Plodna – sprawy sie komplikuja

Wracamy do porzuconej nieco historii „Płodnej”. Jeżeli nie pamiętacie, mój kolega Jasiek wpadł w poważne kłopoty finansowe i razem ze swoją matką, Zosią wpadli na pomysł, że poproszą mnie o pożyczkę a zabezpieczeniem jej spłaty będzie Zosia, która na ten czas zostanie moją niewolnicą. Pomysł był wariacki, ale Zosia wiedziała co robi. Po pierwsze była bardzo ładna, całym pięknem dojrzałej 43 letniej, rozbudzonej kobiecości. Szczupła, prawie chuda, wąska w kostkach nóg i nadgarstkach, szarooka szatynka o jasnej skórze, średnich piersiach lekko zwisających, z małymi sutkami i brązowymi obwódkami. Po drugie, była z natury dziwką. Odkąd została niewolnicą, której jedynym obowiązkiem było zaspokajanie seksualne swojego pana i jego znajomych, odkryła w sobie niespotykane pokłady kurestwa i puszczała się jak ostatnia zdzira, odreagowując wszystkie lata, gdy zmuszona była do grania roli matki i żony.

Zgrabna, doświadczona, bez żadnych zahamowań i moralności, uwielbiała naruszać każde tabu.

Teraz w jej pępku wisiał kryształek Svarowskiego a w sutkach tkwiły kolczyki. Kolejny kolczyk miała w przegrodzie nosowej. Kazałem jej opalać się w solarium na brąz. Długie, proste włosy, rozjaśniła i rozpuściła. Napompowane, wydęte usta lśniły krwistoczerwono a oczy zakrywały długie, czarne i gęste sztuczne rzęsy. Więcej niespodzianek skrywała pod ubraniem ( o ile je akurat nosiła). Np. zrobiła sobie tatuaże nad cipą i na udach. Ogólnie uwielbiała buty i biżuterię, czasem pończochy ale co do ubrań to stroniła od nich, o ile ich noszenie nie było konieczne. Zakładała wtedy na siebie absolutne minimum (np. płaszcz lub futro na gołe ciało gdy było chłodniej lub szorty i krótki top w cieplejsze dni; nie gardziła też chodzeniem w samym bikini z narzuconym jakimś pareo), siejąc zgorszenie w miejscach publicznych.

Zresztą, sianie zgorszenia w miejscach publicznych to był jej numer popisowy. Zakładałem jej obrożę i prowadziłem ją na smyczy do parku, gdzi np. kazałem jej się wysikać na trawniku. Kucała, podciągała płaszcz, czy co tam akurat miała na sobie , rozchylała nogi i lała na oczach emerytów i matek z dziećmi.

Lubiła się bawić i z ulgą przyjęła fakt, że będąc czyjąś własnością nie musi się przejmować konwenansami. Tak jej się to spodobało, że wspólnie uzgodniliśmy, że Jasiek nie musi zwracać pożyczki a ona zostaje u mnie tak długo, jak długo mi się nie znudzi. Jasiek protestował, ale kiedy matka zrobiła mu dobrego loda z połykiem, przestał. Tu muszę wyjaśnić oburzonym: niewolnica to niewolnica i robi to co jej się każe, co Zosia rozumie bardzo dobrze. A Jasiek przestał postrzegać matkę jako matkę, odkąd stała się ogólnie dostępną kobietą do wiadomego użytku.

Umówiliśmy się też, że może przestać się zabezpieczać, jeśli chce. Moją wolą było, aby jeszcze zachodziła w ciążę, przy czym było mi wszystko jedno czy zapłodnię ją ja, czy ktokolwiek inny.

Płodna może była wulgarna, wyuzdana ale nie była głupia. Można było z nią rozmawiać. Zgodziła się, ale postawiła warunki: da się zapładniać ile razy mi się zachce, ale to się wiąże z zobowiązaniem utrzymania jej i dziecka lub dzieci do osiągnięcia pełnoletności. Pieniądze nigdy nie były u mnie problemem. Doszliśmy do porozumienia, podpisali dokumenty. Tak zabezpieczona Płodna mogła się teraz puszczać bez hamulców

Wcześniejsze przygody z Płodną opisałem w serii opowiadań „Kupiłem od kumpla jego matkę” i późniejszych, z „Płodna” w tytule.

Ale do rzeczy, rozgadałem się.

 

*

Płodna nie miała na sobie absolutnie nic. No, może poza kolczykami w nosie, sutkach i cipie. Zdjąłem jej obrożę i bransolety z rąk i nóg. Świeżo wymyta, wydepilowana, z pomalowanymi paznokciami rąk i nóg, ubrana była wyłącznie w makijaż i sztuczne rzęsy. Klęczała na ławie w salonie z wypiętym tyłkiem, rozchylonymi nogami, opuszczoną głową opartą na rękach. Czekała na gości. Miałem urodziny i zaprosiłem jak zwykle kolegów i koleżanki. Z tym, że tym razem pomyśleliśmy o orgii i seksie grupowym. Okazało się, że – o dziwo – dwie koleżanki – Becia i Dominika okazały żywe zainteresowanie propozycją. Płodna załatwiła ze swej strony jeszcze jedną – aktorkę porno, która za stosownym wynagrodzeniem zgodziła się rozgrzewać towarzystwo. Dodając Płodną dawało to cztery kobiety na pięciu chłopaków. Nie najgorzej.

 Zadzwonił dzwonek.

– Pamiętaj, nie odzywasz się w czasie imprezy ani słowem ! Rzuciłem ostatnie przypomnienie, Płodna kiwnęła głową. Poszedłem otworzyć drzwi.

Przyjechali razem. Chłopcy wiedzieli, że mam niewolnicę, wiele razy też pozwalałem im ruchać Zosię. Natomiast zagadką było jak zachowają się laski. Pornogwiazda, okazała się być wysoką blondyną po trzydziestce, ze sporym biustem, który ledwo dawał się schować pod obcisłym sweterkiem. Spod obcisłej mini wystawały mocne, grube uda. Do tego szpilki, napompowane usta i czerwone szpony. Uśmiechnęła się promiennie i wyciągnęła rękę na powitanie:

-Cześć, jestem Nicole – po czym złożyła mokry pocałunek na moich ustach i wręczyła mi  flaszkę dobrego wina. Od razu poczułem do niej sympatię. Zrzuciła futerko i kręcąc biodrami weszła do salonu.

– Cześć Płodna, fajny masz tyłek ! Daj polizać !. Nie czekając na odpowiedź, szerokim jęzorem zamaszyście polizała cipę i dupę wypiętej Płodnej, która miała zakaz odzywania się.

Dziewczyny dla odmiany były nieco speszone. Obie były młode, szczupłe; przyszły w jednakowych obcisłych, dzianinowych „małych czarnych”. Na twarzach miały rumieńce z emocji.

Po standardowych powitaniach, życzeniach, prezentach, zaprosiłem ich do salonu. Oczywiście towarzystwo natychmiast skupiło się na wypiętej Płodnej.

Dominika z pewnych wahaniem położyła dłoń na jej plecach, przeciągnęła w stronę tyłka, pogłaskała ją po pupie i przesunęła palcami po cipce.

– Ma gładką skórę – stwierdziła.

Chłopcy byli oswojeni z Zosią, dziewczyny dopiero się rozkręcały, przyglądając Płodnej z ciekawością. Po wypiciu kilku drinków początkowe napięcie zeszło z towarzystwa, rozsiedliśmy się wygodnie. Nicole zdjęła przez głowę sweterek i zwróciła się do mnie:

– Rozepnij mi stanik młodzieńcze !

Uwolniłem jej biust. Miała oczywiście zrobiony, pod obydwiema piersiami widać było nieznaczne blizny po operacji. Ale za to oba piękne balony ani trochę nie wisiały a brązowe, proporcjonalne sutki cudnie już sterczały.

Dziewczyny patrzyły w milczeniu jak Nicole się rozbiera a potem klęka u mych kolan i otwiera usta i wysuwa język aż na brodę. Natychmiast wyjąłem pałkę. Nicole objęła ją ustami i z westchnieniem, dbając o kontakt wzrokowy wzięła głęboko, po same jaja i zaczęła mi obciągać, głośno przy tym siorbiąc. Poczułem na swoim członku ciepło, wilgoć ucisk jej warg i muśnięcia języka. Nicole na chwilę wyjęła kutasa z ust, napluła na niego i ponownie wzięła. Usta ciasno go obejmowały a ślina dawała ślizg. Gdzie ta kobieta miała gardło ?? Mój kutas niknął w jej ustach za każdym razem a ja wcale nie czułem, żeby dotykał jej przełyku. Po prostu mistrzyni loda. 

Jasiek tymczasem podszedł do Beci i pocałował ją, kładąc dłoń na jej biuście. Becia ostrożnie oddała pocałunek, objęła go za szyję i przywarła do niego. Ręka Jaśka powędrowała na jej tyłek, podciągając jej sukienkę. Nie protestowała. Odsunęła się na chwilę i zdjęła majtki, zostawiając je na podłodze, po czym okrakiem usiadła na Jaśku. Jasiek ściągnął z niej sukienkę. Becia została w samych pończochach i czółenkach. Jasiek trzymał ją za tyłek i lizał jej sutki. Dziewczyna odchyliła głowę i przymknęła oczy z rozkoszy:

– Wejdź we mnie, już ! – zażądała i lekko się uniosła.

Jasiek wyjął pałkę i zobaczyłem jak Becia siada na niej, jak kutas Jaśka wchodzi w nią i znika w jej cipce. Po chwili jej biodra zaczęły się rytmicznie poruszać. Obejmowała Jaśka i cicho postękiwała.

Dominika nadal interesowała się Płodną, pogłaskała ją, obeszła dookoła, kucnęła przed nią z przodu. Płodna podniosła głowę a Dominika ją pocałowała. Przywarła do ust Płodnej z takim pożądaniem, tak szybko poszły w ślinę, zaczęły się lizać, ssać sobie języki, że chyba sama Płodna była tym zaskoczona, ale z oddaniem namiętnie całowała dwadzieścia lat młodszą od siebie dziewczynę.

– Dlaczego ona nic nie pije ani nie mówi ? spytał Damian wskazując na moją niewolnicę.

– Ustaliłem że dopiero jak każdy w nią się spuści, będzie mogła zejść ze stołu – odparłem.

– To na co czekamy ? Damian wstał, podszedł do Płodnej, rozpiął spodnie, wyjął mocno sterczącego kutasa, złapał ją za biodra i zapakował. Kutas wślizgnął się w niewolnicę od razu tak, że tylko jęknęła. Rozległy się śmiechy i okrzyki – nie wiadomo czy oburzenia czy aprobaty. Płodna złapała się krawędzi blatu, żeby nie spaść i dalej całowała się z Dominiką. Siedząc na kanapie widziałem, jak pod spodem skaczą jej cycki. Pojękiwała z rozkoszy. Była na widoku publicznym, ruchana, poniżona. Wszystko co lubiła.

Jasiek – jej syn – też był obecny. Popijał mohito obojętnie patrząc na matkę i ruchając się z Becią.

„Możliwe, że po dzisiejszym wieczorze będziesz miał braciszka lub siostrzyczkę  pomyślałem. Płodna miała za zdanie zajść w ciążę, bo tak jej rozkazałem. Nie zabezpieczała się i była właśnie w płodnej fazie cyklu. Trudno jednak było mi się skupić, bo klęcząca między moimi nogami Nicole obciągała mi coraz mocniej aż ślina i śluz kapały jej z ust na cycki. Chwyciłem ją za włosy i dociskałem głowę. Przytrzymywałem aż zaczynała charczeć. Puszczałem, łapała oddech i zaczynała od nowa. Przyrzekłem sobie, że nie spuszczę jej się do ust, że muszę ją też wyruchać. Wstałem, wziąłem ją za rękę. Posłusznie poszła za mną. Posadziłem ją na blacie kuchennym rozchyliła nogi. Teraz ja kucnąłem mając przed oczami jej cipę. Zbliżyłem twarz, zacząłem ssać jej srom. Poczułem jak pazury Nicole wbijają mi się we włosy. Była cała mokra. Wsunąłem jej język. Jęknęła, rozchyliła szerzej nogi. Zacząłem kręcić językiem, wylizywać ją od środka, spijając jej soki.

Poczułem jak ktoś mnie stuka w ramię. To jeden z kumpli. Stał w kolejce ze sterczącą pałą, ale nie mógł się doczekać:

– Nie bądź świnia, daj poruchać !

Z niechęcią odstąpiłem mu Nicole, chłopak wziął ją za biodra, zsunął z blatu i nałożył na biodra

 i rozejrzałem się.

 Dominika leżała na sofie z zadartymi nogami. Becia nadal ruchała się z Jaśkiem.

Tymczasem Damian nabierał tempa, ruchając Płodną a za nim już ustawiła się kolejka poganiających go chłopaków. Każdy chciał się spuścić w Płodnej, żeby już zaliczyła wszystkie spusty i mogła się z nimi napić. Damian doszedł wreszcie z głośnym jękiem i spuścił się w Płodnej. Po jej udach spłynęła sperma. Po nim przyszli następni. Płodna cierpliwie to znosiła, ociekając coraz bardziej. Wreszcie, po zaliczeniu szóstego wytrysku w sobie, mogła wstać z ławy. Nie wycierając się, lśniąc od spermy, nalała sobie drinka, usiadła w fotelu i założyła nogę na nogę.

– Jasiek – rzuciłem w stronę jej syna – co ty na to ? chcesz się zabawić z mamą ?

Jasiek nie mógł pokazać, że jest miękką fają. Odsunął Becię, podszedł do nagiej matki ze sterczącym członkiem, pochylił się i pocałował ją w usta, wsuwając język w jej usta. Chwycił ją za pierś i ścisnął. Płodna aż podniosła nogę z podniecenia.

Dominika patrzyła na to oszołomiona.

– Chodź  – zawołałem. Podeszła.

– Zdejmiesz to ? – wskazałem palcem na jej sukienkę. Patrząc mi w oczy powoli zsunęła majtki. A potem sukienkę, przez głowę. Młoda, zgrabna, smukła. Nie nosiła stanika, sutki jej sterczały. Ale była zakłopotana.

 Położyłem ją na sofie. A potem położyłem się na niej. Po bożemu, na misjonarza. Jedną nogę zarzuciła na oparcie sofy, drugą opuściła na podłogę. Po robieniu loda przez Nicole byłem na krawędzi wytrysku. Ale Dominikę należało uszanować. Należał jej się długi orgazm. Dałem z siebie wszystko. Dominika najpierw jęczała, ale potem pazurami rozorała mi plecy, gdy w niej wystrzeliłem.

*

Mógłbym długo pisać, kto z kim i w jakiej pozycji… ale moglibyście stracić wątek. Impreza miała swoje tempo. Kiedy wszyscy się wyczerpali, usiedliśmy gdzie kto mógł i zaczął się chillout przy drinkach i muzyce. Znalazłem się na sofie pomiędzy Nicole a Płodną. Dominika z Becią chichotały z chłopakami.

Nicole i Płodna były nagie. Obie założyły nogę na nogę, machały stopami. Popijały czystą whisky i paliły. Tuliły się do mnie a ja je obejmowałem. Ewidentnie nasza trója była w dobrej komitywie.

– Ach, żeby już ci goście poszli – westchnęła Płodna patrząc na Nicole

– Chciałabym pogadać w spokoju – dodała Nicole.

– Ja też chciałabym pogadać – podniosłem wzrok i zobaczyłem Dominikę z petem.

„Co tu się odjaniepawla ?” pomyślałem.

– Dziewczyny, zapraszam na taras – wstałem z kanapy, razem ze mną Płodna.

– Weźcie drinki – rzuciła przez ramię.

Siedliśmy na leżakać wokół podświetlanego basenu. Ja i trzy nagie kobiety, każdą tej nocy wyruchałem, dwie z nich widziałem pierwszy raz w życiu.

– Po dzisiejszej nocy na sto procent będę w ciąży – Płodna przerwała krępującą ciszę – mogę nie być dość rozrywkowa. Możesz potrzebować zastępstwa – wskazała głową na Nicole, która uśmiechnęła się promiennie. Najwidoczniej dziewczyny coś uknuły. Dominika wodziła po nas wzrokiem i milczała. O dziwo odezwała się pierwsza:

– O, to się świetnie składa. Weź mnie na zastępstwo.

Nie da się opisać zdumienia jakie wymalowało się na wszystkich twarzach.

-Że co ?? – wykrztusiła Płodna – kto ty w ogóle kurwa jesteś ?

– Koleżanka pana domu, bo co ? zaczepnie warknęła Dominika

– Wiesz co mała, zamknij na chwilę dziób – Płodna pochyliła się do niej i w jej oczach  pojawił się groźny błysk – jak starsi rozmawiają.

 Nie poznawałem jej. Moja uległa niewolnica grała jakąś swoją grę i rządziła się. Bawiło mnie to. Postanowiłem milczeć i obserwować.

Trzy nagie kobiety kłóciły się. Zrozumiałem, że o mnie. Nicole w branży porno nie zarabiała kokosów i ledwo wiązała koniec z końcem. Płodna ze zleceniem orgii u młodego miliardera spadła jej jak z nieba. Między kobietami zaiskrzyło i szybko dogadały się – Płodna miała mnie przekonać, żebym dokooptował do zabawy także Nicole, która chętnie oddałaby się bogatemu w niewolę. Robiłaby to samo co dotychczas ale w bardziej luksusowych warunkach. Pewnie bym się zgodził. Ale pojawiła się Dominika i zrobił się kłopot. Nicole poczuła się wydymana a Płodna ośmieszona. I nikt nie wiedział o co chodzi Dominice. A jej chodziło o to samo. Przyszła, zobaczyła willę, duże pieniądze i poczuła szansę. I też chciała skorzystać. Emocje narastały.

– Kurwa !! wrzeszczała Płodna. Myślisz sobie mała zdziro, że możesz tak się wbijać i że co ? Że coś ci się należy ?? Nie twoja, kurwa, liga ! Spierdalaj do bloku.

– Widzisz, zdziro – Dominika zajęta była dłubaniem w palcu u nogi a jej głos był spokojny – jestem młoda, lubię się pieprzyć. Z twoim panem miałam dziś świetny orgazm. I w odróżnieniu od Ciebie jestem wolna i w odróżnieniu od Nicole nie jestem w desperacji. Moja oferta – zwróciła się do mnie – masz mnie, robisz co chcesz; gotuję ci, daję dupy, whatsoever. Raz w tygodniu chcę mieć orgazm. Mieszkam tu z tobą, utrzymujesz mnie. Umiem być lojalna – zakończyła i zaciągnęła petem patrząc spokojnie po nas wszystkich.

Nie wiedziałem co im odbiło, ale imponowały mi. Może poza Nicole, która mi się po prostu podobała. Płodna pokazała zęby. Dominika miała charakter. A Nicole miała fajne usta i cipę. Sytuacja była pojebana. Nadeszła pora żebym się włączył.

– Chyba rozumiem – uśmiechnąłem się do Płodnej – Dzięki, super to załatwiłaś – Położyłem jej rękę na kolanie a Płodna od razu złagodniała i uśmiechnęła się – Nicole jest zajebista.

Wyciągnąłem rękę do Nicole:

– Zgoda. Mamy deal.

Nicole uścisnęła mi dłoń z uśmiechem. Teraz przyszła pora na Dominikę. Wyciągnąłem do niej rękę:

– Witaj w rodzinie.

– Cześć ! Uśmiechnęła się Dominika.

Wieczór skończył się tak, że miałem w domu zapłodnioną niewolnicę, aktorkę porno i koleżankę z grupy.

O której z nich chcielibyście poczytać ?

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Andrzej Nowak

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *