Piesek dla Pani czesc 2

Byłem bardzo podniecony na myśl, że znowu udamy się z moją Panią na sesję.
Ona była dla mnie ideałem, wprost Boginią. Lubiłem seks z Nią, ale czasem potrzebowałem też dominacji. Jej ciało zawsze mnie niesamowicie podniecało, kształt, smak – chciałem wszystkiego, co było z Nią związane. Ona doskonale zdawała sobie sprawę z moich fascynacji i lubiła jeszcze bardziej przesuwać granice.
Ostatnia wizyta jeszcze bardziej rozpaliła moją wyobraźnię, chciałem służyć u stóp Pani i wykonać każdy Jej rozkaz.
Wszedłem jeszcze normalnie do apartamentu za moją Panią. Myślę, że była już rozpalona, myślała już jak się pobawimy.
Byliśmy już w środku, drzwi się zamknęły… Nawet nie zdarzyłem się spojrzeć na Panią i tylko poczułem odepchnięcie i szept Pani:
– A więc znowu tu jesteśmy, zaczynamy, na podłogę psie – mówiąc to lekko uśmiechnęła się.
– Rozbieraj się do naga i widzę cię na kolanach twarzą do ściany.
Posłusznie i jak najszybciej zdjąłem ubrania, powiesiłem na wieszaku i padłem na ziemię. Pani zdjęła kurtkę i buty.
Spojrzała na mnie, rozszerzając mi nogi i spokojnie zaczęła dalej mówić:
– Ostatnio było całkiem ciekawie, nowe doświadczenie, ale przyznaj, że nie była to ostra dominacja, widziałam twój wzrok jak patrzałeś na mnie – kontunuowała – byłam dla Ciebie najpiękniejszą na tym świecie i wiem, że nadal jestem. Wiem, że masz świra na punkcie Mojego ciała – wybuchowej mieszanki kobiecej delikatności i subtelnego zapachu moich intymnych zakamarków.
– Dziś na początku ustalimy zasady, bo ostatnio chyba zapomnieliśmy o tym. Większość z nich już znasz, ale ostatnio musiałam tobie czasem je przypominać, więc …
– Po pierwsze nie możesz się ruszać i mówić bez Mojego pozwolenia. Na każde pytanie, karę bądź nagrodę reagujesz : “Dziękuję Bogini”
– Jako moja zabawka masz dostęp tylko poniżej moich kolan, ale oczywiście również za moim pozwoleniem.

Po chwili Pani odeszła za kotarę. Czekałem wpatrzony w ścianę aż wróci, już za Nią tęskniłem.
Podłoga była ze starych desek więc słyszałem każdy jej krok. Po dłuższej chwili wróciła. Poczułem delikanty kopniak w jaja.
– Już jestem piesku, no to się zabawimy – powiedziała.
Nagle dostałem mocniejszy kop – Pamiętasz na co się umawialiśmy? – nie podziękowałeś – powiedziała.
– Przepraszam Pani i bardzo dziękuję – wyjąkałem
– No początek nie jest najlepszy, ale zobaczymy czy się sprawdzisz.
Pani nalożyla mi na głowę latexową maskę z otworem tylko na usta.
– Muszę Cię najpierw przygotować do służby piesku. Wiem że marzysz aby służyc takiej Kobiecie jak Ja, ale nie wszystko co chcesz dostaniesz. Pewnie wystarczyłyby ci moje stopy, ale nie podjęłam jeszcze decyzji czy będziesz dziś je mieć w ustach. Prawdziwa dominacja, to jest to jest to co Ja chcę – pamiętaj!
Czułem jak Pani zakłada mi kajdanki na ręce i nogi – potem nagle poczułem uścisk na moich jajach.
– Dziś poprowadzę Cię na smyczy trochę inaczej – wtedy pociągnęla za smycz która była przywiązana do moich klejnotów.
– Jak się podoba piesku, chyba dziś będziesz musiał chodzić tyłem, ale przynajmniej nie uderzysz się w głowę – drwiła.
Poczułem szarpnięcie za smycz i próbowałem jak najszybciej poruszać się za Panią. Przechodziliśmy przez inne pokoje i ledwo nadzążałem za Nią.
Testowaliśmy rożne meble bdsm, klatki itd
W końcu doszliśmy do ostatnego pokoju.
– Czekaj – powiedziała Pani i coś zaczęła robić.
– Pamiętam zeszłego razu bardzo podbało się Tobie to miejsce. Mówiąc to podniosła mi głowę i gdzieś wsadziła.
– Tak to dyby, ostatnio bardzo się tobie podobało, szczególnie jak lizałeś moje spocone stopy.
Faktycznie jak zawsze Pani miała rację – nawet pozwoliła mi ostatnio dojść liżąc Jej piękne stopy. Z ograniczonymi ruchami głowy mogłem tylko spoglądać w dół, ale w tej chwili i tak miałem zasłonięte oczy.
Myśl, że jestem unieruchomiony i zdany kompletnie na Jej łaskę doprowadzała mnie do obłędu.
– Poczekaj chwilę – powiedziała Pani i odeszła na chwilę. Zacząłem myśleć, że może znowu pozwoli mi lizać swoje Stopy…
– Nie dziś, najpierw zajmiesz się mną. Mam ochotę na orgazm – Usłyszałem odpinający się zamek i domyśliłem się, że ma body rozpinane w kroku.
Podeszła bliżej i poczułem zapach Jej cipki i pupy.
– Możesz lizać – rozkazała – postaraj się.
Ze stojącym kutasem i ograniczonymi ruchami starałem się lizać Jej miejsca intymne. Czułem i słyszałem jak coraz bardziej się podnieca. Chwyciła mnie za głowę i mocno przycisnęła. Czułem jak przez Jej ciało przechodzą dreszcze i orgazm. Byłem niesamowicie podniecony, że pozwoliła mi bym ją teraz zaspokoił. Kutas stał na baczność.
Po chwili odsunęla się i starciłem kontakt z Jej cipką.
–        No spisałeś się piesku nie powiem, teraz zajmniemy się już Tobą.
– Normalnie jak wiesz potrzebuję twojego porannego kutasa, jest taki twardy – westchnęła, ale dziś nie będziemy się nim bawić.   
Zniknęła na chwilę , słuchając Jej kroków, czekałem, aż wróci. Trochę zaniepokoiłem się, że moj kutas nie będzie Jej dziś potrzebny, ale coż byłem gotowy na Jej każde zadanie…
– Już jestem piesku, pozwoliłam Tobie na kontakt ze mną, ale teraz sprowadzę Cię z powrotem na ziemię…
Poczułem że wciska mi coś do buzi – Tak przywitaj się ze swoim starym kolegą – to był sztuczny penis – ten sam, który używaliśmy ostatnio.
– Pamiętasz go – ostatnio bardzo się Tobie podobał – w sumie nie wiem ile osób używało go od ostatniego razu. Czy to była niewolnica czy niewolnik i gdzie go miał. Ale w sumie to nie ważne bo wiem, że to Cie bardzo podnieca. Wpychała mi tego penisa prosto do gardła.
Zacząłem się lekko dławić i to nie spodbało się mojej Pani
– Nie podoba się? – rzekła
Widząc brak reakcji z mojej strony lekko się zirytowała.
– Co miałes mówić? Pamiętasz, zaraz Ci pokaże.
Wepchneła mi penisa i kazała trzymać w ustach i nie puszczać. Odeszła za dyby i stanela za mną.
– Licz z penisem w ustach!
Widziałem co się stanie, po chwili otrzymałem pierwsze uderzenie batem, starałem się liczyć jednocześnie trzymając penisa w ustach.
– Teraz się nauczysz jak mnie słuchać.
Biła mnie dość mocno i cudem dojechaliśmy do 10 nie upuszczając penisa.
– Dobra wracamy do zabawy – teraz już ładnie ssałem i trzymałem penisa, którego wpychała mi znów do gardła.
Spojrzała na mojego kutasa i powiedziała:
– Widzę że muszę Cie bardziej podkręcić – może już czas na to co najbardziej lubisz?
– Tak Pani – odpowiedziałem.
– Błagaj piesku – krzykneła.
– Błagam Pani, proszę!

Na chwilę odeszła i myślałem, co się teraz stanie.
Po chwili poczułem żel na pośladkach.
– Piesku, wiem że każdego mężczyznę można zaspokoić w inny sposób. W sumie nigdy tego nie próbowaliśmy i mam ochotę to sprawdzić. Poczułem, że coś wciska mi się powoli w tyłek.
– Zrelaksuj się, to nie będzie boleć piesku. Znajdziemy twoja prostatę i się nią pobawimy.
Byłem zaskoczony, ale czułem narastające podniecienie i pragnąłem trysnąć jak nie wiem co.

Czułem innego rodzaju podniecenie i to bez dotykania kutasa, było to dziwne, ale chciałem więcej.
W końcu zbliżał się orgazm.
Pani wyczuła to i natychmiast wyciągnęła didlo z mojego tyłka.
– I co chcesz tak skończyć? – spytała wyraźnie zadowolona.
– Wołałbym lizać Pani Stopy Bogini – powiedziałem zdyszany.
– Ale ich nie dostaniesz, masz myśleć o moim cudowym ciele teraz, jak pięknie wyglądam, jak pachnę …
Po czym znów zaczeła masować mnie.
Wyobrażałem sobie Jej ciało, cipkę, zapach a Ona masowała coraz mocniej.
W końcu obficie zaczeło mi kapać z kutasa i trysnąłem na ziemię.
– Bardzo dobrze piesku – chyba się podobało? I to jeszcze bez dotykania kutasa i bez kontaktu ze mną i moimi stopami – ucieszyła się, była z siebie zadowolona.

– Aha i ostatnia zasada, wszystko co nabrudzisz musi być dokładnie wylizane, bo zapomnimy jak ostatnio. Nie zostawimy przecież bałaganu, prawda?
Tym razem odsłoniła mi oczy. Podniosłem lekko głowę i zobaczyłem Ją – moją Panią.
– Teraz masz chwilę, na którą długo czekałeś – zdjęła skarpetki i zaczęła jeździć bosą stopą po podłodze gdzie strzeliłem. Gęsta sperma powoli przenosiła się na Jej stopy.
– Nie lubię tego, ale dziś zrobię wyjątek dla Ciebie piesku – szepnęła.
Byłem po orgaźmie i rozwalony, ale nie mogłem nie przyjąć tej oferty.
– Liż mi podeszwy, pięty i palce, aż nie będzie na nich twojego nasienia – rozkazała.
– Jak szalony zacząłem lizać Jej podeszwy i przestrzenie pomiędzy palcami.
Pani co chwilę dotykała drugą stopą podłogi by zebrać resztki mojej spermy.
Poźniej opierała stopy o dyby na wysokości mojej głowy, ale tak że nie mogłem ich dotknąć.
– Uroczo to wygląda, nie mogę się powstrzymać i muszę zrobić ci zdjęcie, i tak nikt Cię nie rozpozna w masce, ale pamiątka będzie – powiedziała.
Wyjęła telefon i zrobiła parę zdjęć.
– Dobrze a teraz znów możesz lizać moje nóżki.
Skostniały i wydojony po ograźmie lizałem Jej podeszwy stóp, pięty i palce.
Pani sporadycznie spoglądała na mojego kutasa
– Podnieca Cię to piesku?
– Tak Pani odpowiedziałem –  choć kutas nie stał tak jak wcześniej.
– To prawdziwa dominacja, zazwyczaj liżesz mi stopy przed orgazmem i to cię nakręca – dziś jest odwrotnie.
– Tak Pani odpowiedziałem.
– Masz jeszcze 10 minut i moje stopy mają ślnić piesku.

Lizałem Jej stopy językiem i czułem się spełniony. Po 10 minutach Pani stopy były już czyste i mokre od mojej śliny. Wytarła Je w mój brzuch i poszła się wykąpać.
– Teraz zasłonię Tobie oczy i idę się wykąpać, czekaj grzecznie – powiedziała.
Zostałem w dybach wydojony, ale szczęsliwy…
cdn

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

KK

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *