Nagi sen w szpitalu

Byłem chory. Pomimo cierpienia miewałem fantazje seksualne na jawie i w snach. Tym razem sen okazał się dziwną mieszanką emocji, cierpienia, realizmu i fantastyki.

Sen rozpoczyna się od pełnego lęku oczekiwania na pielęgniarkę w szpitalu. Ta powiedziała mi, że mam się przygotować do operacji usuwania kamieni nerkowych. Laparoskopia ma być bezbolesna, szybka i wszystko będę widział. Niestety muszę być nago. Zaprowadziła mnie do sali i kazała się rozebrać. Odmówiłem. Nalegała. Ponownie odmówiłem, wyjaśniając, że nie będę pokazywał swojego penisa innej ładnej dziewczynie ze względu na moją kobietę, której obiecałem nie dzielić się z nikim moją intymnością. Po moim stwierdzeniu przysłała stażystę. Też nie było mi łatwo. Młodzik był całkiem spoko, ale musiałem mu pokazać. Niechętnie więc zdjąłem z siebie wszystko poza majtkami. Odwrócił się, ściągnąłem majty, a on nie patrząc w dół, dyskretnie podał mi szpitalny szlafrok, który pospiesznie włożyłem. Czułem się zwycięzcą, że tym razem obeszło się bez pokazania. Zawiózł mnie na salę operacyjną.

Tutaj czekało na mnie 6 osób i nie było kolorowo. Musiałem się położyć, a lekarze odsłonili podbrzusze, wprowadzając przez cewkę specjalny przyrząd. Czy to był wstyd, lęk, podniecenie? Trudno powiedzieć. Przez cały zabieg wyjmowali mi kamienie przez penisa. Poprosiłem o nagranie z kamerki, która była na sali. Sen się na chwilę urywa.

Po zakończeniu wszystkich czynności wszedł ten sam stażysta i odwiózł do innej sali. Tam ściągnął ze mnie szpitalny szlafrok, pozostawiając leżącego nago na wznak. Po zabiegu byłem mocno skołowany, przeżyłem mnóstwo strachu, zawstydzenia i zmieszania, więc przez chwilę nawet nie zareagowałem. Podszedł do mnie, zdejmując swój kitel, odsłonił gołą klatę. Pomyślałem — no spoko, facet to nie dziewczyna, więc nie sprzeniewierzę się swoim obietnicom. Leżałem goły. Zacząłem się czerwienić i pocić. Byliśmy zupełnie sami. Ściągnął spodnie i bokserki. Rozszerzył mi nogi i swoją cienką, długą „igłę” zatopił w moim odbycie. Mój penis nie był w formie. Obolały, podrażniony, nie mógł stawać po lekach, które mi wstrzyknięto. Mimo to poczułem dziwną, ale intensywną ekstazę.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Karl Cr

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *