2045 (5)

*2045

– Naiwne siksy. – Powiedziała sama do siebie, wyobrażając sobie porażki młodszych koleżanek z synem prezesa. Siedząc na zapleczu masowała swe nagie piersi. Cudowne cycuszki rozchyliły miękki materiał granatowej sukienki. Dorota rozchyliła szeroko swe zgrabne nogi. Idealnie wydepilowane nóżki lśniły w świetle dnia. Kobieta zaczęła masować swoją mokrą pipkę i rozmyślać nad kolejnym dniem. Była pewna swego. Widziała jak chłopcy ze szkoły pożerają ją wzrokiem. Jej stopy odziane w srebrne sandały na bardzo wysokim obcasie drżały coraz mocniej. – Szkoda, że nie mogę Cię mieć już dziś przystojniaku… – Szepnęła sama do siebie. – Majka i Beatka będą musiały przełknąć gorycz porażki. – Dodała delikatnie masując swą myszkę.

Jej cudne piersi widać było dzięki mocno podwiniętej czerwonej koszuli. Odbicie pięknych cycków kobiety zdobiło połyskujący drewniany blat, nad którym się nachyliła.  Dorota udając zakłopotanie kątem oka zerkała za siebie. Kamil powoli, lecz sprawnie rozpinała jej obcisłą czarną spódniczkę. Chłopak nie krył zachwytu kształtną pupą nauczycielki.
-Nareszcie są! – Syknął jakby do siebie, ściągając z cudnych pośladków czarny materiał. Dorota postękiwała delikatnie. Czuła zadowolenie i dumę. Chłopak zaczął obdarowywać pocałunkami jej idealnie jędrne pośladki. Kobieta z błogością obserwowała jak młodzieniec zanurza swą twarz, znikając między jej krągłościami.
-Ach! Podoba Ci się? – Jęknęła z zachwytem. Obserwowała z radością jak chłopak doskonale radzi sobie z jej tyłeczkiem. Z jeszcze większym entuzjazmem przyjęła soczyste klapsy. Filip sycząc z zachwytu delikatnym ruchem zsunął z niej koronkowe majteczki. Niebawem czarna bielizna zdobiona jasnymi kwiatami znalazła się na kostkach kobiety.
-Oj! Nie mogłem się już jej doczekać! – Rzekł radośnie, patrząc na cudowną cipkę kobiety. Od razu zabrał się za jej lizanie. Pojękując cicho pieścił wilgotną szparkę. Kobieta rączką rozchyliła pośladek, tak, aby zapewnić kochankowi łatwiejszy dostęp. Pojękiwała przy tym coraz częściej. Była pełna uznania dla swego ucznia. Młodzieniec doskonale poczynał sobie z jej szparką. Dorota była w siódmym niebie. Zamaszystym ruchem zrzuciła całą zawartość biurka. Oparła się na nim i obróciwszy twarz podziwiała klęczącego za nią ucznia.

Czerwony ciuszek leżał na podłodze. Kamil Stał przed klęczącą brunetką. Kobieta z uśmiechem masowała jego penisa. Po poprawieniu niesfornych włosów wzięła go delikatnie do ust. Nigdy nie obciągała mężczyźnie, jej mąż nie lubił eksperymentów w łóżku. Kobieta szybko jednak się wprawiła. Delikatnie nabierała do ust część kutasa słodko przy tym mrucząc. Jej ciepłe dłonie masowały okolice kroczka młodzieńca. Chłopak szybko zrzucił z siebie koszulę, która zasłaniała mu wspaniały spektakl odgrywany przez Panią pedagog. Jedną ręką chwycił delikatnie jej głowę i zaczął nadawać tempo. Powoli posuwał, jej aksamitne usta. Obserwował jak Pani Dorota ze skupieniem pieści jego członek. Kobieta napaliła się, więc zaczęła coraz mocniej nabijać się na twardego kutasa. Mlaskała przy tym słodko. Filip zaczął coraz głośniej stękać. W końcu puścił jej głowę i pozwolił samej nadawać tempo. Nauczycielce zabawa bardzo się spodobała. Z pełnym zaangażowaniem zajmowała się dość sporym przyrodzeniem. Młody mężczyzna, co chwila poprawiał jej długie ciemne włosy, tak aby nie zasłaniały jej wspaniałych piersi.

-Wejdź do środeczka… – Szepnęła błagalnym tonem. Kamil mocno trzymając swego koleżkę wodził nim po pipce swej kochanki. Kobieta niemal nabiła się na kutasa, po czym zaczęła poruszać swym tyłeczkiem. Fili postanowił jej pomóc i stękając coraz głośniej posuwał opartą o biurko nauczycielkę. Jej duże piersi muskały twardymi sutkami zimny blat. Kobieta bardzo to lubiła. Co chwila popiskiwała z rozkoszy. Wkrótce tempo penetracji wzrosło na tyle, ze jądra zaczęły klaskać lekko o mokre uda kobiety.
-Aaa! Oj tak, Filipku! Radzisz sobie świetnie! – Dorota jęknęła cały czas obserwując skupionego młodzieńca. Jego tors zdobiło coraz więcej kropelek potu. Brunetka doskonale czuła każdy milimetr jego twardego chuja. – Pierdol mnie… Tak! Mocniej… – Stękała odczuwając błogą przyjemność. Chłopak postękując głośno nie zwalniał tempa.

Biurko głośno skrzypiało. Filip leżał na nim obserwując jak jego kochanka ujeżdża go. Jej piersi podskakiwały radośnie. Mokra cipeczka, co chwila przyjmowała całego kutasa. Gładziutki kutas lśnił od rozkosznych soczków kobiety. Uczeń podziwiał jej doskonałe ciało. Patrzył jak duże piersi cudownie podskakują, co chwila lekko odbijając się od ciała kobiety. Masował dłońmi jej idealnie płaski brzuszek. Maleńki kolczyk w pępku kobiety iskrzył się odbijając sztuczne światło lamp.
-Ach! – Kobieta krzyczała głośno – Och, tak! Jak cudownie mnie pieprzysz! – Jęczała. Chłopak odpowiadał jej stęknięciami. Doskonale czuł się w jej mokrej cipeczce. Czuł jak jej mięśnie delikatnie zaciskają się na jego fiucie. Dorota miała, bowiem orgazm. Skurcze jej cipki coraz bardziej łaskotały młodego kutasa. – Jesteś cudowny! – Jęknęła nie przerywając zabawy.

Klęczała przed nim nie mogąc doczekać się nagrody. Czuła spełnienie. Jej młody kochanek dał jej odczuć przyjemność ze spółkowania. Masowała swe jędrne piersi patrząc na czubek jego kutasa. Filip trzepał energicznie. Widok tej piękności wprowadzał go wprost do nieba. Wreszcie trysnął. Dorota z radością przyjęła kolejne salwy nasienia. Nie były duże, ale za to nadchodziły raz za razem. Jej twarz i dekolt sowicie skropione zostały cieplutkim płynem. Zadowolona z siebie nauczycielka masowała delikatnie krocze kochanka.
-O kurwa! –  Wystękał zasapany uczeń, po czym dał Pani pedagog oczyścić żołądź z rozkosznej spermy.

* Rok wcześniej…

Wyjazd integracyjny miał się już zakończyć. Tomasz zawsze miał gest. Co roku oferował swym pracownikom wspólny wyjazd. Większość załogi przystawała na propozycję. Tradycją było także jego wspólne mieszkanie z Kamilą i Patrycją. Obie miały wtedy jego kutasa na każde skinienie. Prezes oddawał im całkowicie władzę.

Siedziały razem na wygodnej sofie. W zasadzie były już przygotowane do powrotu. Przeglądały zdjęcia z wyjazdu. Co chwila chichotały wspominając kolejne zabawne sytuacje. Patrycja miała na sobie bielutką bluzeczkę na ramiączkach. Zdobiony delikatną koroneczką ciuszek miał spory dekolt, dzięki czemu odsłaniał w znacznym stopniu jej cycki. Płaski brzuszek ślicznej brunetki także był odsłonięty. Widać było jej delikatny pępek. Jej długie nogi lśniły w ciepłym świetle. Na delikatnych stopach połyskiwały złociste szpileczki. Jej smukłe uda w nieznacznej części chowały się pod brązowym materiałem krótkiej spódniczki. Trzymająca na kolankach laptopa Kamila miała na sobie lekką sukienkę. Ciemny materiał zdobiły kolorowe kwiatki. Cienkie ramiączka z trudem utrzymywały w ryzach piękny biust. Dorodne piersi cudnie prezentowały się w głębokim dekolcie. Sukieneczka była nieprzyzwoicie krótka. Ponętne uda dziewczyny kusiły swą lekką opalenizną. Blondyneczka miała na sobie także pończochy kończące się daleko przed sukienką. Umocowane były do zakrytego pod zwiewnym materiałem pasa opinającego rozkoszne bioderka.
-Witajcie dziewczęta. Naprawdę żałuję, że już jutro musimy wracać. To chyba najlepszy wyjazd w historii naszych wypadów. – Tomasz wkroczył do pokoju owinięty w biały ręcznik. Wycierając włosy szedł w stronę ślicznych kobiet.
-Panie prezesie, nie sposób się nie zgodzić. – Odparła słodko Kamila
-Tak, właśnie oglądałyśmy razem fotografie z tych kilku dni. Było wspaniale.
-Macie racje moje drogie. Ale czemuż się dziwić? W takim towarzystwie zabawa musi być przednia.
-Ma Pan całkowitą rację. Panie prezesie. – Kamila potwierdziła słowa szefa odkładając laptop, patrząc jak koleżanka zsunęła ręcznik z bioder mężczyzny. – On też chyba jest zadowolony. – Zachichotała, po czym delikatnie wzięła kutasa do ust. Patrycja masując jej odsłonięte plecy z zaciekawieniem obserwowała zabawę. Kamila powoli, z pietyzmem pochłaniała kutasa radośnie się przy tym uśmiechając. Brunetka z podziwem obserwowała koleżankę wciągając w nozdrza zapach kutasa.

Siedział całkiem nagi na sofie całując się z Kamilą. Ich usta złączone w pocałunku słodko mlaskały. Tomasz sięgając do krocza uroczej blondynki pieścił jej wilgotniejącą szparkę przez cienki materiał majteczek. Dziewczyna w podzięce delikatnie masowała jego mosznę. Patrycja obciągała wielką fujarę. Żylasty członek szefa ledwie mieścił się w jej rozkosznych ustach. Brunetka mruczała rozkosznie pieszcząc wargami czubek kutasa.
– Co my byśmy bez niego zrobiły? – Kamila spytała uroczo, nachylając się do twarzy koleżanki. Patrycja odpowiedziała jej swym delikatnym śmiechem, i przekazała kutasa. Brunetka trzymała go pewnie u nasady, lekko masując. Kamila zaś łapczywie pochłaniała przyrodzenie. Co raz bardziej nabijała swe usta na chuja kochanka. Patrycja po chwili zaczęła się bawić moszną prezesa. Jej usta delikatnie pieściły wielkie lśniące jądra. Obie kobiety, co chwila słodko chichotały. Tomasz masował ich wypięte pośladki z uznaniem obserwując ich zadowolone buzie. Patrzył jak Patrycja prawie wyrwała Kamili penisa z ust i z uśmiechem zaczęła obciągać. Blondynka nie obraziła się, lecz z uznaniem popatrzyła na radość koleżanki. Zbliżywszy się do twarzy szefa wyswobodziła swe piersi zsuwając ramiączka. Piękny biust od razu skupił na sobie uwagę Tomasza. Mężczyzna pieścił cycuszki ustami, posysając jej duże sterczące sutki. Co chwila jego język zabawiał się z brodawkami. Dłonie mężczyzny zabawiały się z cipeczką Kamili. Jedną ręką kochanek odchylił czarny materiał majteczek, drugą zaczął delikatnie pieścić mokrą cipeczkę. Patrycja po oderwaniu się od smakowitej fujary podwinęła wysoko swoją bluzeczkę. Wyswobodziła tym samym swoje cycki. Nie były one tak duże jak jej koleżanki, ale i tak wyglądały bardzo apetycznie. Tomasz popatrzył chwilę na delikatne dłonie brunetki masujące piersi, po czym zabrał się do nich. Kamila w tym czasie dopadła do fallusa. Rozkosznie siorbała, pochłaniając go prawie w całości. Znała się na rzeczy, Tomasz drżąc pieścił cycki wysokiej brunetki. Kobieta pieściła delikatnie jego twarz. Jej druga rączka podwijała mozolnie opiętą spódniczkę. Prezes zaczął, więc pieścić jej muszelkę przez bielutkie stringi.

Wielki kutas pocierał delikatnie o materiał majteczek. Kamila ujeżdżała go powoli. Za każdym razem kutas prezesa dawał jej tyle samo rozkoszy. Patrycja obserwowała to ciężko dysząc. Powoli zsunęła z siebie przemoczone już stringi, po czym zaczęła pocierać rączka swój skarb. Kamila nie czekając długo, pochyliła się i zaczęła zabawiać się z pachnącą piczką. Jej radosny chichot wypełniał hotelowy pokoik. Brunetka zamknąwszy oczy zaczęła  coraz głośniej pomrukiwać. Blondyneczka posiorbywała obficie wylewające się soczki. Cipeczka kochanki zasmakowała jej wyraźnie. Kobieta z zapałem pieściła różowiutką szparkę. Tomasz cały czas posuwał gorącą pipkę. Jego kutas, co chwila zagłębiał się w niej. Jego moszna lśniła pokryta soczkami.

Kamila patrzyła jak szef penetruje cipeczkę Patrycji. oboje leżeli na boku. Tomasz za plecami brunetki nadawał tempa ich igraszkom. Mężczyzna delikatnym ruchem przyciągnął do siebie Kamilę i zaczął ją całować. Ich języki zwarły się w namiętnym tańcu. Czułe cmoknięcia mieszały się z regularnymi pojękiwaniami Patrycji. Dziewczyna obserwowała jak rączka kochanki błądzi, co chwila po mosznie szefa. Domyśliła się, czego chce jej koleżanka i delikatnym ruchem wypuściła kutasa z siebie. Kamila od razu skorzystała z okazji. Jej usta objęły żylastego fiuta. Blondynka obciągała wprawnie, głośno mlaszcząc. Usta Patrycji i Tomasz połączył pocałunek. Oboje delikatnie pracowali językami.

Patrycja odbierała pieszczoty od wspaniałego języczka koleżanki. Kamila leżąc na plecach była rżnięta przez Tomasza. Mężczyzna trzymając wysoko jej nogę ostro ją posuwał. Jego jądra klaskały o jędrne pośladki ślicznej blondynki. Kobieta nie przerywając zabawy z cipką koleżanki masowała swoją pipkę delikatną rączką. Czerwone pazurki, co chwila sięgały kutasa, przyjemnie go drażniąc.

Dziewczęta leżały na miękkim dywanie. Tomasz siedział na skraju sofy udostępniając im swoje przyrodzenie. Patrycja energicznie obciągała drżącego penisa. Kamila masując swą zaspokojoną cipkę z zachwytem patrzyła jak jej piękna koleżanka zabawia się z żylastym chujem. Widząc, że szef jest już u kresu wytrzymałości, wystawiła języczek i ciężko dysząc oczekiwała wytrysku. Patrycja trzymała pewnie kutasa, masując go jak opętana. Wreszcie dopięła swego. Kolejne salwy nasienia lądowały w jej ustach. Tomasz stękał przy tym głośno.

Mężczyzna dysząc ciężko patrzył, jak słodkie kochanki dzielą się spermą. Patrycja siedząca przy sofie delikatnie wypluwała białą maź wprost w usta leżącej na jej nóżkach Kamili. Potem blondyneczka usiadła obok brunetki i obie zaczęły się całować. Tomasz patrzył jak ich delikatne języczki przekazują sobie lepką spermę. Mężczyzna delikatnie trzymał ich głowy i delikatnie głaskał miękkie włosy. Zmieszane z śliną dziewczyn, spienione nasienie spływało po ich podbródkach. Napalone kochanki stale jednak zbierały ciągnącą się maź i bawiły nią dalej. Śmiały się przy tym, co chwila rozkosznie pomrukując.
-Dziękujemy Panie prezesie. – Słodko rzekła Patrycja, po czym znów pocałowała koleżankę.
-Oj dziewczyny, cała przyjemność jest po mojej stronie. Dziękuje wam za to.
-Musimy to robić zdecydowanie częściej…

*2045

Dorota z dumą wkroczyła do sekretariatu. Stukocząc grubymi koturnami uwodzicielsko  przeszła obok biurka. miała na sobie jaskrawą sukieneczkę w odcieniu zieleni. Ciuszek był seksownie postrzępiony. Opięty materiał kończył się tuż poniżej pośladków, ledwo zakrywając pozbawioną bielizny delikatną cipeczkę. Jej okraszony kolczykiem pępek  doskonale widać było przez szerokie poprzeczne rozcięcie. Kolejne rozcięcia były węższe, ale wyraźnie odsłaniały jej płaski brzuch. Dorodne piersi kobiety wylewały się w kolejnym rozcięciu. Właściwie tylko większa cześć sutków okryta była przez wąski pasek materiału. Proste, ciemne włosy opadały lekko na jej ramiona. Wielkie podłużne kolczyki lśniły zmysłowo, delikatnie się kołysząc.

-Źle mnie zrozumiałaś. Nie dostaniesz wygranej. – Tomasz odparł ciepłym głosem, nie mogąc oderwać wzroku od pociągającego widoku.
-Co?! Jak śmiesz ze mnie żartować?! Rozdziewiczyłam twojego synusia, więc należy mi się nagroda. – Dorota odparła poirytowana. Na delikatnym materiale sukienki widać było zarys jej twardych sutków.
-Oj, nie mów, że nie było Ci z nim dobrze. Maja nie narzekała… – Powiedział spokojnie, patrząc na zaskoczenie rysujące się na twarzy kobiety. Podszedł powoli do sofy, na której wygodnie siedziała piękna nauczycielka. – Ale nie martw się. Spodobałaś mi się. Żal, aby taka ślicznotka się zmarnowała. – Powiedział drwiąco, stojąc przed śliczną buzią kobiety.
– Wiem, że ci się spodobałam. – Powiedziała uwodzicielsko, po czym zerwała z mężczyzny spodnie. Od razu ujęła w dłoń dużego kutasa. Z każdą sekundą fiut był coraz większy. – Oj wiem! – Dodała, po czym zaczęła zabawę. Oblizawszy penisa, wzięła go do ust. Rozkosznie mrucząc obciągała spokojnie. Coraz lepiej sobie radziła. Klęcząc na skórzanej sofie oburącz masowała żylastego fiuta. Co chwila nabierała go do ust słodko pomlaskując.  Patrzyła przy tym w oczy prezesa.
-Oj podobasz się, podobasz… Zwłaszcza w tej pozycji. – Tomasz odparł, podziwiając zaangażowanie kochanki. – Na pewno spodobałaś się także innym chłopcom…
-A jak myślisz? – Spytała radośnie, przerywając zabawę z jądrami. Nie czekając na odpowiedź znów zaczęła pieszczoty. Jej usta były cudowne. Kutas Tomasza zajmował całą uwagę kobiety. Zajmowała się z nim z ogromnym wyczuciem. Jej delikatne ruchy mocno oddziaływały na mężczyznę.
-Mmm… Jesteś na prawdę dobra. – Jęknął rozpinając koszulę. Kobieta rozkosznie mlaskała, pochłaniając wielką pałę. Jej delikatna dłoń błądziła po cudownym tyłeczku. Opięta sukieneczka idealnie dopasowana była do jej cudnego ciałka. Kształtne piersi już prawie wydostały się z niesfornej sukieneczki przez duże rozcięcie. Kobieta mruczała z zadowoleniem.

Posuwał jej piersi. Dorota, co chwila spluwała na nie delikatnie. Pojękiwała słodko obserwując jak żylasty członek znika, co chwila pomiędzy jej cyckami. Ściskała biust rączkami, aby zwiększyć opór. Ślina ciągnęła się długimi nićmi od żołędzi do jej rozkosznych warg.
-No i jak? Podoba ci się, czyż nie? – Syknęła słodko. Patrzyła na zadowoloną twarz kochanka.
-Oj tak! Jesteś świetna. – Powiedział cicho. Nie potrafił się napatrzeć na jej piękny biust. Kobieta naprawdę wiedziała, co robi. – Dlatego od tej pory będziesz się oddawać każdemu, kto tylko zechce. Zrozumiałaś? Każdy małolat, mający na Ciebie ochotę może Cię zerżnąć.
-Oczywiście Panie prezesie! – Odparła śmiejąc się radośnie.

Klęczała oparta na sofie. Tomasz siedział przy jej nogach i zabawiał się z jej cudowną cipeczką. Była wyborna. Tak samo delikatne jak usta nauczycielki. Pochłaniał ją bez zastanowienia. Spijał jej pyszne soczki posiorbując przy tym cichutko.

Ujeżdżała go delikatnie. Penis był ogromny. Tomasz siedząc wygodnie na sofie miał przed sobą piękne piersi. Zabawiał się z nimi ochoczo. Podrażniał zębami jej twarde sutki. Jego dłonie spoczywały zaś na jej pośladkach, które były wspaniałe. Z zachwytem poznawał jej idealne ciało. Kobieta jęczała coraz głośniej, na dobre oswajając się z wielką maczugą. Żylasty fiut rozpychał się w jej rozkosznej szparce. Dorota, co chwila potrząsała głową, aby odrzucić niesforne kosmyki włosów za plecy.
-Właśnie tak… – Mówiła słodko, pocierając swą delikatną rączką cipeczkę. – O kurwa! On jest ogromny! – Dodała z radością. Tomasz zaczął postękiwać. Pipka dojrzałej brunetki sprawiała mu wiele przyjemności. Na kolejne pojękiwania mężczyzna reagował soczystymi klapsami.

Posuwał ją ostro. Odziana tylko w przezroczyste sandałki na szalenie wysokiej koturnie, Dorota leżała na biurku. Jej pokryte potem ciało rozkosznie lśniło w świetle zachodzącego słońca. Z zadowolenie tarmosiła swą łechtaczkę białymi pazurkami.
-O tak! Tak! Ależ chłopcy będą mieli z Ciebie pożytek! – Tomasz rzekł zdyszany.
-Aaa! Tak! rżnij moją cipkę! – Odparła z dumą. Podobało się jej, że kochanek patrzy na nią z ogromnym pożądaniem. – Och! Tak! Rżnij mnie tym wielkim kutasem!

Penetrował jej cipkę od tyłu. Piersi opartej o biurko nauczycielki falowały dumnie. Oboje stękali głośno. Tomasz czuł narastającą rozkosz. Jego ruchy przybierały na sile. Z radością obserwował jak kochanka wiła się na jego przyrodzeniu. Czuł jak jej pochwa zaciska się cyklicznie na żylastej męskości. Wyszedł z niej przeczuwając nadchodzący orgazm. Masując nieustannie prącie, zajął się jeszcze chwilkę jej czarną dziurką. Jego usta przywarły do spoconego odbytu. Kobieta z zaciekawieniem spoglądała na zajętego jej kakaowym oczkiem kochanka. Wkrótce jednak wstał on na równe nogi.
-Gotowa? – Wystękał, masując fiuta nad jej pośladkami. – Aaa! Ach! – Jęknął głośno, po czym trysnął. Duże salwy opadały na jej pośladki i plecy.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Tomasis

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *