– Na dzisiaj wystarczy. Spadaj do siebie. – zakomunikował patrząc jak jego sperma wycieka Agnieszce z pomiędzy pośladków.
– Co?! Dlaczego?! Przecież dostałeś, co chciałeś? Nie było Ci dobrze? – wyjąkała praktycznie szlochając i patrząc na Jamala oczami potrącone sarenki.
– Na dziś powiedziałem. Mam kilka spraw do załatwienia. Wróć na 20. Załóż jakąś fajną bieliznę i wysoki obcas. Mam na Ciebie jeszcze kilka pomysłów biała suko.
– A nie mogę zaczekać tutaj? – poprosiła.
Podszedł do niej spokojnie i zbliżył twarz do jej twarzy. Szybko, ale delikatnie uderzył ją otwartą dłonią w policzek a potem chwycił za brodę. Spojrzał w jej śliczne, błyszczące oczy.
– Jesteś tu po to żebym miał, co rżnąć. Masz ssać mojego kutasa i wypinać dupę na zawołanie a nie po to żebym spędzał z Tobą cały dzień. Powiedziałem, co masz robić więc grzecznie zbieraj co Twoje i wróć posłusznie wieczorem, jasne?
– Ja. Po prostu pomyślałam – wyszeptała.
– Nie masz suko myśleć, masz dawać dupy – warknął.
– Tak, dobrze. Rozumiem. Już idę. – opuściła wzrok.
Wstała i szybko zebrała swoje ubrania. Nałożyła wszystko na siebie i nie przejmując się spermą ściekająca po udach podeszła do drzwi. Odwróciła się jeszcze w stronę kochanka.
– Ale było Ci dobrze, prawda? – zapytała nieśmiało.
– Było Agnieszka, było. Świetna z Ciebie szmata. – roześmiał się szczerze. – Spadaj już, sio.
Posłusznie wyszła a promienny uśmiech mimowolnie wpełzł jej na twarz. “Już ja się postaram żebyś mnie więcej nie wygonił parszywy czarnuchu z wielkim fiutem. Zrobię Ci wieczorem takie show, jakiego jakie Ci się w głowienie zmieści” – pomyślała, szczerząc się do swoich myśli.
Czas w swoim pokoju dłużył jej się straszliwie. Każda minuta oczekiwania na wieczór wydawała się być godziną. Umyła się, umalowała, wyszperała z bagażu seksowna bieliznę. Po chwili namysłu zdecydowała, że założy tylko pończochy z pasem.
“Miałam to założyć jak Piotrek dołączy” – zamarła – “O kurwa! Piotrek! Przecież nie rozmawiałam z Nim od wczoraj, kurwa, kurwa…”
Nerwowo rozejrzała się po pokoju. W panice i pośpiechu szukała telefonu. Był na szafce przy łóżku. Specjalnie go zostawiła żeby nie przerwał jej przypadkiem spotkania. Spojrzała na ekran. Kilka nieodebranych połączeń, kilka smsów:
– “Hej, jak tam?”
– “Wszystko ok?”
– “Martwię się odezwij się.”
“Kuuuurwaaaa” przeszło jej znowu przez myśl, kiedy telefon za wibrował w jej dłoni. Po sekundzie dołączył dźwięk dzwonka. Oczywiście Piotrek.
– No hej, hej. Jestem już – odezwała się odbierając połączenie.
– Dzięki bogu, nareszcie! Od zmysłów odchodzę! Co się stało?! – usłyszała w słuchawce.
– Ech… długo by opowiadać. Grzmociłam się z murzynem poznanym na plaży – wypaliła.
– hahahaha – szczery, gromki śmiech po drugiej stronie ją zaskoczył.
– Nie wierzysz mi? – wyjąkała
– No jakoś nie bardzo. Ale na przyszłość jednak tak nie żartuj. No mów co się stało.
– No… dobra… niech będzie. Zostawiłam telefon w szafce na basenie i nie mogłam go znaleźć. Właśnie go znalazłam i miałam zadzwonić ale mniej uprzedziłeś.
– Aga – westchnął – tyle razy prosiłem, pilnuj rzeczy. Jakby się nie znalazł byłby problem.
– Oj dooobra tam. Znalazłam. Nie było tematu. – nadąsała się.
– W sumie fakt. Zresztą mniejsza… pojutrze przylatuje do Ciebie. Ostatnie 3 dni wakacji spędzimy wspólnie! – zakomunikował radośnie.
– Jej! Super! – miała nadzieję, że nie wyczuł rozczarowania w jej głosie.
– Dobra teraz kończę. Jeszcze dziś praca. Kocham Cię, papa.
– papa – rozłączyła się.
“Pojutrze, pojutrze… to znaczy, że jeszcze dziś mogę odwiedzić Jamala!” – ogarnęła ją radość i podniecenie.
Tym razem wysłała smsa do Piotrka przed wyjściem z pokoju: “idę do sauny a potem na kolację. Zostawiam telefon w szafce żeby go nie zgubić. Kocham Cię, buziaki”.
Zegar na korytarzu wskazywał 19:30 kiedy zapukała w drzwi Jamala.
– Za wcześnie. – powiedział z niesmakiem, kiedy otworzył.
– Nie mogłam już wytrzymać. Jakoś Ci wynagrodzę niedogodność. – wypowiedziała uwodzicielsko i położyła mu dłoń na kroczu.
– Dobra, wchodź. To Lebron i Tyson. – przedstawił dwóch kolegów siedzących w salonie.
Poprowadził ją na środek pokoju. Stała przed nimi uśmiechnięta i wyprostowana. Ubrana w lekką, krótka sukienkę. Jamal stanął za nią. Jedną dłoń położył jej na pośladku drugą chwycił za pierś.
– Chłopaki to Agnieszka. Polka, która czeka na męża. Dzisiaj będzie waszą kurwą.
– Co? – jęknęła słabo.
– Będziesz albo tam są drzwi – warknął jej do ucha.
Chwycił za zamek i rozpiął sukienkę. Opadła na podłogę odsłaniając doskonałe ciało kobiety. Duże nagie piersi dumnie prężył się przed obcymi mężczyznami. Wygolona, pozbawiona majtek cipka błyszczała od naturalnej wilgoci. Zerknęła przez ramię na Jamala, który właśnie siadał na przy stole. Położyła dłonie na biodrach i obróciła się do nagich już murzynów. Widziała ich nabrzmiałe fiuty, niemal tak wielkie jak ten gospodarza.
“Tak, pas z pończochami i szpilki robią wrażenie na każdym kolorze” – pomyślała z duma i odezwała się seksownie modelując głos:
– To na co macie ochotę?
– Na kolana dziwko – odezwał się jeden kiedy podeszli bliżej.
Bez wahania uklękła i od razu chwyciła oba wielkie fiuty. Masowała je podniecona przez chwilę i bez żadnego polecenia zaczęła je na przemian ssać jak w amoku.
Roześmiali się obaj.
– Polki są najlepsze. Wystarczy takiej pokazać kutasa i od razu głupieje. Kiedyś wyrwałem 3 na raz. Przyleciały na wieczór panieński. Młoda z siostrą i druhną. Siostra rozwódka dała pierwsza. Jak się druhna dowiedziała, że mam wielkiego fiuta to prawie siła ściągnęła mi spodnie. Młoda powtarzała, że jest wierna i nic z tego aż zobaczyła jak dwie pozostałe mi ciągnął. Jej cycki świetnie się kołysały jak mnie ujeżdżała.
– My z ziomkiem zaliczyliśmy wycieczkę ze szkoły. Ze 12 małolat napalonych jak piec hutniczy. Ssały Nam po dwie na raz. Było ostro aż ich nauczycielka wpadła na kontrole. Przepędziła gówniary i chciała grozić policją, ze niby nieletnie. A jak zobaczyła nasze kutasy od razu podpełzła żeby possać. Tak. Polki najłatwiejsze.
Nie przestawali się śmiać. Aga słuchała tych opowieści w lekkim szoku, ale nawet na chwilę nie przestając ich obsługiwać. “A może mają rację? Może to normalne i nie jestem jedyna? W końcu tak właśnie miał mnie wczoraj Jamal. A dziś mam być kurwą dla tych dwóch”. Te myśli krążyły w jej umyśle cały wieczór, w którym właśnie tą kurwą dla nich była.
Nie odmówiła im niczego, bez wahania wypełniała każde polecenie. Rozłożyli ją na stole tak żeby jej głową opadała w dół przy krawędzi. Najpierw jeden wydarł się brutalnie miedzy uda a drugi dociskał fiuta wypełniając jej gardło. Po kilku minutach nastąpiła zmiana, ale nie przeszli na przeciwne strony mebla tylko obrócili sprawnie Agnieszkę na blacie. Po tej zmianie szykowali we troje. Kiedy przełykała nasienie pomyślała, że chyba przez całe dotychczasowe życie nie przyjęła w cipkę tylu wytrysków ile ostatniej doby.
Przenieśli się na dywan. Jeden brał ją na pieska a drugi klęcząc przed nią trzymał fiuta w jej ustach. Ponownie zamienili się miejscami karząc kobiecie obrócić się miedzy nimi. Tym razem w jej ustach spuścił się ten, którego wcześniej przyjęła miedzy uda. Zadowolona po kolejnym silnym orgazmie bez wahania połknęła spory wytrysk czując jednocześnie jak między jej udami kończy drugi murzyn.
Czuła błogostan i była przekonana, że na tym poprzestaną. W końcu mieli ją obaj już dwukrotnie praktycznie bez przerw. Zaskoczona spostrzegła, że grają w papier, kamień, nożyce. Przegrany, chyba Tyson, usiadł na kanapie i przywołał ją gestem. Podeszła powoli a kiedy znalazła się w zasięgu jego dłoni chwycił ją w talii i wciągnął na siebie. Musiała unieść się wysoko żeby wpuścić w siebie mężczyznę. Kiedy był już cały poczuła jak liże jej piersi i na przemian ssie sutki. Niemal wyła z rokoszy. Chwilę później dołączył Lebron. Rozchylił jej pośladki, splunął między nie a potem naparł na jeszcze wczoraj dziewiczą szparkę. Na początku posuwali ją na przemian. Kiedy jeden wciskał się po jaja drugi ustępował. Aga odchodziła od zmysłów. Doznania były nieziemskie. Tym razem nie zamienili miejsc, lecz sposób. Zaczęli wbijać się w nią jednocześnie i jednocześnie cofać. Uczucie wypełnienia przy pchnięciach i smutek pustki, gdy się cofali mieszały na zmianę w głowie. Szczytowała raz za razem jęcząc głośno i błagając by nie przestawali. Napełnili ją po raz kolejny. Wstali jeden po drugim. Ledwo przytomna od rozkoszy kobieta została na kanapie. Powoli wyciekała z niej ich sperma. Jednak nie zwracali już na nią uwagi.
Nowi znajomi ubrali się.
– No Jamal. Jesteśmy kwita, świetna dupa.
– Jak kwita to kwita. Spadajcie. Też się trochę zabawię.
Roześmiali się i wyszli. Nie zwracając już uwagi na Agnieszkę. Zajęło jej dłuższą chwilę nim powróciła świadomość.
– Jamal. Co to kurwa było? – zapytała w końcu czując na udach dalej wycierającą spermę.
– Bylem im winny trochę kasy. Spłaciłem to Twoją dupą. – odpowiedział beztrosko.
– Co takiego?! – krzyknęła
– Oj nie pierdol. Podobało Ci się. Im też. Ja jestem do przodu. Wszyscy zadowoleni. Teraz idź się umyć. Mi dziś jeszcze nie dałaś. – rozkazał.
Pokręciła z niedowierzaniem głową, ale podniosła się i wypełniła polecenie. Jakieś 20 minut później wróciła czysta i pachnąca. Teraz już zupełnie naga. Stanęła przed murzynem. Jej wzrok od razu powędrował na nieosłonięte przyrodzenie, które powoli nabiegało krwią,
– Jamal. Ja muszę Ci coś powiedzieć
– Potem. Teraz mam lepszy pomysł na te usta niż rozmowa.
Zrozumiała od razu i nachyliła się do kutasa. Kochanek przytrzymał jej głowę i zaczął po prostu posuwać jej usta. Nie broniła się. Lubiła być mu posłuszną. Zresztą już po kilku minutach wycofał się. Kazał jej położyć się na stole. Przytrzymywał jej szeroko rozwarte nogi pod kolanami, kiedy powoli wchodził w nią po same jaja. Z lubieżnym spojrzeniem obserwował jej falujące w rytm pchnięć, duże piersi.
– Chciałaś coś powiedzieć Agnieszko, teraz masz okazję. – odezwał się zaskakując dziewczynę.
– Ja…ach… tak.. och… muszę…och…- każdy jego ruch wywoływał jęk rozkoszy.
– No mów – wszedł i zatrzymał się
– Jutro przylatuje mój mąż.
– Świetnie! – ucieszył się.
Nachylił się nad nią i pocałował mocno w usta wsuwając w nie język. Znowu zaczął ją posuwać, ale tym razem mocniej i szybciej. Agnieszka wiła się i jęczała głośno. Kolejny raz poczuła jak wypełnia ją sperma. Orgazm niemal pozbawił ją przytomności. Jamal ocucił ją delikatnym uderzeniem w policzek. Obrócił ją na stole położył fiuta na jej twarzy.
– Wyczyść mi go teraz i słuchaj uważnie. Żebyś jutro niczego nie pomyliła.
Czule zlizywała resztki spermy i swoich soków z czarnego kutasa słuchając, jaki plan ma dla niej na jutro kochanek. I jak zaangażuje w to jej męża.
Wróciła do siebie nad ranem. Zasnęła bardzo szybko. W końcu wieczór i noc były bardzo intensywne. Przed snem zdarzyła jeszcze pomyśleć: “Jezu. Ja to serio zamierzam zrobić “
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Zachęcam wszystkich do wyrażania opinii w komentarzach. Liczę głównie na zasadna krytykę ale i pozytywny odzew jest mile widziany.
Leave a Reply