czułem się jak w epicentrum ekstazy, ledwo trzymając równowagę.
– Nie puszczaj.
– Nigdy cię nie puszczę – odpowiedział i jeszcze mocniej wbił się we mnie.
Wieczorem przeszliśmy do stołu – położył mnie szeroko, wjechał bez ostrzeżenia, tempo było chore, każda zmiana pozycji jeszcze bardziej mnie łamała i podkręcała. Plecy, biodra, pośladki, języki, usta, dłonie – wszystko mieszało się w jednym, ciągłym wirze rozkoszy. Były orgazmy jeden po drugim, nie liczyłem już ile razy dochodziłem, ile razy on eksplodował we mnie, ale każda chwila była silniejsza od poprzedniej. Zmienialiśmy pozycje, co chwilę – na plecach, na brzuchu, na boku, na stojąco, brutalnie i czułośnie, każda minuta była kolejnym poziomem ekstazy, nasze ciała spocone, pokryte resztkami spermy, a oddechy urywane i dzikie. W pewnym momencie Kuba wziął cienką opaskę na oczy, zawiązał mi ją i wbił się we mnie w zupełnie nowy sposób – nie wiedziałem, kiedy i gdzie uderzał, a każda fala jego ruchów wbijała mnie w materac jeszcze mocniej. Szeptał do mnie brudne słowa, jednocześnie pieścił całe moje ciało, łamał mnie i składał z powrotem, a ja nie mogłem przestać jęczeć ani myśleć o niczym innym.
– To koniec – wyszeptał. – Ale nie dla nas. Nigdy.
Wystrzelił we mnie, a ja doszedłem razem z nim, tak mocno, że ciemność zatańczyła mi przed oczami. Upadliśmy na łóżko, ciała zlane potem, oddechy ciężkie, serca bijące jak szalone. Leżeliśmy w ciszy, dopóki Kuba nie objął mnie i nie powiedział spokojnie:
– Wiktor, przejebaliśmy razem setki chwil, ale ta była najważniejsza. Po tym nie ma odwrotu. Jesteś mój. Na zawsze.
Patrzyłem na niego, wyczerpany, ale szczęśliwy. Wiedziałem, że to, co przeżyliśmy, było czymś więcej niż tylko seksem – eksplozja uczuć, emocji i pożądania, które rozwaliły nas od środka i poskładały na nowo, rozpoczynając nowy rozdział naszego życia z hukiem, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy, i wiedziałem, że żaden z nas nigdy tego nie zapomni.
KONIEC
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Jest to ostatnia część przygód chłopaków ale nie martwcie sie, wkrótce poznacie historię kogoś innego 🙂
Leave a Reply