Czas na studiach był lepszy, niż się spodziewałam. Poza nauką najlepsze było życie studenta. Razem z Alanem trafiliśmy do tego samego akademika. Udało nam się też dostać do jednego pokoju, więc Alan był moim współlokatorem. Jedynym współlokatorem. Ucieszyłem się z tego, ponieważ będąc sami nie musieliśmy się niczym krępować. Mogliśmy się dotykać w różnych miejscach, całować, a także bzykać, gdzie popadnie. Pokój w akademiku był naszym miejscem, ponieważ wszędzie poza uczelnią, każdy wiedział, że jesteśmy rodzeństwem. Musieliśmy się zachowywać jak rodzeństwo. Nie chcieliśmy ryzykować tym, że będą nas zaraz wytykać palcami oraz wyrzucą z uniwersytetu. Pamiętam jeden taki dzień, w którym byliśmy tylko w pokoju.Obudziłam się czując, jak kutas brata na mnie napiera. Między nami nic się nie zmieniło. Mieliśmy dwa łóżka w akademiku, jednak spaliśmy tylko w jednym. Razem, blisko siebie, będąc całkiem nago. Często przed snem zabawialiśmy się ze sobą. Jednak dzisiejszy dzień był ciekawy. Więc gdy tylko poczułam kutasa Alana, zapragnęłam go. Widziałam, że Alan jeszcze śpi, więc zeszłam na dół. Bardzo delikatnie objęłam ustami jego fiuta. Ssałam jego główkę, pieszcząc ręką jądra. Poruszałam się coraz szybciej. Czułam jak kutas mojego brata robi się twardszy. Smakował obłędnie. Najpierw lizałam czubek, a potem po całym trzonie do końca. Wzięłam do ust jedno jądro i delikatnie je ssałam. Po czym zabrałam się za lizanie i całowanie jego kutasa. Wtedy mój brat obudził się i uśmiechnął do mnie.
– Dzień dobry siostrzyczko. Lubię te twoje pobudki.
– Chciałam zrobić niespodziankę.
– Udało ci się. Muszę się zrekompensować, kochanie. – powiedział. Spodobało mi się jego określenie.
Odkąd chodzimy ze sobą jak para jest coraz lepiej. Nie pozbyliśmy się przez naszych nawyków. Dalej robimy to, z kim chcemy, ale teraz między nami jest, tak jakby romantycznie. Alan przekręcił mnie na plecy i położył na łóżku. Zszedł niżej do mojej cipki. Lewą ręką dotknął mojej waginy. Zaczął środkowym palcem dotykać moją łechtaczkę. Zatracałam się w tej przyjemności. Włożył mi dwa palce do cipki. Za każdym razem wchodził do końca i robił to teraz szybko i mocno. Już zaczęłam wić się z rozkoszy. Czułam, że zaraz orgazm mnie dopadnie. Czułam, jak moje soki zaczynają wypływać mi z cipki. Alan coraz sprawniej poruszał we mnie palcami.
– Oooooggghh… hhhhmmm… – jęczałam cicho.
Po chwili wyjął palce, chwycił moje nogi, rozchyli je i lizał moją mokrą cipkę. Czułam, jak wwierca się we mnie swoim językiem. Wygięłam się w pół. Jęczałam, a on nie przestawał pieścić swoim językiem. Smakował mnie całą. Ogarnęło mnie coś wspaniałego. Alan podniósł się i przeszedł wyżej całując się ze mną. Smakował moimi soczkami.
– Mmm… jesteś słodka.
Zobaczyłam jak jego kutas znów rośnie.
– Widać masz ochotę na więcej, kochanie.
– Oj tak. Ciebie mi nigdy dość.
– Mam pomysł. Zostańmy dziś w pokoju. Bądźmy dziś tylko my.
– A wykłady?
– Jak jeden dzień nas nie będzie nic się nie stanie. Co ty na to? – widziałam, jak Alan się uśmiecha.
– Hmmm… podoba mi się to. Dobra.
