W moim śnie jestem w przyciemnionym barze, ubrana w cienkie, noszone cały dzień białe koronkowe stringi – już wilgotne od podniecenia i potu. Trzech mężczyzn otacza stolik: elegancki biznesmen, barczysty barman i tajemniczy nieznajomy w skórzanej kurtce. Ich oczy obiecują rozkosz, a ja wiem, że moja bielizna czeka na ich “test”. Biznesmen ciągnie mnie do zaplecza, zdziera stringi i ociera kutasa o wilgotny środek. “Najpierw nasączymy je naszym znakiem” – szepcze, pompując szybko. Jego nasienie tryska gorące, gęste strumienie, wsiąkając w koronkę – zapach miesza się z moim, czyniąc materiał lepkim ideałem dla fetyszysty. Barman dołącza, klęka i liże mieszankę soków, potem wsadza mi w usta, kończąc eksplozją na majtkach – druga porcja nasienia kapie, tworząc mokre plamy. Nieznajomy bierze mnie od tyłu, wbijając się głęboko w cipkę, jego ręce ściskają biodra. “Trzeci strumień dla kompletu” – warczy, przyspieszając. Orgazm wstrząsa nim, nasienie wylewa się obfitym żarem, zalewając stringi od środka – mieszanka trzech facetów, słona, ciepła, nasączona po brzegi. Liżą resztki z materiału, wąchając głośno. Pakują wilgotną bieliznę do koperty z dopiskiem “nasienny miks”.Budzę się z mokrymi stringami, gotowa na aukcję – sen był zbyt realny.
Leave a Reply