Nie-zwykla Rodzina cz 139. – Nakrycie przez kumpla

Gdy rozległ się dzwonek do drzwi, od razu poszedłem, aby je otworzyć. Gdy to zrobiłem, zobaczyłem mojego kumpla, Dylana. Zanadto się nie zmienił. Wciąż napakowany, blond włosy miał nieco dłuższe.

– No siema, stary. – powiedziałem, po czym przybyliśmy sztamę.

– Siema. No to co, gotowy?

– Jasne, chodź. – zaprosiłem go do środka.

Dzisiaj go zaprosiłem do siebie, do domu, bo mieliśmy pogadać i przy okazji sobie trochę pograć. Zobaczyłem wtedy, jak moja siostra ubrana praktycznie w samym staniku i bieliźnie, szwenda się po kuchni. Widziałem, że Dylan ucieszył się jak ją zobaczył. Cassie, gdy go zobaczyła, jedynie uśmiechnęła się. W ogóle nie kryła zażenowania.

– O cześć Dylan. Dawno cię nie widziałam.

– Hej Cassie. – powiedział Dylan. Widziałem, że nie spuszczał z niej wzroku.

– No dobra stary, to idziemy co? – powiedziałem, lekko chichocząc przy tym.

Razem poszliśmy do mojego pokoju, aby pograć sobie w gry. Odpaliłem konsolę i już się przygotowaliśmy.

– Przyznam, twoja siostra to dalej niezła dupa jest.

– No wiem…

– Rozumiem, że dalej to robicie? – spytał się. Wiedziałem, o co mu chodzi.

– No znasz nas Dylan.

– No to jak tam było na studiach z nią? Bo mało mówiłeś.

– Stary, było zajebiście.

– No to mów. Co tam się działo?

Wtedy streszczałem mu historię tego, co działo się na studiach. Opowiedziałem mu o Nagim Wyścigu i wszystkich szalonych imprezach. Pokazałem zdjęcia, a także opowiedziałem o szalonej orgii.

– O kurwa stary… szkoda, że mnie tam nie było.

– No żałuj. Nieźle było.

– A ty i Cassie razem?

– No. Nikt nie skojarzył, że się ruchamy. A ruchaliśmy się przez cały dzień nawet.

– O kurwa…

– Dobra, ale cały czas ja, co u ciebie? Coś się działo?

– U mnie nic nowego. W warsztacie dzień jak co dzień. – Dylan zaczął pracę w warsztacie, tutaj w mieście.

– Także nuda… znaczy nie do końca. Moja siostra przyjeżdża w następnym tygodniu.

– Danielle? Rety dawno jej nie widziałem.

– No trochę jej nie było, ale w końcu przyjeżdża.

Danielle jest starszą siostrą Dylana. Opowiadał mi, że studiowała za granicą i robi karierę w korporacji. Fajnie było, że przyjeżdża. Bardzo ją lubiłem. No ja jak to ja. Lubiłem się patrzeć na jej świetne, dorosłe ciało.

Wtedy zaczęliśmy już grać. Widać Dylanowi spodobało się to, co ja miałem na studiach i dalej podobała mu się Cassie. Gdy o niej pomyślałem akurat weszła do pokoju. Nic się nie przebrała. Od razu Dylan zwrócił na nią uwagę. Szczególnie na jej jędrne cycki i okrągły tyłek.

– Alan pomożesz mi potem z obiadem? – spytała.

– Jasne, ale później. Teraz gram z Dylanem.

– Dobra, spoko. – wtedy widziałem, jak puszcza oczko mojemu kumplowi. Ten się uśmiechnął i zaraz potem nas zostawiła.

– Kurde ostra jest. Chętnie bym ją przeleciał.

– A podobno to ja jestem napaleńcem.

– Bo jesteś, po tym, co mi mówisz. – wtedy razem się zaśmialiśmy.

Nagle Dylanowi zawibrował telefon. Przeczytał szybko wiadomość.

– O stary… muszę na iść do domu.

– Teraz stary?

– No muszę jedną rzecz zobaczyć. Mama o nią prosiła.

– No dobrze.

– Nara. – wtedy Dylan wyszedł, oczywiście po drodze, mijając Cassie, która szła do pokoju.

– Już wychodzisz Dylan?

– Muszę zobaczyć pewną rzecz dla mamy w domu.

– Dobra, to na razie.

– Na razie. – powiedział Dylan, potem szybko wyszedł od nas z domu. Cassie stała w progu drzwi od pokoju.

– No to sobie pograliście.

– No dobrze…Cass. Już nie musisz mnie nachodzić. Zaraz ci pomogę z obiadem.

– Obiad może poczekać.

Delikatnie powolnym krokiem podeszła do mnie, po czym usiadła okrakiem na moich kolanach.

– Mamy trochę czasu. Masz okazję zerżnąć mnie porządnie.

– Nie musisz mnie namawiać. – powiedziałem, po czym zaczęliśmy się całować.

Szybko pozbyłem się jej stanika. Dorwałem się do jej nagich piersi. Zacząłem je lizać i całować. Masowałem jej piersi w dłoniach. Cassie jęczała z przyjemności. Zaraz potem położyłem ją na plecach, na łóżku. Zdjąłem jej majtki i rozchyliłem nogi. Szybko dobrałem się do cipki. Zacząłem ją tam lizać i pieścić. Wkładałem język do środka. Cassie zaczęła robić się mokra. Ssałem jej łechtaczkę, smakowała obłędnie. Sapała z przyjemności.

– Och Alan… Wejdź już we mnie… – jęczała.

Szybko zdjąłem moje spodenki. Mój fiut był już w pełni naprężony i gotowy. Cassie spodobał się ten widok. Nie czekając wziąłem jej jedną nogę na bark, po czym włożyłem fiuta do środka. Zacząłem ją posuwać. Z początku wolniej, potem zacząłem przyśpieszać.

– Och… oooghh… oo tak… mocniej… – jęczała Cassie.

Przyspieszyłem moje ruchy. Zaczynałem mocniej ją ruchać. Rżnąłem ją porządnie. Cassie wierciła się i masowała po piersiach.

– Oooghhh… o tak…

– O kurwa…
Wtedy spojrzeliśmy razem w stronę drzwi. Stał w nich Dylan z rozszerzonymi oczami. Widziałem, jak kutas stał przez jego dresy.

– O kurwa Dylan… jednak jesteś.

– T… tak… fałszywy alarm. Serio szybcy jesteście. Chwilkę mnie nie ma, a wy już się ruchacie.

– No sam widzisz. Jak człowiek chce… – powiedziała Cassie, śmiejąc się.

Ja wtedy wyjąłem fiuta z jej cipki, po czym Cassie wstała.

– Czekaliście tylko jak wyjdę.

– Mhm… ale w sumie jak tu jesteś można to wykorzystać. – powiedziała Cassie, zagryzając wargę.

Podeszła do Dylana i pocałowała go z języczkiem. Ten to oczywiście odwzajemnił. Ręce mu schodziły do jej tyłeczka.

– To, co chłopcy… zerżnięcie mnie jak dawniej? – powiedziała.

Nie czekając na odpowiedź, uklęknęła przed Dylanem rozpięła jego spodnie i je zdjęła. Jego fiut był już twardy i gotowy. Spodobało się to Cassie.

– Mmmm… – zamruczała jedynie, po czym zaczęła lizać go po główce. Z czasem siostra wsadzała głębiej jego penisa.

Lizała po trzonie i wsadzała głębiej do ust. Podszedłem bliżej nich i przystawiłem kutasa bliżej twarzy Cassie. Ona wyjęła fiuta Dylana z ust i obciągała teraz mojego. Czułem jej usta na penisie. Obciągała i wsadziła całego. Potem przechodziła raz na kutasa kumpla i raz na mojego. Tak jak kiedyś. Ośliniła oba, tak że ślina skapywała jej po brodzie i na podłogę. Lizała bardzo zachłannie.

Wypuściła w końcu mojego penisa z ust.

– Chodźcie… – powiedziała do nas.

Usiadłem na łóżku i siostra znów wzięła mojego penisa do ust i zaczęła dalej obciągać. Dylan wtedy podszedł od tyłu i wsadził jej swojego fiuta, po czym zaczął od razu ją ruchać. Ta nie przestała dalej mi obciągać.

– Mmmm… – jedynie słyszałem pomruki. Mój fiut uniemożliwiał jej mówienie.

Dylan pieprzył ją dalej porządnie. W końcu przestał, gdy ona skończyła mi obciągać. Podeszła do mnie i położyła mnie na plecy. Weszła na mnie okrakiem i wsadziła mojego kutasa w cipę. Złapałem ją wtedy za głowę i całowałem jej usta. Dylan podszedł od tyłu i wsadzał swojego penisa do jej odbytu.
– Oooghhhh… o takkk…

Wsadzał łagodnie i przesuwał powoli, aż po kilku minutach wszedł cały.

– Ooooogghhhh…

Wtedy zaczął rżnąć jej tyłek, tak jak ruchał ją wcześniej w cipkę. Ruchał tak szybko, że ona poruszała się szybciej też na moim penisie. W końcu i ja przyśpieszyłem ruchy. Głośno jęczała.

– O tak… o tak… rżnijcie mnie razem…

Zmieniliśmy naszą pozycję. Dylan położył się na plecach, a Cassie okrakiem tyłem do niego, wsadziła jego kutasa prosto do swojego odbytu. Zajęczała, gdy poczuła jak ją wypełnia. Zaczęli się szybko ruchać. Widać, że mój kumpel był spragniony Cassie. Nie czekając ja włożyłem kutasa do jej cipki. Znowu miała dwa fiuty w sobie. Gdy wchodziłem kutasem do jej cipki czułem jak jej cipka robi się ciaśniejsza przez fiuta Dylana. Razem ją posuwaliśmy na zmianę. Dylan masował jej piersi, ściskając sutki. Cassie jęczała zadowolona z przyjemności.

– Oooooggghh… oooogghh… oggghh…

Po jakimś czasie tego ostrego ruchania zaczęła się trząść. Jej orgazm zadziałał na to, że zaraz i ja byłem blisko, a mój fiut zaczął pulsować. Dylan też miał dochodzić. Cassie trzęsła ciałem, osiągając orgazm. Wyszliśmy z niej, zostawiając poszerzone dziury w cipce i odbycie. Cassie uklękła przed naszymi fiutami. Dylan wsadził jej całego kutasa i zaczął ruchać jej gardło. Ja w końcu też ustawiłem się przy jej ustach z kutasem. Cassie mojego też wzięła w usta. Miała w ustach dwa kutasy jednocześnie. Tak jak kiedyś. W końcu razem z Dylanem spuściliśmy się do jej gardła. Gdy wyjęliśmy z jej ust nasze kutasy, Cassie miała usta pełne spermy. Ledwo połknęła tą dużą ilość. Łapała łapczywie powietrze. Dawno nie było takiego intensywnego ruchania.

– O raju… brakowało mi ruchania z wami dwoma.

– No mnie też. Dla was to pewnie norma. – mówił Dylan.

– No cóż… – zaczęła Cassie, śmiejąc się.

– Stary a będę mógł częściej teraz wpadać?

– No pewnie. Jak widzisz u nas wszystko gra. – zaśmialiśmy się.

– No dobrze chłopcy, widzę, że wciąż jesteście gotowi. – powiedziała Cassie, patrząc się na nasze kutasy, które stały na baczność. – Chcecie drugą rundkę?

– Nie musisz mnie namawiać. – po czym razem znowu zaczęliśmy się ruchać.

Robiliśmy tak kilka godzin, po czym Dylan musiał wyjść. Dalej lubiłem spotkania z kumplem. Zawsze coś ciekawego się dzieje.

C.D.N

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Mr. Morris

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *