Szedłem przez galerię handlową, zastanawiając się gdzie by się udać.
Zamyśliłem się i właśnie wtedy ktoś wpadł na mnie z boku.
– Przepraszam! – usłyszałem kobiecy głos, a jednocześnie poczułem, jak kilka toreb zakupowych uderza mnie w nogę.
– Nic się nie stało… – zacząłem mówić, podnosząc wzrok, ale słowa utknęły mi w gardle.
– Alan? – Ciocia Rachel stała przede mną z szeroko otwartymi oczami, trzymając w rękach torby z różnych sklepów.
– Ciocia! To ja powinienem przepraszać. Nie patrzyłem, gdzie idę. – uśmiechnąłem się, chowając telefon do kieszeni.
– My oboje chyba nie patrzyliśmy. Właśnie wyszłam od kosmetyczki i myślałam o czymś zupełnie innym.
– zaśmiała się, poprawiając torby na ramieniu.
Przyglądałem się jej z uśmiechem. Wyglądała na bardzo zadowoloną. Wyglądała naprawdę seksownie. Miała czarne krótkie włosy, takie jak miała dawniej. Ubrana w białą koszulkę i fioletowe legginsy. Dobrze było widać jej duże piersi i zgrabny tyłek. Zacząłem się jej przyglądać i czułem jak mój penis zaczyna reagować.
– Wyglądasz świetnie. Nowa fryzura?
– Nie, powróciłam do poprzedniej. Lepiej mi pasuje, nie uważasz?
– Tak ciociu. Zdecydowanie lepiej.
Patrzyliśmy sobie w oczy. Ciocia chyba zauważyła, że próbuje ukryć moje wybrzuszenie w spodniach.
– A co robisz w galerii? – zapytałem, wskazując na jej liczne torby.
– Och, wiesz, jak to jest. Przyszłam tylko po krem do twarzy, a wychodzę z pół galerii. Jeszcze chciałam sobie kupić jakąś sukienkę…może coś jeszcze.
– Jeśli chcesz ciociu, to mogę ci z tym pomóc.
– Naprawdę? – jej twarz się rozjaśniła.
– Nie chce niszczyć twoich planów…
– Ależ skąd. Chętnie pomogę.
– Dziękuję kochanie. Z tobą na pewno uda mi się coś znaleźć.
Spojrzałem na zegarek. Miałem jeszcze sporo czasu, a perspektywa wspólnych zakupów z ciocią wydawała się całkiem przyjemna.
– To, od czego zaczynamy?
– Tutaj gdzieś jest mój sklep gdzie kupuje sukienki. Tam zmierzałam. To najtrudniejsze zadanie. Wiesz, jak ona jest wybredna.
– Poradzimy sobie.
Ruszyliśmy w głąb galerii, mijając sklepy z ubraniami, perfumerie i księgarnie. Gdy weszliśmy do środka zaczęliśmy się rozglądać. Robiliśmy to razem. Nie bardzo znam się na sukienkach. Kobiety mają lepsze oko do nich. Ciocia w końcu znalazła jakąś sukienkę.
– Piękna. – stwierdziłem, patrząc na elegancką, granatową sukienkę.
– Będziesz wyglądać świetnie.
– Mam nadzieję. Lepiej pójdę ją przymierzyć. Ale zobaczmy jeszcze inne.
Godzina mijała nam na szukaniu ciuchów. Ciocia znalazła jeszcze trzy sukienki. Żółtą, białą i zieloną. Udawała się już do przymierzalni. Chwilę się zatrzymała przy bieliznach i wzięła do ręki jakiś komplet. Zaciekawiła mnie tym. Gdy weszła do środka przymierzalni, ja zostałem przed nią i czekałem. Jednak ciocia wychyliła się zza kotary.
– Alan, chodź do mnie do środka. Przecież nie musisz się wstydzić. – uśmiechnęła się zalotnie.
Po jej słowach wszedłem do środka. Ciocia była w kremowej bieliźnie i chciała przymierzać sukienki.
– Wow ciociu…świetnie wyglądasz.
– Ale jeszcze nic nie przymierzyłam.
– Wiem. – zarumieniła się na to.
– No dobrze mój ogierze, zobaczmy te suknie.
Ciocia przymierzała je po kolei. Trzy sukienki już odpadły. Ta ostatnia niebieska idealnie do niej pasowała. No i też podkreślała jej piersi i tyłek. Mój fiut zaczął twardnieć.
– Chyba wezmę tę, nie sądzisz?
– Jest fajna, ciociu.
– No dobrze, to sukienka z głowy. Zostało mi jeszcze to.
Wtedy pokazała mi czarny komplet. Biustonosz i majtki. Uśmiechnąłem się na to. Zaraz potem zdjęła swój stanik i majtki. Spodobał mi się widok jej pięknej cipki z małym trójkątem włosków oraz dużych piersi. Ciocia uśmiechała się do mnie chytrze. Szybko założyła czarny komplet. Widziałem jak się uśmiecha. Pasował do niej idealnie.
– Jest świetny!
– To prawda ciociu.
Wtedy ciocia zdjęła swój komplet, znów ukazując mi swoje piersi i cipkę. Ponownie stała przy mnie całkiem naga. Już nie wytrzymałem.
Przywarłem ją do ściany przebieralni. Zacząłem całować. Bardzo gwałtownie. W końcu poczułem jak ciocia zachłannie oddawała pocałunki.
Całowała z pożądaniem jak ja. Zacząłem przesuwać rękę po jej kroczu. Drugą masowałem jej piersi. Widać, że ją to podniecało. Zacząłem ją masować po jej cipce. Jęknęła z rozkoszy, głowę odchylając do tyłu. Zacząłem składać pocałunki na jej jędrnych, dużych piersiach.
Ciocia pragnęła tego. Nie powstrzymywała mnie. Oddawała mi się. Drażniłem jej sutki, pieściłem je i podgryzałem.
– Pragnę cię ciociu…
– Oooochhh…a więc weź mnie. Rób, co chcesz, kochanie…
Dalej masowałem jej łechtaczkę. Uniosłem jej jedną nogę i wsunąłem do środka palce. Jej ciało zaczęło drżeć. Ciocia ściągnęła moją koszulkę i zaczęła rozpinać spodnie. Szybko je zdjęła i zobaczyła naprężonego kutasa. Ciocia Rachel zaczęła masować mojego fiuta. Moje podniecenie narastało. Tak samo jak jej.
Posadziłem ją na krześle w przebieralni. Rozsunąłem jej nogi. Klęknąłem przed nią i wsunąłem język do środka jej cipki, wwiercając się drażniąc jej łechtaczkę. Doprowadzałem ją do szaleństwa. W końcu przerwałem i ustałem przed nią ze sterczącym kutasem.
Od razu ciocia chwyciła go i zaczęła poruszać ręką. Zaczęła lizać jego główkę. Językiem poruszała po całości. W pewnym momencie wsunęła go powoli do ust. Poruszała głową w przód i w tył, a ja wsuwałem jej do samego końca. Ona obejmowała go ustami i ssała całego. Czułem, że jestem blisko. Ciocia zwinnie zajmowała się moim kutasem. W końcu doszedłem w jej ustach. Ciocia wtedy przełknęła moje nasienie, nadal ssąc mi fiuta. Jednak to nie spowodowało, aby mój kutas upadł. Dalej miałem ogromną ochotę na cipkę ciotki.
– Ohhh…ciociu…
– Mam nadzieję że jeszcze zdołasz mnie zadowolić. – wtedy obróciła się do mnie tyłem.
– Oj tak ciociu…
Ciocia oparła się o ścianę rękami i czekała na mojego fiuta w swojej cipce. Rozchyliłem jej nogi i mocnym pchnięciem wszedłem w nią.
– Ooooooggghhh…tak Alan…zerżnij mnie…
Posuwałem ją mocno i szybko. Nie przejmowałem się tym, że ktoś może tego słuchać. Byliśmy w przebieralni w sklepie, skąd mogły dochodzić odgłosy.
Przypomniała mi się sytuacja z mamą rok temu. Wtedy też zerżnąłem ją w przebieralni. Uśmiechnąłem się na to wspomnienie. Lecz powróciłem do cioci.
Nie przestawał ją ruchać, a ta odczuwała niezwykłą rozkosz.
– Ohhhhh…ooo tak… – jęczała cicho.
Wtedy obróciłem ją przodem do mnie, podniosłem jej jedną nogę do góry i ponownie się wbiłem do jej pochwy. Pieprzyłem ją coraz szybciej i mocniej. Jej cycki się trzęsły, gdy posuwałem ją mocno. Czułem jak jej cipka pulsuje na moim kutasie.
Zastygliśmy w bezruchu, gdy wystrzeliłem moje nasienie w pochwie mojej cioci. Ona także doszła w tym momencie. Jej ciało drżało. Patrzyliśmy na siebie, uśmiechając się. Ciocia uspokajała oddech.
To było niesamowite. W końcu razem zaczęliśmy się ubierać.
Gdy się ubraliśmy ciocia powiedziała:
– To było świetne. Brakowało mi tego bratanku.
– Zawsze do usług. – ciocia pocałowała mnie w policzek.
Zabrała sukienkę do kupienia oraz bieliznę i wyszliśmy z przebieralni, upewniając się że nikt nie patrzy na nas. Całe szczęście było pusto w sklepie. Ciocia kupiła sukienkę i bieliznę i wyszliśmy ze sklepu.
– Ta niebieska sukienka jest idealna.
– powiedziała ciocia, pokazując mi jasnoniebieską sukienkę.
– Pasuje do ciebie. – wtedy wyszeptałem jęk na ucho. – Tak samo jak bielizna.
– Bez niej też nieźle wyglądam, co?
– Oj tak.
Zaśmialiśmy się razem.
Spędziliśmy następną godzinę, przechodząc z sklepu do sklepu. Ciocia okazała się być świetną towarzyszką zakupów. Gdy skończyliśmy udaliśmy się w swoje strony.
Chyba muszę odwiedzić ciocię, gdy będzie okazja.
C.D.N
Leave a Reply