2045 (1)

*Osiem lat wcześniej…

-Znalazłam ją Panie prezesie.
-Doskonale. – Tomasz ścisnął smartfona, nie kryjąc zadowolenia.
-Czy mam ją do Pana dostarczyć? – Spytała swym delikatnym głosem.
-Nie! Dziś mam ochotę na Ciebie i Patrycję.
-Jak Pan sobie życzy. O tej samej porze co zwykle? – Kamila spytała czując przyjemne mrowienie w cipeczce.
-Tak, ale dziś przyjedźcie do Joanny. Zmieniłem zdanie: zabierzcie ją ze sobą do suki ,niech zobaczy na własne oczy, że udało się nam!
-Jak Pan sobie życzy prezesie. Czy ona ma być jakoś specjalnie wyszykowana?
-Wyślę do Ciebie kogoś kto ją wyszykuje.

*2045

Spotkanie w szkole przeszło po jego myśli. Jego znajomy, który został dyrektorem placówki z pomocą Tomasza spisał się na medal. Nauczycielki które przygotował dla Filipa, przyjęły jego propozycję. Ich wizyta w biurze ponad pięćdziesięcioletniego biznesmena była już ustawiona.
-Witam Panie. Cieszę się, że mogę was tutaj gościć. Czy napijecie się czegoś?
-Kawę poproszę. – Rzekła niepewnym tonem blondwłosa dwudziestodziewięciolatka. Jej uroda była dla wielu dosyć dyskretna, ale dziewczyna miała w sobie coś co urzekało. Onieśmielona z lekka Maja miała włosy sięgające ledwie ramion, lekko zakręcone na końcach. Jej czarne oczy podkreślały długie rzęsy. Pełne, pomalowane delikatnie wargi układały się jakby do całusa, a delikatny nosek był lekko zadarty ku górze. Dziewczyna miała średnich rozmiarów perłowe kolczyki, które zwisając lekko drżały. Na jej smukłych palcach były długie zakrzywione lekko tipsy. Dłonie kobiety okrywały długie rękawy zamszowej marynarki w ciemnym kolorze. Granatowy ciuch był szeroko rozpięty, dzięki czemu widać było jej biust. Całkiem spore –  lecz nie za bardzo cycki skrywały się za mocno prześwitującą woalką, będącą uzupełnieniem szarej sukienki. Duży dekolt, choć sprytnie zmniejszony przez prześwitujący materiał nie pozostawiał zbyt wiele wyobraźni. Delikatnie opięta sukienka sięgała mniej więcej połowy lśniących, nagich ud. Smukłe nogi młodej nauczycielki odbijały sztuczne światło, podobnie zresztą jak czarne szpileczki.
-Dla mnie również – Rzuciła zwięźle czarnowłosa mamuśka. Miała około czterdziestu pięciu lat. Widać było, ze dbała o formę. Jej ciało było bardzo jędrne. Kobieta miała długie proste włosy. Nosiła okulary. Czarne oprawki okalały wąskie prostokątne szkiełka. Jej twarz była pociągła. Usta mamuśki były wąskie, ułożone w lekkim grymasie. Szeroka żuchwa przy ostrzejszym ruchu głowy łaskotana była przez dosyć spore okrągłe kolczyki. Miała na sobie rozpięty różowiutki żakiecik z krótkim rękawem. Pod sięgającym mniej więcej pępka ciuszkiem była czarna sukienka z gustownym dekoltem odsłaniającym lekko jej piegowate piersi. Sukienka była lekko opięta na jej dojrzałym ciałku. Doskonale podkreślała jej płaski brzuszek i delikatne wcięcie w talii. Sukienka odsłaniała delikatnie jej kolana. Nie miała na sobie żadnych rajstop ani pończoch, więc widać było jej umięśnione łydki. Delikatne stopy ułożone były w wygodnych czarnych szpileczkach.
-Ja poproszę herbatę. – Dodała swym niskim głosem trzydziestosześcioletnia brunetka. Beata wyglądała niewiele młodziej niż mówiła to jej metryka. Jej stonowana opalenizna kontrastowała z ciemnymi włosami i dosyć mocnym makijażem. Włosy związane miała w pokaźny kitek. Spore kolczyki kołysały się, muskając lekko ramiona. Miała na sobie czarną bluzeczkę, pod szyją zakończoną koronką. Jej ramiona okrywała skórzana czarna kurteczka,  rozchylona ukazywała kształt jej piersi. Cycki były raczej średniego rozmiaru, jednak ich kształt był wręcz idealny. Szara, sięgająca ponad kolanko spódniczka opinała dokładnie jej ponętny tyłek. Na smukłych nogach kobiety lśniły czarne rajstopki. Wysokie czarne szpileczki dopełniały jej stonowanego, ale podkreślającego urodę stroju.
-Świetnie. – Mężczyzna z uśmiechem skwitował wybór swych towarzyszek i zwrócił się przez interkom do swej sekretarki. – Kamila, przynieś trzy kawy i herbatę.

