Wakacyjne spelnienie fantazji.

Jestem Lena, zaledwie trzy miesiące temu skończyłam swoje 18 urodziny. Mam 156cm wzrostu i adekwatnie do niego 50 kg, niestety matka natura nie obdarzyła mnie dużym biustem, bo zaledwie miseczka B. Generalnie to jestem drobną blondynką o niebieskich oczach. Lubię dbać o siebie, często robię wieczorne spa dla swojego ciała, nie pomijając włosów, które mam do połowy pleców. W lato wraz z rodzicami wybraliśmy się do stolicy Polski. Typowy rodzinny wyjazd nastawiony na zwiedzanie i inne lokalne atrakcje. Zameldowaliśmy się w hotelu w centrum miasta wcześniej rezerwując dwa oddzielne pokoje. Niestety, ale po dwóch dniach byłam już trochę znudzona tym wszystkim. Dość mocno miałam ograniczony kontakt ze swoim chłopakiem, z którym przed wyjazdem się pokłóciłam. Więc wieczorem wpadłam na pomysł flirtu na jednym z czatów. Nie ukrywam, że zawsze miałam fantazje o starszym mężczyźnie. Tak starszym to nie znaczy o kilka lat. Fantazjowałam o mężczyźnie ok. 60 takim zadbanym panu w garniturze. Po chwili spędzonej właśnie w takim pokoju przeszłam na pokój miejscowy, gdyż tam nie dało się z nikim pogadać. Napisał jeden mężczyzna. Po chwili okazało się, że ma 64 lata, więc rozmowę ciągłam dalej. Minęła godzina a po niej kolejna zbliżała się już północ. Z jego strony padła propozycja wymiany zdjęć. Wysłał pierwszy i to był strzał w 10! Mega przystojny jak na swoje lata i bardzo zadbany. Zdjęcie za biurkiem, za którym widniało logo firmy. Od razu sprawdziłam, kto jest właścicielem i tak jak pisał był nim on. Odesłałam swoje. Zapadła cisza, po której zapytał, czy na pewno mam 18 lat, gdyż wyglądam na młodszą. Żartobliwie rzuciłam, że pokaże dowód na spotkaniu. On niewiele myśląc zapytał gdzie i kiedy. Hmm… A może zaryzykować i spotkać się z nim? Przecież dobrze nam się rozmawia noc jest ciepła rodzice pewnie już śpią, więc wieczorny spacer nie zaszkodzi. “Jeżeli chcesz za muzeum Chopina dostosuję się do ciebie, bo nie wiem jak długo zajmie ci dojazd” odpisałam nowo poznanemu mężczyźnie. Widziałam ten niby park z okna hotelu, więc czułam się całkiem bezpiecznie. Umówiliśmy się za pół godziny. Wyłączyłam czat i poszłam wziąć prysznic, po którym zaczęłam szukać ubrań. Kurczę, co założyć na takie spotkanie? Umówiliśmy się na spacer, ale ubrać się wyzywająco na niego to dość słaby pomysł. Przebierałam się chyba z pięć razy patrząc na zegarek, który coraz bardziej zbliżał mnie do spotkania. Zbierając się na odwagę chcąc oczywiście lekko poflirtować założyłam bialy top odsłaniający brzuch a do tego spódniczkę. Czerwoną w mocne kwiatowe wzory bardzo zwiewną. Pod nią oczywiście białe koronkowe stringi a na nogi trampki. Lekki makijaż dopełnił całą kreację i zadzwonił budzik, który ustawiłam na za 30 minut. Wzięłam dwa moce wdechy i udałam się na spotkanie. W parku nikogo nie było, nie przyjedzie pomyślałam. Gdy po chwili na parking przyjeżdża nowe BMW. Duże czarne chyba z tych modeli X. Wysiada z niego mężczyzna wysoki z siwymi włosami i garniturze. Oświetlony latarniami udaje się w moją stronę.
A- nie sądziłem, że się zjawisz teraz tak oficjalnie Andrzej.
L- Lena.
Odpowiedziałam speszona, po czym dał mi buziaka w policzek i przeprosił za brak kwiatów, ale nie chciał robić mi problemów przy rodzicach. Poszliśmy na spacer, który mijał niesamowicie miło. Rozmawialiśmy o wszystkim, śmialiśmy się, żartowaliśmy. Czułam się jakbym znała go już od dawna a on z charakteru nie przypomniał tak dojrzałego mężczyzny. Była 3:30 nad ranem, gdy stwierdziłam, że trzeba wracać, bo przecież rodzice z samego rana na pewno coś wymyślą. Andrzej zrozumiał i chciał dać ponownie buziaka w policzek na pożegnanie. Ale go uprzedziłam i gdy zbliżał się do mnie pocałowałam go w usta. Zapadła cisza a po chwili patrzenia sobie w oczy zaczęliśmy się namiętnie całować. Poczułam jak jego 60 letnie dłonie dotykają mojego ciała by po chwili doświadczyć ich na swoich pośladkach. Cholernie mnie to podnieciło. Noc, centrum miasta i my. Powoli małymi krokami całując się bezustannie oparł się o oparcie ławki. Stał oparty o nią a moja dłoń odważyła się robić to, co on. Zaczęłam dotykać jego krocza a po niedługiej chwili już dobierałam się przez jego rozporek. Początkowo chciałam dogodzić mu ręką, lecz gdy wyciągnęłam zawartość rozporka coś we mnie pękło. Jego penis był nabrzmiały, dość spory a do tego staranie przystrzyżony. Zaczęłam go masować a on przerwał pocałunek.
A- tutaj chyba nie miejsce na takie rzeczy.
L- a bawiłeś się tak w parku?
A- heh ja jestem za stary na takie rzeczy, a gdy byłem młodszy to jakoś no wiesz nie było okazji.
Uśmiechnęłam się do niego nie przerywając powolnego masowania jego członka.
A- z resztą wiesz no hmm jesteś śliczna, ale ja mam jednak starsze dzieci od ciebie.
Zauważyłam, że poczuł się źle moralnie. Kurczę, odważyłam się na taki ruch, co go natknęło, że chce rezygnować.
L- ok wiesz no rozumiem może było to faktycznie głupie. To nasze spotkanie może nie jest na miejscu.
A- fajnie, że mnie rozumiesz.
Nasz dialog nie spowodował tego, że nadal w moich dłoniach był jego penis, gdy w pewnym momencie zaczął szybko zbliżać się do nas jakiś wariat. Nocny maratończyk musiał wybrać sobie akurat tę ścieżkę do biegania. Zbliżyłam się do Andrzeja i przytulając go zakryłam jego przyrodzenie.
A- wariactwo, ale podobało mi się taki dreszczyk adrenaliny haha
L- spodobały ci się takie emocje? No wiesz to miejsce to, że ktoś nas na kryje.
A- wiesz, co… Chyba tak do tego to, że jesteś taka młoda dodaje temu wszystkiemu jeszcze większej pikanterii.
Niewiele myśląc ukucnęłam przed Andrzejem a przed moimi oczami ukazał się jego nabrzmiały penis. Powoli wzięłam go delikatnie w usta pozostawiając dużą ilość śliny. Spojrzałam na niego w półmroku latarni, które były całkiem daleko od nas dostrzegłam jego uśmiech. Wiec ponownie to zrobiłam, lekko zasysając jego żołądź. Moje usta powędrowały dalej. Biorąc coraz głębiej penisa moje 64 letniego nowo poznanego kochanka. Wtedy już zassałam go mocniej wykonując powolne ruchy. Moja dłoń powędrowała na jego jądra. A cała sytuacja była dla mnie tak podniecająca, że po chwili mój język zamienił się z dłonią. Po kilku minutowych pieszczotach Andrzej zaczął delikatnie drżeć, jego uda stały się napięte a oddech cięższy.
A- przestań zaraz dojdę.
Usłyszałam, lecz nie miałam zamiaru przerywać tej jakże szalonej sytuacji. Po chwili penis 64-latka zaczął pulsować a moje usta wypełniło bardzo gęste słono-gorzkie nasienie. Lubię sex oralny i często uprawiam go ze swoim chłopakiem, ale ilość, którą zafundował mój nowy kochanek była tak duża, że nie zdołałam pomieścić jej w ustach. Cześć spermy Andrzeja popłynęło po mej brodzie kąpiąc na sukienkę. Wyciągnęłam członka z ust i patrząc mu w oczy połknęłam. Starszy pan był mocno zdziwiony całą sytuacją a z jego twarzy można było wyczytać zakłopotanie.
L- i jak?
A- jesteś szalona!
Uśmiechnęłam się do niego.
L- to pięćdziesiąt procent mojego szaleństwa. Złapałam go za rękę i przeprowadziłam na drugą stronę ławki. Popchnęłam tak, aby usiadł, jego penis zaczął opadać. Weszłam na niego okrakiem i odchylając swoją bieliznę na kierowałam członek Andrzeja i usiadłam. Byłam niesamowicie mokra a jego penis pokryty świeżą sperma wślizgnął się bez problemu. Zaczęłam powoli kręcić biodrami, czułam jak sztywnienie we mnie, więc moje ruchy zaczęły nabierać tempa. Patrzyliśmy sobie w oczy bez słowa, gdy w pewnym momencie Andrzej dostrzegł kobiety idące w naszą stronę. Zatrzymałam się na chwilę, a gdy nas mijały bardzo wpatrywały się. Zapewne z myślą, co o tej godzinie robi wnuczka na kolanach swego dziadka. Nie mogłam się powstrzymać i gdy nas tak mijały zaczęłam kręcić biodrami. Zaczęło się już robić jasno, więc można się domyśleć iż zacznie się w tym miejscu ruch. Gdy przeszły obok nas zaczęliśmy się śmiać.
L- powiedzieć ci, co jest jeszcze bardziej szalone?
Andrzej zrobił zastanawiającą minę.
L- dwa okna w tym budynku po prawej stronie. Widzisz je?
A- tak
L- lewe to pokój moich rodziców jak się obudzą to zobaczą, co robimy.
Andrzej na chwilę zamarł. Po czym złapał w talii i uniósł. Narzucił bardzo szybkie tempo, a gdy zaczęłam krzyczeć zakrył ręką moje usta. Minęło kilka minut a mój staruszek nie zwalniał tempa. Zaczęłam drżeć i odpływać przez ciało przeszły dreszcze a po chwili poczułam kilka mocniejszych wepchnięć. Tak doszliśmy w tym samym momencie, to było niesamowite uczucie. Opadłam na niego a po chwili wyciągnęłam z topu wcześniej przygotowaną karteczkę z numerem telefonu. Wręczyłam mu ją, dałam buziaka i z uśmiechem poinformowałam, że muszę uciekać. Wstając poprawiłam bieliznę i odeszłam w kierunku hotelu. Po powrocie wzięłam szybki prysznic myśląc o tym, co się wydarzyło. Zastanawiałam się jak spojrzę w oczy Huberta po powrocie z Warszawy. I nie chodziło o zdradę a o to, że swój największy orgazm miałam w parku z 64 latkiem, który doszedł dwukrotnie! Hubert zawsze musi odpocząć przed drugim razem i zazwyczaj trwa to cały dzień. Zrobiłam krótką drzemkę i jak zombie udałam się z rana na wspólne rodzinne śniadanie, po którym ruszyliśmy na miasto. Mama zauważyła, że wyglądam kiepsko nieświadoma o mojej nieprzespanej nocy. Krążyliśmy po mieście, gdy dostałam smsa z nieznajomego numeru. “Powtórzmy to.” Uśmiechnęłam się do telefonu odpisując “kiedy?”. Długo nie czekałam na odpowiedź “chce cię teraz”. Niewiele myśląc spojrzałam na rodziców informując o powrocie do hotelu. Mama od razu powiedziała, że jest to dobry pomysł, bo chyba coś mnie łapie. Chwilę porozmawialiśmy o tym, co mają w planach chcąc wypadać sytuację i dołączyłam się od nich. Wracając myślałam czy robię dobrze, nie odpisałam na jego wiadomość, gdy przed moimi oczyma pojawił się sklep erotyczny. Weszłam do środka a po 15 minutach wyszłam z małą torebką zakupów. Złapałam za telefon “w hotelu będę za godzinę pokój 614”. Po drodze znalazłam hulajnogę elektryczną, na którą szybko wsiadłam i tym sposobem w ciągu 20 minut byłam już w pokoju. Wzięłam prysznic, użyłam swojego ulubionego balsamu do ciała i otworzyłam torebkę z zakupami. Założyłam na siebie czarne pończochy samonośne a do nich ładny koronkowy czerwony z czarnymi wstawkami gorset. Oczywiście do kompletu ładne koronkowe majteczki. Równo godzinę po wysłaniu sms z drzwi dobiegło pukanie. Wstałam z łóżka i szybko je otworzyłam, Andrzej wszedł do środka.
A- jesteś niesamowita! Mam nadzieję, że teraz mnie nie wygonisz widząc za dnia.
L- nie jedna dziewczyna może mi zazdrościć takiego tatuśka hihi.
Andrzej podniósł mnie a ja objęłam go nogami, ręce bardzo szybko powędrowały na moje pośladki trzymając mnie za nie w górze. Zaczęliśmy się całować i ten pierwszy raz był pełen namiętności. Gdy skończyliśmy leżeliśmy chwilę obok siebie, po czym spojrzał na mnie, zaczął całować.
A- ale to chyba nie koniec?
Wtedy zorientowałam się, że mój dojrzały kochanek musiał się chyba czymś wspomóc, bo jego członek nie miał zamiaru opaść. W to popołudnie zbliżyliśmy się kilka razy. Namiętność minęła a nasze stosunki raczej zaczęły wyglądać jak z dobrych produkcji filmowych. Kochając a w zasadzie rżnąć się kolejny raz zadzwonił telefon, który leżał przy łóżku. To mama. Odebrałam będąc w pozycji na pieska i zaczęłam rozmawiać. Nie chcąc wzbudzać podejrzeń, tylko ten dureń nie przestał nawet na chwilę. Ledwo wytrzymałam prowadząc krótki dialog z mamą a gdy rozmowa dobiegła końca aż upadłam z podniecenia. Niestety mama zakomunikowała, że będą za pół godziny. Skończyliśmy z Andrzejem już raczej na siłę, dość mechanicznie. Co nie odebrało mi, jak i mojemu kochankowi przyjemności. Andrzeja pożegnałam w drzwiach sama biorąc prysznic. Byłam wypełniona i nie tylko po brzegi w jego nasieniu. Okazało się, że nie tylko ja, bo łóżko również było całe w naszych ejakulatach pomieszanych z potem. Wieczorem rozmyślałam o tym, co się wydarzyło i olśniło mnie! Lena a zabezpieczenie?! Wróciliśmy ze stolicy. Z Andrzejem mam kontakt, ale też towarzyszy mi stres, co będzie, gdy ta chwila zapomnienia doprowadzi do sytuacji, w której zostanę młodą mamą?

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Anonim anonim

Różnica wieku.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *