Nie-zwykła Rodzina cz 147. – Nocowanie u przyjaciolki

Opowiedziałam właśnie Natalie, co tam się działo u mnie w akademiku. Dzisiaj miałam u niej nocować. Niestety u niej w domu, nie było Toma, ponieważ był w pracy. Szkoda, myślałam, że poznam w końcu jej ojczyma, o którym tyle słyszałam. Kiedy streściłam cały mój jeden dzień tylko z Alanem, widziałam, jak Natalie odruchowo wsadzała sobie rękę pod majtki.

– Kurwa Cassie… zajebiście mieliście na tych studiach.

– No. To i tak tylko przedsmak tego, co się tam działo.

– Dalej jestem ciekawa innych historii. Na przykład ta słynna orgia, o której ciągle mówisz.

– Kiedyś ci opowiem, ale może teraz ty mi coś opowiesz Natalie. – ona patrzyła na mnie z niezrozumieniem.

– Że niby co?

– No jak to co? – wtedy wyszeptałem jej na ucho. – Ruchałaś się ze swoim ojczymem.

– Tak Cass, już mówiłam ci o tym.

– No tak, ale nie powiedziałaś, jak to jest.

– Żebyś ty wiedziała, jakiego on ma fiuta.

– Aż mnie zaciekawiłaś. A wydał się taki prosty i normalny.

– Cóż, jednak nie. Tak samo jak jego syn. – powiedziała, puszczając mi oczko.

– No nie gadaj. Z nim też… – wtedy nagle do jej pokoju wszedł Adam, jej przybrany brat.

– Słuchaj, powiedz, jakby co mamie, że wychodzę na noc do kumpla. – po chwili zwrócił uwagę na mnie.

– Hej… ty musisz być Adam. – wtedy wstałam i uścisnęłam z nim dłonie. – Miło mi, jestem Cassie. Przyjaciółka Natalie.

– Mi również jest miło. – uśmiechnął się. Podobny uśmiech widziałam u mojego brata. – Natalie nie mówiła, że mam takie ładne koleżanki. – zaśmiałam się na to.

– Dobra romantyku. Miałeś iść.

– Taa jasne. No to na razie dziewczyny. – powiedział, po czym wyszedł z pokoju.

– Niezłe ciacho z tego twojego przyrodniego brata.

– Dziwne. Dla mnie jest opryskliwy.

– Nie dziwię się, że się z nim ruchałaś, ale powiedz, kiedy to było?

– Jakoś niedługo po tym, jak zaczęłam to robić z Tomem.

– I nie pisnęłaś słówka!

– Oj tam. To i tak jeszcze nic.

– Tak… a co jeszcze?

– Zachowam ten sekrecik. To i tak nic z tym, co wy robiliście się na studiach.

– Oj weź nie bądź taka. – wtedy zaczęłam ją łaskotać.

– Hej Cass… przestań… – Natalie się śmiała. Śmialiśmy się razem.

Sporo się u Natalie działo. Nawet nic nie mówiła. Po chwili do Natalie zadzwonił telefon. Ta odsunęła się ode mnie i szybko go odebrała.

– Hej mamo, co tam… aha… no dobrze, Adam poszedł do kumpla… ok… oczywiście, na razie. – po czym rozłączyła się.

– Co tam?

– Moja mama powiedziała, że wróci dopiero rano. Także wychodzi na to, że mamy chatę dla siebie.

– Świetnie! – ucieszyłam się na to.

Szybko zorganizowaliśmy sobie wieczór. Włączyliśmy jakiś film w telewizji, a Natalie przyniosła wina. Czyli taka nasza klasyka. Kiedy czas nam tak mijał, wino zaczęło dawać się we znaki.

– Wychodzi na to, że jesteśmy bardzo podobne. Teraz wiesz jak to jest żyć w takiej rodzinie, jak moja.

– Przyznam bardzo mi się podoba. Szczególnie jak to wszyscy robimy.

– Wszyscy? No nie gadaj miałaś się orgie?

– A zdarzyło się. – ta zaśmiała się pod nosem.

– Natalie jesteś szalona. Lubię cię taką. – wtedy już nie wytrzymałam i wpiłam się w jej usta.

Natalie po chwili to odwzajemniła. Całowaliśmy się przez jakiś czas, dotykając się po piersiach przez materiał bluzek. W końcu odsunęliśmy się od siebie.

– Tęskniłam, żeby to zrobić z kobietą. – powiedziała Natalie.

– Przyznam, ja też.