Do pomieszczenia wkroczyła piękna kobieta. Jej długie blond włosy falowały w rytm uwodzicielskich kroków. Dresscode zmienił się od czasu kiedy zaczęła pracę w firmie. Miała na sobie czarne błyszczące szpilki. Jej ponętne, długie nogi otulone były w czarne pończochy, których zakończenie odsłaniała podwinięta czarna, lekko obcisła spódniczka. Jej tyłeczek wyglądał obłędnie. Tomasz rozbierał ją wzrokiem, bezczelnie patrząc na tańczące delikatnie pośladki. Biały, okraszony ciemną koronką biustonosz dawał się zauważyć przez spory dekolt szarej koszuli zdobionej jasnymi cienkim paskami. Jej piersi były cudownie zbyt duże dla markowego biustonosza. Guziczki koszuli też zdawały się ledwo utrzymywać piękne cycuszki.
Kobiety szybko zwróciły uwagę na wygląd i zachowanie sekretarki. Na pierwszy rzut oka widać było, że piękna sekretarka oddaje się swej pracy w całości.

-Drogie Panie nie będę ściemniał. Zaprosiłem was tutaj w jednym celu. Mój Syn ma niedługo szesnaste urodziny. Jest to odpowiedni czas, aby stracił dziewictwo. Na pewno zdajecie sobie sprawę, że jesteście bardzo atrakcyjnymi kobietami. Właśnie dlatego pracujecie w tej szkole. Nic nie jest tu dziełem przypadku. Otóż oczekuję od was, że któraś z was rozdziewiczy mojego syna. – Tomasz mówił spokojnie, parząc na zdziwione i lekko zawstydzone kobiety.
-Co? Jak Pan śmie?! – Spytała się wyraźnie pobudzona Dorota. – Jak Panu nie wstyd?
-Niech się Pani nie unosi. zrobicie co wam każę, nie macie wyjścia. Pracujecie w tej szkole tylko dlatego, że ja tego chciałem. Ta z was, która pierwsza go uwiedzie otrzyma ode mnie sowitą wypłatę. Za chwilę wejdzie tu Patrycja i was dokładnie obejrzy, a jutro spotkamy się znowu aby uzgodnić szczegóły.

-Niech wejdzie.
-Panie prezesie, jak Pan sobie życzył.
-Dziękuję Ci Patrycjo. Możesz zaczynać.
Wysoka szatynka ubrana była jak poprzedniego dnia. Miała na sobie obcisłą bordową sukienkę. Ciuszek z miękkiego materiału opinał jej jędrne ciało. Ogromny dekolt odkrywał czarne miseczki stanika push-up, który optycznie powiększał jej średniej wielkości piersi. Cudowne uda kobiety były odziane w samonośne pończochy, które iskrzyły czernią. Sukienka odkrywała jej uda powyżej pończoch, a także ukazywała jej czarne prześwitujące lekko stringi. Na jej stopach błyszczały czarne szpilki, dokładnie takie same jak u sekretarki.

Ciemnowłosa szarpnęła skrępowaną mamuśką. Umiejscowiła ją na biurku. Dorota jeszcze chwilę się szarpała, ale szybko zrezygnowała. Obserwowała, co robi młoda ślicznotka. Patrycja wyciągnęła z szuflady biurka ostry nóż. Kobieta znów zaczęła się szamotać.
-Teraz odbędziesz swoją karę za nieposłuszeństwo. – Szepnęła do ucha dojrzałej brunetki. – Nie wolno łamać poleceń Pana prezesa.
Zwinnym ruchem rozcięła więzy, które krępowały jej ręce. Wystraszone lekko pozostałe nauczycielki wiedziały jak z uśmiechem szepcze coś do ucha ich starszej koleżanki. Po chwili dziewczyna rozerwała koszulę swej ofiary. guziki rozprysły się po gabinecie. Oczom zebranych ukazały się piersi Doroty ułożone pewnie w dużym biustonoszu. Patrycja rozpięła go z łatwością i oswobodziła duże, pokryte delikatnymi piegami piersi. Koleżanki patrzyły na dojrzałą Panią pedagog z coraz większym zainteresowaniem. Kobieta na polecenie młodej oprawczyni położyła się na blacie biurka. Patrycja zwinnie podwinęła jej spódniczkę i rozerwała cieliste rajstopy, po czym zaczęła masować cipę kobiety wcześniej poślinioną rączką. Dorota stęknęła zawstydzona. Patrycja zwinnym ruchem zdjęła z niej rajstopy i majteczki, które wsadziła w usta pięknej mamuśki.
-Wstań! – Poleciła zdecydowanie. Dorota stanęła dość niezdarnie na miękkim dywanie.
-Załóż szpilki. – Poleciła spokojnie. – Bez rąk! – Syknęła do ucha kobiety szarpiąc ją za włosy, tak aby uniemożliwić schylenie się. Po odczekaniu aż dojrzała czarnulka wykona polecenie stanęła za nią i rozpięła jej spódnicę. Ciemna tkanina osunęła się na podłogę i oczom dwóch młodych nauczycielek ukazała się jej blada cipka, nad którą był paseczek króciutko ostrzyżonych włosków.
-Zróbcie to samo, tylko powoli. Pan prezes chce się napatrzeć. – Odrzekła do obserwujących jej poczynania kobiet, odciągając Dorotę od biurka. Po zrobieniu miejsca na pokaz młodych nauczycielek  zerknęła na Tomasza.

Kobiety dość mocno poddenerwowane powoli zdejmowały z siebie kolejne części garderoby. Patrzyły na siebie z zawstydzeniem, co chwila zerkając nieśmiało na Tomasza. Widziały dokładnie jak Patrycja zaspokajała mężczyznę oralnie. Jej głowa rytmicznie poruszała się. Dziewczyna klęcząc przed siedzącym wygodnie prezesem pochłaniała jego członek. Słodko się przy tym krztusiła. Ślina opadała na jej piersi. Tomasz gładził je przez materiał sukienki. Nie minęło wiele czasu zanim uporał się z ich wydostaniem na zewnątrz. Cycuszki wystawały dumnie w wygodnych miseczek stanika. Brodawki lśniły od spienionej śliny.

Sperma ściekała po delikatnej bródce Patrycji. Kobieta po ukończeniu zadania wstała z kolan. Jej podwinięta sukienka ukazywała cudne pośladki dziewczyny. Mokry od śliny ciuszek kleił się do brzuszka, piersi kołysały się w rytm dumnych oddechów.
– No, ślicznie! – Rzekła uśmiechnięta, widząc przed sobą nagie nauczycielki. Po chwili wyszła z pomieszczenia.
– Mam nadzieję, Doroto, że zrozumiałaś swój błąd. To było ostatnie ostrzeżenie. – Rzekł Tomasz, wstając z miejsca. Powoli, dumnym krokiem podszedł do kobiet stojących przed biurkiem i oparł się o nie. Jego gruby fiut flaczał bardzo powoli, jednak nie tracił swych imponujących rozmiarów. Przyrodzenie mężczyzny błyszczało od śliny Patrycji. Grube smugi nasienia i śliny dziewczyny opadały na jego spodnie.
– Kamila, możesz już wejść. – Polecił przez interkom.

Blondynka szybko uklękła na miękkim dywanie. Jej usta wprawnie oczyściły penisa z pysznej mieszanki przyrządzonej przez Patrycję. Po chwili z czułością schowała penisa prezesa i zasunęła rozporek.
-Oto wasz Strój. Będziecie go przywdziewać gdy Pan prezes was wezwie. – Rzekła zbierając nasienie z kącika ust.

– Maja! – Wywołała pierwszą z nich. – Zakładaj: pończochy: – Blondyneczka wprawnie założyła cieniutkie lekko połyskujące pończoszki na swoje długie nogi. –  szpilki; – Najmłodsza z nauczycielek sięgnęła po beżowe buty i założyła je na zgrabne stopy. – pas; – Kamila podała dziewczynie różowy, zdobiony koronką pas do pończoch. – biustonosz; – różowy staniczek będący uzupełnieniem kompletu bielizny unosił dwie jędrne półkule. – nie chowaj ich tak szybko, Stringi; – Maja wyczuwając polecenie szarpnęła za delikatną koronkę, ukazując delikatne sutki. Nachyliła się lekko aby założyć resztę seksownej bielizny. – mmm, spódnica; – Kamila z uśmiechem wręczyła bordową mini niewiele młodszej koleżance. Czarnooka założyła na swój powabny tyłeczek opinającą mocno spódniczkę. Materiał ledwo zakrywał zakończenie pończoszek. – koszula. – Kobieta ubrała blado beżową koszulę. Kamila zbliżyła się do niej i delikatnie uchwyciła jej piersi, aby schować je w miękkich miseczkach. Śliczna blondynka pomogła też zapiąć guziki koszuli gustownie schowanej w spódniczce. Zakończyła na wysokości piersi, tworząc dyskretny lecz seksowny dekolcik.

-Beata! Proszę: biustonosz; – Długowłosa szybciutko założyła czarny, zdobiony koronką staniczek. Bez większego namysłu wyciągnęła całkiem spore cycuszki z dość grubych miseczek. – nie, Ty je schowaj. Nie podobają mi się jak tamte, spódnica. – Rozczarowana nieco okularnica schowała spore brodawki w czarnym materiale. Nieco zdziwiona wciągnęła elegancką czarną spódnicę. Czarny ciuszek zszyty z przodu i wykończony delikatną falbanką, opinał jej smukłe nogi. – podwiń na brzuszek, pończoszki; – Beata bez zastanowienia odsłoniła swoją idealnie wydepilowaną pipkę. Lekko brązowiejąca cipka kontrastowała z jej bladą cerą. – mmm, tak lepiej, szpilki; – Brunetka posłusznie założyła zamszowe szpilki na koturnie. Długie obcasy i delikatna koturna wydłużyły jej piękne nogi. – koszula; – Biała prześwitująca nieco koszula okryła blady brzuszek nauczycielki, długie rękawy sięgały nadgarstków. Kobieta nieco nieśmiało zapinała kolejne guziczki, kończąc na wysokości piersi. Czarny staniczek dosyć wyraźnie przebijał się przez cienki materiał luźnej koszuli. – Stringi. – Zgrabna brunetka nachyliła się lekko, zakładając ostatnią cześć garderoby. Kamila zbliżyła się do niej i popieściła jej lekko mokrą muszelkę, wkładając swą cieplutką rączkę w koronkowe stringi. Po delikatnej pieszczocie czule zsunęła opinającą spódniczkę na uda nauczycielki.

-Dorota! Tu będzie szybciutko. Mmm… Proszę, buty . – Czarnowłosa mamuśka pewnym krokiem podeszła do słodkiej blondi. Patrząc w oczy prezesa  założyła powolutku sandały na wysokim obcasie. Apetyczne paluszki wygodnie spoczywały w czarnych bucikach. – majteczki; – Kobieta nachyliła się specjalnie potrząsając pięknymi piersiami. Majteczki z czarnej koronki zdobione białymi kwiatami osłoniły dojrzałą cipkę. – koszula; Dorota założyła na siebie przez głowę czerwoną koszulę z cienkiego lecz nieprześwitującego materiału. Rękawy sięgające nadgarstków rozcięte były na całej długości. Luźny, lekko prześwitujący tiul zwisał delikatnie, odsłaniając smukłe przedramiona kobiety. Gustowny, zakończony ostro dekolt dość skutecznie maskował jej duże, jędrne piersi. Duże wcięcie ukazywało jej lekko piegowatą skórę. Spore sutki odznaczały się na delikatnym materiale. Mamuśka prowokacyjnie wzburzyła swe kruczo czarne, lekko kręcone włosy. –  spódnica. – Dorota zwinnie założyła czarną gustowną spódnicę. Kamila zaczęła ją powoli obchodzić. Gdy idealnie dopasowany ciuch opiął cudne uda nauczycielki, blondynka zbliżyła się. Dziewczyna z czułością pogładziła cudne pośladki Doroty, po czym zapięła suwak. – Mmm… To już wszystko, Panie prezesie.

-Doskonale. Dziękuję Ci, moja droga. – Tomasz przerwał, wzrokiem odprowadzając wychodzącą sekretarkę. Wbijał bezczelnie wzrok w jej rozkoszny tyłeczek. – Moje Panie oczekuję od was pełnego poświęcenia. Macie uwieść i rozdziewiczyć mojego syna.
-Ile wynosi nasza zapłata? – Spytała bezceremonialnie Dorota.
-Nie tak szybko. Do tego dojdziemy. Oczekuję, że do końca semestru nasienie Filipa najdzie się w którejś z was. Ale nie polecam się spieszyć.
-Panie prezesie… Czy ma to wyglądać jakoś specjalnie? – Spytała nieco speszona Beata.
-Oczekuję od was maksymalnego zaangażowania. Filip ma się poczuć jak we śnie. Rozpalcie go maksymalnie i oddajcie się. To ma być seks doskonały.
-Cóż, młody chłopak na pewno szybko skończy… – Szyderczo syknęła Dorota.
-Postaracie się aby zbliżenie trwało dość długo. Kiedy już któraś z was uzna, że młody jej pragnie… Ale wiecie co robić. Radzę wam zacząć interesować się porno. Powtarzam: oczekuję całkowitego poświęcenia!
-Dobrze… Jak mamy dowieść wykonania zadania? – Spytała dotąd milcząca Maja
-Nie martwcie się, kiedy Jedna z was po wszystkim do mnie przyjdzie, poznam to. Jeszcze jedno: To co macie dziś na sobie macie założyć w dniu, kiedy uwiedziecie chłopaka. Ale radzę nie szarżować! Macie tylko jedną szansę.
-Wszystko jasne, poza jednym. Ile dostaniemy? – Spytała zniecierpliwiona Dorota.
-Ta  z was, która pierwsza dokona zbliżenia wygra. Zaznaczam, że nie możecie sobie nawzajem nic mówić. Nawet o wygranej. Może i Filip zaliczy każdą z was, kto wie? Nagroda wynosi sto tysięcy złotych…

* Osiem lat wcześniej…

-Kto jej to zrobił? – Tomasz spytał groźnym głosem.
-Żona jakiegoś hydraulika, którego uwiodła.
-Ty dziwko! Puszczałaś się?! – Spytał wściekły.
-Wybacz. Błagam, wybacz mi. – Marcelina szepnęła ze łzami w oczach
-Na jutro chcę wiedzieć wszystko o jej oprawczyni.
-Tak Panie prezesie, jak Pan sobie życzy. – Patrycja odparła swym delikatnym głosem.
-Jak ty wyglądasz? Co ona Ci zrobiła? – Tomasz spytał już nieco spokojniejszy.
Mężczyzna chodził wokoło ciemnowłosej Marceliny i dokładnie się jej przyglądał. Była lekko zgarbiona. Oczy kobiety były umalowane, jednak widać było w nich duże zmęczenie. Ubrana była tak samo jak wtedy, gdy widzieli się po raz ostatni. Biały, prążkowany top był na tyle prześwitujący, że widać było jasno zielony biustonosz. Idealnie modelował on jej dosyć duże cyce. Jeansowe szorty odsłaniały jej pokryte głębokimi bliznami uda. Na stopach miała zwykłe sportowe trampki.
– Co to jest? Rozbieraj się! – Polecił zdecydowanie wykazując zainteresowanie bliznami.
Kobieta szybciutko wypełniła polecenie. Stała lekko przygaszona z błagalnym wzrokiem patrząc na dawnego kochanka. Jej piersi nie leżące wygodnie w staniku, zwisały mocno. Ciemne brodawki były pokryte licznymi maleńkimi ranami, a sutki nosiły ślady ukłuć mocnych klipsów. Piersi, brzuszek i uda kobiety pokryte były licznymi pręgami. Ślady po mocnych uderzeniach biczem były wyraźnie widoczne. Jej picza była okropnie rozciągnięta i cała czerwona. Na szyi Marceliny widać było jeszcze dość wyraźnie ślady sznura, podobnie zresztą jak na kostkach i nadgarstkach.
-Podobno widziałaś jak rżnąłem Asię. Więc teraz sama tej szmacie dogodzisz. I lepiej dla Ciebie aby suka była z Ciebie zadowolona.

Obie plisowane mini spódniczki leżały już na podłodze. Ich szary kolor odznaczał się od bieli króciutkiego topu zrzuconego przez Patrycję. Dziewczyna miała na sobie jedynie Czarne samonośne, gęsto tkane pończoszki oraz staniczek push-up bez miseczek. Na jej słodziutkich stópkach były bardzo wysokie szpilki. Ciemno włosa ślicznotka już dawno przyzwyczaiła się do okrutnego bólu jaki jej zadają. Pragnęła służyć prezesowi najlepiej jak tylko było to możliwe. Nieznacznie różnił się uniform Kamili. Blondi miała piękne lekko zwisające cycuszki. Jej krągłe piersi wyglądały dumnie spod podwiniętego wysoko pod pachy topu. Tak samo jak jej koleżanka oddawała się Tomaszowi w całości. Mężczyzna jak zwykle miał na sobie swoje spodnie do spotkań z dziewczętami. Były to galowe spodnie wycięte w kroczu. Dzięki temu suczki miały dostęp do jego odbytu i dumnie sterczącego wielkiego członka. Umięśniony tors dumnie prezentował się pod rozpiętą koszulą.

Tomasz klęczał przed łóżkiem i całował pochyloną na cipką Kamili Patrycję. Przerwał jednak te czułości i zanurzył swe usta między pachnącymi udami blondynki. Dziewczyna pojękiwała słodko. Z uśmiechem obserwowała jak jej szef pieści z pietyzmem jej myszkę. Skupiona na wspaniałym pokazie Patrycja schyliła się aby z bliskiej odległości obserwować co Tomasz wyprawiał z cipką kochanki. Prezes docenił jej cierpliwość. Brunetka mogła zacząć zabawę. Położyła swe piersi na gorącym udzie seksownej sekretarki. Rozkosznie mrucząc zaczęła dogadzać różowiutkiej cipce. Kamila z zachwytem obserwowała koleżankę i chichotała radośnie. Tomasz wstał i nachyliwszy się nad nagim tyłeczkiem brunetki zaczęła całować jej muszelkę. Dziewczyna co rusz podrygiwała z podniecenia. Mężczyzna obdarowywał całusami jej mokrą norkę, potem kakaowe oczko. Pieszczoty  otrzymały także jej piękne pośladki.

Patrycja leżała na łóżku, trzymając wysoko nogi. Rozwarła uda szeroko, pomagając sobie rączkami. Tomasz pieścił jej pipkę. Dziewczyna jęczała, nie mogąc opanować podniecenia. Język mężczyzny wyczyniał cuda, tarmosił jej łechtaczkę. Krótki zarost mężczyzny łaskotał jej wargi sromowe. Ekscytacja dziewczyny wzrosła na tyle, że puściła jedną z nóg. Drugą z nich – lewą chwyciła delikatnie Kamila. Zbliżyła do niej twarz i wchłaniała słodki zapach. Blondynka nie zastanawiała się długo i zaczęła ustami pieścić stopę kochanki. Tomasz w podzięce gładził jej krągłe udo. Patrycja pojękując z zachwytem patrzyła co dzieje się z jej kroczem. Mężczyzna zaczął energicznie poruszać głową. Wodził językiem od jej odbytu po łechtaczkę. Kamila zaciekawiona tym co wyprawia jej szef, przerwała pieszczoty i zbliżyła swą twarz do twarzy brunetki. Obie mruczały z zadowoleniem. Wprawny język szefa powodował, że dziewczyna co chwila głośno piszczała. Kamila reagowała na to radosnym śmiechem. Wkrótce zaczęła pieścić szyję koleżanki. Czułe całusy zaprowadziły jej słodkie usta do cycuszka leżącego wygodnie w staniczku. Języczek blondynki bawił się ochoczo z twardym sutkiem.

Tomasz splunął obficie na mokrą już bardzo cipkę brunetki. Potarmosił jej wargi sromowe palcami, po czym wstał. Mężczyzna ukląkł na łóżku przy jej pośladkach i wszedł w nią delikatnie. Rękoma uchwycił dziewczynę za rozpalone uda i rozwarł szeroko, przyciskając do łoża. Posuwał ją zdecydowanie, lecz niezbyt szybko. Gruby, żylasty członek co chwila znikał w mokrej norce. Kamila jęcząc głośno obserwowała z zachwytem jak gruby chuj znika w ciasnej szparce. Gdy przypadkowo trąciła ją stopa Patrycji, znów zaczęła ją czule pieścić. Lizała i ssała jej drobne palce. Jęczała przy tym słodko. Tomasz cały czas penetrując rozkoszną norkę, dał brunetce soczystego całusa. Wargi kochanków splotły się w krótkim pocałunku. Kamila zakończywszy zabawę ze stopą kochanki zaczęła ją namiętnie całować. Dziewczęta zwarły swe usta w namiętnym pocałunku. Tomasz wdzięczny za czułość blondynki sięgnął do jej pipeczki i pieścił ręką. Co chwila jego palec wychodził z wilgotnej szparki, aby pomasować jej gładkie plecy. Dłoń mężczyzny błądziła po nagi ciele kobiety, po czym znów wracała do jej norki.

Kamila ustawiona w pozycji na pieska poruszała się lekko. Prezes posuwał jej cipkę delikatnie. Dziewczyna uwielbiała, kiedy znienacka przyspieszał tempo. Za każdym razem zaczynała radośnie popiskiwać. Kiedy ruchy mężczyzny stawały się szybsze jej duże piersi rozkosznie bujały się pod wpływem silnych pchnięć. Patrycja słodko mruczała patrząc w oczy swego szefa. Tomasz z uśmiechem nachylił się do niej i całował namiętnie. Jego jądra co chwila mocno uderzały o spocone pośladki kochanki, kiedy chwytał ją w talli i rękoma nadawał tempo. Pośladki blondyneczki masowała delikatna dłoń Patrycji. Kamila patrzyła na nią z wdzięcznością. Kochanka odwróciła się do niej, tak, aby udostępnić Tomaszowi swą pipkę. Mężczyzna bawił się z mokrą szparką z zachwytem patrząc jak obie suczki się całują.

Kamila ułożona w pozycji na pieska miała nad sobą Patrycję. Brunetka przyjęła tę samą pozycję. Tomasz wyszedł z cipki niże ułożonej kochanki. Wstał na równe nogi i zaczął pieprzyć odbyt brunetki. Z początku był delikatny. Robił kilka ostrożnych ruchów i wychodził z jej kakaowego oczka, aby przez chwile penetrować mokrą cipkę dziewczyny. Ten rytuał trwał do chwili, kiedy mężczyzna uznał że poślizg w odbycie brunetki jest optymalny. Jego tempo stale wzrastało. Szarpał ostro. Cipka Patrycji ocierała się o tyłeczek koleżanki. Wkrótce jądra mężczyzny zaczęły głośno klaskać o mokre pośladki. Jego penis wystrzelił jak proca. Tomasz uchwycił go więc i wpakował delikatnie w odbyt blondi. Był luźniejszy. Wykonał więc kilka pchnięć i wracał do czarnej dziurki Patrycji. Soki z cipki brunetki spływały po jej udzie. Dziewczyna czule pieściła szyję kochanki. Kamila jęczała rozkosznie. Czuła jak jej odbyt rozrywa mokry od soczków koleżanki członek. Jądra klaskały o mokre pośladki. Tomasz zaczął drażnić cipkę brunetki. Dziewczyna z zadowoleniem odwróciła się do niego, posyłając mężczyźnie słodki uśmiech. Obie dziewczyny jęczały głośno. Patrycja postanowiła zmienić pozycję. Zgrabnie zeskoczyła z pleców koleżanki i zwróciła swą twarz ku kroczu szefa. Tomasz wyszedł więc z dziurki Kamili i pozwolił aby Patrycja się nim zajęła. Dziewczyna z uśmiechem pochłonęła pachnącego członka. Ochoczo nabierała go do ust energicznie ruszając przy tym głową. Jej ciemne włosy rozkosznie falowały w rytm pieszczot. Kamila zaś przyssała się do jej cipeczki. Trzymała oburącz jędrne uda kochanki i spijała jej ciepły nektar.

Tomasz zaszedł od tyłu Kamilę, która wciąż pieściła cipkę Patrycji. Mężczyzna chwycił ją za pośladki i zapakował członek w jej mokrą cipkę. Posuwał ją tak mocno, że ciało brunetki także energicznie falowało. Tomasz co chwila dawał klapsy jęczącej rozkosznie Patrycji. Dziewczyna odpowiadała mu radosnym chichotem.

Patrycja leżała na plecach z uniesionymi nogami. Rękoma rozwierała uda jak mogła najbardziej. Tomasz językiem pieścił jej cipkę. Dziewczyna zaś pieściła wiszące nad nią piersi Kamili. Blondynka całowała jej brzuszek , aby za chwilkę namiętnie pocałować Tomasza. Mężczyzna przerwał pocałunek, po czym wstał. Wprowadził kutasa i piczę brunetki i zaczął posuwać. Kamila cofnęła się lekko, aby zająć się piersią brunetki.  Ruchy mężczyzny stawały się coraz bardziej chaotyczne. Blondynka przerwała więc zabawę z cycuszkami koleżanki i zaczęła bacznie obserwować krocze szefa. Patrzyła z zachwytem na błyszczącego kutasa penetrującego czerwoną pipkę, przygryzając delikatnie wargę. Patrycja szczytowała. Zaczęła głośno piszczeć. Jej pochwa zaczęła się cyklicznie zaciskać na żylastym przyrodzeniu. Dziewczyna zaczęła mocno tarmosić swoją cipkę. Patrzyła na narastające napięcie na twarzy mężczyzny.

Masował energicznie mokrego chuja. Jego ręka pracowała jak szalona. Zaczął głośno jęczeć. Wreszcie trysnął. Sperma kilkoma salwami wystrzeliła na twarz, brzuch oraz cipkę Patrycji. Przytulona do jej buzi Kamila z radością obserwowała serię wytrysków. Obie dziewczyny zaczęły słodko chichotać. Tomasz wyciskał resztki nasienia na wzgórek łonowy. Duże krople spermy spadały na spocone ciało. Gdy puścił wiotczejącego kutasa, zebrał palcem sporą część spermy z cipki kochanki. Mężczyzna podał do słodkich ust dziewczyny mieszankę własnej spermy i jej soczków.
-Dziękuję Panie prezesie! – Pisnęła radośnie, po dokładnym oczyszczeniu palca szefa.
-Zasłużyłaś sobie na to. Moja piękna. – Odparł ciepło, po czym schylił się i zebrał z mokrej szparki resztę swojej spermy. Z mieszanką spermy, śliny i soczków Patrycji nachylił się ku Kamili. ich usta zwarły się w rozkosznym pocałunku…

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Tomasis

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *