*Pięć lat wcześniej…
-Jestem już na miejscu.
-Doskonale, pamiętaj, ze kara ma być okrutna.
-Wiem. Nie zawiodę cię. Sam wiesz, co zrobiłam Marcelinie.
-Tak. Gdyby nie fakt, że cudownie się pieprzysz dziś byłabyś na miejscu Joanny.
-Cóż, wiem, że było Ci ze mną dobrze. Szkoda, że nie mieliśmy okazji tego powtórzyć. – Jolanta odłożyła telefon, po czym zabrała się do przygotowań. Miała niezły ubaw patrząc na nieświadomą niczego sukę. Patrzyła jak żałosna kurwa stroi się, myśląc, że zobaczy się z Tomaszem. Domina miała na sobie sukienkę. Opięta mini sięgała do połowy ud. Czarny ciuszek miał tylko jeden krótki rękawek. Niesymetryczny dekolt odsłaniał spory kawałek lewej piersi kobiety. Wprawnym ruchem ściągnęła z siebie fatałaszek. Na jej nogach gościły prześwitujące czarne rajstopy rozerwane na piczy. Ich również się pozbyła. W swej walizce znalazła majteczki. Były one całe z koronki, która była mocno prześwitująca. Szybkim ruchem kobieta wciągnęła je na swój krągły tyłek. Jej pizda była jednak doskonale widoczna. Uwagę zwracały króciutkie włoski porastające całe łono. Kolejny na jej ciele zagościł biustonosz. Nie miał on miseczek. Szerokie pasy krzyżowały się pod jej piersiami unosząc je znacznie. Biust wyglądał świetnie, jednak wciąż lekko obwisł. Pomiędzy wielkimi cycami widać było rzadką siateczkę wypełniającą stanik. Na nogi wciągnęła pończochy samonośne. Były dość długie. Ich koronka okrywała obszerne uda blondynki. Szybciutko wskoczyła w wysokie szpilki na grubej koturnie. Lubiła te buty, ponieważ wydłużały jej krótkie nogi. Następnie założyła na siebie gorset, który wymagał sporo pracy. Kobieta z cierpliwością sznurowała go, mocno zaciskając. Skórzany gorset doskonale modelował jej talię. Ostatnim elementem jej stroju były długie skórzane rękawice. Sięgały one ponad przedramię. Kobieta poprawiła włosy, tak, aby opadały po części na jej potężny biust i ruszyła w kierunku celi…
*2045
Na podłodze leżała jej koszula. Kamila właśnie zdejmowała z siebie biustonosz. Mruczała słodko, bawiąc się swymi dużymi cyckami. Jej biust był wspaniały. Duże naturalnie wiszące piersi ślicznotki, celowały swymi twardniejącymi sutkami na boki. Kobieta z zamkniętymi oczyma sięgnęła do swej cipeczki schowanej we wzorzystych majteczkach. Lubiła zabawiać się z kolczykami w swej norce. Patrycja nie dała się namówić prezesowi na piercing, więc Kamila przekłuła się dwa razy. Ciasna spódniczka podwinięta wysoko na brzuszek zakrywała pas do pończoch, które lśniły czernią na jej nogach. Czarne szpileczki oparte były o zawalone papierami biurko. Tomasz, jak co dzień o tej samej porze wszedł do biura.
-Kamila…
-Dzień dobry Panie prezesie… – Odparła słodko, wstając z krzesła.
-Co Ty tutaj…
-Chciałam Panu podziękować za wspaniały urlop. – Odrzekła słodko kręcąc tyłkiem.
-Ach tak. No cóż, zatem chodźmy do mojego gabinetu, tam jest więcej miejsca.
Mężczyzna siedział w fotelu, kiedy prawie całkiem naga dziewczyna dobierała mu się do kutasa. Jak zwykle w pracy nie miał bielizny.
-Mmm, bardzo się za nim stęskniłam Panie prezesie… – Szepnęła słodko, wyjmując pęczniejącą fujarę ze spodni. Nie czekając na zachętę wzięła go do ust. Delikatnie masowała członek, ustami pieszcząc jego czubek. Kutas stale pęczniał. Wprawne usta dziewczyny wespół z jej zręcznymi dłońmi szybko postawiły go w pełną gotowość. Kiedy kutas już stał na baczność dziewczyna wstała. Tomasz zanurzył twarz między jej wspaniałymi piersiami. Ściskał je rękoma, cały czas pieszcząc ustami i głośno przy tym cmokając. Kobieta w podzięce zaczęła gładzić go po policzkach swymi delikatnymi dłońmi. Pocałował ją. Ich usta złączyły się na długo. Słodkie mlaskanie rozchodziło się po pomieszczeniu. Oboje oddychali głęboko. Ich serca łopotały.
Na jej kostce wciąż utrzymywały się majteczki. Dziewczyna skakała na fujarze szefa. Kolczyki w jej cipeczce rozkosznie łaskotały jego prącie. Kamila pojękiwała, co chwila. Tomasz syczał rozpalony, co chwila muskając ustami jej plecy. Po chwili chwycił ją za biodra, aby podkręcić tempo. Dziewczyna jęczała z zachwytu. Jej coraz głośniejsze okrzyki nakręcały mężczyznę. Wkrótce do odgłosów, które z siebie wydawała, dołączyło głośne klaskanie jej pośladków o uda szefa.
Stał za nią. Kamila oparta o biurko przyjmowała mocne pchnięcia. Jej jęki zagłuszały klaskanie jego mokrych jąder. Lubiła, kiedy jego spocone jaja lepiły się do jej spoconych ud. Tomasz trzymał ją za pośladek jedną ręką i co chwila mocno ściskał. Jego prawa dłoń pieściła cudną pierś. Nachylił się nad jej plecami i zaczął czule pieścić jej pachnącą szyję. Dziewczyna dalej jęczała okazując przeżywaną rozkosz. Jej wolna pierś podrygiwała seksownie w rytm coraz szybszej penetracji.
Twarde sutki dumnie sterczały. Mocno odstawały w górę. Jej piersi bezładnie poruszały się w powolnym rytmie igraszek. Nagie plecy zwarły się z ciemnym drewnianym blatem. Tomasz powoli posuwał jej odbyt. Lubił to. Jej zajebista czarna dziurka zawsze doprowadzała go do orgazmu. Sekretarka pocierała delikatnie swoją zmęczoną już pipkę. Była bardzo delikatna, a szef nigdy jej nie odpuszczał. Czerwone wargi sromowe oczekiwały delikatności, którą dawały delikatne paluszki dziewczyny.
Kutas wystrzelił z jej odbytu z wielką siłą. Tomasz głośno zawył. Potężna salwa nasienia trysnęła na Kamilę zalewając jej cipeczkę, potem brzuszek i piersi, a pojedyncze krople spadły na śliczna buzię. Opadł na nią zdyszany i zaczął namiętnie całować.
* Pięć lat wcześniej…
Joanna stroiła się dla Pana w podzięce za chwilową wolność. Musiała tak go tytułować, po tym jak dowiedział się o ojcostwie. Winił ją za to, że ominęły go narodziny dziecka. Joanna kochając go bez reszty godziła się na każde upokorzenie. Gotowa była poświęcić wszystko aby tylko móc go spotykać. Tak się składało, że jej cela była jednocześnie miejscem tortur. Pełno w niej było różnych strasznych gadżetów. Przez ostatnie tygodnie przybyło sporo narzędzi. Zdawała sobie sprawę, że większość z tych okrutnych zabawek przeznaczono dla niej. Dostawała dreszczy na widok niektórych z nich. Teraz jednak cieszyła się na spotkanie. Stała przed zniszczonym starym lustrem. Niewyraźnie widziała swe odbicie. Mimo swego wieku trzymała się świetnie. Zawsze wyglądała młodo. Więc mając ponad sześćdziesiąt lat, wyglądała na niecałe pięćdziesiąt. Jej duże piersi dosyć już zwisały, jednak cały czas hipnotyzowały swym kształtem. Ciemno brązowa picza była okropnie rozjechana. Z jej wnętrza przebijał się jasnoróżowy przedsionek pochwy. Kobieta malowała się. Chciała dla niego wyglądać idealnie. Mocny makijaż miał z niej zrobić kurwę – dokładnie taką, za którą miał ją Tomasz. Jej wargi miały krwistoczerwony kolor. Po umalowaniu się założyła różowy wzorzysty gorset na swój już niezbyt jędrny brzuszek. Ciasna część bielizny odbijała lekko światło, które wpadało przez małe okratowane okno. Jej piersi wypłynęły nad małe miseczki sztywnego ustrojstwa. Kobieta po uporaniu się z upartym zamkiem gorsetu, wciągnęła pończochy. Przypięła do nich mało elastyczne paski przyszyte do gorsetu. Zrobiła to z łatwością. Ciasny materiał lśnił, ślicznie modelując jej nogi. Czarne koronkowe majteczki były uzupełnieniem dla pończoch. Założyła różowe zamszowe szpileczki i okręciła się zwinnie, przeglądając w lustrze. Wyglądała świetnie. Delikatne fałdki na brzuchu przykrył gorset, ciasne miseczki sprawiły, ze jej biust odmłodniał. Nawet lekki cellulit na udach wyglądał sexy. Dopełnieniem kreacji była mini sukieneczka utkana w rzadką koronkę. Grube, elastyczne nici ciasno oplatały jej ciało. Różowy ciuszek miał tylko jeden, długi rękaw. Dekolt kończył się tuż nad miseczkami gorsetu. Dół sukienki kończył się na pośladkach ukazując skrawek jej majteczek.
Do pomieszczenia wkroczyła niska, puszysta blondynka.
-A ty, kurwo co?! Masz czas na przebieranki?! – Wrzasnęła nie kryjąc złości.
-Kim Pani jest?
-Milcz dziwko! Odezwiesz się kiedy Ci pozwolę! Ściągaj z siebie te szmaty! – Odparła groźnym tonem. Joanna nie zamierzała oponować. Posłusznie zabrała się do wykonania polecenia nieznajomej. – Szybciej! Nie przyszłam tu dla zabawy. Cóż przynajmniej nie Ty będziesz się dobrze bawić, ha ha ha!
Joasia wisiała na dziwnej uprzęży. Sieć grubych czarnych sznurów mocno zaciśnięta na jej ramionach, nogach i biuście skutecznie krępowała jej ruchy. Jej sutki raniły mocne klipsy przypięte do uprzęży łańcuszkami. Kobieta kołysała się delikatnie, ze strachem czekając na rozwój wydarzeń.
-Twój kochaś zatrudnił mnie. Dziś poznasz jego gniew. Wybrał mnie abym Cię ukarała. Poddasz się karze? – Spytała idąc powoli, rozkosznie stukocząc obcasami.
-Ale…
-Ty szmato! Miałaś okazję dobrze zacząć tę zabawę. – Jolanta przerwała jej stanowczo, po czym zsunęła z swej mokrej pizdy pachnące majteczki. – Teraz poznasz smak, który tak zasmakował Tomkowi. Mmm, jak on wspaniale pieścił moją piczę! Otwieraj gębę!
Joanna popiskiwała z bólu. Majteczki w jej ustach nie mogły skutecznie zagłuszyć bólu który okazywała. Jolanta przypinała kolejne klipsy do jej warg sromowych.
-No i jak się czujesz mała kurewko?! Zobaczymy ile jeszcze zniesiesz! Zaręczam, że mam sporo zabawek! – Niska blondynka wykrzykiwała podchodząc do blatu, na którym leżały jej gadżety. Na pipce Asi brakowało już miejsca na sprowadzające ogromny ból klipsy. – Och! Widzę że ci się to podoba, dziwko! Robisz się mokra! Czyli coś nas łączy! Zaraz się z Tobą zabawię. – Blondynka rzekła masując paluszkiem łechtaczkę swej suki. Mięśnie Joanny drżały. Jej uda zaczęły przeszywać bolesne skurcze. – Zaraz zaznasz troszkę rozkoszy. – Dodała odchylając klipsy. Spowodowała tym ogromny ból u swej ofiary. Nic sobie z tego jednak nie robiła. Przyłożyła masażer do mokrej szparki i zaczęła delikatnie się z nią droczyć. -No i jak?! Jest Ci dobrze dziwko?!
-Tak jest! – Pisnęła ze łzami w oczach. Starała się przy tym nie wypuścić majteczek z ust, obawiając się konsekwencji.
-Poznaj moją łaskę, kurwo! – Odparła okrutnym głosem. Coraz nachalniej drażniła cudną szparkę Aśki. Ciało skrępowanej kobiety mimo wieku wyglądało rozkosznie. – Widzę że moje przemoczone majteczki Ci zasmakowały, suko! – Kobieta krzyczała, patrząc jak soczki z cipeczki wylewały się na jędrne udo niewolnicy. Wkrótce ciemnowłosa doszła. Jej ciałem wstrząsnął orgazm. – Ha! Ha! Ha! Prawdziwa z ciebie kurwa! Takie dziwki już dziś ciężko spotkać! – Powiedziała z uznaniem Jolanta.
Klipsy leżały na posadzce w kałuży rozkosznych soczków Joasi. Jolanta kopnęła delikatnie swe przemoczone od śliny majteczki. Podeszła do twarzy swej suki i krzycząc szarpnęła za łańcuszek przyczepiony do sutków.
-Jak mogłaś je upuścić?! – Spytała rozgniewana, po czym szarpnięciem po kolei ściągnęła klipsy.
-Aaa! – Joanna jęknęła rozpaczliwie, patrząc na czerwone z bólu brodawki.
-Ty obleśna szmato! – Jolanta warknęła głośno. Kobieta uwodzicielskim krokiem podeszła do swego zbioru narzędzi i wzięła sztywny pejcz. – Teraz zostaniesz ukarana! – Drewniana końcówka niemal od razu uderzyła o obolałą cipkę. Krocze Joanny było czerwone. Jej rozkoszna cipeczka nie odwykła jeszcze od bólu który został zadany przez klipsy, a już musiała zmierzyć się z silnymi uderzeniami cienkiego pejcza.
W jej ustach mieściła się kulka. Knebel skutecznie utrudniał jej mówienie. Leżała skrępowana na blacie, który wcześniej był świadkiem penetracji pizdy Joli przez kutasa prezesa. Domina okładała ją pejczem składającym się z wielu gumowych frędzli. Jej jędrne, seksowne pośladki podrygiwały raz za razem. Mocne uderzenia barwiły opalone lekko uda w pełną bólu czerwień. Joanna była wyczerpana. Ból który odczuła do tej pory, zupełnie ją wycieńczył.
Uda niewolnicy szpeciły ogromne pręgi. Zranione prawie do krwi pośladki siniały coraz mocniej. Jolanta znów zaczęła drażnić aksamitną cipę swej ofiary. Nie trzeba było długo czekać aby zrobiła się mokra.
-Spodobało Ci się. Nie dziwie się. Sama chciałabym aby taka piękność się mną zajęła. – Jolanta powiedziała stojąc przy stoliku z zabawkami. Wyswobodziła swe piersi, ukazując je Asi. – No i jak myślisz? Szczęściara z Ciebie co? – Spytała rozbawiona, udając że nie widzi potwierdzenia. – Nie słyszę! – Krzyknęła sięgając po paralizator na długim trzonku. Bawiło ją patrzenie na języczek niewolnicy miotający się w otworze po kulce. – A skoro nie słyszę to muszę Ci pomóc krzyczeć głośniej! – Warknęła po czym podeszła do obolałej pupy swej ofiary. Raz za razem zaczęła razić pośladki prądem.
-Aaa! Błagam… Dość… – Joanna łkała rozpaczliwie.
-Żałujesz?! – Blondynka syknęła po czym znów poraziła niewolnicę.
-Tak! – Joasia pisnęła ze łzami w oczach.
-Na pewno?! – Znów poraziła mocniej pośladek brunetki. Joanna aż wysoko uniosła tyłek. – Czy na pewno?!
-Tak! Aaa! – Odparła czując kolejne porażenie. – Bardzo przepraszam… – Dodała łkając.
-A ja myślę że nie! – Domina wrzasnęła, znów karcąc sukę. – Tylko udajesz, aby uniknąć kary! – Znów raz za razem raziła obolałe pośladki. Joanna wiła się i krzyczała rozpaczliwie. Ból który zadała jej domina był okrutny.
-No cóż… – Jolanta masując delikatnie łono swej ofiary szeptała. – Myślisz że zasłużyłam na troszkę rozkoszy, brudna dziwko?! – Warknęła mocno poszczypując sutki swej suki. – Chyba zasłużyłam, co? To dzięki mnie byłaś dziś mokra? – Spytała dając soczystego klapsa Joannie.
-Tak! – Wyjęczała obolała.
-Też tak myślę. Więc teraz dasz mi rozkosz na którą zasługuję… – Jolanta powiedziała podchodząc do twarzy niewolnicy. – Pokaż ten różowiutki języczek. – Dodała masując delikatnie swe piersi. – Mmm, jaki delikatny. Myślisz że nada się do zaspokojenia mojej cudnej szparki? – Spytała masując palcami usta suki. Joanna potakiwała głową, ciężko dysząc. – Poproś. – Powiedziała, przysuwając swą rozgrzaną piczę do twarzy brunetki. – Błagaj o nią! Błagaj o jej rozkoszny smak!
-Proszę… Jęknęła wyczerpana Joana. Ze wszystkich sił próbowała sięgnąć języczkiem porośniętej lekko piczy. Czuła jej wspaniały zapach. Znów zaczęła odczuwać silne pożądanie.
-Błagaj o nią! – Jolanta sycząc masowała delikatnie swą norkę.
Siedząc na twarzy swej niewolnicy Jolanta mruczała zadowolona. Języczek Joanny dawał jej dużo przyjemności. Blondynka masowała piersi suki, co chwila mocno je podszczypując. Lewą ręką Jolanta pieściła swą dużą pierś. Co chwila mocno ugniatała ją i wbijała ostre szpony.
-Tak!!! – Jolanta wyjęczała przeczuwając nadchodzący orgazm. – Jesteś mi to winna suko! Och! – Popiskiwała rozkosznie. Joanna słodko siorbała mokrą od soczków piczę. Jej własne soczki spływały po obolałych pośladkach. Tak bardzo chciałaby potarmosić swą łechtaczkę. Musiała się jednak zadowolić rozkosznym smakiem gorącej szparki. Jolanta wiła się delikatnie siedząc na twarzy niewolnicy.
Rozsznurowane nogi leżały bezwładnie na blacie. Jolanta podeszła do swej ofiary dopinając strap-on. Bez zbędnych uprzejmości wpakowała go w cipkę Joanny. Kobieta zawyła z bólu. Sztuczny kutas miał dosyć duży rozmiar. Jolanta penetrowała bezlitośnie.
-Kurwa! Mmm… Podoba Ci się? – Spytała chwytając sukę mocno za szyję. Joanna z uśmiechem potwierdziła. Zaczęła odczuwać wielką rozkosz. Gumowe przyrodzenie w pełni zaspokajało jej spragnioną szparkę. Brunetka pocierając rączką łechtaczkę zaczęła rozkosznie jęczeć. Wielkie piersi Jolanty falowały w rytm ruchów jej bioder. Blondynka syczała z zadowoleniem, obserwując jak wielki fallus znika w szparce suki. – Pragnęłaś tego od dawna, czyż nie?
-Tak! Och! – Jęczała rozkosznie Joanna. Czuła się wspaniale.
-Z czego się cieszysz, Szmato?! – Jolanta warknęła nie przestając penetrować cipeczki. – Zaraz posunę drugą dziurkę, lepiej o to poproś!
-Och tak! Błagam! Błagam, Pani!
Jolanta wyszła szybko z cipki, po czym zaczęła ją energicznie pocierać dłonią. Joanna nie przestawała jęczeć. W jej oczach widać było czystą radość. Jolanta przygryzając wargę patrzyła jak jej suka wije się z rozkoszy.
Cudne piersi Joanny falowały rozkosznie. Kobieta była w w pozycji na pieska. Jolanta Posuwała jej odbyt gumowym dildo na drewnianym trzonku. Kutas był ogromny. Czarna dziurka brunetki była okrutnie rozpalona. Przyjemny żar rozciągał się na całe krocze kobiety. Domina ostro ją posuwała. Joanna rozciągała pośladek rączką.
– Widzę, że Ci się to podoba. A zatem czas zaspokoić twą śmierdzącą pizdę! – Blondynka krzyknęła po czym zapakowała czarnego chuja w szparkę niewolnicy…
Leave a Reply