Nie-zwykla Rodzina cz 151. – Wujek z Anglii

Minęło kilka dni mojego pobytu w Londynie. Ivo pokazał mi okolice pełniąc rolę przewodnika. Opowiadał o różnych miejscach i wszystko mi pokazywał. Londyn był naprawdę cudowny. Zawsze wieczorem składaliśmy sobie z kuzynem wizytę w łóżku. Długo doprowadzaliśmy się do przyjemności, po czym odchodziliśmy do siebie.
Tej nocy było inaczej. Ivo pojechał nocować u kumpla.
Wujek Charles i ciocia Marlene zaplanowali wieczór w mieście dla rodziców. Tak żeby się serio wyszaleć.
Ja jednak udałam się do łóżka.

Obudziłam się nagle. Usłyszałam głosy na dole, śmiech, czyjeś potknięcie, stłumione “ciiii!”.
Wstaję i cicho otwieram drzwi. Z dołu dobiega szept wujka Charlesa.

– Cicho, Rachel, obudzisz dzieci…

– Ale było cudownie! Victor, pamiętasz ten koktajl z… z czym on był? – głos mamy, zdecydowanie weselszy niż zwykle.

– Z rumem, kochanie. – odpowiada tata, również wyraźnie podchmielony.

Wychodzę na korytarz i przez balustradę widzę scenę na dole. Mama trzyma się ściany, jeden but ma w ręce, drugi zgubiony gdzieś po drodze. Tata próbuje jej pomóc, ale sam ledwo trzyma się na nogach. Ciocia Marlene siedzi na ostatnim stopniu schodów, zdejmując szpilki i chichotając.
Wujek Charles jest jedynym, który wygląda na całkiem trzeźwego. Stoi pośrodku holu i stara się koordynować akcję odstawienia wszystkich do łóżek. Ciocia Marlene podchodzi do męża i przytula się do niego.

– Tak bardzo cię… kocham…Charles…

– Ja ciebie też kochana. Dobra, Rachel, Victor, tu jest wasz pokój. – odsuwa ciocię lekko i prowadzi rodziców do ich sypialni.

– Aleś ty poważny, Charles. – śmieje się mama, podchodząc do niego i dotykając po policzku. – Kiedyś jak mnie wziąłeś…

– Tak, pamiętam. – przerywa jej wujek z cierpliwym uśmiechem. – Opowiesz to jutro, dobrze?

Odprowadza rodziców do pokoju, a potem wraca po ciocię Marlene.

– Chodź, kochanie. Jutro będzie bolała cię głowa. – mówi czule, pomagając jej wstać.

– Warto było. Dawno tak się nie bawiłam. – odpowiada ciocia, opierając głowę na jego ramieniu.

Wujek prowadzi ją do ich sypialni. Słyszę, jak za nimi zamykają się drzwi, cichy szept, śmiech cioci.

Po chwili wujek schodzi z powrotem. Wygląda na zmęczonego. Idzie prosto do kuchni.

Czekam chwilę, a potem cicho schodzę na dół. Światło w kuchni jest włączone. Wujek Charles stoi przy wyspie, nalewa sobie whisky do szklanki. Dodaje jedną kostkę lodu. Nawet to robi elegancko.

– Nie mogłaś spać? – mówi, nawet na mnie nie patrząc.

– Usłyszałam was.

– Wybacz, chcieliśmy być cicho.

Wchodzę do kuchni. Siadam na krześle obok wujka. Ten uważnie mi się przyglądał. Miałam na sobie białą koszulkę i białe majteczki.

– Dobrze się bawili?

– Bardzo. Twoi rodzice nie wychodzą często, prawda?

– Prawie nigdy. – przyznaję.

– Cóż przynajmniej teraz się zabawili. – powiedział, śmiejąc się.

– No było widać. Ale fajnie było z nimi się zabawić.

Jakiś czas spędziliśmy na wspólnej rozmowie. Wujek wypił whisky. Trochę na niego podziałało. Nadrobił zaległości.

– No i jak Sam podoba ci się tutaj?

– Jest bardzo fajnie. Ivo mi dużo pokazuje. Cały dzień zwiedzamy Londyn.

– Rozumiem. Cieszę się. A nocą?

– Słucham?

– A co robicie w nocy? – spytał, mrużąc oczy.

Nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Czyżby wujek się domyślał?

– W nocy? Nic.

– Spokojnie Sam. Wiem o wszystkim. – mówił to kładąc mi dłoń na udo. Widziałam wybrzuszenie na jego spodniach.

– Wiesz?

– Też jestem tego częścią. Jak my wszyscy.

– Wow…nasza rodzina serio jest dziwna.

– Przez co jest ciekawie. – uśmiechnął się szeroko.

Następnie rozmawialiśmy już teraz bardziej swobodnie. Nie krępowaliśmy się tematów tabu. Dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy. Cały czas jednak wujek zjadał mnie wzrokiem.
Jego ręka jeździła wzdłuż mojego uda, aż dotarła do majteczek.

– Widzę wujku, że trudno ci się powstrzymać.

– No cóż…jesteś piękna, Sam.

Zwróciłam uwagę na jego wybrzuszenie. Z daleka było widać, że jego kutas pragnie się uwolnić.
Zszedłam z krzesła i uklęknęłam przed wujkiem.

– Pragniesz mnie wujku?

– Jeszcze jak…

– Mmmm…

Na jego słowa rozpięłam mu guziki od spodni. Zaraz potem zdjęłam je razem z majtkami. Jego kutas szybko się wyprężył. Był cieńszy, ale za to długi z dużą główką. Miał żyły po bokach. Masowałam go ręką, podziwiając jego długość.
W końcu zaczęłam robić mu loda. Poruszałam głową w górę i w dół, rozkoszując się smakiem jego kutasa.

– Oh…Sam…

Jęknął przeciągle. Dołożyłam do tego ruchy ręką. Zaczęłam ruszać języczkiem. Poruszałam głową w górę i w dół wkładając go sobie do gardła. Czułam językiem jego żyły. Wyciągnęłam go z ust, oblizując się.

– Oh Sam…jesteś wspaniała.

– Zatem zobacz mnie całą.

Wstałam i zacząłem zdejmować moje ubrania. Zdjęłam moją koszulkę, pokazując mu moje jędrne piersi. Wujek wpatrywał się w nie jak zahipnotyzowany. Zdjęłam też moje majtki. Zobaczył moją gładką cipkę, która zaczęła już być mokra z podniecenia.

– Masz cudowne ciało.

Wujek wstał z krzesła i oparł mnie o blat kuchni. Uklęknął przede mną i rozchylił moje nogi.

Stałam przed nim, a wujek zaczął zlizywać soczki z mojej cipki. Jego język poruszał się w mojej rozpalonej łechtaczce. W końcu odsunął się ode mnie. Usiadł z powrotem na krzesło, a ja usiadłam na nim okrakiem. Wsunęłam jego penisa do mojej pochwy. Od razu poczułam go.
Wypełniał mnie do samego końca. Daleko mi sięgał.
Przyśpieszyłam moje ruchy. Jego fiut poruszał się w mojej cipce. Poruszałam się w górę i w dół wprowadzając kutasa do cipki. Uderzał w mój najczulszy punkt.

– Ooooghhh…

Jęczałam przy tym jednak starałam się być cicho. Nie chciałam obudzić innych. I tak mieli ciężką noc.
Wujek zaczął lizać mnie po moich piersiach. Ssał i podgryzał lekko moje sutki. Bawił się rękami, w czasie gdy ja poskakiwałam na jego kutasie.
W końcu wujek wstał z krzesła i mnie na nim posadził.
Rozchylił mi nogi i podniósł jedną do góry, po czym szybko we mnie wszedł. Poruszał się szybko i mocno. Cały czas zanurzał się całym kutasem. Ja się wiłam i jęczałam z przyjemności.

– Ooooohhhh….mocniej…tak…

– Mmmmm…

Wtedy przyśpieszył i naprawdę mocno mnie ruchał. Było słychać głośne klaśnięcia powodowane uderzaniem się naszych ciał. Nie przestawał.
Czułam rozkosz i powoli odpływałam.
Nagle wujek wyszedł ze mnie a ja poczułam pustkę.

– Odwróć się, kochana. Chcę podziwiać ten tyłeczek.

Zachichotałam też na to i przekręciłam się tyłem, opierając nogę o krzesło. Wypięłam swój tyłek w jego kierunku. Moja cipka była bardzo mokra od moich soczków. Wujek złapał mnie za tyłek i zaczął pocierać swoim fiutem, drażniąc moją cipkę. W końcu wsadził go do środka. Pieprzył mnie mocno. Szybko dobijał do końca mojej pochwy. Ledwo wytrzymywałam. Z tego wszystkiego aż chciałam krzyczeć. Wujek przysunął mnie do siebie. Dotykałam plecami jego klatki piersiowej, a ten całował mnie po szyi. Ręką dotykał moich piersi.

– Ooooogghhh…

Czułam jak jego kutas zaczyna pulsować w mojej cipce. Wiedziałam, że to zaraz koniec. Ja też czułam jak przechodzi przeze mnie fala orgazmu.
Poczułam jak fala spermy dostaje się do mojego wnętrza. Gdy wyjął kutasa moja cipka była mokra, a jego nasienie troszkę wypływało. Odwróciłam się jeszcze do wujka i szybko dobrałam do jego fiuta. Lizałam i pieściłem go, oblizując z moich soczków. Smakował świetnie.
W końcu razem z wujkiem usiadłam na krześle. Siedziałam na jego kolanach.

– Och wujku…

– Warto by było dzisiaj nie pić. – zaśmiał się wujek, przytulając mnie.

– Tak, inaczej byś nie zabawiał się z bratanicą. Chyba każdy w naszej rodzinie jest tak zboczony. – powiedziałam.

– Rodzina to rodzina, prawda?

– W sumie tak. Przyznam mi się podoba.

– Mi też. A szczególnie ty, kochanie. Jesteś naprawdę świetna, Sam.

– Dziękuję, wujku. – powiedziałam, całując go w policzek. – Lepiej pójdę już do siebie.

– No, ja też pójdę lepiej do Marlene. Ale mam nadzieję, że powtórzymy to jeszcze?

– Na pewno. – uśmiechnęłam się, po czym wzięłam swoje rzeczy i poszłam do siebie.

Rany ta rodzina jest serio dziwna, ale jest przez to też super.
Jeszcze z nikim tak się nie ruchałam jak z członkami rodziny. Ta z Anglii jest równie ciekawa.
Aż jestem ciekawa następnych dni.

C.D.N

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Mr. Morris

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *