– Będę ciociu za 20 minut. Rozłączyłem się i przycisnąłem gazu. Przede mną długa prosta i silnik starego Volvo przyjemnie zamruczał. Piękna pogoda zachęcała do jazdy i tylko w lusterkach ciemniejsze niebo zwiastowało wieczór. Brama była otwarta. Herman machając ogonem biegł do samochodu przywitać się. Wielki kundel nie lubił obcych, ale mnie rozpoznał jak otworzyłem drzwi. Siostra mojego taty pomachała mi sprzed drzwi i zaraz zniknęła w domu. Zabierając walizkę z bagażnika i wszedłem za nią. Postawiłem walizkę w przedpokoju i wszedłem do salonu. Ciocia Kasia zasłaniała zasłony wspinając się na palce. Odruchowo pstryknąłem w przełącznik na ścianie, gdy w pokoju zapanował mrok. Odwróciła się do mnie i wtedy to zobaczyłem… Na włosach i czole cioci była sperma. Świeża. Jeszcze niewyschnięta. Dopiero teraz dostrzegłem jak jest ubrana. Błękitna letnia koszula była założona na lewą stronę i zapięta na krzywo na trzy guziki. Koszula ledwo zasłaniała jej pośladki i na stopach Japonki. – Dzień dobry ciociu. Wydusiłem z siebie starając się nie dać po sobie znać swojego zaskoczenia. Pojedynczy szczek Hermana wskazywał, że ktoś tam jest i jest mu znany. Najwyraźniej ktoś dopiero opuścił ten dom. – Cześć Kubuś. Co tam w wielkim mieście? Wyraźnie była zaskoczona. Widocznie za wcześnie przyjechałem. Ciocia od dawna mieszkała sama. Wujek Leon zmarł przedwcześnie. Zdaje się miał wylew kilka lat temu. – A co może byś słychać. Rodzice ciągle w pracy a ja w końcu doczekałem się wakacji. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam. – No, co ty… Tu nagle przerwała, bo dostrzegła swoje odbicie w szefie z dużym lustrem. Nie wiedziała, co ma zrobić. Zaczęła się nerwowo rozglądać. Spanikowała troszeczkę i usiadła w fotelu dwa metry ode mnie. Nie wzięła pod uwagę, że ma na sobie tylko tą niedbale założoną koszulę i nic więcej. Ułamek sekundy zajęło mi zlustrowanie jej wyeksponowanego krocza. Różowa cipka z lekko wystającymi wargami sromowymi była pozbawiona wszelkiego zarostu. Nie muszę chyba dodawać, że dla młodego mężczyzny jak ja widok ten skutkował nagłym wzwodem, którego w żaden sposób nie mogłem ukryć. – To ja może pójdę rozpakować walizkę. Mogę zająć ten pokój na tyłach domu? Chciałem jakoś wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji. – Tak. Tak. Oczywiście, że możesz. Zanim się uspokoiłem i rozpakowałem minęło kilkanaście minut. Nie było sensu dłużej tkwić w tym pokoju. Wróciłem do salonu. Ciocia robiła kanapki. Woda w czajniku zaczęła hałasować. – To ja może pomogę i zrobię herbaty. – Zrób tylko sobie. Ja za herbatę dziękuję. Chętnie się napiję jakiegoś drinka. Śladu spermy na jej twarzy już nie było i koszula była inna. Tym razem znacznie dłuższa i równo zapięta. – Przepraszam cię Kuba za mój wygląd. Z pewnością mógł cię zaskoczyć, ale… – Ciociu. Bądźmy dorośli. Nikt z nas nie żyje w celibacie. – No jak widziałeś nie. Zbyt bardzo lubię sex bym długo wytrzymała po śmierci Leona. Mam nadzieję, że ci to nie przeszkadza. – O! Na pewno mi to nie przeszkadza. Zresztą widziałaś moją reakcję… – Owszem. Widziałam i muszę ci się przyznać, że aż mokro mi się zrobiło na widok tego namiotu. Nie sądziłam, że jeszcze mogę tak działać na mężczyzn. Kanapki szybko zniknęły z talerza i rozmowa zrobiła się zupełnie luźna. Ciocia zaproponowała mi gin z tonikiem. Zamoczyłem usta i zdaje się zapomniała wlać do szklanki tonik. Nie dałem po sobie znać jak pierwszy łyk zaczął palić mi usta. – Zmęczony jesteś po tej długiej drodze? – Nie. To czysta przyjemność jeździć tym samochodem. To prawda. Tata pomógł mi wybrać auto i z pomocą sąsiada przygotował do użytkowania. Też mu pomagałem, ale na pewno nie w tym stopniu, co sąsiad. – To może jeszcze posiedzimy albo jak wolisz włączymy jakiś film na Netflix – Pewnie. Telewizji mało oglądam, ale posiedzieć możemy. Ciocia wypiła chyba trzeciego drinka i wstała nalać sobie kolejnego. Gdy stanęła w świetle lampy widać było przez koszulę kształt jej piersi. Nie były obwisłe. Raczej dumnie sterczały a sutki wyraźnie odkształciły się na koszuli. Patrzyła na mnie jakoś zza włosów jakby zalotnie. Nie czułem różnicy wieku. Podobała mi się i czułem jak mój przyjaciel lekko drgał. – Masz dziewczynę? – Nie. Jakoś nie było czasu przed egzaminami. Moja poprzednia, Majka, to szkoda gadać. Najlepiej przy zgaszonym świetle u pod kołdrą – jeśli wiesz, co mam na myśli. – Kobiecie nie musisz tego tłumaczyć. Dziwię się, że młode dziewczyny nie lubią eksperymentować. Przecież trzeba czerpać z tego jak najwięcej przyjemności. Mówiła bez żadnego zażenowania. Była otwarta na te tematy. – No mnie się jeszcze taka nie trafiła. – A chciałbyś poeksperymentować? Zaskoczyła mnie tym pytaniem. Spojrzałem na nią szerokimi oczami odstawiając pustą już szklaneczkę ginu. – Co się tak patrzysz? Tutaj nie ma żywego ducha. To mogą być twoje wspaniałe wakacje. Nadal patrzyłem na nią w bezruchu. W ustach mi jakoś wyschło. Nawet nie zwróciłem uwagi na powiększający się namiot. – Z tym „żywego ducha” to chyba lekka przesada. Uśmiechnąłem się patrząc na jej krągłości. Oboje wybuchliśmy śmiechem. Nalała mi drugiego drinka i przysunęła swój fotel ciut bliżej mnie. – Powiedz… jak byś chciał, żeby kobieta się tobą zajęła. Tak szczerze. Masz jakieś fantazje? – Hm… a mogę naprawdę szczerze? – Liczę na to. Nie krępuj się. To, że jestem kilka lat starsza nie oznacza, że nie znam życia. Też lubię się zabawić. Będę szczęśliwa mogąc być twoją zabawką. Wypity alkohol i temperament cioci zmieszał tylko do jednego. – No… to… Bardzo chciałbym… – Wyduś to z siebie. Nie jestem z kamienia. Chciałbyś spuścić się na moją twarz? Chciałbyś bym była twoją suką, którą mógłbyś ruchać w każdy sposób? Była bezpośrednia i otwarta. Dłużej nie mogłem udawać, że nie chciałbym jej wydymać. – O tak. Chciałbym. Tylko najpierw ty się spuścisz w moje usta. Wstałem i zdjąłem z siebie najpierw koszulkę potem opuściłem spodnie wraz z bokserkami. Kutas dumnie zaprezentował się w całej swojej okazałości. Ciocia rozpięła guziki koszuli odsłaniając piękne piersi. Oparła się w fotelu i patrząc mi w oczy powoli rozsunęła uda. Co za widok! Bladoróżowa cipka w całej okazałości świeciła z podniecenia. – Chodź do niej. Jest twoja. Palcami rozszerzyła wargi ukazując każdy detal kobiecego łona. Klęknąłem przed nią i całując jej uda raz przy razie kierowałem się do celu. Była mokra i cudownie pachniała. Nie śpiesząc się zacząłem ją lizać. Raz mocniej i szybciej raz bardzo powoli wzdłuż warg. Niczym glonojad przyssałem się do łechtaczki jednocześnie trącałem ją językiem. Jęknęła długo a nawet zaklęła łapiąc powietrze. Wwiercałem się językiem do pochwy a nawet obficie naśliniłem anusa i włożyłem jeden palec. Wszedł bez oporu wywołując przyspieszony i przerywany oddech cioci. – Oooo kurwa… Zmieniałem tempo i nacisk. Językiem byłem wszędzie. Ssałem a nawet podgryzałem łechtaczkę. Kilkanaście minut takiej zabawy i poczułem jak ciotka sztywnieje, napina mięśnie. Zatopiła palce w moich włosach i docisnęła moją głowę do krocza. Potężny orgazm zaczął rzucać jej ciałem a z ust wydobywał się przeciągły jęk. Nawet na chwilę nie przerwałem ssania a nawet włączyłem dwa palce do środka rozpychając się w zaciśniętych mięśniach pochwy. Kilka sekund energicznie dewastowałem jej cipkę. To było coś. Poczułem się jak samiec alfa. Może nie była to duma, ale czułem się jak prawdziwy mężczyzna, który potrafi dogodzić kobiecie. Oblizywałem palce pozwalając cioci dojść do siebie. Miała zamglone oczy i szczęście na twarzy. – Niech ta twoja Majka żałuje, co straciła. Uśmiechnęła się odgarniając włosy z twarzy. Dźwignęła się na łokciach i wstała. Zdjęła z siebie koszulę i stanęła na drżących nogach. Pomasowała sobie piersi i jeszcze bardziej drżała. – Jesteś wspaniałym mężczyzną. Teraz ja zajmę się tobą. – O nie! Tonka w dalszym ciągu będę się tobą zajmować a ty masz być mi posłuszną. Obiecałaś być moją suką i tak mam zamiar cię traktować. Przynajmniej dzisiaj. – Rób ze mną, co chcesz. Oddaję się w twoje ręce i zdaje się nie będę tego żałowała. Podszedłem do niej i palcami chwyciłem jej sutki. Były twarde jak kamyki. Zacząłem je ściskać i lekko wykręcać ciągnąc je jednocześnie do dołu, zmuszając w ten sposób by klęknęła przede mną. Zgarnąłem jej włosy w jeden kucyk i pokierowałem jej głowę by nadziała się ustami na sztywnego z podniecenia kutasa. Doskonale wiedziała, co ma robić. Pozwalała na pełną penetracje jej ust. Raz szybciej, raz powoli i głęboko. Kazałem jej wysunąć język i wchodziłem w nią bardzo głęboko. Przerywałem, gdy zaczynała się krztusić. Ślina jej wypływała z ust, ale chciała, bym ją tak gwałcił samemu nadziewając się głęboko. Długo tak nie dałem rady i czując zbliżający się wytrysk wyszedłem z niej i puściłem jej włosy. Czekała na ten moment. Patrzyła mi w oczy i uśmiechała się. – Spełnij swoje marzenie i spuść się na mnie. Ja też tego chcę. Mocnym uściskiem dłoni jeździła po trzonie jedną ręką a drugą masowała mi worek. To było coś niesamowitego. Sama kierowała strumień spermy na twarz i do ust. Kilka salw tryskało pokrywając włosy, czoło, oczy gęstym nasieniem. Włożyła go sobie do ust i mocno ssała chcąc wyciągnąć z moich jajek jak najwięcej. Nawet sobie nie wyobrażałem, jaki to dla mężczyzny jest cudowny widok, jakim jest twarz kobiety pokryty jego spermą. Nigdy tego nie doświadczyłem a oglądanie tego na filmach porno nie sprawia takiej przyjemności jak na żywo. Byłem na nowo podniecony. Ciocia zgarniała palcami nasienie z twarzy i oblizywała je lubieżnie. – Masz jeszcze siłę? Tak bardzo chcę poczuć go w sobie. – I poczujesz. Wypnij dupkę. Chcę odwiedzić twojego anusa. Myślałem, że będzie protestować, ale nie. Odwróciła się i oparła o fotel prezentując tył w całej okazałości. Pośliniła obficie palce i roztarła na oczku wkładając jęki palec. – Nie każ mi czekać. Zerżnij mnie jak dziwkę. Traktuj mnie jak dziwkę. Sam również naplułem na palce i nawilżyłem główkę. Przystawiłem go i zacząłem delikatnie go wpychać. Nie sądziłem, że wejdzie z taką łatwością. Widocznie ciocia była tam nie raz traktowana. W niczym mi to nie przeszkadzało. Teraz była tylko i wyłącznie moja. Kilka razy pisnęła, gdy energiczniej w nią wchodziłem. Nie żałowałem sobie. Rżnąłem jej dupę rozkoszując się ciasnotą. Wchodziłem po same jaja energicznie odpychając jej biodra do siebie. – Taaaaaaak! O kurwaaaa… zaraz dojdę!!! Faktycznie. Chyba nawet minuta nie minęła jak poczułem skurcze w jej wnętrzu. Zwieracze silnie zaciskały się na kutasie kilkanaście razy. Opadła i nogi jej się rozjechały, ale mocno ją trzymałem nie pozwalając by kutas z niej wyszedł. Cały czas ruchałem mocno uderzając biodrami o jej pośladki. Była ciasna. Była cudowna. W tej chwili była moja i zdana na mnie. Nawet z niej nie wyszedłem i zacząłem spuszczać się do środka. Piszczała z rozkoszy i gdy wysunąłem się z niej odwróciła się, kucnęła i wzięła go jeszcze do ust. Na więcej już nie miałem sił. Usiadłem w fotelu i ciężko oddychałem. Byłem spocony i zmęczony. Popatrzyła na mnie i szepnęła – Dziękuję. – Przepraszam, że tylko tyle. – Tylko? Uwierz mi, dałeś mi bardzo dużo. Nie każdy może się z tobą równać. Dawno nie miałam takich przeżyć. – Przesadzasz chyba. – Będę zazdrosna o Twoją wybrankę. Cieszę się, że na razie jesteś tutaj a wakacje dopiero się zaczęły.
Leave a Reply