Szlafrok rozneglizowania

Czy lubicie rozstawać się ze swoimi majtkami? A może tylko ja tak mam, że poczucie poniżenia bardzo mnie kręci? Bycie nago przy innych wyzwala mnóstwo różnych emocji, od zawstydzenia po ekstazę. Wyzbywasz się jakiegokolwiek poczucia przyzwoitości i intymności, szokując innych swoją swobodą. Przez chwilę czujesz wstyd, później lekkie zażenowanie z różnych powodów, a potem już tylko przyjemność. Trzeba jednak uważać, żeby nie było, jak w niniejszej opowieści:

Jak zwykle zaczyna się od imprezy z piwem. Ja wraz z czterema kumplami i dwiema kumpelami witaliśmy właśnie weekend. Wiadomo, piątkowy wieczór trzeba uczcić zwłaszcza, gdy ma się tak wielki i
wygodny ku temu pokój. Walnąłem dwa lub trzy piwa. Chciałem się wykąpać nim zupełnie mnie zamuli. Schowałem się więc za drzwi szafy i przebrałem w szlafrok, a następnie udałem się do łazienki. Po powrocie zauważyłem, że impreza nieco przygasła. Ubyły nam laski, ale to nic. Chciałem się przebrać, ale na chwilę przysiadłem w fotelu, bo kolega rzucił mi puszkę. Później następną, następną, jeszcze jedną… W końcu się spiłem. Było mi gorąco, więc maksymalnie poluzowałem szlafrok. No cóż, kimnę w fotelu.

Gdy obudziłem się następnego dnia o nieokreślonej porze, ze zdziwieniem zobaczyłem swoje nagie ciało. Szlafrok był zupełnie rozpięty, odsłaniając wszystko bezwstydnie. W pokoju było trzech kolesi. Na szczęście nikogo więcej. Szłapek na szczęście nie stał, choć kto wie, co działo się wcześniej. Pierwszą reakcją było oczywiście zawstydzenie. Z nieśmiałością zapytałem – hej chłopaki, co tam? A oni na to, żebym już się nie wietrzył. Poczułem utratę intymności, przyzwoitości, oddania się w objęcia ich spojrzeń, a następnie ekstazę. Zaczął mi stawać. Przykryłem, więc go ręką, a żeby odwrócić ich uwagę, powiedziałem że mam kaca i chcę się czegoś napić. Jeden z kolegów przyniósł mi wodę. Następnie poprosiłem, żeby pomogli mi przejść na łóżko abym się jeszcze położył. Wtedy dwaj z nich wzięli mnie pod ręce i bardzo powoli przeszliśmy na drugą stronę pokoju. Ponieważ trzymali mnie pod ręce, niestety nie miałem czym zakryć Szłapa, więc szliśmy ze stojącą pałką. Cały czas udawałem, że nie dam rady iść. Płonąłem z emocji. To było takie zawstydzające, a jednocześnie podniecające, że leciutko popuściłem. Patrzyłem na ich twarze. Byli uroczo zarumienieni. Położyli mnie na łóżku i dopiero wtedy przykryłem krocze szlafrokiem. Leżałem tak jeszcze przez godzinę.

Morał jest taki, że jeśli nie chcesz, aby twoi koledzy oglądali ci krocze i nie chcesz chodzić z nimi pod pachę ze stojącą pałką, nie używaj nigdy szlafroka po pijaku, albo dobrze go zaciśnij. Chyba, że masz ładnych kolegów.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Karl Cr

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *