Igor rozpoczął niedzielny poranek od załatwiania spraw związanych z pracą. W międzyczasie czekał na telefon od Elżbiety. Zupełnie nieświadomy szykowanej na niego pułapki. Drzwi do pokoju otworzyły się. Chłopak odwrócił się w stronę drzwi. Kinga weszła do pokoju.
— I jak? — Zapytała.
— Hmm… Nieźle, nieźle.
Kobieta podeszła do syna i objęła go ramionami od tyłu.
— Sto tysięcy? Jak na trzy filmiki w miesiącu to bardzo dobrze.
— Bardzo dobrze będzie, kiedy pobijemy rekord, a ten był prawie rok temu.
— Jeśli dobrze to poprowadzimy, będziemy mieli całą dystrybucję. Tylko…
— Wiem, wiem. Wszystko pod kontrolą. Gdyby to było niebezpieczne, dawno ktoś by to odkrył.
Rozmowę przerwał wibrujący telefon Igora.
— Ela.
— Szybko…, Więc nie przeszkadzam.
Kinga pocałowała syna w policzek i opuściła pokój. Igor odebrał połączenie.
— Witaj Elu.
— H-hej. Słuchaj musimy się streszczać, syn i mąż są w samochodzie. Zbajerowałam ich, że zapomniałam telefonu.
— Sprytnie. Więc skoro dzwonisz automatycznie uznaję, że się zgadzasz.
— Tak, zgadzam się. Przemyślałam to i owo. Moja relacja z synem nie powinna tak dalej wyglądać. Szczerze mówiąc zazdroszczę wam waszego życia i nieskromnie przyznam, że mnie to podnieciło.
— Wiedziałem, że dasz się namówić. Zatem kiedy spotkanie? Dostosuje się do ciebie.
— We wtorek mogę wcześniej wyjść ze szkoły. Jeśli masz czas po południu.
— Oczywiście, dla ciebie zawsze.
— Dzięki, muszę kończyć.
Elżbieta szybko się rozłączyła. Igora lekko zaciekawił ton wypowiedzi pedagog. Żadnej dodatkowej rozmowy zachęcającej tak, jak to było z Jolantą. Szybko jednak zignorował podejrzenia. Wyłączył komputer i szykował się do wyjścia.
***
Po kilkunastu minutach podróży dojechał na obrzeża miasta. Udał się do małego domu. Zdecydowanie nie wyglądał tak imponująco, jak jego willa. Zanim doszedł do drzwi, otworzyła je kobieta. Jej farbowane włosy były czarne jak słoma. Szczupła budowa i małe piersi. Mimo, że nie był to MILF w typie Igora, urzekł go jej iście modelingowy wygląd.
— Dzień dobry, ja do Oli.
— Na te korepetycje? Oj, Ola jeszcze nie wróciła z kościoła.
— Ona chodzi do kościoła?
— Ojciec jej kazał, nie wnikajmy w szczegóły. Przepraszam, że ci nie napisała.
— Niech pani za nią nie przeprasza.
— Wejdź do domu. Ona lada moment wróci.
Igor zgodnie z prośbą przekroczył próg budynku.
— Z przyjemnością razem z panią poczekam.
— Żadna pani. Mów mi Klaudia. Nienawidzę, kiedy tak do mnie mówią. Wtedy czuję, że jestem stara.
— Stara? Gdybym nie wiedział, że jesteś mamą Oli i Asi dałbym maksymalnie trzydzieści lat.
— Dziękuję ci. Widzę, że moja córka wybrała całkiem uprzejmego i przystojnego korepetytora.
Oboje udali się do jadalni. Klaudii podobał się młodszy mężczyzna. Nie przeszkadzał jej fakt, że jest w wieku jej córki.
Igor usiadł przy stole, a mama Oli poszła po coś słodkiego. Wróciła z tacką pełną ciastek, widocznie przyszykowana dla gości, a może dla samego Igora. Kobieta położyła je obok chłopak i również usiadła przy stole.
— Tak w sumie to ja też do pani.
— Do mnie? — Kobietę zaskoczyło to zdanie. — Mnie też chcesz uczyć matematyki?