Nie minęła chwila, a już leżałyśmy na łóżku rozebrane. Jej widok mnie podniecał. Natalie położyła się na mnie. Gdy tylko zobaczyłam jej cycki, od razu moje usta objęły jeden sutek, a dłoń – drugi. Ssałam go i przygryzałam. Krążyłam wokół niego językiem przy jękach mojej przyjaciółki. Chwilę potem Natalie robiła to samo. Pieściła mnie po piersiach. Jej ręka zeszła na dół. Zaraz potem poczułam jej palce w mojej cipce. Włożyła je do środka i zaczęła ją penetrować. Dobrze mnie to pobudzało. Jęczałam z przyjemności. Zaraz potem przekręciliśmy się. Ułożyłam się nad nią, przechodząc do jej cipki. Byłyśmy w pozycji 69. Chciałam, żebyśmy wzajemnie się lizały po cipkach. Widziałam wyraźnie jej cipkę, która była już mokra. Dalej mi się podobał jej kolczyk. Wsunęłam jej dwa palce i zaczęłam ją pieścić. Natalie kręciła się, jęcząc głośno. W końcu poczułam jej usta w mojej cipce. Zaczęła ją delikatnie ssać. Bardzo się tym podnieciłam. Ssałam delikatnie jej łechtaczkę, raz po raz, krążąc wokół niej językiem. Przesuwałam język między jej wargami. Słyszałam wyraźnie, jak pieszczoty na nią działały. Odczuwałam też, jak intensywnie ssała moją łechtaczkę, masując też palcami.

– Ooooohhhh…

– Mmmm… oooogghh…

Poruszałam szybciej palcami. Natalie położyła obie dłonie na moich pośladkach i zaczęła je masować, wbijając język bardziej w moją cipkę. Nie przestawałam lizać jej łechtaczki.

– Ooohhh… oooohhh… o tak…

Sprawialiśmy sobie wzajemnie rozkosz. Jej cipka smakowała obłędnie. Spijałam jej soczki. Sama też czułam przyjemność, gdy Natalie lizała moją cipkę. Po jakimś czasie dogadzania sobie, przerwaliśmy i powróciłam, aby całować Natalie w usta. Ta to odwzajemniała, dokładając język. Odsunęliśmy się.

– Jesteś boska.

– No wiem. Przyjaciółka mnie wielu rzeczy nauczyła. Ale jedną rzecz ja ci pokażę.

Natalie wstała z łóżka i szybko pobiegła do szuflady. Zdziwiło mnie to, co wyjęła. Było to grube, fioletowe podwójne dildo. Otworzyłam szerzej oczy.

– Co to jest?

– Przechodziłam niedawno koło sex-shopu i kupiłam. Nie miałam okazji wypróbować. Potrzebuję do tego drugiej cipki.

– W sumie czemu nie. – zgodziłam się.

Na widok tej zabawki robiło mi się mokro. Była gruba i w miarę długa. Idealny zamiennik kutasa. Natalie podeszła do mnie z nią i mnie pocałowała. Po krótkiej wymianie pocałunków, podniosła moją nogę, a sama położyła się tak, że nasze łechtaczki prawie się stykały. Trzymała w ręku fioletowe dildo.

– No to jak? Gotowa?

– Dawaj.

Po czym Natalie umieściła dildo w mojej cipie. Jęknęłam z przyjemności. Miałam wrażenie, jakby wchodził we mnie kutas. Zaraz potem widziałam, jak Natalie umieszcza drugą część dilda do swojej cipki. Jęknęła, czując podobnie co ja. Także teraz byłyśmy na swój sposób połączone. Zaczęłyśmy miarowo poruszać biodrami. Ruszaliśmy się w górę i w dół, nabijając się wzajemnie na dildo. Ocieraliśmy się też przypadkowo. Dildo wchodziło do końca, aż dotykaliśmy swoich cipek. Można powiedzieć, że jedna wymagała drugiej, aby ładować dildo do cipki.

– Ooooogghhh… oooooghhh… takkk…

– Aaaaggghh… oooggghh…

To była niezwykła przyjemność z czasem tylko przyspieszyliśmy swoje ruchy. I przez przyspieszenie, mieliśmy na myśli, że zwariowaliśmy na tym punkcie. Ja, jak i Natalie trzęsłyśmy swoimi dupami, żeby dildo wchodziło coraz głębiej. W końcu obie klęczałyśmy na czworakach. Dalej dildo było w naszych cipach. Poruszaliśmy się do przodu i do tyłu, wpychając je coraz głębiej. Już byłyśmy bardzo blisko. Natalie jęczała coraz głośniej. Nie mogłyśmy już wytrzymać. Szybko osiągnęłam upragniony orgazm. Natalie, widziałam, że także go osiągnęła. Bez siły upadłyśmy na łóżko. Leżałyśmy tak jakiś czas. W końcu wyjęliśmy dildo, które było oblepione naszymi soczkami. Razem z Natalie zlizałyśmy z niego nasze soczki. Smakowałyśmy obłędnie. Uśmiechałyśmy się do siebie.

– No to jednak jesteś równie powalona jak ja. – powiedziałam.

– Oj tak… co ty na to, żeby spać razem. Fajnie by było. – powiedziała z uśmiechem.

– Chętnie. Jak nocowanie to nocowanie.

I tak w końcu razem, obie nagie, poszłyśmy spać.

Przyznam, Nat również jest niezłą wariatką. To najlepsza przyjaciółka na świecie.

C.D.N

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Mr. Morris

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *