Dawno, dawno temu… 10. – Alladyn

Dawno, dawno temu…w królestwie zwany jako Agrabach, żył sobie młody mężczyzna o imieniu Alladyn. Wiódł żywot złodzieja, a jednak też pełnił rolę niezwykłego kobieciarza. Często wpadał do domu uciech i z niego korzystał.

– Och Alladynie, dla ciebie robię to nawet za darmo… – mówiła kurtyzana która w tym czasie ujeżdżała jego kutasa.

– Jesteś wspaniała moja droga. – mówił Alladyn.

– Och tak…o tak…ty również. – mówiła czując jak ją cały wypełnia. W końcu po jakimś czasie Alladyn osiągnął spełnienie.

– O tak…

– Chwila skończyłeś!?

– No wybacz taki to już mój los. – powiedział Alladyn, który odsunął się od kurtyzany. Ta była wkurzona, że ona nie osiągnęła spełnienia.

Alladyn szybko uciekł, ponieważ kobieta wezwała straż. Takie było jego codzienne życie. Uciekanie jako złodziej i jako kobieciarz.

W tym samym czasie z pałacu sułtana po kryjomu uciekła księżniczka Jasmina. Nie chciała ciągle żyć w murach pałacu. Pragnęła raz poczuć się jako zwykła służka i zaznać przyjemności. Ciągle marzyła o spotkaniu mężczyzny, który jej to da. Kiedy rankiem spacerowała, znalazła się na popularnym markecie w najbiedniejszej części miasta. Wtedy zaczepił ją pewien mężczyzna, który myślał, że pomylił ją z jego kurtyzaną.

– Tu jesteś…czas iść do klientów.

– Przepraszam panie, ale jak ty mnie traktujesz?

– Co jak traktujesz? Jak należy.

Zauważył to Alladyn, który przekonał mężczyznę, że to jest zwykła służka, po czym okradł go i szybko się wymknął, razem z Jasminą. Udało im się uciec przed strażą i skryć się w domu Alladyna.

– Dziękuję ci, że mi pomogłeś.

– Ależ nie ma sprawy…

– Muszę ci się jakoś odwdzięczyć.

Wtedy Jasmina rozebrała się do naga, co spodobało się Alladynowi. Miała średniej wielkości piersi, ale za duży tyłek. Zaczęła się z nim całować. Ten pocałunkami zszedł na jej piersi. Zaczął je ssać i lizać. Dziewczynie bardzo się to podobało. Chciała więcej. Alladyn też ściskał i masował jej tyłek. Odczuwała niezwykłą przyjemność. Rozumiała, jednak że trzeba się odpłacić za pomoc. Uklęknęła przed Alladynem i zaczęła ssać jego kutasa. Była zdziwiona, że jest taki duży. Brała go w całości do ust oraz pieściła dookoła. Alladyn nie mógł uwierzyć, że takie będzie miał odczucia względem tej dziewczyny. Pragnął sam ją posmakować. Dziewczyna położyła się na jego łóżku, a ten zaczął lizać jej cipkę. Ssał jej łechtaczkę oraz wkładał język do środka. Jasmina jęczała z przyjemności. Bardzo jej się podobało. Już była blisko osiągnięcia spełnienia, lecz wtedy do domu Alladyna wbiegła straż i szybko go odsunęła od niej. Aresztowali chłopaka. Straż przywiódł tutaj zły wezyr Jafar.

– Ależ to jest księżniczka! Pożałujesz złodzieju za to, że próbowałeś się do niej dobrać.

– Księżniczka?

Alladyn wciąż nie mógł pojąć. Został wsadzony do lochu. Rozmyślał nad tym, że mało co i wyłożył kutasa samej księżniczce. Jednak teraz jego los był marny, ponieważ był w lochach.

Jafar był też bardzo podstępnym człowiekiem. Jego celem było, dostanie się do tajemniczej jaskini i odnalezienie magicznej lampy, która potrafi spełniać życzenia. Jednak tylko osoba o czystym sercu może wejść do środka. Tą osobą był właśnie Alladyn, który pomimo tego, co robił, miał czyste serce.

Pod postacią starca, Jafar dostał się do celi Alladyna i powiedział mu o jaskini oraz o lampie.

– Jeśli uda ci się znaleźć tę jaskinię oraz magiczną lampę będziesz mógł ją poprosić o wszystko. Jedno życzenie sprawi, że księżniczka będzie twoja.

– Zrobię wszystko. – odpowiedział bez namysłu Alladyn.

Wezyrowi udało się sprawić, że Alladyn wydostał się z lochu i znalazł tajemniczą jaskinię. Legenda mówiła, że miał nie brać niczego poza magiczną lampą. W jaskini było dużo rzeczy. Poza uciechami miłosnymi, latającym dywanem oraz tonami złota i diamentów była magiczna lampa. Gdy Alladyn tylko wziął lampę, jaskinia zaczęła się zapadać. Szybko udało mu się znaleźć drogę do wyjścia. Gdy uciekł, spotkał starca, który potem ujawnił się jako Jafar.

Alladyn zrozumiał, że stał się ofiarą podstępu. Szybko zabrał mu lampę i wskoczył z powrotem do jaskini. Wezyr wściekł się, że nie osiągnął celu.

Będąc w jaskin,i przez przypadek Allady, potarł magiczną lampę. Z jej wnętrza wyskoczył magiczny Dżinn.

– Jestem Dżinnem tej lampy. Spełnię twoje trzy życzenia.

Alladyn zażyczył sobie, aby się wydostać z jaskini. Gdy Dżinnowi za sprawą jego magii udało się to zrobić, poprosił Dżinna o drugie życzenie.

– Dżinie…chce, abyś uczynił ze mnie księcia.

– Wedle rozkazu, panie.

Dżinn zrobił to. Zaraz Alladyn miał szaty oraz fałszywe bogactwo jako książę. Chciał dzięki temu dostać się do księżniczki i sprawić na niej wrażenie. Obiecał Dżinnowi wykorzystać ostatnie życzenie, aby uwolnić go z lampy, czego ten zawsze pragnął. Udał się do królestwa, gdzie nikt nie poznał, że jest byłym żebrakiem. Zrobił wrażenie na sułtanie, a także księżniczka na niego przychylnie patrzyła. Jafar podejrzewał coś, ale nic nie mógł zrobić.
Alladyn zabrał księżniczkę na lot na latającym dywanie.

Pokazał jej królestwo z lotu ptaka. Bardzo jej się to podobało. W końcu rozpoznała, że książę, którego teraz poznała to tak naprawdę Alladyn.

– To ty…to jesteś ty!

– Tak księżniczko. Nie mówiłem ci kim jestem, aby cię do siebie nie zrazić.

– Nie zraziłeś. Cieszę się, że cię znów spotkałam.

Wtedy Jasmina pocałowała się z Alladynem. To przerodziło się do czegoś więcej. Zaczęła go dotykać po kroczu, a ten zjechał ręką aż do jej cipki, którą zaczął dotykać palcami. Sprawiali sobie przyjemność. W końcu pozbyli się swoich ubrań. Alladyn zaczął lizać ją po piersiach oraz masować jej cipkę.

– O tak…o tak… – jęczała Jasmina.

Alladyn w końcu sprawił, że Jasmina położyła się na latającym dywanie i rozchyliła nogi. Wszedł w nią swoim kutasem i zaczął się poruszać coraz szybciej i szybciej. Jasmina nie mogła wytrzymać. W międzyczasie Alladyn też lizał jej piersi. Były takie miękkie i jędrne. Wchodził w nią coraz szybciej. Jasmina zaciskała nogi na jego biodrach. Krzyczała i jęczała. Całe szczęście, że byli wysoko w górze to nikt ich nie słyszał. W końcu Alladyn osiągnął spełnienie i wypełnił ją od środka. Jasmina tak samo doszła i zadrżała z wrażenia. Leżała już na dywanie z nasieniem, które wypływało z jej cipki. Po skończonym locie Alladyn odstawił ją do jej komnaty. Ta bardzo się cieszyła z nocy z Alladynem i z wrażenia zasnęła bez swoich ubrań, które zrzuciła wcześniej.
Po jakimś czasie Jafar domyślił się, że księciem jest Alladyn.
Zabrał mu magiczną lampę i zamknął go w lochach. Zabrał magiczną lampę i poprosił Dżinna o niezwykłą moc. Dżinn spełnił ten rozkaz.
Jafar czując się potężny, zamknął sułtana, a jego córkę zmusił do posłuszeństwa.

– Od teraz zrobisz, co ci rozkaże księżniczko. Masz być posłuszna i sprawić mi przyjemność. – powiedział Jafar.

Rzucił czar, że księżniczka słuchała się tylko jego. Jasmina zdjęła swoje ubrania, po czym na czworakach podeszła do Jafara siedzącego na tronie. Zaczęła obciągać mu kutasa. Lizała po całości i poruszała rękami.

– Jesteś moim panem. – powiedziała.

Jafar czuł się wspaniale. Po jakimś czasie kazał księżniczce się odwrócić, po czym wszedł w nią do końca. Oparł ją o ścianę i zaczął poruszać kutasem, który wchodził do środka. Jasmina zajęczała z przyjemności. Było im dobrze. Jafar już myślał, że osiągnie spełnienie, jednak wtedy przeszkodził mu Alladyn, który powrócił, aby powstrzymać czarownika.

– Nie pozwolę ci zrobić jej krzywdy.

– Czas skończyć z tobą raz na zawsze. – powiedział Jafar.

Rozegrała się między nimi bitwa, na której koniec Alladyn zmusił Jafara, aby podstępem zażyczył sobie, by być Dżinnem. Jafar zrobił to, przez co Dżinn spełnił życzenie, a Jafar został więźniem lampy, która to potem magicznie poleciała do jaskini, w której wcześniej była. Alladyn uwolnił sułtana, a ten w ramach zasług zgodził się na jego ślub z Jasminą. Alladyn tak jak kiedyś obiecał Dżinnowi, zażyczył sobie aby on odzyskał wolność. Dzięki jego słowom Dżinn już nie był więźniem lampy.

– Dziękuję ci Alladynie. Uwolniłeś mnie.

– Wszystko dla ciebie przyjacielu. Tak jak obiecałem.

– Naprawdę się cieszę z twojego szczęścia. Jak wiele osiągnąłeś. Ja też muszę wiele osiągnąć. Miałem wiele marzeń, ale jedno chciałem najbardziej.

– Jakie to marzenie?

– Nigdy nie zaznałem, jak to jest być z kobietą. Najbardziej tego chciałem.

– Dżinnie… – odezwała się Jasmina.

– Za to jak nam pomogłeś, służę ci pomocą. – powiedziała, po czym podeszła do Dżinna i zobaczyła jego dużego kutasa.

– Naprawdę?

Ta pokiwała głową. Zaczęła lizać fiuta dookoła. W końcu wzięła go całkiem do ust. Dociskała głowę do jego podbrzusza.

Wtedy Alladyn zdjął swoje ubranie. Był nagi z twardym już kutasem, stał za Jasminą. Przyciągnął jej tyłek do siebie. Zdjął jej suknie.

Następnie wsadził kutasa prosto w jej pochwę. Z jednej strony teraz obciągała Dżinnowi, a z drugiej Alladyn posuwał ją w cipkę. Jeden i drugi kutas był wspaniały. Wypełniały ją w całości. Kutas Dżinna smakował wybornie, a fiut Alladyna wchodził do samego końca. Jasmina chciała jęczeć i krzyczeć, jednak kutas Dżinna w jej ustach, jej to uniemożliwiał.

W końcu poruszając się szybciej, zaczęła się dławić i wyjęła kutasa z ust.

Alladyn razem z Dżinnem przekręcili ją tak, że leżała na ziemi. Rozchyliła nogi przed Dżinnem i teraz to on wsunął się jej w cipę. Złapał ją dodatkowo za piersi i księżniczka zaczęła jęczeć.

– Ooooogggghhhh…o tak…

– Nareszcie, spełnia się moje marzenie. – krzyczał Dżinn.

Jasmina odchyliła głowę do tyłu i kutas Alladyna zaraz był w jej buzi. Penetrował jej gardło. Było jej bardzo przyjemnie.

Dżinn i Alladyn nie poprzestali i mocno posuwali Jasminę. Ślina z ust wypełnionych kutasem Alladyna spływała jej po twarzy. W końcu wyjęli swoje fiuty. Alladyn złapał ją i podniósł na ręce i usadowił na swojego kutasa. Trzymał mocno za nogi. Księżniczka złapała rękami jego szyję.

– Dalej Dżinnie…to jest twoje. – powiedziała Jasmina, wskazując na swój odbyt.

– No nie wierzę…

Dżinn po chwili podszedł i wsadził swojego fiuta do jej odbytu. Z początku czuła lekki ból, ale szybko przerodził się on w przyjemność. Posuwali ją jednocześnie. Oba kutasy dotykały najczulszych miejsc. Jasmina nie mogła się powstrzymać. Krzyczała głośno.

– Ooooohhhh…tak…tak…mocniej.

Na jej słowa tylko przyśpieszyli i mocniej zaczęli ją posuwać w obie dziurki.
Mocno ją posuwali i nie przestawała krzyczeć. Ledwo już to znosiła. Zaczęła się zaraz trząść przez osiągnięcie spełnienia. Po czasie zdjęli ją z siebie, a ona usiadła na ziemi.
Uklęknęła przed nimi, gdy oni zaczęli walić swoje kutasy. Otworzyła szeroko usta. W końcu nasienia z ich kutasów wystrzeliły na jej twarz.
Było tego tak dużo. Cała twarz była pokryta w białej cieczy. Przyjęła do ust tego część. Cała się lepiła. Sapała z wrażenia i uspokajała oddech z emocji.

– Och to było niezwykłe uczucie… – powiedział Dżinn.

– To prawda…byłeś niezwykły Dżinnie. Jeśli będziesz chciał, możesz przychodzić do nas kiedy zechcesz.

– Dziękuję za zaproszenie. Chętnie skorzystam. – powiedział Dżinn.

Następnie Alladyn z Jasminą wzięli ślub. Długo świętowali i cieszyli się swoją obecnością. Często Dżinn wpadał do nich w odwiedziny, przez co i jego zapraszali do swojego łoża.
Alladyn, Jasmina oraz Dżinn żyli długo i szczęśliwie.

Koniec

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Author M

Parodia bajki Alladyn.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *