Moc talizmanu – dziewczyny w jacuzzi

Woda w jacuzzi bulgotała cicho, gdy Ania, Kasia i Ola zanurzyły się w niej po szalonej sesji w saunie. Ich ciała wciąż drżały od niedawnych orgazmów, a skóra lśniła od mieszaniny potu i soków. Ania oparła głowę o brzeg, jej pełne piersi unosiły się na powierzchni wody, sutki twarde jak kamienie. Kasia leżała rozleniwiona, nogi lekko rozchylone, ręka bezwiednie opadała w dół, jakby szukała kolejnego dotyku. Ola, z włosami wciąż związanymi w wysoki kucyk, siedziała z wyciągniętymi nogami, palce bawiły się wokół wrażliwej cipki, która wciąż pulsowała po poprzednich doznaniach.

— Kurwa, co myśmy zrobiły… — szepnęła Ania, przymykając oczy, gdy wspomnienie języka Oli między jej nogami sprawiło, że znów poczuła wilgoć.

— Nie wiem, ale chyba chcę to zrobić jeszcze raz — odparła Ola, jej głos drżał z pożądania, gdy palce delikatnie rozcierały łechtaczkę.

Kasia westchnęła głęboko, jej biodra uniosły się lekko nad wodą, jakby same szukały kontaktu.

— Ja też… Chcę was obie jeszcze raz — przyznała, a jej słowa sprawiły, że Ania otworzyła oczy i spojrzała na nią z głodem.

W tym momencie drzwi do pomieszczenia z jacuzzi otworzyły się z lekkim skrzypnięciem. Wszystkie trzy odwróciły głowy, ich ciała natychmiast się spięły, choć nie z obawy, a z nowej fali podniecenia. Do środka wszedł Marek, ubrany tylko w obcisłe kąpielówki, które ledwo kryły jego rosnącą erekcję. W dłoni trzymał ten sam talizman w kształcie kobiecych warg, który pulsował słabym, różowym blaskiem.

— Przepraszam za zakłócenie — rzekł z uśmiechem, jego wzrok powoli przesuwał się po ich nagich ciałach, zatrzymując się na każdej krzywiźnie. — Ale nie mogłem oprzeć się pokusie, żeby do was dołączyć. To, co robiłyście przed chwilą… — jego głos stwardniał — było kurwa niesamowite.

Ania poczuła, jak jej cipka kurczy się na te słowa, a sok znowu zaczęła wypływać. Kasia nieświadomie rozchyliła nogi jeszcze szerzej, jakby zapraszając go do spojrzenia. Ola przełknęła ślinę, jej palce przestały się poruszać, ale nie odsunęła ręki od cipki.
— Skąd wiesz, co robiłyśmy? — zapytała Ola, jej głos był ochrypły, ale nie brzmiał wrogo, raczej ciekawie.

Marek usiadł na brzegu jacuzzi, jego kolano prawie dotykało biodra Kasi. Talizman w jego dłoni zajaśniał nieco jaśniej.

— Widziałem — powiedział prostym tonem, nie spuszczając wzroku z ich ciał. — I muszę przyznać, że byłem pod ogromnym wrażeniem. Nie każda kobieta potrafi tak się oddać rozkoszy.

Ania poczuła, jak jej sutki stają się jeszcze twardsze. To nie było normalne. Powinna czuć się zawstydzona, że obcy mężczyzna je obserwował, ale zamiast tego jej cipka znowu zaczynała pulsować.

— Często się tak bawicie? — zapytał Marek, jego palce ścisnęły talizman, a różowe światło rozbłysło na chwilę jaśniej.

Kasia potrząsnęła głową, jej włosy przylepiały się do spoconej skóry.

— Nie… to było pierwsze raz — przyznała, a jej głos brzmiał jak westchnienie.

— Naprawdę? — Marek uniósł brwi, jego wzrok zatrzymał się na jej rozchylonych nogach, gdzie woda delikatnie muskała wargi cipki. — To znaczy, że jesteście dziewicami?

Ola parsknęła nerwowo, ale nie zaprzeczyła. Ania poczuła, jak jej twarz płonie, ale nie z wstydu, a z podniecenia.

— Tak… — szepnęła Kasia, jej palce same zsunęły się niżej, dotykając wrażliwego miejsca. — Ale teraz… teraz chyba chcemy więcej.

Marek uśmiechnął się szeroko, jego oczy błyszczały z satysfakcji. Talizman znowu zapulsował, a powietrze w pomieszczeniu zdawało się gęstnieć.

— W takim razie — rzekł, jego głos był niski i pełen obietnicy — chętnie wam pomogę. Rozdziewiczę was. Wszystkie trzy.

Słowa zawisły w powietrzu, a dziewczyny nie były w stanie się oprzeć. Ania poczuła, jak jej cipka kurczy się z pragnienia, Kasia jęknęła cicho, a Ola nie mogła oderwać wzroku od wybrzuszenia w kąpielówkach Marka.

— Tak — szepnęła Ania, jej głos był ledwo słyszalny, ale pełen zdecydowania. — Zrób to.

Marek nie tracił czasu. Wstał i zdjął kąpielówki, odsłaniając swój twardy, gruby kutasa, który sterczał dumnie, żyły na nim pulsowały. Jego dłoń z talizmanem uniosła się, a różowe światło otoczyło wszystkie cztery postacie.

— Najpierw chcę się wam przyjrzeć — powiedział, jego wzrok powoli przesuwał się po ich ciałach. — Każdej z was.

Zaczął od Ani. Jego palce, bez dotykania, jakby prowadzone przez niewidzialną siłę, przesuwały się tuż nad jej skórą.

— Twoje cycki — rzekł, a jego głos był pełen podziwu — są idealne. Pełne, jędrne, z tymi cudownymi, twardymi sutkami. — Jego wzrok zatrzymał się na jej piersiach, które unosiły się na wodzie. — Chciałbym je ssać, aż zaczniesz krzyczeć.

Ania jęknęła, jej plecy wygięły się, a sutki stwardniały jeszcze bardziej. Marek przesunął wzrok niżej, na jej płaski brzuch, a potem na cipkę, która była już całkowicie odsłonięta, wargi lekko rozchylone, mokre i błyszczące.
— A twoja cipka — ciągnął, jego oddech przyspieszył — jest taka ładna. Różowa, wilgotna, gotowa na mojego kutasa. — Jego palce poruszyły się, jakby chciał ją dotknąć, ale się powstrzymał. — Będziesz krzyczeć, kiedy cię rozdziewiczę, Aniu. Obiecuję ci to.

Potem przeniósł uwagę na Kasię. Jej ciało leżało rozluźnione, ale jej oddech był płytki i przyspieszony.

— Twoje biodra — rzekł, jego głos był teraz głębszy — są stworzone do tego, żeby je chwytać, kiedy będę cię pieprzył. — Jego wzrok przesunął się na jej nogi, długie i jędrne, lekko rozchylone. — A te nogi… obetnę je sobie na twoich barkach, kiedy będziesz jęczeć pod moim kutasem.

Kasia jęknęła, jej palce znowu zsunęły się między nogi, rozcierając łechtaczkę.

— Twoje cycki — ciągnął — są trochę mniejsze niż Ani, ale tak samo piękne. — Jego wzrok zatrzymał się na jej sutkach, które były twarde i wyprostowane. — I twoja cipka… — jego głos stwardniał — jest taka różowa, taka mokra. Nie mogę się doczekać, kiedy w nią wejdę.

Na koniec spojrzał na Olę. Jej ciało było napięte, gotowe na dotyk. Jej pełne piersi unosiły się na wodzie, sutki ciemne i twarde.

— Twoje cycki — rzekł Marek — są największe z was wszystkich. Pełne, ciężkie, idealne do ssania. — Jego wzrok przesunął się niżej, na jej cipkę, która była już całkowicie odsłonięta, wargi lekko rozchylone, mokre od soków. — A twoja cipka… — jego głos był teraz ochrypły — jest taka piękna. Różowa, wilgotna, gotowa na mojego kutasa. Będziesz krzyczeć, kiedy cię rozdziewiczę, Olu. Będziesz błagać o więcej.

Ola jęknęła, jej palce znowu zaczynały pracować między nogami.

— Proszę… — szepnęła, jej głos był pełen desperacji. — Dotknij mnie.

Marek uśmiechnął się, jego oczy błyszczały z pożądania. Talizman w jego dłoni pulsował coraz jaśniej, a powietrze w pomieszczeniu stawało się coraz gęstsze.

— Nie musisz mnie prosić — rzekł, jego głos był pełen obietnicy. — Zaraz was wszystkich dotknę. I zaraz was wszystkie rozdziewiczę.

Jego dłoń z talizmanem opuściła się, a różowe światło otoczyło ich wszystkich, wzmacniając pożądanie do granicy bólu. Marek nie tracił czasu. Jego palce w końcu dotknęły Ani, przesuwając się po jej brzuchu, a potem niżej, aż dotknęły jej cipki. Ania jęknęła głośno, jej biodra uniosły się z wody.

— Tak — szepnął Marek, jego palce zaczęły delikatnie masować jej łechtaczkę. — Jesteś taka mokra, Aniu. Tak gotowa.

Jego druga dłoń dotknęła Kasi. Jej cipka była równie mokra, a kiedy jego palce wślizgnęły się między wargi, Kasia jęknęła, jej nogi rozchyliły się jeszcze szerzej.

— Proszę — szepnęła, jej głos był pełen desperacji. — Proszę, nie przestawaj.

Marek nie przestawał. Jego palce pracowały szybko, jego kutas pulsował z pożądania, gotowy na to, co miało nadejść. W końcu przeniósł uwagę na Olę. Jej cipka była równie mokra, a kiedy jego palce dotknęły jej łechtaczki, Ola krzyknęła, jej biodra uniosły się z wody.

— Tak — szepnął Marek, jego głos był teraz ochrypły z pożądania. — Jesteście wszystkie gotowe. I zaraz was wszystkie rozdziewiczę.

Jego słowa zawisły w powietrzu, a dziewczyny wiedziały, że nie ma już powrotu. Ich ciała płonęły z pożądania, a Marek był gotowy spełnić każdą ich fantazję. Jego kutas był twardy jak stal, gotowy na to, co miało nadejść. Talizman w jego dłoni pulsował coraz jaśniej, a powietrze w pomieszczeniu było nasycone pożądaniem.

— Najpierw ty, Aniu — rzekł Marek, jego głos był pełen zdecydowania. — Chcę cię rozdziewiczyć jako pierwszą.

Ania skinęła głową, jej oczy były pełne pragnienia. Marek podszedł bliżej, jego kutas był teraz tuż przed jej twarzą. Ania nie wahała się. Jej usta otworzyły się, a język wylizał kroplę pre-cumu z czubka jego kutasa.

— Dobra dziewczynka — rzekł Marek, jego głos był pełen satysfakcji. — Teraz się położyj.
Ania posłusznie położyła się na brzegu jacuzzi, jej nogi rozchyliły się szeroko, odsłaniając swoją mokrą, różową cipkę. Marek ukląkł między jej nogami, jego kutas był teraz tuż przed jej wejściem.

— Jesteś pewna? — zapytał, choć wiedział, że odpowiedź jest oczywista.

— Tak — szepnęła Ania, jej głos był pełen desperacji. — Proszę, zrób to.

Marek nie tracił czasu. Jego kutas powoli wsunął się w jej cipkę, rozciągając ją, wypełniając. Ania krzyknęła, jej paznokcie wbiły się w brzeg jacuzzi, ale to nie był krzyk bólu, a rozkoszy.

— Tak — jęknęła, jej głos był pełen ekstazy. — Tak, proszę, nie przestawaj.

Marek nie przestawał. Jego biodra zaczęły poruszać się rytmicznie, jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej, coraz szybciej. Ania krzyczała, jej ciało drżało z rozkoszy, a sok z jej cipki spływał po jego kutasie, czyniąc go jeszcze bardziej mokrym.

— Jesteś ciasna — rzekł Marek, jego głos był ochrypły z pożądania. — Ale taka kurwa mokra. Uwielbiam to.

Jego dłoń przesunęła się na jej cycki, ściskając je, szczypiąc sutki, podczas gdy jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej. Ania krzyczała, jej ciało drżało z rozkoszy, a jej cipka kurczyła się wokół jego kutasa, jakby nie chciała go wypuścić.

— Tak — krzyknęła, jej głos był pełen ekstazy. — Tak, proszę, nie przestawaj.

Marek nie przestawał. Jego biodra poruszały się coraz szybciej, jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej, aż w końcu poczuł, jak jej cipka zaczyna pulsować wokół niego. Ania krzyknęła, jej ciało wygięło się w łuk, a sok z jej cipki trysnął na jego kutas, czyniąc go jeszcze bardziej mokrym.

— Tak — krzyknął Marek, jego głos był pełen satysfakcji. — Tak, kurwa, weź to wszystko.

Jego biodra poruszały się coraz szybciej, jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej, aż w końcu poczuł, jak jego nasienie zaczyna płynąć. Z głośnym rykiem wlał się w nią, wypełniając ją swoim nasieniem, podczas gdy Ania krzyczała z rozkoszy, jej cipka kurczyła się wokół jego kutasa, wyciskając z niego każdą kroplę.

Kiedy Marek w końcu się wycofał, jego kutas był mokry od jej soków i jego nasienia. Ania leżała bez ruchu, jej ciało drżało od doznanych orgazmów, a jej cipka wciąż pulsowała.

— Teraz ty, Kasia — rzekł Marek, jego głos był pełen obietnicy.

Kasia nie protestowała. Jej cipka była mokra i gotowa, a kiedy Marek ukląkł między jej nogami, jej oddech przyspieszył. Jego kutas był wciąż twardy, gotowy na kolejne rozdziewiczenie. Kasia jęknęła, kiedy poczuła, jak jego czubek dotyka jej wejścia.

— Proszę — szepnęła, jej głos był pełen desperacji. — Zrób to.

Marek nie tracił czasu. Jego kutas powoli wsunął się w jej cipkę, rozciągając ją, wypełniając. Kasia krzyknęła, ale to nie był krzyk bólu, a rozkoszy.

— Tak — jęknęła, jej głos był pełen ekstazy. — Tak, proszę, nie przestawaj.

Marek nie przestawał. Jego biodra zaczęły poruszać się rytmicznie, jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej, coraz szybciej. Kasia krzyczała, jej ciało drżało z rozkoszy, a sok z jej cipki spływał po jego kutasie, czyniąc go jeszcze bardziej mokrym.

— Jesteś taka ciasna — rzekł Marek, jego głos był ochrypły z pożądania. — Ale taka kurwa mokra. Uwielbiam to.

Jego dłoń przesunęła się na jej cycki, ściskając je, szczypiąc sutki, podczas gdy jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej. Kasia krzyczała, jej ciało drżało z rozkoszy, a jej cipka kurczyła się wokół jego kutasa, jakby nie chciała go wypuścić.

— Tak — krzyknęła, jej głos był pełen ekstazy. — Tak, proszę, nie przestawaj.

Marek nie przestawał. Jego biodra poruszały się coraz szybciej, jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej, aż w końcu poczuł, jak jej cipka zaczyna pulsować wokół niego. Kasia krzyknęła, jej ciało wygięło się w łuk, a sok z jej cipki trysnął na jego kutas, czyniąc go jeszcze bardziej mokrym.

— Tak — krzyknął Marek, jego głos był pełen satysfakcji. — Tak, kurwa, weź to wszystko.

Jego biodra poruszały się coraz szybciej, jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej, aż w końcu poczuł, jak jego nasienie zaczyna płynąć. Z głośnym rykiem wlał się w nią, wypełniając ją swoim nasieniem, podczas gdy Kasia krzyczała z rozkoszy, jej cipka kurczyła się wokół jego kutasa, wyciskając z niego każdą kroplę.

Kiedy Marek wycofał się z Kasi, jego kutas był mokry od jej soków i jego nasienia. Kasia leżała bez ruchu, jej ciało drżało od doznanych orgazmów, a jej cipka wciąż pulsowała.

— I na koniec ty, Olu — rzekł Marek, jego głos był pełen obietnicy.

Ola nie protestowała. Jej cipka była mokra i gotowa, a kiedy Marek ukląkł między jej nogami, jej oddech przyspieszył. Jego kutas był wciąż twardy, gotowy na ostatnie rozdziewiczenie. Ola jęknęła, kiedy poczuła, jak jego czubek dotyka jej wejścia.

— Proszę — szepnęła, jej głos był pełen desperacji. — Zrób to.
Marek nie tracił czasu. Jego kutas powoli wsunął się w jej cipkę, rozciągając ją, wypełniając. Ola krzyknęła, ale to nie był krzyk bólu, a rozkoszy.

— Tak — jęknęła, jej głos był pełen ekstazy. — Tak, proszę, nie przestawaj.

Marek nie przestawał. Jego biodra zaczęły poruszać się rytmicznie, jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej, coraz szybciej. Ola krzyczała, jej ciało drżało z rozkoszy, a sok z jej cipki spływał po jego kutasie, czyniąc go jeszcze bardziej mokrym.

— Jesteś taka ciasna — rzekł Marek, jego głos był ochrypły z pożądania. — Ale taka kurwa mokra. Uwielbiam to.

Jego dłoń przesunęła się na jej cycki, ściskając je, szczypiąc sutki, podczas gdy jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej. Ola krzyczała, jej ciało drżało z rozkoszy, a jej cipka kurczyła się wokół jego kutasa, jakby nie chciała go wypuścić.

— Tak — krzyknęła, jej głos był pełen ekstazy. — Tak, proszę, nie przestawaj.

Marek nie przestawał. Jego biodra poruszały się coraz szybciej, jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej, aż w końcu poczuł, jak jej cipka zaczyna pulsować wokół niego. Ola krzyknęła, jej ciało wygięło się w łuk, a sok z jej cipki trysnął na jego kutas, czyniąc go jeszcze bardziej mokrym.

— Tak — krzyknął Marek, jego głos był pełen satysfakcji. — Tak, kurwa, weź to wszystko.

Jego biodra poruszały się coraz szybciej, jego kutas wbijał się w nią coraz głębiej, aż w końcu poczuł, jak jego nasienie zaczyna płynąć. Z głośnym rykiem wlał się w nią, wypełniając ją swoim nasieniem, podczas gdy Ola krzyczała z rozkoszy, jej cipka kurczyła się wokół jego kutasa, wyciskając z niego każdą kroplę.

Kiedy Marek wycofał się z Oli, jego kutas był mokry od jej soków i jego nasienia. Ola leżała bez ruchu, jej ciało drżało od doznanych orgazmów, a jej cipka wciąż pulsowała. Marek spojrzał na wszystkie trzy dziewczyny, ich ciała były pokryte potem i sokami, ich cipki pulsowały, a cycki unosiły się i opadały w rytm ich oddechów.

— Teraz — rzekł Marek, jego głos był pełen satysfakcji — jesteście już nie dziewicami. I obiecuję wam, że to dopiero początek.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Kamil kowalski

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *