Przyjaciolka corki

– Nie spotykacie się z Agatą na serio, prawda? – spytała Franka Marysia, najlepsza przyjaciółka jego córki.

Siedzieli razem w kuchni, po tym jak zaprosił ją na kawę. Ładna blondynka przed chwilą zadzwoniła do drzwi, mając nadzieję, że jego córka jest już w domu, bo chce iść z nią na zakupy. Jednak córka była cały dzień poza domem i miała wrócić dopiero późnym wieczorem. Agata był koleżanką z pracymężczyzny, spotkał się z nią dwa razy, ale łączył ich tylko seks, bardzo fajny seks… Zaprosił Marysię na drinka, bez żadnych ukrytych intencji. Dziewczyna była jak druga córka, będąc z nimi od małego. Często zasiadała u nich do obiadu, a jego córka zostawała u niej na noc. Chociaż obie studiowały na różnych uniwersytetach, ich przyjaźń zdawała się trwać. Regularnie się odwiedzały, a kiedy w weekendy nie było rodziców, często wychodziły razem, albo oglądały Netflixa. Maria była uroczą młodą kobietą i Franciszek zawsze świetnie się z nią dogadywał. Dość wysoka, szczupła, długie blond włosy, malenka dupcia, fajny biust i długie, bardzo zgrabne nogi – to wszystko podziwiał, przyglądając się dziewczynie.

Teraz patrzyła na mężczyznę ze szczególnym zainteresowaniem, z jakimś błyskiem w oczach. Nie wydało mu się to szczególnie dziwne, ponieważ jego córka powiedziała mu w poprzedni weekend, że opowiedziała Marii, jak bardzo ojciec potrzebuje kobiety…. Po dość bolesnym rozwodzie rzucił się w wir pracy i nie dał sobie czasu na myślenie o jakiejkolwiek nowej znajomości, a co dopiero o związku.

– Chyba znowu rozmawiałaś z Alicją, która również martwi się o mnie – powiedział ze śmiechem.

– Tak, to prawda – powiedziała Maria, uśmiechając się i chyba zaczynając ostrożnie flirtować.

– Po prostu nie rozumiem, dlaczego taki przystojny mężczyzna jak ty nie ma innej kobiety w każdy weekend – cały czas uśmiechała się szeroko, oblizując języczkiem dolną wargę.

Franek spojrzał na dziewczynę.

– Nie flirtujesz ze mną, prawda, młoda damo?

Starał się brzmieć surowo, ale w głębi duszy uważał za ekscytujące to, że piękna dwudziestolatka uważa go za atrakcyjnego. Maria musiała doskonale go odczytać, bo kontynuowała niewzruszona.

– Przykro mi to mówić, ale to prawda. Zawsze uważałem cię za bardzo atrakcyjnego mężczyznę, a nawet kiedyś się w tobie podkochiwałam

– Przestań tak mówić – powiedział Frank ze śmiechem. – Czuję się już taki stary.

– Och, nie! Zawsze strasznie mnie podniecają starsi mężczyźni – powiedziała, pochylając się, żeby ojciec jej najlepszej przyjaciółki mógł zobaczyć jej dekolt.

Frankowi na chwilę zabrakło słów. Nie uprawiał seksu od dawna i jedyne, co robił od czasu do czasu, to masturbował się, gdy czuł na to ochotę. Teraz flirtowała z nim bardzo atrakcyjna młoda kobieta, a on już zdał sobie sprawę, że nie ma nic przeciwko seksowi z nią.

– No cóż, to bardzo miłe, co mówisz – powiedział, próbując obrócić to w żart. – Jestem jednym z nich i uważam, że to urocze, że się we mnie podkochiwałeś. Może zdobędę wszystkie twoje przyjaciółki z liceum – roześmiał się.

– Mówisz o czasie przeszłym – powiedziała Marysia wstając i podchodząc do niego. – Może to zauroczenie jeszcze się nie skończyło, a ty jesteś moim ulubionym starszym mężczyzną? – podeszła zupełnie blisko do mężczyzny.

Twarz Franka lekko się zarumieniła i postanowił poczekać jeszcze chwilę, żeby zobaczyć, jak to się dalej potoczy. Wiedział, że podniecanie się najlepszą przyjaciółką córki, która wyraźnie dawała mu do zrozumienia, że ??chce się z nim kochać, jest bardzo niestosowne. Dla niego w tamtej chwili była piękną młodą kobietą, która czekała na twardego jak skała kutasa. Czuł, jak jego zdolność do podejmowania właściwych decyzji szybko maleje. Ostatnia próba odwrócenia losu nie powiodła się, głównie dlatego, że w tej chwili język Marii odnalazł jego. Nagle całowali się namiętnie w kuchni, ich dłonie błądziły po swoich ciałach. Napięcie seksualne w powietrzu nagle eksplodowało, a on chętnie pozwolił przyjaciółce córki zaciągnąć się do sypialni. Tam popchnęła go na łóżko i szybko zdjęła mu buty, spodnie i bieliznę, robiąc mu loda. Było to tak niesamowicie przyjemne, że Franek zapomniał o całym świecie. Gdyby jego była żona potrafiła robić takie fellatio, prawdopodobnie nadal byliby małżeństwem. Jednak seks małżeński wydawał mu się dość trudny i kończyli w łóżku tylko raz na dwa miesiące, by skonsumować swoje igraszki. Jak mogłoby się wydawać, eks małżonka również uprawiała seks bez namiętności i ochoty.

Maria to zupełnie inna historia. Piękna młoda blondynka włożyła w to całą swoją pasję, próbując dać Frankowi maksimum przyjemności. Już miał ją ostrzec, żeby przestała mu tak intensywnie obciągać , bo inaczej spuści się jej do ust, gdy wypuściła jego penisa.

– Czas wziąć się do roboty – powiedziała pożądliwie, podchodząc do szafki w sypialni i opierając się o nią.

Nawet się nie rozebrała, tylko uniosła sukienkę. Nie miała na sobie bielizny, więc mógł wbić się w nią głęboko jednym pchnięciem. Dał z siebie wszystko i z wykrzywioną miną pieprzył ją mocno. Maria jęknęła z przyjemności i doszła szybciej, niż się spodziewała. Franek pomyślał, że musi przestać, bo po tych kilku razach, gdy jego była żona miała orgazm, natychmiast przestała uprawiać seks, bo wszystko stało się zbyt drażliwe i zbyt kłopotliwe, narzekała, że wszystko ją boli i nie ma się do niej zbliżać. Co z tego, że jeszcze się nie spuścił, kutas sterczał jak kołek i oczekiwał dalszego ciągu. Franciszkowi nie pozostawało nic innego, jak tylko własna dłoń…

Marysia jednak głośno zastanawiała się, dlaczego przestał pieprzyć i że musi szybko zacząć. Franek na chwilę przerwał swój seksualny trans, ale szybko wrócił do formy. Śliczna przyjaciółka jego córki leżała teraz na łóżku z nogami w górze, a on kontynuował szybkie ruchanie. Czuł, że zaraz dojdzie i nie był jedyny. Laska była zajęta „ustawianiem” czasu swojego drugiego orgazmu tak, aby oboje doszli jednocześnie. Naprawdę wydawało się, że czyta w jego myślach jak w książce, bo w chwili, gdy wykonał kilka ostatnich, potężnych pchnięć i doszedł w niej, przeżyła swój drugi orgazm. Dość intensywny, gdy objęła go ramionami i podciągnęła się. Frank automatycznie ją podtrzymał i poczuł, jak paznokcie młodej kobiety wbijają mu się w plecy. Pozostali w tej pozycji przez kilka długich chwil, aż Franek ostrożnie ułożył ją z powrotem na łóżku.

Położył się obok niej i przejął kontrolę nad śliczną blondynką. Był już zbyt podniecony, by martwić się seksem z przyjaciółką córki. Rozebrał ją całkowicie, po czym rozchylił jej nogi i skierował głowę w stronę cipki. Jego język szybko odnalazł łechtaczkę i zaczął ją delikatnie lizać.

– O tak, to takie dobre, właśnie dlatego kocham starszych mężczyzn, którzy wiedzą, co robią – jęknęła dziewczyna, rozkoszując się językiem Franka.

Mężczyzna lizał różową szparkę, wsuwał w nią język, drażnił i ssał łechtaczkę. Po chwili przeszedł na drugą dziurkę, też lizał i wsuwał język, jednocześnie drażnił palcami pipkę. Nie wytrzymał dłużej, podniósł się i jednym, gwałtownym ruchem wszedł w ciasna pupę. Laska wrzasnęła głośno, ale zaraz się uspokoiła, jęczała tylko w rytm jego ruchów.

– Tak, tak, tak, ruchaj mnie mocno… Mamo, jak mi dobrze…Franiu, jeszcze, chcę cię czuć w żołądku, o tak…

Nie trwało to długo, kiedy znowu miała potężny orgazm, a mężczyzna spuścił się w zgrabny tyłeczek. Poruszał się w nim jeszcze kilka razy, wyciągnął pomału opadającego kutasa, położył obok dziewczyny. Patrzył w jej zamglone jeszcze oczy, musiała mieć naprawdę ogromny orgazm. Maria leżała bez ruchu, była zachwycona możliwościami i umiejętnościami Franciszka. Gdyby to od niej zależało, to nie byłby ostatni raz, kiedy będzie się bawił jej cipką.

Zaplanowała uwodzenie ojca swojej najlepszej przyjaciółki w najdrobniejszych szczegółach. Od tygodnia wiedziała, że ??przyjaciółki nie będzie w domu, przed wizytą dobrała odpowiednią sukienkę, którą można błyskawicznie zdjąć; nie miała na sobie bielizny i zadbała o głęboki dekolt, który dodawał jej uroku. Przed wyjściem podziwiała siebie w lustrze i od razu wiedziała, że mężczyzna ??nie będzie w stanie jej się oprzeć. To okazało się prawdą, więc teraz mogła przejść do drugiej części swojego planu: prawdziwego związku. Wiedziała, że ??to będzie bardzo trudne, ale omówiła to z najlepszą przyjaciółką, córką Franciszka, która powiedziała jej, że ma coś nie tak z głową. Później stwierdziła, że ?niech Maria robi to, co musi, a dopóki uszczęśliwia ojca, nie obchodzi jej to.

Dopiero późnym wieczorem przestali uprawiać seks, ponieważ jego córka miała właśnie wrócić do domu. Żegnając się, delikatnie ścisnęła delikatnie obolałe już jądra po raz ostatni i zapytała, czy miałby coś przeciwko, gdyby wpadła w poniedziałek. Miała wolny tydzień, a jej współlokatorka z akademika była w trakcie egzaminów, więc spędziła cały tydzień i kolejny weekend, ucząc się w swoim pokoju studenckim.

– To bardzo dobry pomysł– powiedział szczerze Franek, który gdzieś w podświadomości czuł, że chyba zakochał się w pięknej młodej kobiecie. Postanowił ostrożnie sprawdzić, co się stanie, albo czy odnajdzie się w nowym związku z sympatyczną, miłą i niezwykle seksowną przyjaciółką córki

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Jan Sadurek

To opowiadanko gdzieś znalazłem, trochę je zmieniłem i jest.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *