Dawno, dawno temu… 18. – Pinokio

Dawno, dawno temu…w małym włoskim miasteczku żył stary stolarz o imieniu Geppetto. Pewnej nocy, patrząc na najjaśniejszą gwiazdę na niebie, wypowiedział swoje największe marzenie.

– Och…jakże bardzo pragnę, żeby Pinokio był prawdziwym chłopcem. – westchnął Geppetto, trzymając w rękach świeżo wykończoną drewnianą marionetkę.

Tej samej nocy, gdy Geppetto już spał, pojawiła się Błękitna Wróżka. Dotknęła marionetkę różdżką i rzuciła czar:

– Mała marionetko z drewna…będziesz żyć, ale aby stać się prawdziwym chłopcem, musisz na to odpowiednio zasłużyć.

Wtedy za pomocą czarów sprawiła że marionetka ożyła. Pinokio otworzył oczy i zaczął się poruszać. Był cały zrobiony z drewna.

– Jestem prawdziwy! Jestem prawdziwy! – wykrzykiwał z radością.

– Nie całkiem jeszcze. – uśmiechnęła się Wróżka.

Wtedy jeszcze czary Wróżki sprawiły że konar Pinokia znajdujący się między nogami był sztywny i twardy. Przypominał kształtem penisa.

– Teraz gdy tylko skłamiesz twój konar urośnie. Musisz mówić prawdę i zasłużyć na to aby być prawdziwym chłopcem.

– Ale ja jestem prawdziwym chłopcem.

Wtedy konar Pinokia urósł o kilka centymetrów. Wróżka uśmiechnęła się na ten widok.

– Widzisz? Jeszcze nie jesteś prawdziwym chłopcem. Udowodnię ci to.

Wtedy Wróżka dotknęła dłonią jego konara. Był nawet długi. Uklęknęła przed nim. Za pomocą magii zniknął jej ubiór. Ułożyła kutasa Pinokia między swoje piersi. Zaczęła nimi poruszać po drewnianym trzonie.

– Podoba ci się, co? – spytała z uśmiechem.

– Nie skąd… – skłamał Pinokio, zawstydzając się.

Wtedy jego kutas znowu urósł kilka centymetrów.

– Pinokio…miałeś nie kłamać. No ale coś trzeba z tym zrobić.

– Ale co mam robić?

– Ja się tym zajmę. – powiedziała Wróżka.

Wtedy ustala nad Pinokiem okrakiem. Kucnęła i zaczęła pocierać jego trzon o swoje wejście do cipki.

– Przyznam twój konar jest gruby. – powiedziała po czym włożyła go do środka. Poczuła jak ją cały ją wypełnia.

– Ooooooggghh… – jęknęła z rozkoszy.

Zaczęła poruszać tyłkiem w górę i w dół. Kutas Pinokia wchodził do środka. Cały ją wypełniał. Był mocny i bardzo twardy. Jednak nie miał tego co większość, ale dla wróżki był idealny. Pinokio jednak nie odczuwał takiej przyjemności jak ona. Po dłuższym czasie wróżka osiągnęła swoje spełnienie, po czym zeszła z konara Pinokia. Ten był oplepiony jej soczkami. Wtedy też zauważył że jego konar mu zmalał.

– Jesteś naprawdę niezwykły Pinokio, jednak musisz zasłużyć na to abyś był prawdziwym chłopcem. Wtedy zrozumiesz co ja czuję.

– Ale co mam zrobić żeby stać się prawdziwym chłopcem?

– Aby ci pomóc, wyznaczę ci świerszcza jako przewodnika. Będzie twoim sumieniem.

Następnego ranka Geppetto nie mógł uwierzyć własnym oczom.

– Pinokio! Żyjesz! Jutro pójdziesz do szkoły jak prawdziwy chłopiec.

Ale po drodze do szkoły Pinokio spotkał Lisa i Kotkę, którzy mieli inne plany. Wyglądali jak ludzie kobieta i mężczyzna jednak z twarzami lisa i kota.

– No proszę. Widzisz Kotko, kogo my tutaj mamy. – powiedział Lis. f

– Faktycznie Lisie. Niby chłopiec, ale z drewna.

– Jestem Pinokio. Niedługo będę prawdziwym chłopcem.

– Prawdziwym chłopcem, mówisz? A to ciekawe kim jesteś.

– Jestem marionetką.

– Interesujące. Jeszcze nie widzieliśmy marionetki. Chodź z nami Pinokio.

Wiedziony ciekawością poszedł za Lisem i Kotką poszli razem w ciemną alejkę. Pinokio zignorował wołanie świerszcza.

– A cóż to takiego? – wtedy Kotka zwróciła uwagę na jego konara.

– Chyba wiem co to jest. – powiedział Lis z chytrym uśmiechem. Kotka była zdumiona wielkością konara i go dotknęła.

– Jest twardy i z drewna. Sprawdźmy czy działa jak prawdziwy. – powiedziała.

Wtedy zdjęła swoje ubranie. Pinokio ukazało się jej jędrne ciało. Duże piersi, owłosiona cipka i okrągły tyłek.

 – Śmiało Pinokio. – namawiał Lis.

Pinokio spodobał się ten widok. Szybko podszedł i zaczął lizać piersi Kotki. Mimo że był z drewna czuł smak piersi Kotki. Kotce także się to podobało. Dłoń Pinokia zeszła na dół do jej cipki. Zaczął wkładać do niej swoje palce. Kotka odczuwała przyjemność. W tym czasie Lis podszedł do niej z tyłu i również odsłonił swoje ubranie, ukazując swojego sztywnego kutasa. Zaczął masować piersi Kotki. Ona zapała penisa Lisa i masowała go po całości.

Drugą dłonią złapała kutasa Pinokia.

Zamruczała gdy on pieścił jej cycki.

Uklękła przed kutasem Pinokia i zaczęła go lizać po główce. Był drewniany, ale Kotce to nie przeszkadzało. Wsadzała głębiej jego penisa.

– Hej. Wiem że mojego też lubisz.

Wzięła kutasa Lisa i wsadziła do ust. Obciągała i wsadziła całego.

Potem przechodziła raz na kutasa Lisa i raz na Pinokia. Lizała bardzo zachłannie.

Wypuściła w końcu penisa Lisa z ust.

Usiadł na ziemii i Kotka podeszła do niego na czworaka. Wzięła znów jego kutasa do ust i zaczęła dalej obciągać.

– Hej mistrzu…wejdź tutaj. – wskazała na swoją cipkę.

Pinokio wtedy podszedł od tyłu i wsadził jej swojego fiuta, po czym zaczął od razu posuwać ją szybko.

– Mmmm…. – zamruczała Kotka.

Pinokio posuwał się do przodu i do tyłu. Nie rozumiał co czuła Kotka, wiedział jedynie że sprawia jej przyjemność. W końcu przestał gdy, ona skończyła mu obciągać i wstała z kolan. Obróciła głowę do Pinokia.

– Wkładałeś go już tutaj? – spytała Kotka, pokazując mu drugą dziurkę.

– Ymm…no pewnie. – skłamał Pinokio, a jego kutas powiększył się.

– Uuu…podoba mi się.

– Dalej, mistrzu. – zachęcał Lis.

Kotka weszła okrakiem i wsadziła kutasa Lisa sobie w cipkę. Pinokio podszedł od tyłu i wsadzał łagodnie swojego penisa do jej odbytu. Przesuwał powoli, aż po kilku minutach wszedł cały.

– Ooooogghhhh…jest duży…

Wtedy zaczął posuwać jej tyłek, tak jak wcześniej cipkę. Poruszał się tak szybko, że Kotka szybciej poruszała się też na fiucie Lisa.

– Oooghhh…

Kotka jęczała. W końcu głośno zamruczała i zaczęła się trząść. Jej spełnienie nadeszło szybko. Lis także doszedł w jej cipce. Biedny Pinokio, ze względu że jej z drewna nie osiągnął spełnienia.

– Jesteś nawet fajną marionetką. Nie chcesz się z nami przejść?

– Ale powinienem iść do szkoły.

– Szkoła? Po co ci szkoła? Chodź z nami do teatru marionetek Stromboli!

– Ale obiecałem ojcu… – zawahał się Pinokio.

– Słuchaj swojego serca, nie głowy! – przekonywał Kot.

Świerszcz próbował ostrzec Pinokia, lecz ten znów nie posłuchał i poszedł z oszustami. W teatrze Stromboli najpierw był zachwycony występami Pinokia, ale gdy skończył się spektakl, zamknął go w klatce.

– Będziesz dla mnie pracował na zawsze! – zaśmiał się złowrogo.

W domu Geppetto szukał swojego syna wszędzie. Zdesperowany, wypłynął łodzią na ocean, aby go odnaleźć.

W końcu Pinokio udało się wydostać z klatki. Po uwolnieniu Pinokio znów spotkał Lisa i Kotkę, którzy przekonali go, żeby pojechał na Wyspę Przyjemności.

– Tam są tylko zabawa i różne pokusy. Tam odkryjesz swoje przyjemności. – kusili.

Na wyspie Pinokio zaprzyjaźnił się z Knotem, nieposłusznym chłopcem. Bawili się wspaniale. Wyspa była spełnieniem marzeń. Było na niej wielu chłopców. Wokół nich było pełno nagich kobiet które dostarczały im niezwykłych przyjemności. Przed nimi były boginie z krągłymi ciałami i jędrnymi cyckami.

– Chodźcie tutaj, a zaznacie przyjemności. – powiedziała jedna z nich.

Szybko zaczęła namiętnie się całować z Pinokio. Ten zjechał na dół, dorywając się do jej soczystych piersi. Czuł jej smak. Kobieta jęczała z zachwytu. Szybko położyli się na łóżko. Obok była kobieta, która zdjęła spodnie Knotowi i zaczęła mu obciągać. Po chwili Pinokio obrócił się z kobietą i położył ją na plecy. Rozchylając jej nogi i używając ręki oraz ust zaczął lizać jej cipkę. Zaczęła jęczeć z rozkoszy. Pinokio zaczął ssać jej łechtaczkę. Dotykała piersi z przyjemności.

Po oderwaniu się od niej Pinokio podniósł jej obie nogi do góry i przyłożył fiuta do jej wejścia.

– Oh tak…chcę poczuć tego twardego konara.

Szybko zaczął ją posuwać, a ta jęczała z zachwytu. Posuwał ją mocno. Jego drewniany, twardy kutas wypełniał ją całą. W końcu zaczął przyśpieszać, co wzmogło doznania. Obok też było dużo przyjemności. Druga kobieta wsadzała kutasa Knota do ust. Poruszała szybko głową w górę i w dół. Dołożyła też ruchy ręką.Po chwili wyciągnęła i lizała go po całości.

Po chwili okrakiem na nim usiadła. Ten cicho jęknął i po czasie zaczął ruszać biodrami. Kutas Knota, który był sporych rozmiarów, wchodził cały i wypełniał pochwę kobiety. Zaczęła krzyczeć z rozkoszy.

– Oooooghhh…oooogghh…

Na jednym łóżku Pinokio i Knot doznawali przyjemności. Niedaleko nich było też wiele innych nagich kobiet. Te zajmowały się innymi chłopcami, a niektóre dogadzały sobie nawzajem. Wszystkie były bardzo piękne. Miały jędrne piersi i okrągłe tyłki.

W końcu kobieta obok Pinokia położyła się na łóżku, a Knot rozszerzył jej nogi i wszedł do końca. Druga kobieta natomiast ułożyła się nad nią i wypięła tyłek w stronę Pinokio. Ten to wykorzystał i włożył drewnianego kutasa do jej cipki.

Soczki jednej kobiety skapywały na twarz drugiej. Jednak Pinokio nie odczuwał żadnych przyjemności. Przez to że nie miał prawdziwego kutasa. Jednak w jego głowie wyobrażał sobie że odczuwa przyjemność. Ale to nie było to samo.

Po jakimś czasie Knot zamienił się z Pinokio na kobiety. Knot zaczął posuwać kobietę od tyłu.

Pinokio razem ze swoją kobietą był w tej samej pozycji co Knot i druga kobieta. Wchodził w nią mocno.

– Oooooooggghhhh….

– Ooooooogggghhhhhh…

Jęki kobiet mieszały się ze sobą. Pinokio posuwał równie mocno co poprzednią. Obie panie zaczęły się całować. Jęczały też z rozkoszy. Po czasie Pinokio położył się na plecach, a kobieta usiadła na jego fiucie.

Druga z kobiet zaczęła językiem lizać po cipce, a także dotykać fiuta Pinokia. W tym samym czasie Knot w nią mocno wchodził.  

W końcu rozległ się ich przeciągły krzyk, który oznaczał, że kobiety jednocześnie osiągnęły spełnienie.

W końcu wyjęli kutasy z ich cipek. Knot osiągnął spełnienie, a jego nasienie wylądowało na twarzach kobiet. Pinokio niestety nie osiągnął tego.

– Nie martw się… jeszcze to osiągniesz. – pocieszał go Knot.

Dni im mijały na takich przyjemnych rozkoszach. Codziennie mieli inne kobiety. Każdy z chłopców czuł się jak w raju. Pinokio też był szczęśliwy, chociaż nie mógł osiągać swojego spełnienia. Jednak z czasem też zaczęli się zamieniać w osły za karę za lenistwo i rozpustne życie.

– Świerszczu…ratuj! – wołał Pinokio, gdy zauważył oslę uszy.

Świerszcz pomógł mu uciec z wyspy, zanim przemiana się zakończyła.

Gdy wrócili do domu, zastali tylko list. Niebieska Wróżka napisała, że Geppetto popłynął go szukać i został połknięty przez wieloryba. Pinokio ruszył, aby uratować ojca. Odnalazł wieloryba i pozwolił się połknąć. W brzuchu wieloryba znalazł Geppetta i Figaro. Gepetto był szczęśliwy widząc syna. Pinokio wymyślił sposób, aby wydostać się z brzucha wieloryba.

Gdy razem się wydostali postanowili wrócić do domu.

Tam w nocy jak już domownicy spali do Pinokia przyszła Błękitna Wróżka. Pinokio obudził się.

– Pinokio udowodniłeś, że zasługujesz na to, by być prawdziwym chłopcem.

Dotknięcie różdżki sprawiło że Pinokio, stał się prawdziwym chłopcem z krwi i kości.

– Tak! Jestem prawdziwy! – krzyknął Pinokio.

Pinokio zauważył że Wróżka także sprawiła że jego kutas stał na baczność. Był całkiem prawdziwy, czemu Pinokio nie mógł uwierzyć. Dotykał go ze zdziwienia.

– Teraz jestem taki jak wszyscy inni.

– Tak Pinokio. Teraz zobaczysz jak to jest poczuć to co wszyscy. – powiedziała Wróżka.

Tak samo jak wcześniej gdy go ożywiła, magia sprawiła że jej odzienie zniknęło. Była znów przed nim całkiem naga. Pinokio znów zobaczył jej duże piersi i owłosioną cipkę.

Zaczęli się namiętnie całować. Pinokio dotykał Wróżkę po jej piersiach oraz cipce. Ta szybko przeniosła ręce na jego kutasa, którym to zaczęła poruszać w górę i w dół. Wróżka położyła się na brzuchu i wzięła kutasa Pinokio do ust. Połykała go w całości liżąc z każdej strony. Pinokio sprawiała tym samym przyjemność. Odczuwał jej język po całym fiucie. W końcu coś czuł. Po jakimś czasie położyła się na plecach i rozłożyła nogi. Wtedy Pinokio wsunął się prosto do jej cipki. Poruszał się w górę i w dół. Jęczała z przyjemności.

– Oooooooogghh…aaaaaaagghhhh…

W końcu położyła Pinokia na plecy, a sama okrakiem usiadła na jego kutasie. Zaczęła się poruszać w górę i w dół wprowadzając kutasa bardziej w jej cipkę. Czuła niezwykłą przyjemność. Pinokio także odczuwał w końcu tą przyjemność z udanych stosunków. Wróżka masowała się po piersiach. Kutas Pinokia całkiem ją wypełniał. Jęczała z doznawanej przyjemności. Trudno jej było wytrzymać. Pinokio w końcu przewrócił ją tak że teraz wypinała tyłek w jego stronę. Nie czekając wszedł do środka jej cipki i znowu posuwał ją coraz szybciej i szybciej. Wchodził w nią głęboko. Wróżka już nie wytrzymywała.

– O tak…o tak Pinokio… – sapała.

Czuła się wspaniale. Po jakimś czasie osiągnęła spełnienie. Po jakimś czasie i Pinokio osiągnął swoje spełnienie w środku cipki Wróżki. Drżał cały tak samo jak ona. W końcu wyszedł z niej. Nie mógł w to uwierzyć. Czuł się niesamowicie.

– To było niezwykłe.

– To prawda. Teraz odczułeś przyjemność z bycia prawdziwym chłopcem.

– Tak! Dziękuję ci Wróżko.

– Nie musisz dziękować Pinokio. To ja powinnam dziękować. I pamiętaj bądź teraz grzeczny i postępuj słusznie.

– Obiecuję. – powiedział Pinokio, a wróżka od niego odeszła.

Gepetto rano odkrył że Pinokio został prawdziwym chłopcem. Razem już tworzyli rodzinę. Pinokio był już grzeczny i dobry w swych uczynkach. Jednak spodobało mu się to że w końcu mógł odczuwać przyjemność. Więc często z tego korzystał.

Pinokio żył długo i szczęśliwie.

Koniec

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Author M

Kolejna parodia tym razem bajki o Pinokio.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *