Jestem Magda, mam skończone w marcu piętnaście lat i po ostatnim dwonku w szkole, spędzam właśnie dwa tygodnie wakacji w czeskiej Pradze. Rodzice mają akurat teraz trudny okres, czasami się kłócą, ale starają się, aby nie wpływało to na mnie. Niewiele wiem, co jest przyczyną, ale daję im czas na samodzielne rozwiązanie problemu. Z mamą, młodą trzydziestotrzyletnią kobietą, mam dobry kontakt, rozumiemy się świetnie, często rozmawiamy.
Z tatą, rówieśnikiem mamy, jest podobnie, też go lubię i uważam, że jest fajnym facetem, szanuję go bardzo. Mama to bardzo ładna kobieta i zapewne podoba się wielu mężczyznom, przynajmniej ja tak sądzę. Gdy spacerujemy razem w parku, oglądają się za nami młodzi chłopcy, ale i dojrzali mężczyźni. Żartujemy wtedy z mamą, że teraz już obie mamy powodzenie.
Wyjazd do Pragi zaczął się pechowo, bo tata dzień przed wyjazdem nabawił się rozstroju żołądka (grypa żołądkowa) i musiał, chcąc nie chcąc, zostać w domu. Rodzice zdecydowali, że szkoda byłoby odwoływać wyjazd, więc następnego dnia wylądowałyśmy we dwie w apartamencie, który rodzice wynajęli na obrzeżach Pragi. Nie pozostało nam nic innego, tylko same musiałyśmy zagospodarować sobie czas. Pierwszy dzień spędziłyśmy na spacerach wzdłuż Wełtawy, byłyśmy na Moście Karola, zjadłyśmy późny obiad, potem powrót metrem i dalej pieszo do naszego apartamentu. Drugi dzień spędziłyśmy w centrum miasta. Idąc w kierunku Zamku na Hradczanach, na niewielkiej uliczce zobaczyłam baner zachęcający do odwiedzenia „SEX MACHINES MUSEUM”.
— Mamo, co to za muzeum? — spytałam bez żenady.
— Cóż, jesteś dużą dziewczynką, nie będę ściemniać — odpowiedziała spokojnie — to jest muzeum związane z ludzką seksualnością, eksponują tutaj różne przedmioty, nawet maszyny do sprawiania seksualnej przyjemności.
— Czyli na przykład? — dopytywałam, zachęcona pierwsza informacją.
— Dilda, wibratory, sztuczne penisy, sztuczne pochwy itp. — wymieniła jednym tchem — zapewne wiesz, co oznaczają te nazwy?
— Ciekawe, możemy tam wejść? — napaliłam się.
— Ciebie kochanie nie wpuszczą, nie jesteś pełnoletnia — odparła mama, robiąc zmartwioną minę.
— A gdybym miała osiemnaście lat, to byś mnie wzięła ze sobą? — zadałam ostateczny cios.
— Tak, myślę, że tak, to ludzkie sprawy przecież — odpowiedziała z uśmiechem — a co, interesują cię gadżety erotyczne?
— No … na żywo to jeszcze nie widziałam czegoś takiego — odparłam szczerze.
— Magda, a tak w ogóle, to masz chłopaka? Uprawiałaś już seks? Masturbujesz się? Oglądałaś jakiś filmik porno? — padła niespodziewana seria pytań.
— Chłopaka … nie mam, czasami się masturbuję paluszkami, widziałam może z dziesięć filmików erotycznych i porno, a co do seksu, to … jestem nadal dziewicą — odpowiedziałam spokojnie.
— Wiesz co, mam pomysł, wejdę tutaj do kasy i spytam o coś, dobrze? — powiedziała tajemniczo.
Po chwili wróciła z karteczką i odręcznie narysowaną trasą.
— Tutaj niedaleko, dosłownie pięćset metrów, jest sex-shop, zrobimy małe zakupy — obwieściła mama.
— Super, będę miała swój wibrator? — spytałam podekscytowana. — A sztucznego penisa?
— Ciszej, nie wszyscy muszą wiedzieć, na co masz ochotę — skarciła mnie mama, śmiejąc się.
Po kwadransie kluczenia po uliczkach stanęłyśmy pod sklepem „Erotic City”.
— Poczekasz tutaj, a ja zrobię zakupy — powiedziała — jaki kolor wibratora wolisz? I jaki kolor sztucznego penisa chcesz mieć?
— Może wibrator niebieski, a penis … czarny? — zaproponowałam, a mama pokiwała głową i weszła do sklepu.
Po kwadransie wyszła z dużą siatką. Poszłyśmy jeszcze zwiedzić zamek, zjadłyśmy obiad w restauracji i około siódmej wieczorem wracałyśmy do naszego apartamentu. Cały czas myślałam o zawartości dużej siatki. Po drodze zaczepił nas jakiś przystojny facet. Okazało się, że to Polak pracujący od dwóch lat w Pradze. Był bardzo miły i uprzejmy. Od razu powiedział, że zauważył dwie ładne kobiety i chciał nas poznać, a jak okazało się, że jesteśmy z Polski, to tym bardziej chce poznać rodaczki.
— Niech się Pan przyzna, chciał pan poznać moją mamę — wypaliłam — atrakcyjna kobieta, prawda?
— Magda, co ty wygadujesz?! — skarciła mnie mama.
— Nic nie szkodzi — odparł mężczyzna — córka ma rację, to pani mnie zainteresowała swoją figurą. Dawno nie widziałem tak zgrabnej kobiety.
— Dziękuję, miło usłyszeć takie słowa od … przystojnego mężczyzny — odpowiedziała rezolutnie mama i wyciągnęła dłoń w kierunku faceta — mam na imię Teresa, imię córki już pan poznał.
— Bardzo mi miło, mam na imię Igor, miło mi was poznać — odpowiedział, ściskając dłoń mamy, a potem i moją.
— Na długo w Pradze? — spytał.
— Jesteśmy na razie dwa dni, ale cały pobyt to dwa tygodnie, mieszkamy kilkaset metrów stąd w tym kierunku, w apartamencie — odpowiedziałam, uprzedzając mamę i wskazując kierunek, gdzie idziemy.
— To jesteśmy prawie sąsiadami, bo ja mieszkam w tym samym kierunku, jakieś trzysta metrów stąd — odparł Igor — czy pozwolicie się odprowadzić pod dom?
Mama popatrzyła na mnie i puściła „oczko”. Ja kiwnęłam głową ma zgodę.
— Oczywiście, będzie nam miło — odpowiedziała wtedy mama.
Spokojnym spacerowym krokiem dojście pod nasz budynek zajęło nam około dziesięciu minut. Dowiedziałyśmy się, gdzie pracuje, ile ma lat i co tutaj w ogóle robi. Mama zaprezentowała nas wobec obcego jeszcze faceta, podała wiek obu nas i skąd przyjechałyśmy.
Igor nie był nachalny i to nam się spodobało, nie proponował od razu kolejnego spotkania, twierdząc:
— Może los sprawi, że spotkamy się ponownie, życzę miłego wieczoru, do widzenia.
Zrobiłyśmy kolację około szóstej, potem oglądnęłyśmy na laptopie wiadomości na jednym z polskich portali. Mama postanowiła zadzwonić do taty. Dolegliwości trzymały go niestety jeszcze dość mocno, zaproponowała mu więc, jakie leki może kupić i zażywać.
— Fajny ten Pan Igor — oznajmiłam — przystojny i sympatyczny, nie sądzisz? Wpadłaś mu w oko.
— Masz rację, uprzejmy, grzeczny no i przystojny niewątpliwie — odpowiedziała mama — wiesz co, skoro o przystojnych facetach mówimy, to zróbmy sobie babski wieczór.
— Co masz na myśli? — spytałam zaintrygowana.