Zaraz potem zszedł niżej całując mnie po piersiach. Ssał mi brodawki, językiem, zataczając kółka. Chwyciłam dłonią jego penisa i naprowadziłam go na cipkę. Alan w końcu pchnął go. Zajęczałam cicho, a ten zaczął mnie ruchać. Poczułam go całego w sobie. On z uśmiechem zaczął się we mnie poruszać. Wchodził tak szybko, że ledwo to znosiłam. Byłam cała mokra. Potem wziął mnie za nogi i przyłożył je blisko mojej głowy. Miał lepszy dostęp do mojej cipki. Teraz zaczął poruszać się jeszcze szybciej i wysuwał prawie całego fiuta, po czym z impetem go wsuwał. Robił tak cały czas. Rękami trzymał moje nogi. Dawał mi tyle rozkoszy. Po jakimś czasie wyszedł ze mnie i kazał się przewrócić na brzuch. Mój brat nieco rozchylił mi pośladki i włożył kutasa z powrotem w moją cipę. Alan napierał we mnie, dociskając mnie do łóżka.
– Ooooooooggghh…
Pierdolił mnie bez litości. Czułam niesamowitą rozkosz. Słyszałam jak odbija się od mojej dupy. Jego fiut dobijał do samego końca. Przyśpieszał ruchy, a ja ledwo wytrzymywałam. Cóż to było. Jęczałam cały czas głośno. Poczułam jak zaraz eksploduję. Miałam tak silny orgazm, że trzęsłam się cała. Alan nie przestawał mnie rżnąć. Chwilę później przytulił się do pleców i poruszał mną w szybkim tempie.
– Oooogghhhh…
Chwilę później poczułam fale nasienia rozchodzącą się w środku mnie. Zaraz potem wyszedł z cipki i usiadł po drugiej stronie łóżka. Ja ledwo przekręciłam się na plecy. Uśmiechnęłam się do brata. Ten przysunął się obok mnie i objął mnie ręką. Byliśmy cali spoceni. Byłam wtulona w Alana.
– Dobra. Możemy wstawać na śniadanie. Zobacz, jest przed jedenastą. – powiedział Alan, pokazując mi godzinę w telefonie. Faktycznie. Wstaliśmy o siódmej. Więc on tyle czasu mnie ruchał.
– Och… jeszcze pięć minut. – powiedziałam i położyłam głowę na jego pierś.
– Idę pod prysznic. Możesz chwilkę poleżeć i zaraz robię coś do jedzenia.
Nie wiem, kiedy odpłynęłam. Obudził mnie przyjemny zapach. Wstałam i poszłam do kuchni. Tam Alan stał przy kuchence i mieszał drewnianą łyżką w garnkach. Stał dalej nagi. Spojrzałam na niego i zaraz uśmiechnęłam się. Zwróciłam uwagę, że jego kutas dalej mu stoi. Zaraz zrobiłam kilka kroków i kucnęłam przed nim. Objęłam zaraz ustami jego fiuta.
– Kochanie, może najpierw coś zjemy. – zapytał Alan. Widziałam jednak po nim, że nie chciał, abym przerywała.
– Ach no dobrze. – powiedziałam z rezygnacją.
W końcu, jednak razem zjedliśmy śniadanie. Dalej byliśmy nadzy. Postanowiliśmy się nie krępować. Alan jako pierwszy zjadł, poszedł i odniósł talerz do zmywarki. Ja zaraz po nim zjadłam i również to zrobiłam.
– Idę pod prysznic. – powiedziałam, po czym udałam się do łazienki.
Weszłam do kabiny. Woda zaczęła obmywać moje ciało. Zaraz potem poczułam ręce na moich piersiach. Alan wszedł do kabiny. Poczułam jak jego kutas napiera na moje udo.
– Dalej ci mało, braciszku?
– Żebyś wiedziała. – powiedział, a zaraz potem odwrócił nie i wpił się w moje usta.
Uniósł mi jedną nogę w górze, ułatwiając sobie dostęp do cipki. Znów wszedł we mnie w całości. Z czasem przyśpieszał ruchy. Jęczałam pod prysznicem, będąc porządnie rżnięta. W końcu złapał mnie za obie nogi i podniósł do góry. Trzymał mnie mocno. Jego kutas wchodził coraz szybciej i głębiej. Czułam, że jestem już blisko. Jego kutas dawał mi niezwykłej przyjemności. W końcu zadrżałam, osiągając orgazm. Doszłam, a moja cipa zaciskała się na jego dużym fiucie. Alan poruszał się nim jeszcze trochę w mojej cipce. Chwilę potem wyjął fiuta i wystrzelił mi na brzuch. Łapałam oddech.
– Och… matko. Dobrze, że jesteśmy pod prysznicem. – mówiłam, widząc, jak jego sperma spływa mi po brzuchu.
– Mhm…
– Dobra, umyjmy się już lepiej.
W końcu skończyliśmy się razem myć. Wyszliśmy spod prysznica i wytarliśmy się. Nie trzeba było długo czekać, żeby mojemu bratu ponownie stanął kutas. Przywarł do mnie i znowu mnie namiętnie całował. Ja zaśmiałam się na to i odwzajemniłam. Ma niezwykłe pokłady energii i bardzo dobrze, bo ja też mam niezwykłą ochotę się ruchać.
– Pragnę cię, Cassie.
– Wiem, widzę. Więc dzisiaj wyruchaj mnie naprawdę mocno. – szeptałam mu do ucha.
Całowaliśmy się znowu, po czym brat mnie odwrócił, a ja oparłam się o drzwi. Wypięłam swój tyłek. Alan dał mi klapsa. Pisnęłam na to. Ten, nie czekając od razu włożył swojego nabrzmiałego kutasa do środka. Zaczął mnie posuwać od tyłu. Silnie złapał za mój tyłek i ostro mnie walił.
– Oooggghh… o tak… – jęczałam z przyjemności.
Jego fiut wchodził we mnie cały. Chciałam jednak tłumić krzyki. Nie chciałam, żeby ktoś nas usłyszał. Zaraz usłyszałam kroki oraz pukanie do drzwi. Brat szybko zasłonił mi usta ręką. Na chwilę zaprzestaliśmy czynności.
– Hej, to ja. – usłyszałam za drzwiami głos Tylera. Chodził razem z Alanem na wykłady. Wybrał wprost idealny moment, żeby przyjść. – Wiem, że tam jesteś, Alan.
– Cholera i co teraz? – powiedziałam szeptem do Alana.
– Jakby co, to mnie nie ma. Możesz mu otworzyć i powiedzieć, bo się nie odczepi.
– Żartujesz. Jestem naga.
– Uchyl drzwi tylko.
– Ech…
Nie mając wyboru lekko uchyliłam drzwi, tak żeby Tyler nie zauważył, że nie mam ubrań. Wychyliłam tylko moją głowę.
– Hej, Tyler.
– Cassie… hej. Jest może Alan?
– Nie widziałam go. Rano chyba gdzieś wyszedł. – poczułam wtedy z tyłu, jak Alan wchodzi fiutem do mojej cipki. Starałam się opanować, aby Tyler nic nie zauważył.
– Na wykładach też go nie było.
– Może wyrwał się na miasto?
– Bez nas? Mógł dać znać. No nic, Jakby się pojawił daj znać.
– Jasne… – mówiłam ledwo, czując, jak kutas brata wchodzi coraz głębiej.
– Wszystko w porządku?
– Tak… tak, w porządku. Jak przyjdzie Alan, to dam znać. – powiedziałam szybko.
– Jasne, na razie Cassie.
– Na razie. – powiedziałam szybko i zamknęłam drzwi. – Kurwa, co ty robisz?
– Śmiesznie wyglądałaś, siostra. – powiedział Alan z uśmiechem.
Wtedy przyspieszył swoje ruchy i jebał mnie już całkowicie. Ja już jęczałam. Dzisiaj to mnie przerżnie na wylot. Nie mogłam już wytrzymać, przez, co osunęłam się. Moje cycki dotykały podłogi. Mimo to nie przestawał mnie rżnąć. Tyłek miałam bardziej wypięty, a brat mocno mnie za niego trzymał i przyspieszał swoje ruchy. Rżnął mnie mocno i zawzięcie. Moje pośladki klaskały pod naporem jego uderzeń. Czułam się rozrywana.
– Oooooohhhh…
Potem przyspieszył do granic możliwości. Teraz to dopiero mnie rżnął. Trzymał silnie za biodra, a jego kutas penetrował moją pochwę jak najgłębiej. Ja nie mogłam się powstrzymać. Jęczałam z zadawanej rozkoszy. Po chwili Alan doszedł w mojej cipce. Czułam jak jego sperma wypełnia moją pochwę. Szybko ze mnie wyszedł, a ja ledwo co wstałam z podłogi.
– O kurwa… – powiedziałam ledwo.
– Widzę, że się podobało siostra.
– I to jeszcze jak.
Dzień nam mijał tak na wspólnym ruchaniu. Szybko zjedliśmy obiad, po czym odsunęliśmy talerze. Alan podniósł mnie za dupę i postawił na stole. Rozłożył mi nogi. Już bez słowa się rozumieliśmy. Alan szybko włożył kutasa do mojej mokrej cipki. Złapał za biodra i zaczął ostro posuwać. Jego kutas znowu penetrował moją pochwę. Ciągle mnie szybko ruchał. Jego kutas był taki mocny.
– Oooooooogggggghh… ooo tak…
Czułam, że za chwilę dojdę. Wtedy Alan, jakby się domyślał i przyśpieszył. Naprawdę mocno mnie pieprzył. Było słychać głośne klaśnięcia powodowane uderzaniem się naszych ciał. Nie przestawiając, coraz mocniej mnie pierdolił. Jęczałam z doznań. Alan głośno sapał. Oboje byliśmy spoceni. Uśmiechaliśmy się jednak do siebie. Alan schylił się, że mi jeszcze pocałować zrobił to z języczkiem. Nie przestawał mnie ruchać.Wtedy usłyszeliśmy ponowne pukanie do drzwi. Alan szybko ze mnie wyszedł, a ja poczułam w sobie pustkę. Szybko podbiegł do drzwi.
– Kto tam? – spytał.
– To ja Megan. Możesz otworzyć? – usłyszałam głos Megan. To dziewczyna, która chodzi ze mną na wykłady. Zeszłam ze stołu i podeszłam do Alana.
– To samo, co wtedy. – szepnęłam. Alan zrozumiał, po czym lekko otworzył drzwi, wychylając tylko głowę.
– Hej Alan… jest może Cassie? Nie było jej dzisiaj na wykładzie.
– Hej. Nie widziałem jej. Może gdzieś poszła.
Ja wtedy wykorzystałam sytuację i dobrałam się do kutasa brata. Zaczęłam go lizać po całości, czując soczki z mojej cipki. Czułam jak stał się bardziej naprężony. Widać jeszcze mu mało. W końcu zaczęłam ssać. Widziałam, jak Alan to odczuwa, ale próbuję normalnie rozmawiać z Megan.
– Cholera telefonów też nie odbiera. Co się z nią dzieje?
– Już pamiętam. Mówiła mi… że wyjdzie do galerii na chwilę.
– Byliśmy tam. Nigdzie jej nie było.
– Zawsze się z wami kręciła. Pewnie poszła podrywać jakichś facetów. – powiedział Alan, śmiejąc się. Lekko uścisnąłem go w jądra, dając znak, że to słyszę. Ten powstrzymywał jęki w tym czasie, gdy ja dalej obciągałam mu kutasa.
– Ach dobra… jeśli przyjdzie, to powiedz, żeby do nas zadzwoniła.
– Jasne, spoko. Na razie Megan.
– Tiaa… – Alan zamknął drzwi.
– Kurwa Cassie. – powiedział ręką, dotykając mojej głowy. Na chwilę wyjęłam fiuta z ust.
– Chyba będziemy musieli się im wytłumaczyć z naszej nieobecności.
– Coś wymyślimy. – powiedział Alan. Zauważyłem, że jego kutas dalej jest we wzwodzie.
– Chyba jeszcze chcemy się zabawić co?
– No, żebyś wiedziała. – powiedział Alan, po czym szybko wziął mnie na ręce w stylu panny młodej. Pisnęłam przy tym cicho.