— Z inną propozycją. Wiem o pani przeszłości.
— O przeszłości? Niby, jakiej?
— Tej sprzed ponad dwudziestu lat. W niemieckim porno.
Kobietę zamurowało. Z jej twarzy dało się wyczytać, że demony przeszłości właśnie powróciły ze zdwojoną siłą.
— I co chcesz mnie szantażować, tak? Kurwa, ja ci ciastka przyniosłam, do domu przyjęłam, a ty mi chcesz grozić? Dobra kurwa!
Kobieta zerwała się z krzesła. Podeszła do chłopaka i uklękła przed nim.
— Lodzik i wypad stąd. Moje córki mają nic nie wiedzieć okej? Tyle lat to zatajałam przed nimi i zataję aż do śmierci.
— Przecież ja nic o szantażu nie mówiłem.
Zaskoczona kobieta podniosła się z podłogi.
— To, czego chcesz?
— Chce zaproponować powrót do branży.
— Ty? Wiedziałam, że Ola dała się nabrać z tym tradingiem. Jak zwykle facet chce się dorobić na kobietach. Nie jesteś może za młody na sutenera?
— Owszem jestem za młody i nie, nie jestem sutenerem. Przejdę do sedna, bo jesteś w tej branży dłużej ode mnie.
Kobieta usiadła blisko Igora i zamieniła się w słuch.
— Nagrywam z moją mamą Kingą filmiki dla wąskiej grupy odbiorców. Nic publicznego, wszystko anonimowo. Trafia to do klientów z całego świata, ale są zweryfikowani i każdy ewentualny wyciek danych będzie od razu namierzony. Zresztą robimy to od ponad roku i platforma jest szczelna. Problem w tym, że odbiorców już znudził ciągły seks matki z synem, chodź prawdziwy i namiętny. Potrzebujemy kogoś, a najlepiej innych aktorów do współpracy. Na razie nie znaleźliśmy nikogo, ale ty i twoje córki. Z pewnością spodobałyby się publice.
— Czekaj, czekaj. Po pierwsze ty i twoja mama normalnie się pieprzycie? I jeszcze na kamerce?
— Na kamerce czasami, głównie dla własnej potrzeby.
— Dobra, lekko pojebane. Po drugie, jakie „ty i twoje córki”? Co ty chcesz żebyśmy jakiś trójkąt lesbijski robiły? Pojebany jesteś?
— Niepojebany, tylko szczery i uczciwy. Przemyśl to sobie.
— Od rozwodu z Piotrkiem bacznie obserwuję, aby do moich córek do doszło żadne wideo z moim udziałem. Nawet gdyby serio to było nie do wykrycia i tak nie chcę ryzykować, a tym bardziej wciągać to córki. Pamiętam jak było w Niemczech, a chciałabym nie pamiętać.
— Ja nie jestem wytwórnią, nie będzie zmuszania, czy manipulowania. Po prostu zabawa i kasa.
Nagle do jadalni weszła Ola w popielatym płaszczu.
— O hej Igor! Widzę, że już jesteś. Jejku przepraszam, że ci nie powiedziałam, ale wiesz jak ja często zapominam.
— Nic nie szkodzi. Miło spędziłem czas z twoją mamą.
Klaudia nie była zadowolona z tego, co odpowiedział. Na dodatek zastanawiała się, czy córka nie podsłuchała ich rozmowy. Młodzi udali się na piętro do pokoju Oli. W trakcie wchodzenia po schodach Igora zauważył jeden istotny szczegóły, który odróżniał w wyglądzie dziewczynę od jej mamy. Jej jędrne pośladki były nie do ukrycia. Dosłownie, gdyby nałożyła na siebie worek na śmieci to i tak jej zgrabny tyłek byłby przez niego widoczny.
Udali się do pokoju i usiedli przy biurku. Po godzinie korepetycji przyszedł czas na rozliczenie.
— Te logarytmy z pewnością dadzą ci parę punktów na maturze. A teraz sto złotych.
— Sto?
— No, co? Przecież ustalaliśmy to jak się umawialiśmy. Nawet zbiłem cenę o pięć dych.
Dziewczyna uśmiechnęła się i położyła głowę na ramieniu Igora jednocześnie masując go powoli brzuchu.
— Nie dałbyś mi jakiś rabat?
— Niby ile? — Odpowiedział uśmiechnięty.
— Sto procent.
— Widzę, że rachunków już nie muszę z tobą powtarzać.
Oboje udali się na łóżko. Igor położyła się na plecach, a Ola rozpięła rozporek, następnie wyciągnęła penisa z bokserek.
Dziewczyna powoli masowała penisa, aby ten osiągnął pełny wzwód. Następnie zabrała się do ssania. Ruchy góra-dół łączyła z owalnymi ruchami języka wokół kutasa szczęśliwcy. Po krótkiej chwili do pokoju weszła Klaudia. Widok córki ciągnącej Igorowi o włos nie doprowadził do upuszczenia przez nią tacki z dwiema herbatami.
— To ja ci kurwa niosę herbatę, a ty mu pałę opierdalasz!?
— Mamo przestań!
— Co przestań!? On przyszedł na seks, czy na korepetycje!?
— Spokojnie, pani córka nie miała jak zapłacić, więc musieliśmy znaleźć jakiś sposób. — Wtrącił Igor.
— Zamknij się! A po drugie żadna „pani”, mówiłam ci już. — Wykrzyczała Klaudia. — Dałam ci dwieście na te korepetycje, a ty mu robisz loda za korepetycje? Już nigdy ci nie dam pieniędzy do ręki. Aśka nigdy by tego nie zrobiła.
— No pewnie, a na tym filmiku to, kto był ze mną, jak nie ona!?
— Jakim filmiku? — Zapytał ponownie Igor.
— Cicho! — Odpowiedziały razem.
— Teraz mnie moralizujesz, a my wiemy, co robiłaś, zanim poznałaś tatę! Myślisz, że ten trójkąt był z naszej woli? Groził nam, że wrzuci wszystkie twoje filmy na grupę klasową.
Klaudię zamurowało.
— Boże dziecko… Nie wiedziałam, ja…
W trakcie kłótni Igor próbował podtrzymywać erekcję skupiając się na tyłku Aleksandry.
— Nie chcę się wtrącać, ale dalej mam niezapłacone za korepetycje.
Ola wróciła na łóżko i ponownie złapała za kutasa.
— Dziecko kochane, zostaw go! Ja zapłacę… Znowu.
Dziewczyna ignorowała to, co mówiła do niej matka. Wzięła czubek penisa i do ust i mocno zassała ustami. W międzyczasie szybko masowała ręką, aby Igor jak najszybciej doszedł do finiszu. Podniecona Klaudia będąca z przodu łóżka nie widziała za wiele. Zaciekawiona przeszła na bok, aby mieć pełny obraz sytuacji.
— Boże, Olka tak się nie ciągnie.
Aleksandra wyciągnęła penisa z buzi.
— To pokaż jak się ciągnie profesjonalistko!
Klaudia sprowokowana podeszła do łóżka. Igor przesunął się na jego środek, aby kobieta mogła położyć się obok swojej córki. Wzięła penisa w dłoń i po krótkiej serii pocałunków zabrała się za obciąganie. Szybko przeszła do głębokiego gardła. Obezwładniony Igor wspólnie z Olą podziwiali umiejętności byłej gwiazdy. Szybkie ruchy góra-dół aż po same jądra doprowadzały Igora do szaleństwa. Chciał, aby ta chwila trwała wieczność. Gdy Klaudia na chwilę wyciągnęła fallusa z buzi dołączyła do niej córka. Obie kobiety lizały penisa Igora po całej długości. Kiedy jedna brała się do pracy, druga bawiła się jego jajkami. Wreszcie nadszedł czas na koniec. Obie kobiety udały się na podłogę, uklękły i z uśmiechem na ustach wystawiły usta. Sperma spłynęła im po całej twarzy. Zadowolone dziewczyny zlizały nawzajem resztę ładunku.
— Klaudia mam nadzieję, że teraz rozważysz moją propozycję.
— Być może.
— Jaką propozycję? — Wtrąciła Ola.
— Potem ci wytłumaczę. — Odpowiedziała Klaudia.
Leave a Reply