— A jak myślisz, po co kupiłam gadżety erotyczne, żeby leżały w siatce? — zdziwionym głosem odpowiedziała mama.
Wtedy przypomniałam sobie, że mama zrobiła przecież zakupy w sex-shopie.
— Kąpiemy się najpierw, a potem zaszalejemy — zadecydowała mama — ja idę pierwsza.
Powiedziała i tak jak czasami robiła w domu, zdjęła z siebie sukienkę i w samej bieliźnie pomaszerowała do łazienki.
— Ale mam zgrabną mamę, laska, że hej! — pomyślałam.
Mama wykąpała się dość szybko, a gdy przyszła do salonu w szlafroku, ja zrobiłam podobny pokaz, zrzucając swoją sukienkę.
— Ale mam zgrabną córkę, laska z ciebie! — powiedziała mama, a ja udawanym krokiem modelki poszłam do łazienki.
Gdy wróciłam po kwadransie otulona szlafrokiem, mamy nie było w salonie.
— Tutaj kochanie, jestem w sypialni — usłyszałam jej głos.
Gdy weszłam do jej sypialni, mama leżała na brzuchu, podparta na łokciach, przykryta cieniutką kołdrą. Przed nią leżały zakupy.
— Wyparzyłam je, wymyłam dokładnie mydłem, podładowałam wcześniej już akumulatorki i są gotowe do użytku kochanie — powiedziała mama łagodnym głosem — Którego chcesz spróbować?
— Naprawdę mogę? Nie masz nic przeciwko? Dopiero co skończyłam piętnaście lat! — spytałam, nadal zaskoczona poczynaniami mamy.
— Ja uważam, że nic w tym złego, gorszącego czy demoralizującego — odparła spokojnie — lepiej, żebyś poznała szczegóły zaspokajania od zaufanej osoby. Poza tym, jak myślisz, ile miałam lat, gdy zaszłam w ciążę?
— Racja, urodziłaś mnie, gdy miałaś osiemnaście lat — odparłam — czyli zaczęłaś uprawiać seks jako nastolatka, teraz rozumiem twoje podejście do seksu i do mojej inicjacji.
— Zaczęłam moja córciu w twoim wieku — poinformowała — idziesz po prostu w moje ślady.
— OK, dziękuję za zaufanie, ale nie wiem, od czego zacząć, jakaś podpowiedź? — zapytałam.
— Mamy tutaj, niebieski wibrator do małej szczelinki, czerwony wibrator do dużej szparki, czarnego sztucznego penisa z przyssawką pasujący do każdej cipki oraz masażer do każdej łechtaczki — zaprezentowała z dumą zakupy.
— Jeśli czerwony jest twój, to może zacznę od niebieskiego peniska? — odpowiedziałam zawstydzona nieco.
— OK, to działajmy! — krzyknęła cicho mama.
— Chwila, mamy to robić razem??! — krzyknęłam zdumiona — Myślałam, że każda z nas … osobno, nie wstydzisz się?
— A czemu nie, ja nie jestem wstydliwa, a ty? — odparła — Jeśli się krępujesz, to oczywiście uszanuję to, możesz wtedy pójść do swojego pokoju i dokazywać sama.
— Kurczę, zaskoczyłaś mnie. Ale wiesz co, nie odmówię sobie jednak przyjemności, aby popatrzeć na taką laskę jak ty, która robi sobie dobrze — odpowiedziałam odważnie — pamiętam, że oglądając filmik, na którym młoda dziewczyna zabawiała się z wibratorem, zrobiło mi się mokro w majtkach.
— Prawidłowo, tak to właśnie działa — skomentowała z uśmiechem mama — czyli robimy to razem?
— Tak, zdecydowanie — podsumowałam — ale w razie czego … mogę podpytać co i jak?
— Jasne, jestem do dyspozycji, pomogę słowem albo nawet pomocną dłonią … jeśli nie będziesz miała nic przeciwko — potwierdziła mama — Dobra, to zrzucaj szlafrok a ja kołderkę i zaczynamy!
Mama zrzuciła kołderkę i wstała.
— O mamuś, ale ty jesteś piękna!! I jaki cudowny masz biust!! Figura jak u modelki, rewelacja! Powinnaś reklamować bieliznę! — zachwyciłam się szczerze.
— Dziękuję ci córciu za miłe słowa — odparła, wyraźnie zadowolona — pokaż teraz, co ty chowasz pod szlafrokiem, jestem też ciekawa.
Zrzuciłam szlafrok na środku pokoju i patrzyłyśmy teraz na siebie. W oczach mamy pokazały się łezki.
— Wyglądasz dokładnie tak samo, jak ja w twoim wieku, jesteś cud dziewczyna — usłyszałam.
— Czyli po trzydziestce będę wyglądać tak jak ty? — spytałam rozradowana.
— Tak córciu, będziesz taką laską jak ja i będziesz miała 85D — odpowiedziała i przytuliła się do mnie.
Poczułam, jak jej cudowne piersi zespalają się na moich pączkach, a nasze biodra stykają się ze sobą.
Stałyśmy tak chwilę, po czym mama zapytała:
— Chcesz się położyć na łóżku, usiąść na łóżku, czy może usiąść w fotelu, albo jeszcze inaczej?
— Wiesz co, chciałabym najpierw … popatrzeć na ciebie, jak sobie dogadzasz, mamo — szepnęłam jej do ucha — zawsze o tym marzyłam … zgodzisz się?
— Ooo, taka perwersyjna jesteś? — odpowiedziała również szeptem. — Dobrze, to patrz i ucz się.
— Aaaa, no wiesz … czy mogłabym cię wtedy … dotykać? — spytałam już na głos.
— Jeśli czujesz taką potrzebę, to myślę, że tak, przekroczymy co prawda pewną barierę obyczajową, ale któż nam coś zrobi albo powie? Jesteśmy tutaj tylko my, dwie śliczne laski — odpowiedziała.
Skinęłam głową i czekałam na ruch mamy.
— Wiesz co, widzę, że jesteś nieogolona w okolicach cipki, musimy się tym zająć — zarządziła — kładź się, zaraz przyjdę.
Przyniosła miskę z wodą, jednorazówkę do golenia dla kobiet i piankę go golenia.
— Rozszerz nogi i pokaż cipkę — poprosiła.
Nałożyła mi piankę na całe bikini i zaczęła pieczołowicie golić moje włoski łonowe, a może raczej meszek łonowy. Zajęło jej to kwadrans, ale była zadowolona z efektu. Sprawdzała wiele razy palcami czy gdzieś jeszcze jest szczecinka, a gdy ją napotykała, nożyk robił swoje.
— No moja córeczko, sprawdź sama, czy jest OK — powiedziała, gdy skończyła, smarując obficie całą okolicę kremem nawilżającym.
— Ooooo, jakie fajne uczucie — rozmarzyłam się — gdy twoje paluszki ślizgają się po mojej cipce.
Mama uśmiechnęła się szeroko. Pomacałam się dokładnie, przejechałam paluszkami po skórze w okolicy cipki, była idealnie gładka, żadnego włoska.
— Jest idealnie, dziękuję, teraz lśni po prostu, taka różowiutka i mokra — odparłam — a golenie to w celach estetycznych, zdrowotnych czy … chłopaki tak lubią?
— Moim zdaniem w celach estetycznych, ale i ze względu na partnera, chłopaka czy dziewczynę — usłyszałam — nie chciałabyś mieć na pewno „bujnej czupryny” wokół cipki.
Mama rzuciła dwie poduszki na fotel, jedną na oparcie, drugą na siedzisko i usiadła w fotelu, potem poprawiła pozycję, aby pupa była na brzegu fotela. Uniosła teraz nogi tak, że jej kolana znalazły się obok jej uszu!
— Ale jesteś wygibana! Szacunek! — rzuciłam krótki komentarz — No i cipka idealna, bez żadnego włoska, cudo!
— Możesz sobie tutaj kucnąć, będziesz miała dobry widok — zaproponowała.
Wykonałam więc szybciutko siad płaski i wpatrywałam się w cipkę przede mną. Była taka mięsista, dorodna, ogolona, widać było wszystkie szczegóły anatomiczne.
— Jak ci się podoba? — spytała mama.
— Jest śliczna! — odpowiedziałam uradowana — Jeszcze nigdy nie widziałam cipki z bliska.
Widać było w zasadzie dwie dziurki, cipkę i odbyt, skupiłam się jednak teraz na cipce, bo mama rozszerzyła mocniej nogi, wzięła w dłoń duży czerwony wibrator, uruchomiła go i zaczęła poruszać końcówką wzdłuż jej warg sromowych. Wibrator mruczał fajnie, a mama co jakiś czas wzdychała z zadowolenia. Wlepiłam wzrok i napawałam się widokiem coraz bardziej mokrej cipki. Końcówka wibratora wylądowała teraz na łechtaczce, która powiększyła się po chwili pod napływem krwi. Mama zaczęła stękać coraz głośniej, drgała wyraźnie jej ręka podtrzymująca nogę pod kolanem. Stękania zamieniły się w głośniejsze pojękiwania, wtedy mama szybkim ruchem wsadziła sobie wibrator w szparkę i energicznie nim poruszała w głąb i z powrotem. Zafascynowana widokiem i odgłosami, sięgnęłam dłonią w kierunku jej szparki i położyłam paluszek na łechtaczce.
— Tak, tego mi właśnie brakowało … śmiało córeczko — wysapała.
Zaczęłam okrężnymi ruchami masować nabrzmiały wzgórek, a mama jeszcze przyspieszyła wsadzanie sobie wibratora do dziurki. Po chwili osiągnęła orgazm i stękała dłuższą chwilę, po czym opuściła nogi na podłogę i siedziała zmęczona.
— Mnie było fajnie, a tobie się podobało? — spytała, gdy wyprostowała się na fotelu.
— Jasne, było super! Byłaś super! Szkoda, że nie nakręciłam filmiku, sama byś zobaczyła — odpowiedziałam podnieconym głosem.
— O filmiku pomyślimy innym razem, to dość ciekawa propozycja — odparła mama — ale teraz twoja kolej kochanie na odrobinę szczęścia, pokaż, co już potrafisz.
Usadowiłam się w takiej samej pozycji jak mama, naśliniłam paluszka i zaczęłam grę ze swoją łechtaczką. Podniecenie rosło powoli, ale systematycznie, zauważyłam kątem oka, że mama klęczała przed moją cipką i śledziła moje poczynania.
— Wiesz co, dam ci tego niebieskiego, spróbuj, to naprawdę fajna zabawka — usłyszałam głos mamy i poczułam, że do dłoni wsadza mi włączony wibrator. Na dodatek, jej paluszek wyczułam na mojej łechtaczce. Przytknęłam drgającą końcówkę do płatków i poznałam jakiego kopa daje. Moje biodra nagle mocno podskoczyły, zaczęłam jeździć nim z góry na dół, czując, jak z cipki kapią mi soczki. Łechtaczka dostała szału, przekazywała szybko bodźce, które doprowadziły mnie w trzy minuty do głośnego orgazmu.
— Świetnie ci poszło! — usłyszałam, gdy ochłonęłam trochę po szczytowaniu.
— Ale daje kopa! Chcę go i to bardzo! — wymamrotałam, sapiąc jeszcze.
— To mamy pierwsze orgazmy za sobą, odpocznijmy z godzinkę, potem możemy kontynuować, dobrze? — zasugerowała mama. — Znajdziesz siły witalne?
— Jasne, nie ma sprawy — odpowiedziałam błyskawicznie — na przyjemności zawsze mam czas i siłę.
— Dobrze, to poszalejemy dzisiaj same. A … co sądzisz o pomyśle … zaproszenia pana Igora w któryś kolejny dzień? — nagle zaproponowała mama. — Może spotkamy się z nim jeszcze?
— Masz ochotę na faceta po prostu — stwierdziłam z przekąsem — pomysł chyba niezły, zresztą to ty decydujesz, ja ci przecież nie zabronię.
Zaczęłam się wtedy mocno zastanawiać i walnęłam z grubej rury!
— Mam pytanie bez obciachu — zaczęłam — czy jest taka opcja, żebym mogła … popatrzeć jak będziecie uprawiać seks?
Mama popatrzyła na mnie, by po chwili zastanowienia totalnie mnie zaskoczyć:
— Możesz sobie patrzeć, mnie to nie przeszkadza, zresztą miałaś właśnie możliwość bez skrępowania oglądać moje zabawy erotyczne. A nie chciałabyś sama spróbować?
— Co takiego???! Na serio???! — spytałam zdumiona i zaskoczona propozycją. — Naprawdę byś mi pozwoliła??? Z panem Igorem?
— Jeśli tylko chcesz, to ja ci nie zabronię, proste? — wypaliła.
— Ale ja jestem przecież dziewicą!
— No i co z tego córeczko, to przestaniesz nią być, trafia okazja — odpowiedziała bez zażenowania.
— Czyli mam dać dupy, przepraszam ciała, obcemu facetowi? — dopytywałam nadal zaskoczona.
— A co, dasz się przelecieć dopiero w noc poślubną? — zaśmiała się mama. — No nie żartuj.
— Nooo tak, chyba masz rację, tak długo vhyba nie wytrzymam — zaśmiałam się, wspominając ostatni orgazm.
Ustaliłyśmy, że jeśli spotkamy pana Igora, to zaprosimy go na kolację, a potem … jakoś sobie poradzimy. Tego wieczora każda z nas miała jeszcze kolejny swój orgazm — fajny to był dzień!
Mama odbyła telefoniczną rozmowę z tatą, sytuacja się stabilizowała, ale nadal siedział w domu i większość czasu leżał.
Pana Igora spotkałyśmy kilka dni później, niespodziewanie rano w piątek, śpieszył się do pracy, ale przyjął chętnie zaproszenie od mamy na kolację wieczorem. Podał nam numer telefonu i mama posłała mu od razu sms z naszym dokładnym adresem.
Po zwiedzaniu kolejnych atrakcji Pragi wróciłyśmy wcześniej do bazy, robiąc od razu zakupy w markecie. Wieczór przebiegł w miłej atmosferze, pan Igor okazał się duszą towarzystwa, kulturalny, uprzejmy i szarmancki. Teraz byłam już spokojna o to, komu podaruję … swój pierwszy raz.
Umówiliśmy się w sobotę na spacer po Pradze, pan Igor wiele nam opowiadał, pokazał kilka mniej uczęszczanych miejsc — to była super wycieczka. Potem zaprosił nas na obiad, za który zapłacił i na koniec odprowadził nas około czwartej do naszego apartamentu. Mama, dziękując mu za wspaniały dzień razem, zaprosiła go na kolację na ósmą wieczór. Zrobiłyśmy szybkie zakupy, mama uruchomiła swoje kulinarne zdolności i dom wypełnił się miłymi zapachami.
— Słuchaj uważnie, dzisiaj jest dobry dzień, żeby zrealizować nasze plany — stwierdziła — rozumiem, że nie wycofujesz swojej decyzji?
Zastanawiałam się chwilę, a mama czekała cierpliwie na moją odpowiedź.
— Tak, jestem zdecydowana — odpowiedziałam — Pan Igor będzie chętny na taki eksperyment?
— Nie ma obawy, na pewno będzie chętny, do rozważenia jest tylko … która z nas pierwsza?
Powiedziawszy to, mrugnęła do mnie porozumiewawczo.
— Rzucimy monetą — parsknęłam śmiechem. — Wiesz co, może wykąpiemy się przed kolacją.
O godzinie siódmej byłyśmy umyte, odświeżone i pachnące a nasze kuse kreacje wskazywały wyraźnie, co mamy zamiar zrobić tego wieczoru.
Punktualnie o godzinie ósmej przyszedł pan Igor. Gdy wszedł do przedpokoju, od razu wręczył mamie duży bukiet róż, a ja dostałam nieco mniejszy bukiet, ale równie ślicznych frezji.
Zapowiadało się dobrze!
— Mam prośbę na początek — powiedział pan Igor — Mówcie mi po imieniu, Igor po prostu.
— Dobrze Igorze, ja nie mam problemu, jestem nieco starsza od ciebie, a Magda jakoś się przyzwyczai — odpowiedziała mama. — Czyli jesteśmy Igor, Teresa i Magda, to mi się podoba.
Zaśmialiśmy się wszyscy jak na zawołanie, zrobiła się od razu luźna atmosfera.
Zasiedliśmy do stołu w salonie, mama poszła dokończyć swoje dania, a my z Igorem zaczęliśmy rozmawiać.
— Magda, twoja mama to piękna kobieta, a ty masz zadatki na taką samą w jej wieku — stwierdził na początku rozmowy — razem wyglądacie cudownie, cieszę się, że mogłem was poznać. Ja trzy miesiące temu zakończyłem znajomość z pewną Czeszką, ale rozeszliśmy się w przyjacielskiej atmosferze. A ty masz chłopaka w Polsce?
— Szczerze mówiąc, to nie mam, jakoś tak się poukładało, ale nie tracę nadziei — odpowiedziałam spokojnie — mama pomoże, doradzi i będzie OK.
— Magda, masz skończone piętnaście lat z tego, co pamiętam, jesteś śliczną nastolatką, pewnie chłopaki za tobą szaleją, mam rację? — spytał — Ja bym na pewno na ciebie zwrócił uwagę.
— Dobrze słyszałam? Podoba ci się Magda? — dołączyła do rozmowy mama, która właśnie wróciła z kuchni.
— Ty mi się podobasz Teresa, Magda również jest ładna, jestem szczęśliwym mężczyzną — odparł z czarującym uśmiechem.
— A ty jesteś przystojnym facetem — wzięło mnie nagle na odwagę.
— Reasumując, moi piękni i powabni, musimy się wzajemnie lepiej poznać, a cóż jest lepszego w takiej sytuacji, niż … dobry seks — stwierdziła mama, patrząc Igorowi prosto w oczy.
— Byłbym zaszczycony, nie ukrywam — powiedział lekko zaskoczony tekstem mamy, Igor.
— Super, trzymam za słowo, ale najpierw zjedzmy może coś, żeby sił starczyło — zaśmiała się mama.
Pyszne jedzenie mamy i swobodne rozmowy przy kolacji jeszcze bardziej nagrzały atmosferę, każdy z nas myślał już na pewno tylko o seksie, ja nie mogłam się już doczekać, choć wiedziałam, że to będzie mój pierwszy raz. Gdy zjedliśmy, sprzątnęłam naczynia ze stołu, a mama poinstruowała delikatnie Igora:
— Proponuję Igor, żebyś się odświeżył pod prysznicem i zapraszamy cię potem do sypialni o tam.
Igor uśmiechnął się i poszedł do łazienki, a zamykając drzwi, rzucił do mamy:
— Teresa, umyjesz mi plecy?
— O kurczę, ale zalotnik z niego, nieźle to wymyślił — pomyślałam — chce mamę od razu zaliczyć?
— Jasne, zaraz do ciebie przyjdę — odpowiedziała mama z czarującym uśmiechem.
— Magda, to ja idę rozgrzać Igora, przygotuj resztę w sypialni.
Poszłam do sypialni, zasłoniłam dokładnie zasłony i zapaliłam boczną nocną lampkę, przykrywając ją cieniutką apaszką. W pokoju zrobiło się milutko, nie za jasno, nie za ciemno. Potem poprawiłam poduszki, wyrównałam kołderkę i na wszelki wypadek wsadziłam do szuflady przy łóżku gadżety erotyczne, kto wie, co może się przydać.
Po kilku minutach podeszłam na palcach pod drzwi łazienki. Słychać było szum spadającej wody oraz śmiechy i westchnienia mamy i Igora na przemian.
— Fajnie się bawią, w sumie to cieszę się, że mama jest zadowolona i szczęśliwa — pomyślałam.
Po dziesięciu minutach wyszli oboje z łazienki i weszli do pokoju, oboje nago!
— Kochanie, rozgrzewka zrobiona, wszystko ustalone, atmosfera w sypialni jak widzę odpowiednia — stwierdziła mama — Czas w takim razie na korzystanie z życia! Jestem napalona jak nastolatka!
— Nastolatka też jest napalona — odpowiedziałam z uśmiechem i zrzuciłam z siebie błyskawicznie wszystkie ciuszki — zwłaszcza, że widok twojego Igor przyjaciela jest budujący, aż mi sutki sterczą.
Igor pomacał moje piersi z widocznym zadowoleniem.
— Wiesz, trudno, żeby zwisał przy twojej mamie i przy tobie — odparł i zaśmiał się.
— Fajny i duży — skomentowałam — już go lubię, ale krzywdy mi nie zrobi?
— Słyszał twój komentarz i na pewno krzywdy ci nie zrobi, natomiast odwdzięczy ci się na pewno — odparł bez odrobiny wstydu Igor.
— Magda, Igor zna szczegóły naszych oczekiwań i mamy zgodę na wszystko, czego tylko zapragniemy — usłyszałam od mamy — rzucamy monetą, czy ustalamy kolejność?
— Moja sugestia … żebyście najpierw wy zajęli się sobą, a ja popatrzę sobie, dobrze? — rzuciłam — Poczuję się wtedy jak na planie filmu porno, to będzie ekscytujące przeżycie, koleżankom opadną szczęki z zazdrości!
Sięgnęłam szybko po telefon i zaczęłam w tajemnicy nagrywać.
Igor pociągnął mamę za rękę w kierunku łóżka, położył ją delikatnie na plecach i jak na dżentelmena przystało, „trzeba kobietę przygotować do seksu”, zaczął ją całować po całym ciele, choć najwięcej całusów zebrały piękne i powabne cycki. Przyszła też kolej na cipkę, więc dłoń powędrowała do krocza mamy i zaczęła tam taniec z obrotami. Mama stękała sobie, co podniecało Igora, bo jego penis zrobił się jeszcze większy i grubszy! Mężczyzna był tak napalony, że odwrócił mamę na brzuch, uniósł jej pupę w górę, rozszerzył kolana i wpakował energicznie olbrzyma w cipkę. Mama stęknęła mocno z wyraźnym zachwytem, pewnie poczuła, jak „kawał twardego mięcha” rozsadza jej ścianki. Zadrżałam wtedy nieco. Przez myśl przeszła mi scena, gdy ten kutas pakuje się w moją ciasną cipkę. Brrrr!
— Ależ on wielki! — sapnęła mama — Do dzieła!
Ale akcja! Mam seans seksu na żywo, gdzie wielki kutas posuwa w cipkę zgrabną laskę! Przemieszczałam się w miejsca, skąd najlepiej widać było szczegóły i detale. Zajęta sobą parka nawet nie była świadoma, że jest nagrywana. Pochwa mamy witała kutasa z wielką ochotą, mlaskała głośno i zwilżała go mocno śluzem.
Igor z kolei ostro penetrował szparkę mamy, raz na jakiś czas wyjmował penisa, patrzył sobie na otwartą szparkę, czekał, aż się zamknie i atakował ponownie, bo dla faceta zapewne im ciaśniej, tym lepiej, przypuszczam. Igor stanął nagle na nogach. Podeszłam szybko od tyłu i załapałam świetny kadr. Krągła dupcia mamy prezentowała się wybornie, gdy kutas pakował się w szparę. Ale nagle kutas wyszedł z dziury i powędrował wyżej!
— Cholera, w dupę jej wsadzi? — pomyślałam szybko — Tak bez ostrzeżenia? Cholera, niedobrze chyba, mama będzie zła, może powinnam ją ostrzec, krzyknąć coś w rodzaju „nie ta dziura!”?
Zanim jednak zdobyłam się na reakcję i okrzyk, Igor splunął na dziurkę w pupie, po czym kutas olbrzym ładował się już do odbytu i rozpychał zwieracz. Robił to skutecznie, bo po kilku pchnięciach wszedł niemal cały.
— O matko, on się tam naprawdę zmieścił! Pewnie zabolało! — przebiegły mi takie myśli w głowie.
Igor penetrował teraz z dużą amplitudą pupę, a mama nie protestowała, tylko stękała dalej wydając odgłosy zadowolenia.
Byłam mocno podniecona, miałam mokre krocze i strasznie chciałam uczestniczyć choćby przez chwilę w tej akcji. Trzymając w jednej ręce telefon, kucnęłam więc pod pupą Igora, wyciągnęłam dłoń i szybko znalazłam cipkę. Wsadziłam paluszek do środka i zaczęłam poruszać nim jak wibratorem.
— Świetny pomysł … Madziu — wysapała mama.
Po chwili paluszek trafił na cieplutką, mokrą i wydatną łechtaczkę. Krążył po jej wzgórku jak szalony, a ja starałam się nie stracić dobrego kadru w telefonie.
Nagle mama eksplodowała głośnym orgazmem, zawyła dosłownie z rozkoszy, jej cipka i łechtaczka pulsowały, drgała jej pupa. Do tego dołączył Igor, który chrapnął głośno, zadrżały jego nogi, a ja położyłam dłoń na jego pupie. Drżała i pulsowała w rytm wystrzałów spermy, które zalewały teraz odbyt mamy. A mama dostała kolejny bodziec by orgazm powrócił. Było głośno w pokoju, ale nie przejmowaliśmy się tym, musiało być głośno!
Mama leżała teraz wykończona na łóżku, obok niej sapał jeszcze Igor. Dokręciłam jeszcze minutę filmu i odłożyłam telefon.
— Ależ z ciebie super samiec! — powiedziała mama do Igora — Wykończyłeś mnie. Tobie Magda też dziękuję … za wsparcie. Powiem wam, że taki silny orgazm to miałam ostatni raz z dziesięć lat temu.
Pocałowała Igora namiętnie i odpoczywała dalej. Na kołdrę wylała się wtedy z pupy część spermy, mama podtarła się chusteczką i leżała dalej.
— Mamo, jesteś demonem seksu, naprawdę, prawie sama dostałam orgazmu przy waszym seksie — skomentowałam — a swoją drogą, kutas w pupę był wcześniej umówiony? Wyglądało to dla mnie na początku drastycznie, ale chyba byłaś zadowolona finalnie?
— Tak Magda, małe zaskoczenie było, ale dla mnie to nie nowość — odpowiedziała — Trenuję tę formę penetracji już od szesnastego roku życia, więc nie musisz się o mnie obawiać. Zawsze przed planowanym seksem przygotowuję pupę „na wszelki wypadek”, dzisiaj zrobiłam to pod prysznicem z Igorem.
— Zgadza się, dlatego wiedziałem, że mogę zaatakować i dziurkę w pupie — dodał Igor.
— A to boli? — dopytywałam.
— Jeśli się przygotujesz i potrenujesz, to nie jest to ani niebezpieczne, ani bolesne, a chłopaki to lubią, prawda Igor?
— Ooooo tak, ja lubię, bo to ciaśniejsza dziurka, wtedy i lepszy mój orgazm — stwierdził.
— Magda, myślisz o tym także? — spytała mama. — Wiesz, mogę cię poinstruować co i jak, twoja decyzja.
— Może jednak najpierw „udrożnijmy” moją cipkę, a potem pomyślę, dobrze? — odparłam.
— A właśnie, teraz przecież twoja kolej, zapomniałabym — powiedziała mama — Igor, masz siły?
— Chyba nie bardzo, przepraszam, wykończyłaś mnie — powiedział Igor — może odłożymy to na jutro? Przepraszam cię Magda, jeśli zawiodłaś się na mnie.
— Spoko, wszystko w porządku — odparłam — seans był świetny, nie gniewam się wcale.
— Igor, a co w takim razie powiesz na nocleg u nas dzisiaj? — zapytała mama — Skocz tylko do domu po czyste ciuchy na jutro i wracaj do nas szybko.
Igor ubrał się i poszedł do siebie, wrócił po pół godziny.
W tym czasie nie próżnowałyśmy. Mama kazała mi się położyć na łóżku, dała mi niebieski wibrator, a sama rozszerzyła mi nogi, uniosła i bez ceregieli przystawiła mi się do mojej cipki. Jej język zaczął szaleńczą podróż po moich płatkach, ja dołączyłam z wibratorem i głaskałam nim łechtaczkę. Do tego trzymając w dłoni telefon, oglądałam nagrany co dopiero filmik. Przy takich bodźcach dostałam orgazm w trzy minuty. Byłam już wcześniej podjarana, więc poszło szybciej. Podziękowałam mamie za pomoc w osiągnięciu orgazmu i czekałyśmy teraz na Igora.
Gdy przyszedł z zapakowaną torbą turystyczną, mama rozebrała go do rosołu i pogoniła do łazienki.
— Zaraz któraś z nas przyjdzie ci plecy umyć — rzuciła w eter.
Igor poszedł do łazienki, a mama zapytała:
— Masz ochotę umyć mu plecy … i nie tylko? — spytała tajemniczo.
— A mogę? Naprawdę? — spytałam lekko zaskoczona.
— Jasne, biegnij do łazienki głuptasku.
Więc pobiegłam podekscytowana. Igor zdążył już umyć włosy i namydlił resztę ciała. Nie zdziwił się, gdy otworzyłam drzwi kabiny.
— Tak myślałem, że mama cię wyśle — uśmiechnął się — wskakuj, umyjesz mi plecy, może coś innego jeszcze, a ja chętnie umyję cię całą.
Pierwszy raz byłam tak blisko z nagim mężczyzną, to było fascynujące przeżycie. Pogłaskał mnie po biuście, potem głaskał pupę, zrobiło się bardzo sympatycznie. Nie był nachalny, a to dla mnie ważne. Namydlił mnie całą, potem po kolei mył moje plecy, całując mnie w kark, potem w biust, szyję, pupę. Tutaj najdłużej trwało mycie, wsadził mi dłoń w krocze od tyłu i dotarł do mojej myszki. Odruchowo przykucnęłam trochę i rozstawiłam nogi, żeby ułatwić mu dostęp do cipki. Umył ją delikatnie, a mnie zrobiło się tak fajnie. Nogi umyłam sobie sama. Potem umyłam wszystkie zakamarki ciała Igora, dokładnie. Podnieciłam się, nie przeczę. Opłukaliśmy się wzajemnie. Gdy na koniec obrócił się do mnie przodem, jego penis sterczał dzielnie i zahaczał o moje podbrzusze. Chwyciłam go delikatnie, patrząc Igorowi w oczy. Uśmiechnął się, więc zaczęłam suwać ręką po jego przyjacielu w górę i w dół, potem zdecydowałam się, na realizację ukrytego planu, a widziałam to na kilku filmikach. Uklęknęłam i pocałowałam sterczącego penisa w czubek, ściągnęłam napletek i wsadziłam do buzi jego żołądź. Musiałam dobrze otworzyć usta, bo był naprawdę duży. Był milutki w dotyku, moje wargi same zaczęły go połykać dalej. Wysunęłam go jednak trochę i teraz znając zakres działania, zaczęłam ruszać głową w dół i w górę. Co kilka takich ruchów, języczkiem lizałam jego czubek albo otoczkę pod „kapturkiem”. Igor mruczał zadowolony, co podniecało mnie bardzo, więc sięgnęłam drugą dłonią do mojej szparki. Teraz stymulowałam Igora i siebie równocześnie. Paluszek skakał pomiędzy łechtaczką i płatkami a czasami nawet zaglądał do wewnątrz. Moje podniecenie rosło, ale szybciej rosło Igorowi. Moja głowa szalała, nabijając się na penisa, czułam każdy jego milimetr. Po kilkudziesięciu ruchach poczułam, jak Igor łapie mnie za tył głowy i dociska ją do siebie, blokując mi możliwość wykonania ruchu. Wtedy poczułam, jak w gardło strzela mi ciepłą spermą, lekko się zakrztusiłam, ale po chwili kontrolowałam wypełnianie kolejnymi wytryskami położenie spermy w ustach. Na dodatek ja dostałam wtedy orgazmu i w całym zamieszaniu, wyszarpnęłam się z docisku, popatrzyłam w górę i bezwiednie połknęłam przy którymś konwulsyjnym odruchu całą zawartość spermy w ustach. Orgazm trwał jeszcze chwilę i wtedy dopiero doszło do mnie, co się wydarzyło. Wyprostowałam się, wtedy Igor paluszkiem przejechał mi po wargach, ściągając resztki swojej spermy. Językiem poruszyłam w buzi kilka razy i mała porcja spermy wylądowała w moim żołądku.
— Smacznego — usłyszałam przez szum wody — jesteś rewelacyjna.
— Dziękuję — odpowiedziałam z uśmiechem — jakoś samo tak się potoczyło.
Opłukałam się jeszcze raz, umyłam Igorowi zwiędniętego kutasika i wyszliśmy wytrzeć się do sucha.
— Pół godziny was nie było — powitała nas mama, gdy wróciliśmy nago do sypialni — ciekawie było?
— Tak, bardzo ciekawie, zdobyłam kolejną umiejętność, zupełnie nieświadomie — odpowiedziałam, lekko się rumieniąc — skosztowałam właśnie nieco Igora.
— Aaaa, tak się zabawiliście? I co, smakuje? — padło szczere pytanie.
Dopiero teraz zaczęłam się zastanawiać nad smakiem spermy.
— Wiesz co, nie zastanawiałam się nad tym, dopiero teraz, tak szybko to poszło, że nie miałam czasu pomyśleć — odparłam — nie był to co prawda słodki budyń, ale smak taki sobie, bez szaleństw smakowych.
— Magda, gratuluję, odważna jesteś i spontaniczna, prawda Igorze? — pochwaliła mnie mama.
— Tak, była rewelacyjna, a biorąc pod uwagę, że to o ile wiem jej pierwszy raz, to Magdzie należy się ocena celująca — skomentował Igor.
— No dobra, skoro tak się sprawy potoczyły, to chyba nici z inicjacji teraz, co Igorze ? — zaśmiała się mama.
— No, raczej masz rację, nie mam już 20 lat, gdy mogłem zaliczyć dwie panienki w godzinę — zaśmiał się Igor.
Parsknęliśmy śmiechem całą trójką.
— Proponuję w takim razie odłożyć to na wczesny poranek — zadecydowała mama — a teraz idziemy spać, żeby zregenerować siły. Wskakujcie do łóżka, Igor w środku oczywiście.
Po chwili leżałam już na prawej stronie łóżka, obok mnie leżał Igor a za nim leżała mama. Ponieważ kołdra nie była przeznaczona na trzy osoby, postanowiliśmy przyjąć pozycje na boku. Igor wtulił się w pupę mamy, a ja wtuliłam się w jego pupę i plecy. Chwilę jeszcze wspominałam atrakcje dzisiejszego dnia, ale zasnęłam dość szybko, czując cieplutkie ciało przede mną.
Niedzielny poranek zaczął się dla mnie od zrobienia siku. Cichutko wracałam do łóżka, ale Igor już nie spał. Patrzył teraz, jak szłam w kierunku łóżka i lustrował mnie wzrokiem.
— Jeszcze żaden chłopak, czy mężczyzna, jak wolisz, nie widział mnie całą nagą i tym bardziej nie patrzył na mnie takim zgłodniałym wzrokiem — wyszeptałam mu do ucha, gdy położyłam się obok jego ciepłego ciała.
— Co tam spiskujecie? — usłyszałam głos mamy. — Wypoczęci, wyspani? Jest ósma, więc chyba zregenerowani i napaleni, mam rację?
Mama wtuliła głowę w obojczyk Igora, ja zrobiłam to samo.
— Facet musi być mega zadowolony, dwie gołe kobitki tulą się do niego — pomyślałam.
— Dobrze ci, co samcu nasz kochany? — rozwiała moje wątpliwości mama.
— Wspaniale, masz rację Teresa — odparł Igor.
— To co, śniadanko i potem ruchanko? — zaproponowała mama — Czy na odwrót?
Igor popatrzył na mnie pytającym wzrokiem.
— Jeśli ja mam zdecydować, to może najpierw … ruchanko — odpowiedziałam zalotnym głosem.
— Super, gratulacje za odwagę — skomentowała mama — To ja schodzę z łóżka, a wy dogadzajcie sobie, ja popatrzę z boku. A mogę nagrać twoją inicjację córciu?
— Jeśli chcesz, to ja nie mam nic przeciwko, ale bez twarzy poproszę — zdecydowałam.
— Potwierdzam, bez twarzy poprosimy — dodał Igor.
— Dobrze, będzie bez twarzy i ja milczę cały czas — podsumowała mama i wzięła ze stolika swój telefon, kierując go w naszą stronę.
— Akcja! — krzyknęła mama i włączyła nagrywanie.
Poczułam się jak aktorka filmu porno, nietypowa dla mnie sytuacja, bo zdolności aktorskich to ja nie mam na pewno. Wyszliśmy spod kołdry i Igor rozłożył ją równo na łóżku, po czym zaprosił mnie, abym się położyła.
Mama jak wytrawny kamerzysta zmieniała miejsca i kadrowała ujęcia. Śmiesznie to wyglądało, bo robiła to całkiem naga!
Uniosłam kolana, rozszerzyłam nogi i dałam mamie możliwość uwiecznienia ostatnich chwil dziewicy. Mama skrzętnie z tego skorzystała i zrobiła bardzo duże zbliżenie na moją cipkę. Pomogłam jej wtedy i paluszkami rozszerzyłam swoje płatki, ukazując w całej okazałości, moją różowiutką cipkę, a w niej wąską szparkę. Mama uniosła kciuk, sygnalizując, że to był dobry pomysł. Wtedy poczułam paluszek, nawet nie wiem Igora, czy mamy, który zaczął muskać moją łechtaczkę. Zrobiło mi się fajnie, więc zrobiłam głęboki wdech i powolutku wypuszczałam teraz powietrze. Poczułam wtedy, że do mojej szparki wciska się coś, ale na razie był to chyba paluszek, który przestał masować łechtaczkę. Wsuwał się leciutko do wewnątrz i ślizgał się po ściankach wejścia do cipki. Sapnęłam wtedy głęboko, ale paluszek kontynuował swoją podróż w głąb, ruszał się w ten sposób, jakby okrążał otworek. Nagle wyszedł ze mnie, ale od razu pojawił się inny chętny do wypełnienia mojej szczelinki. Spostrzegłam, że penis Igora „stanął u bramy”. Czekałam na moment, aż zacznie wpychać się we mnie i oczywiście nie czekałam długo. Poczułam, jak zaczyna wciskać się, by po chwili cofnąć. Po pięciu powtórzeniach poczułam, jak rozpycha mi mocno ścianki wejścia. To ciekawe uczucie, tak to zapamiętałam. Po kilku kolejnych pogłębieniach poczułam lekki ból. Nabrzmiały penis oparł się na mojej błonie i zaatakował bez ostrzeżenia.
— Aj! Aaaaaaj! — krzyknęłam.
Ale Igor nie wyhamował, tylko wepchnął kutasa głębiej, a potem kilka razy pogłębiał jeszcze wsadzanie.
Ja wiłam się w lekkim bólu, ale nie krzyczałam już więcej. Mama zeskoczyła na podłogę i filmowała dalej już od boku. Igor nie przestawał ruchać mnie, nie zważał na moje pomruki i grymasy. A u mnie początkowy ból zaczął zmieniać się w przyjemne doznania. Bolało, gdy penis ocierał się o szczątki błony dziewiczej, ale ogólnie było już przyjemniej. Skupiona na sobie, nie zauważyłam, że Igor trzymał właśnie penisa w swojej dłoni i ruszał nim energicznie, aby dokończyć dzieła. Po chwili pierwszy strumień spermy trafił na mój biust, kolejne tworzyły kałuże na moim brzuchu i na biodrach. Igor sapał strasznie, a na jego twarzy rysował się ogromny grymas. Leżałam dłuższą chwilę, oddychając płytko i szybko. Mama nie próżnowała, tylko filmowała cały czas, teraz robiła zbliżenie na rozpryskaną spermę na moim biuście i niżej, aż do sfilmowania mokrej cipki z której wyciekał nieco zmieszany z krwią śluz. Na szczęście mokrej od moich soczków, a nie od gęstej spermy.
— No moja córeczko, „pilot oblatywacz zakończył misję”, witamy w gronie „przelecianych” kobiet — usłyszałam głos mamy, która sfilmowała już finałową scenę.
— Dziękuje Igorowi przede wszystkim i tobie mamo za zaaranżowanie tego spektaklu. Trochę piekło, trochę bolało, ale ogólnie było w porządku. Orgazmu nie było, ale będę miała co wspominać. Tak teraz myślę, że dobrze zrobiłeś Igor, że nie słuchałeś mojego jęku, bo wtedy trwałoby to dłużej i bardziej zabolało, a tak, rach-ciach i po sprawie.
— Teraz kochanie masz dwa dni przerwy na leczenie rany w pochwie — podsumowała mama — Igor na dwa dni jest tylko mój.
— Magda, dziękuję za możliwość uprawiania seksu z tobą — odezwał się Igor — wiesz, mężczyźni lubią kopulować z małolatami, bo one mają takie fajne różowiutkie cipki i do tego ciasne. Było mi bardzo fajnie, naprawdę fajnie.
— Cieszę się, że „dałam ciała” takiemu przystojnemu i uprzejmemu facetowi — odwzajemniłam podziękowania.
— To teraz Magda śmigaj pod prysznic, a my przygotujemy śniadanie — zarządziła mama.
Zjedliśmy śniadanie, pogadaliśmy. Igor poszedł do siebie, ale obiecał, że spotkamy się wieczorem.
— To czekamy na ciebie o siódmej — na odchodnym zawołałam do Igora.
Do obiadu spacerowałyśmy po parku, wspominając upojne chwile z Igorem. Mama będąca w świetnym nastroju zafundowała nam obiad w restauracji, potem wróciłyśmy do naszego apartamentu.
Postanowiłam wtedy, że oglądnę sobie jakiś filmik porno, jakoś taka byłam niespokojna. Filmik z młodą dziewczyną, która masturbuje się, ubrana tylko w czarne pończochy zainspirował mnie, dziewczyna wyglądała zjawiskowo. Gdy ona miała orgazm, to ja równocześnie też szczytowałam, nie mogłam sobie tego odmówić, tym bardziej, że ból w cipce ustąpił całkowicie. Miałam satysfakcję, że mogłam wsadzić sobie w cipkę cały wibrator! Przeszkoda zniknęła na zawsze!
— Mamo, muszę czekać aż dwa dni? — spytałam zasmucona.
— Żartowałam, nie musisz oczywiście, to się samo zagoi i tak, czy będziesz uprawiać seks, czy nie, to nie jest jakaś wielka rana w wewnątrz, tak jak w buzi na przykład, rany leczą się szybko. Zauważyłam, że u ciebie ledwie kilka kropelek krwi wyciekło, więc nie musisz robić sobie przerwy — odpowiedziała — a co, spodobało ci się? Skoro zadajesz takie pytanie, to zapewne masz chcicę na kolejne pukanko.
— Tak, spodobało mi się — odparłam radośnie — przy takich nauczycielach nauka to przyjemność, a jeśli do tego są „warsztaty”, to już robi się super szkoła!
— W tej „szkole” na razie zaliczyłaś klasę ósmą podstawówki, jak szybko zakończysz kolejne klasy, zależy wyłącznie od ciebie — poinformowała mnie mama.
— A jakie są kolejne etapy w „tej szkole”? — spytałam
— Według mnie to będą kolejno:
1. seks oralny
2. seks w różnych pozycjach
3. seks w trójkącie
4. seks lesbijski
5. różne gadżety erotyczne
6. seks analny
7. seks z podwójną penetracją
— Ty masz to już wszystko zaliczone, rozumiem? — spytałam wprost.
— Tak, zaliczyłam te etapy wielokrotnie. Ale ty też masz już za sobą kilka punktów — odparła.
— A co to jest ten pkt 7? — drążyłam temat.
— Po prostu, jeden partner wsadza ci penisa w cipkę, a drugi w tym samym czasie w dupeczkę — odpowiedziała.
— Ooo, niezła gimnastyka, ale OK, będę pilną uczennicą — zapowiedziałam.
— Nie wszystko musi ci się spodobać, ale popróbować myślę warto — podsumowała mama.
Zdecydowałyśmy się na czytanie książek, które przywiozłyśmy z Polski, żeby nie nudzić się i nie czekać bezmyślnie na dalszy ciąg wydarzeń.
Około szóstej mama zaczęła przygotowywać kolację na ciepło, a ja szykowałam sypialnię na kolejne zabawy erotyczne. Miałyśmy jeszcze pół godziny i zaczęłyśmy się zastanawiać nad kolejnymi atrakcjami.
— Może sobie razem jakieś porno oglądniemy? — spytałam nieśmiało.
— Dobry pomysł — odparła mama — może jakiś seks grupowy, są takie filmiki z orgii nastolatków, każdy znajdzie sobie wtedy obiekt do oglądania.
Odpaliłam notebooka, mama wpisała adres strony z filmami dla dorosłych, znalazła kategorię ORGIA.
Na ekranie wyświetliły się miniaturki i tytuły. Mama wybrała kilka z nich i otworzyła w kolejnych kartach. Spośród trzech po szybkim podglądzie wybrałyśmy jednogłośnie jeden, trwający 1 godzinę 12 minut i zgrałyśmy go na pendrive`a. Potem od razu sprawdziłyśmy, czy wyświetla się dobrze na 65” telewizorze, który był na wyposażeniu apartamentu i czekałyśmy spokojnie na Igora.
Przyszedł uśmiechnięty punktualnie o siódmej, obdarzył nas obie całusem i siedliśmy do kolacji.
— Jak się Magda czujesz, wszystko w porządku? — spytał z troską w głosie. — Nie zrobiłem ci krzywdy?
— Absolutnie nie, wszystko w porządku, zrobiłeś mi przyjemność — odpowiedziałam.
Zjedliśmy kolację, Igor zdradził, że pracuje w Pradze jako lekarz internista.
— Pielęgniarki masz ładne? — spytała mama.
— Ładne, ale nie takie jak wy, moje dziewczyny — odparował.
— Przeleciałeś już którąś, tylko szczerze? — spytałam.
— Wiesz, jak są ubrane pielęgniarki, bielizna a na to fartuszek — zaczął opowiadać Igor — widzisz zarysy biustonosza, majteczek, krew się w tobie burzy. Raz młoda pielęgniarka, Eliska, układała lekarstwa na niższej półce szafki z lekami. Wchodzę do gabinetu, widzę śliczną pupę wypiętą do mnie, instynkt działa, widzę ją oczami wyobraźni w majteczkach i biustonoszu. Zagadałem, że ślicznie wygląda taka wypięta. Obróciła się do mnie i uśmiechnęła szeroko. Wtedy już nie wytrzymałem. Przekręciłem klucz w drzwiach i podbiegłem do niej, obróciłem tyłem do mnie, pochyliłem i … zadarłem jej fartuszek na pupie. Nie protestowała, więc wsadziłem dłoń pod majteczki i zacząłem je ściągać powoli. Dziewczyna, kręcąc pupą, pomagała mi, a gdy opadły na podłogę, kopnęła je na bok i rozszerzyła szeroko nogi. Chwyciłem podnieconego kutasa w dłoń, poszukałem chwilę szparki i wsadziłem go energicznie w jej cipkę. Stękała wtedy lubieżnie, a ja posuwałem ją mocno i szybko. Stwierdziła, że jest w ciąży, więc mogę skończyć w środku, skorzystałem więc skwapliwie z tej możliwości. Wystrzeliłem spermą na końcu pochwy, odczekałem chwilę i wyjąłem mokrego penisa. Pocałowałem ją w pośladek i podziękowałem. Podtarła się ręcznikiem i uśmiechnęła się ponownie. Ja też wytarłem narzędzie rozkoszy, ubraliśmy się, dziewczyna wróciła do układania leków, a ja poszedłem do kuchni.
— Aleś ją przeleciał! — mama skwitowała opowiadanie.
— Skoro nie protestowała, to pewnie też miała ochotę na seks — dodałam — takiemu przystojnemu lekarzowi, też bym chyba teraz dała ciała.
— OK, ale uważaj, komu i gdzie — podsumowała mama.
— To był jedyny raz, kiedy puściły mi hamulce — skomentował Igor.
— Wiesz co, mamy z Magdą propozycję na spędzenie dzisiejszego wieczoru — wtrąciła mama — Chcemy, żebyś oglądnął z nami film porno, a potem możemy pofiglować.
— OK, nie ma sprawy, dla was wszystko — odpowiedział lekko zaskoczony — Na pewno będzie ciekawy.
Usadowiliśmy się na kanapie przed telewizorem i zastartowałyśmy film.
Po dziesięciu minutach Igor, siedząc pomiędzy nami oczywiście, skomentował go pierwszy raz:
— Zapewne grupka uczniów zorganizowała sobie orgię, w mojej szkole tego nie było niestety.
W orgii brały udział cztery pary młodych ludzi. W kolejnych dziesięciu minutach okazało się, kto z kim będzie figlował. Wszyscy byli już nadzy i kolejne części dużej sofy zajmowała kolejna para. Najpierw wszystkie dziewczyny robiły swoim partnerom loda. Potem jedna para wybrała tradycyjną pozycję a trzy pozostałe „na pieska”. Wypinały pupy, a chłopaki wsuwały im penisy w szparki. Gdy na ekranie pojawiła się najładniejsza z dziewczyn, ubrana w białe pończochy, popatrzyłam na Igora, był wyraźnie zadowolony. Dziewczyna wypięła kształtną pupę, a chłopak zapakował jej penisa od razu w pupę! Igor wlepił wzrok i chłonął tę scenę.
— Podoba ci się? — spytałam szeptem, żeby nie zagłuszać odgłosów stękania i sapania z ekranu.
— Tak, kobieta w erotycznej bieliźnie wygląda smakowicie — odparł spokojnie.
— Mam cię! Teraz wiem, co cię podnieca — pomyślałam.
Oglądnęliśmy cały film, wszystkim się podobał, szczególnie scena finalna, gdy cztery pupy były wypięte w stronę kamery, a chłopaki penetrując je analnie, po kolei kończyli wytryskami na pośladki.
— No, ja się podjarałam już trochę, będę łatwiejsza — zaśmiała się mama.
W ten wieczór Igor przeleciał najpierw mnie, oczywiście z moim orgazmem, potem dokończył dzieła w cipce i finalnie w pupie mamy.
— Seks analny to najlepsza antykoncepcja córciu — podsumowała mama, gdy leżeliśmy sobie na łóżku — Chyba że, korzystacie z prezerwatywy i partner kończy w pochwie. Ale na seks analny trzeba zasłużyć, to nie jest takie na pierwszy raz.
— Wiem, że moje koleżanki też tak myślą i korzystają z tej formy seksu — odparłam — opowiadały mi o tym, ale nie byłam wtedy zainteresowana.
— Wcześnie zaczynają, ale to ich decyzja — podsumowała mama.
Około dziesiątej Igor poszedł do siebie, bo wcześnie rano musi wstać, a jak powiedział:
— W waszym towarzystwie rano, na pewno bym się spóźnił.
Tego wieczoru zasnęłam dość szybko.
W poniedziałek rano wstałyśmy około ósmej i zjadłyśmy śniadanie.
— Wiesz co, miałam pierwszy raz w życiu sen erotyczny — pochwaliłam się mamie — niewiele pamiętam, ale na pewno taki właśnie był.
— To normalne, ostatnie dni masz wypełnione seksem, to nie dziwię się — odparła mama spokojnie.
— Mam prośbę — powiedziałam — czy możemy pójść do sklepu z bielizną i kupić jakiś fajny seksowny zestaw dla mnie i dla ciebie?
— Jaki konkretnie? — spytała mama. — Jakieś wskazówki?
— Myślałam o zestawie 4w1, czyli biustonoszu z koronki, pończochach, pasku do pończoch i majteczkach, całość w kolorze białym dla mnie — odparłam. — Widziałam taki na filmiku, wyglądał na dziewczynie bardzo seksownie. A Igor lubi takie, zauważyłam to przy oglądaniu filmu wczoraj.
— Potwierdzam, dobrze to zauważyłaś i masz na dodatek dobry gust — odpowiedziała mama — Dobra, ruszamy w takim razie na zakupy, wpadniemy jeszcze do sex-shopu przy okazji.
Zebrałyśmy się około jedenastej, gdy sklepy na pewno są czynne, a mama wcześniej wynotowała adresy sklepów z bielizną i kilku sex-shopów. Jak mi powiedziała mama, Praga słynie z otwartości na sprawy seksu, tutaj powstaje wiele filmów porno, jest wiele aktorek porno właśnie z Czech i w ogóle otwarci są na te tematy. Zresztą wiedziałam już, że mają „Sex Machine Museum” w Polsce nie do pomyślenia.
Podjechałyśmy metrem do centrum, potem krótka przechadzka i stałyśmy przed bardzo polecanym w sieci skle
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Szanowne Czytelniczki (mam nadzieję, ze też czytacie moje opowiadania) i Czytelnicy. Chcę na początku podziękować Wam, za poświęcony przez Was czas, na czytanie moich sex opowiadań. Dzięki Wam, ilość odsłon moich kilkudziesięciu już opublikowanych opowiadań, to liczba przekraczająca 500 000! Bardzo dziękuję! Mam nadzieję, że opowiadania inspirują Was do miłego spędzenia czasu w czasie czytania, czy też po lekturze. Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie wytworami mojej wyobraźni.
Powyżej kolejne moje opowiadanie, zachęcam do lektury i życzę ponownie miłych erotycznych doznań!
(Następne moje opowiadania czekają w kolejce do publikacji, a nad kolejnymi intensywnie pracuję!)
Leave a Reply