Zaniósł mnie wtedy na łóżko. Pochylił się przede mną i zaczął lizać mnie po cipce. Zaczęłam cicho jęczeć. Robił to tak samo jak wcześniej. Rozkoszowaliśmy się tą chwilą. Po jakimś czasie przestał i wstał. Przekręciliśmy się na łóżku. Alan leżał, a ja kucnęłam okrakiem nad jego kutasem. Włożyłam swojego fiuta do pochwy. Zaczęłam się poruszać, dając mu przyjemność. Robiłam to powoli, chcąc delektować się tą chwilą. Alan masował moje piersi, co mi dawało przyjemność. Po jakimś czasie przyśpieszałam ruchy i skakałam po jego penisie. Poruszałam się w górę i w dół. Słyszałam odbijanie się pośladków. Było mi tak dobrze. Widziałam, że bratu również.
– Ooooohhhh… oooohhhhh…
Nie mogłam mówić. Było mi wspaniale. Po jakimś czasie Alan pomógł mi zejść z fiuta i zmieniliśmy pozycję. Byłam na czworakach i wypięłam swój tyłek.
– Dalej Alan…
Przysunął się do mnie i włożył z powrotem fiuta do mojej cipy. Wypełniał mnie cały. Jego fiut wchodził mi do samego końca, aż po jaja. Czułam całą jego wielkość. Od tyłu czułam się nieźle ruchana. Ogarnęło mnie przyjemne uczucie.
– Ooooooggghhhh…
Rękami mocno trzymał mi dupę. Ściskał pośladki i dawał klapsa, co mnie bardziej nakręcało. Jedną ręką lekko trzymał mi kark. Z czasem coraz szybciej mnie posuwał. Słyszałam odbijanie się od siebie naszych ciał. Na tę przyjemność reagowałam coraz głośniejszymi jękami. W końcu jeszcze raz zmieniliśmy naszą pozycję. Brat mnie przekręcił tak, że leżałam na łóżku z rozłożonymi nogami. Znów we mnie wtedy wszedł. Zaczęliśmy robić to na misjonarza. Alan całował mnie też w usta. Odwzajemniałam to. Owinęłam nogi wokół jego bioder i przyciągnęłam jego pośladki do siebie, gdy wślizgiwał się dalej do mojej cipki. Czułam, że jestem bardzo blisko.
– Alan… ja zaraz… aaaahhh…
– Ja też…
Gdy pieprzył coraz szybciej, w końcu ja osiągnęłam orgazm. W końcu i Alan był blisko, co czułam jak mu fiut zaczął pulsować. Po jakimś czasie już nie wiem, który raz w ciągu dzisiejszego dnia, spuścił się do środka. Trochę płynów wypłynęło ze mnie, gdy ze mnie wyszedł. Położył się obok, a ja się w niego wtuliłam. Byliśmy cali spoceni i odkryci. Nasze nagie ciała dotykały się wzajemnie.
– Kurwa, jeszcze z nikim się tak długo nie ruchałam.
– Ja też. Fajnie, co siostra?
– Zajebiście. Cieszę się, że byliśmy dziś razem.
– Ja też. – powiedział Alan, po czym pocałował mnie w usta.
Wtedy dopiero zwróciliśmy uwagę, że nastał zmierzch. Patrzyliśmy na zegarek, że było około północy.
– O kurwa cały dzień nam zleciał na ruchaniu.
– No i fajnie.
– Ciekawie będzie jutro. Będziemy musieli się tłumaczyć innym.
– A tam możemy też jutro w ogóle nie iść.
– W sumie to niegłupi pomysł. – powiedziałam, całując go w policzek. – Dobranoc, braciszku.
– Dobranoc, siostrzyczko. – powiedział Alan, przytulając się do moich pleców.
Zasnęłam w objęciach mężczyzny, którego kochałam. Cieszę się, że spędziliśmy cały dzień razem. Takich dni w akademiku było kilka. Jeszcze wiele innych rzeczy się działo. Wiele ostrych rzeczy. Nasi znajomi, nic nigdy nie podejrzewali.
No bo jak? Brat z siostrą?
C.D.N
Leave a Reply