Kto remontuje w sobotni wieczor

Dwa lata czekałem na ten dzień. Od momentu kupna mieszkania minęło dokładnie 358 dni. Ostatnie trzy miesiące były katorgą – do popołudnia praca, a następnie latanie do mieszkania i wykańczanie go. Wczoraj złożyłem łóżko i dziś wreszcie spędzę pierwszą noc we własnej nieruchomości. Byłem jedną z pierwszych osób, które się wprowadziły, gdyż w całej klatce ruch był niewielki. Specjalnie wziąłem tydzień urlopu, aby nacieszyć się tym uczuciem i przy okazji poskładać resztę mebli. W sobotę wreszcie miałem stół, stolik i meble salonowe. Kupiłem tego dnia butelkę whiskey i pepsi, a wieczorem rozłożyłem się na narożniku i powoli popijałem trunek zwycięstwa. Niestety chwila ukojenia nie trwała długo, gdyż okazało się, że miałem nad sobą sąsiadów, którzy postanowili wykorzystać ten wieczór na prowadzenie dość głośnych prac wykończeniowych. Miałem nadzieję, że to chwilowe zamieszanie, lecz po upływie 20 minut miałem dość. Odłożyłem szklankę na stolik i wyszedłem z mieszkania, kierując się na piąte piętro. Wszedłem po schodach, podszedłem pod drzwi i zacząłem wściekle walić pięścią w drzwi. Ale mu się dostanie. Po chwili usłyszałem dźwięk otwieranego zamka i drzwi zaczęły się przede mną otwierać. Zobaczyłem sąsiada i mnie wcięło. Moim sąsiadem była kobieta. I to nie byle jaka kobieta – była piękna. Musiałem się jednak otrząsnąć, zanim zrobię z siebie idiotę.

– Dobry wieczór. Chyba trochę późna pora na prace remontowe, nie uważa pani? – wyrzuciłem z siebie, udając wściekłość, która uleciała ze mnie, gdy tylko spojrzałem jej w oczy.

– Przepraszam bardzo. Pracowałam dziś do późna i chciałam szybko łóżko złożyć. Myślałam, że nikt jeszcze w budynku nie mieszka – odpowiedziała ze strachem w głosie.

Westchnąłem i spuściłem wzrok, opierając rękę o framugę drzwi.

– No dobrze, dużo pracy pani jeszcze zostało?

– Tylko złożenie ramy, ale idzie mi bardzo opornie. Mam za mało siły – przez sekundę dało się na jej twarzy ujrzeć nerwowy uśmiech.

– Jeżeli pani chce to mogę pomóc. Sam dopiero co złożyłem własne łóżko. Szybko je złożymy, rozejdziemy i będzie można spędzić resztę wieczoru w ciszy.

Zastanawiała się chwilę, zaczęła mamrotać, że nie chce mi robić kłopotu, lecz powiedziałem jej, że walenie mi nad głową byłoby większym kłopotem. Uśmiechnęła się i zgodziła. Zaprosiła mnie do środka, więc wszedłem do mieszkania, przedstawiłem się jej, podałem dłoń, a ona odwzajemniła gest i powiedziała mi swoje imię. Składanie ramy zajęło nam tylko 20 minut. Przykręciłem do niej stelaż, ułożyłem materac i robota była skończona. Podziękowała mi i zapytała, czy może mi zaproponować coś do picia. Kusząca była to propozycja, lecz chciałem resztę wieczoru spędzić w ciszy. Podziękowałem więc i zaproponowałem, że skorzystam innym razem. Uśmiechnęła się, po czym powiedziała, że możemy umówić się innego dnia i po raz kolejny podziękowała. Pożegnałem się, wyszedłem z jej mieszkania, wróciłem do siebie i w końcu mogłem odpocząć.

Dwa dni później spotkałem ją pod klatką, gdy wiozła części stołu na sklepowym wózku. Sprytna, ja robiłem podobnie. Pomogłem jej wnieść elementy do mieszkania i wymieniliśmy się numerami telefonu. Wizyta nie trwała długo, gdyż musiałem jechać do sklepu budowlanego kupić jakieś meble na balkon. Wieczorem leżałem na narożniku, dopijając resztki whisky i czytając nową książkę Sapkowskiego. Zapluty Andrzej pewnie do dziś żałuje, że nie domagał się odsetka dochodów z gry komputerowej. Ale pisać wciąż potrafił. W pewnym momencie usłyszałem dźwięk powiadomienia z Whatsappa. To pewnie kumpel z Anglii. Odłożyłem książkę i wziąłem telefon w dłoń. Zdziwiłem się, gdy okazało się, że to ona. Wiadomość brzmiała „No cześć, byłam ciekawa, czy masz Whatsappa i wyszukałam cię po numerze. Jak ci mija wieczór?” Uśmiechnąłem się.

– Dobry wieczór, młoda damo. Wieczór mija wyśmienicie, mam jeszcze kilka dni urlopu, więc odpoczywam i czytam.

– Zazdroszczę, ja miałam dziś młyn w pracy. Od popołudnia się odkręcam i oglądam jakieś idiotyzmy na Netflixie. Na szczęście od jutra też zaczynam wolne. Co czytasz?

Odpisałem jej zgodnie z prawdą i kontynuowaliśmy rozmowę. Popijała czerwone wino z lampki, więc co jakiś czas wznosiliśmy toast. Pisaliśmy o naszej pracy, o sposobie spędzania wolnego czasu oraz o tym, że oboje nie przepadamy za morzem. Po niecałej godzinie byłem już nieco wstawiony, więc zapytałem, czy jej wino smakuje tak dobrze, jak mój trunek. Potwierdziła, po czym napisała, że film, który ogląda miał być thrillerem psychologicznym, a wyszedł z niego przedziwny erotyk. Zapytałem, co ogląda. Podała mi tytuł, a ja włączyłem film u siebie. Zapytałem o minutę filmu i przewinąłem.

– Nie lubisz erotyków? Myślałem, że kobiety lubią takie rzeczy – napisałem.

– Inne – może tak. W fabularnych przewijam takie sceny. Jestem wzrokowcem, wolę konkretniejsze rzeczy – na końcu wiadomości wstawiła diabelną emotkę. Wino najwyraźniej zaczęło działać. Zapadki w mojej głowie zaczęły działać z ogromną prędkością i postanowiłem drążyć temat.

– Nieczęsto się zdarza, aby kobieta lubiła tego typu konkrety na ekranie. Czy jesteś pewna, że to nie wino przez ciebie przemawia? – postanowiłem poudawać głupka.

– Na trzeźwo też niekiedy chętnie obejrzę pornosa – przyznała z niesamowitą szczerością, wieńcząc wiadomość emotką z wyciągniętym językiem.

Zbiła mnie tym z pantałyku i nie wiedziałem, co odpisać. Na szczęście po ponownym spojrzeniu na ekran zobaczyłem migający trzykropek, więc czekałem, co jeszcze mi napisze. Nie spodziewałem się tego, co zobaczyłem. W kolejnej wiadomości napisała „Choć muszę przyznać, że po winie ta ochota przychodzi częściej”, a pod nią wysłała zdjęcie, jak mniemałem, lampki wina w jej dłoni, a w tle salonu z widokiem wina telewizor. Na telewizorze wyświetlona była popularna aplikacja z filmami porno, a w niej otwarty film z dwiema dziewczynami zabawiającymi się ze sobą. Musiałem szybko pozbierać myśli – nie mogłem pokazać, że jej bezpośredniość mnie onieśmieliła.

– Widzę, że ten thriller psychologiczny faktycznie nie przypadł ci do gustu – skwitowałem.

– No niestety, jestem zawiedziona. Te sceny erotyczne dały mi natomiast do myślenia.

– Tylko nie dawaj telewizora zbyt głośno, bo sąsiadów obudzisz – droczenie się zawsze działa. W odpowiedzi dostałem roześmianą emotkę. Kolejna wiadomość nie była jednak daleko w tyle.

– Telewizor może być ściszony, a i tak mogę sąsiadów obudzić – teraz byłem już pewien, że to wino ją tak ośmieliło, szczególnie że zobaczyłem na końcu wiadomości emotkę z puszczonym okiem.

– Jeżeli będzie tak głośno jak przy składaniu łóżka to będę musiał ponownie przejść się na pani piętro, proszę pani – stwierdziłem, że skoro już mamy się droczyć to droczmy się na całego.

W kolejnej wiadomości napisała tylko „Mmmm”. W mojej głowie momentalnie otworzyło się kino. Na ekranie wyświetlano mnóstwo przeróżnych scen, a w nich ona leżąca na kanapie w samej koszulce i majteczkach, z jedną dłonią trzymającą lampkę wina, a z drugą wodzącą po ciele. Ocierającą się o piersi przez materiał koszulki, czy też o podbrzusze przez materiał majteczek. Prawdziwy pokaz slajdów na wyświetlaczu z lat 70tych. Trzymałem jednak fason i postanowiłem wysłać pytanie.

– Dobrze się bawisz?

– Dopiero zaczynam, ale przyznam, że w towarzystwie jest ciekawiej – jeszcze tego nie wiedziała, ale niesamowicie pociąga mnie tego typu flirt. Nie mogłem jednak od tak dać po sobie tego poznać. Niestety wszystko na nic. Przez cały wieczór była cisza i spokój, ponieważ w budynku wciąż praktycznie nikt nie mieszkał, a teraz zacząłem słyszeć ciche jęki dobiegające z piętra nade mną. Mój mózg pracował już na pełnych obrotach.

– Czy te dźwięki to ty, czy to twój telewizor? – doszedłem do wniosku, że nie sensu się więcej patyczkować. Od razu zobaczyłem trzykropek w konwersacji, jednak minęło stosunkowo dużo czasu nim skończyła pisać. Domyślałem się, skąd to opóźnienie.

– Póki co to tylko mój telewizor – kolejna wiadomość zwieńczona buźką z puszczonym okiem.

– Zakłóca pani moją ciszę nocną, pani sąsiadko. Czy mam się do pani przejść?

Minęło trochę czasu nim odpisała, aczkolwiek treść wiadomości w pełni wyjaśniała ten poślizg. Było to zdjęcie zatytułowane „Grozisz czy obiecujesz?”, a na zdjęciu widać było jej nagie, rozsunięte nogi, podbrzusze zakryte jej dłonią, a w tle ekran telewizora, na którym leciał inny pornos. Zrobiła zdjęcie w momencie, gdy mężczyzna stojący za wypiętą kobietą wchodził w nią od tyłu.

Tego było już za wiele. Dopiłem pozostałą whisky, wyłączyłem swój telewizor i wstałem z narożnika. Przyznam, że nie takiego zwieńczenia wieczoru się spodziewałem, ale życie bywa zaskakujące. Założyłem na siebie koszulkę i ruszyłem w stronę drzwi. Prędko wyszedłem z mieszkania. Przy tej ciszy panującej w całym budynku nawet na klatce schodowej słychać było jęki dobiegające z jej mieszkania. Wszedłem po schodach i bardzo szybko znalazłem się pod jej drzwiami. Chyba nie przeszkadzał jej fakt, że łatwo było znaleźć źródło tych jęków. Zapukałem głośno, aby na pewno usłyszała. Nagle odgłosy z telewizora ucichły, by następnie całkowicie ustać, a przez drzwi słyszałem chwilowe krzątanie się. Wreszcie usłyszałem kroki. Idzie, otwiera drzwi. W półmroku wygląda zjawiskowo, a na sobie ma tylko czarną koszulę nocną.

– Dobry wieczór panu sąsiadowi. Bardzo przepraszam, jeżeli zakłócam panu spokojny wieczór, ale może da się pan namówić na lampkę wina w ramach zadośćuczynienia? – zapytała z przekąsem i uśmiechem na ustach. W jej oczach widać było, że wino smakowało jej dziś nadzwyczaj dobrze.

– Zrobię wyjątek i przystanę na propozycję – odwzajemniłem uszczypliwość.

– W takim razie zapraszam – uchyliła drzwi jeszcze mocniej i wskazała ręką, abym wszedł. Zamknęła za mną drzwi i poprosiła, abym się rozgościł na kanapie.

– Przyniosę drugą lampkę – powiedziała, po czym odwróciła się plecami i powędrowała w stronę aneksu kuchennego, kołysząc przy tym biodrami.

Przygryzłem wargę, na chwilę zawiesiłem na niej wzrok, lecz szybko się otrząsnąłem i poszedłem w stronę narożnika. Rzuciłem okiem na telewizor – nawet nie próbowała zachować pozorów. Po prostu zatrzymała film w momencie, gdy kobieta klęczała przed mężczyzną, patrzyła mu w oczy, a dłonią trzymała twardego penisa u nasady, jednocześnie trzymając żołądź w ustach. Z brody ściekała jej stróżka śliny. No nieźle. Odwróciłem wzrok i spojrzałem na nią. Uśmiechała się kokieteryjnie, a jej piersi falowały pod cienkim materiałem, gdy szła w moją stronę. Usiadła obok mnie i nalała mi wina do lampki. Po raz kolejny zaskoczyła mnie swoim następnym pytaniem.

– A ty lubisz pornosy? – powiedziała, patrząc mi w oczy i biorąc łyk wina.

Popatrzyłem na telewizor, aby następnie ponownie spojrzeć w jej oczy.

– Tylko w desperacji, wolę opowiadania erotyczne. Wyobraźnia lepiej pracuje, możesz dzięki nim bawić się z kim zechcesz.

– Interesujący punkt widzenia – powiedziała z przekąsem, biorąc następnie pilot od telewizora w dłoń i naciskając play.

– Niestety jest już za ciemno na czytanie, więc mogę ci zaproponować co najwyżej wspólny seans – skwitowała, po czym odłożyła lampkę na stolik, ułożyła się wygodnie na kanapie, bokiem do mnie, rozsunęła nogi i wsunęła między nie dłoń, podciągając materiał koszuli nocnej i zakrywając podbrzusze.

Zaczęła się masować, rzucając spojrzeniem to na telewizor, to na mnie. Wykonywała okrężne ruchy na podbrzuszu, by po chwili drugą dłonią chwycić się za pierś, odchylić głowę do tyłu, zamknąć oczy, otworzyć szeroko usta i westchnąć przeciągle. Miałem dość tego przedstawienia na dziś. Wziąłem duży łyk wina, połknąłem je, odstawiłem lampkę na stolik i zbliżyłem się do niej.

Popatrzyła na mnie i uśmiechnęła się. Zbliżyłem swoje usta do jej i po chwili zaczęliśmy się całować. Przerwaliśmy na chwilę, abym mógł ściągnąć z siebie koszulkę. Moja prawa dłoń spoczęła na gładkim wnętrzu jej uda, ale czując ruchy jej bioder mocno zacisnąłem na nim dłoń. Nasze języki zaczęły się dość ostentacyjnie poznawać, a moja dłoń powędrowała w górę. Westchnąłem, gdy poczułem pod palcami jej gorącą i mokrą cipkę. Musiałem szybko złapać oddech. Po chwili ponownie zacząłem ją jednak całować, a moja dłoń zwiedzała jej cipkę. Powolnymi ruchami rozsuwałem jej wargi, drażniłem wejście jednym palcem, aby następnie rozcierać jej soki. Przez chwilę krążyłem opuszkiem palca wokół jej łechtaczki, by następnie mocno ją przycisnąć. Oderwała się od moich ust, odchyliła głowę i wzięła głęboki oddech, jednocześnie wydając z siebie ciche jęknięcie. Położyłem palce na jej nabrzmiałej łechtaczce, przycisnąłem ją mocno i zacząłem wykonywać okrężne ruchy. Z telewizora wciąż dochodziły do nas głośne odgłosy pieprzenia, co jeszcze bardziej nas podniecało. Oderwałem się od jej ust i zacząłem całować ją po policzku, a gdy odchyliła głowę do tyłu, składałem soczyste pocałunki na jej szyi. Schodziłem coraz niżej, aż dotarłem do dekoltu. W tym momencie przestałem pieścić jej łechtaczkę i przesunąłem mokre palce niżej. Jednym szybkim ruchem wsunąłem w nią dwa palce, na co zareagowała głośnym jęknięciem, po czym dłońmi zsunęła ramiączka koszuli i następnie materiał z piersi. Zacząłem poruszać w niej palcami, jednocześnie drażniąc na zmianę oba sutki zwilżonymi wargami. Jedną dłonią objęła piersi, aby ułatwić mi do nich dostęp, a drugą położyła mi na głowie i wsunęła palce we włosy. Przyspieszałem ruchy palców w jej mokrej cipce, jednocześnie ssąc i lekko przygryzając sutki zębami. Zaczęła wydawać z siebie coraz głośniejsze jęki, a na palcach czułem ogromny napływ soków. Wiedziałem, co to oznacza, więc jeszcze bardziej zintensyfikowałem pieszczoty, aby sprawić, by doszła. Pojedyncze dźwięki wydobywające się z jej ust zamieniły się w jeden, przeciągły jęk, na palcach dłoni poczułem jej skurcze, a wargami wyczułem gęsią skórkę, która pojawiła się na skórze jej piersi. Wygięła ciało w łuk, aby po chwili opaść całkowicie na kanapę. Przerwałem pieszczoty i popatrzyłem jej w oczy. Jej spojrzenie wyrażało aprobatę. Przesunąłem mokrym językiem po jej sutku, cały czas patrząc jej w oczy. Przeszedł ją lekki dreszcz, lecz uśmiech po chwili ponownie pojawił się na jej twarzy. W telewizorze leciał już kolejny film, ale żadne z nas nie zwracało już na niego większej uwagi.

Rozejrzałem się wokół siebie i od razu wpadłem na pewien pomysł. Chwyciłem w dłoń butelkę i lampki leżące na stoliku i przeniosłem je pod telewizor. Podszedłem do niej i podniosłem ją, wsuwając jedną rękę pod jej kolana, a drugą pod łopatki. Objęła mnie wokół szyi, lekko zdziwiona, lecz nie oponowała. Położyłem ją wzdłuż stolika, po czym przeniosłem się tak, aby znaleźć się przy jej nogach. Od razu wiedziała, co zrobić. Przesunęła się bliżej skraju stolika i rozsunęła szeroko nogi. Zsunąłem z siebie materiałowe spodenki wraz z bokserkami, po czym klęknąłem przed nią i zacząłem całować wnętrze jej uda. Zacisnąłem na nim jedną dłoń, natomiast drugie chwyciłem pod kolanem. Patrzyła na mnie z otwartymi ustami i dłońmi zaciśniętymi na piersiach. Nie chciałem już zbyt długo czekać. Chciałem jej posmakować. Więc na sekundę lekko wgryzłem się w jej udo zębami, aby następnie przesunąć głowę głębiej. Popatrzyłem jej w oczy, po czym gorącym językiem przesunąłem po jej cipce, mocno na nią napierając. Jęknęła, gdy dotknąłem nim łechtaczki. Postanowiłem, że dość tych ceregieli. Splunąłem na jej cipkę, następnie spojrzałem na jej reakcję i nie widząc sprzeciwu przywarłem wargami do łechtaczki. Zamknąłem oczy i rozcierałem końcem języka ślinę zmieszaną z sokami, przywierałem do niej całym płatem i pieściłem intensywnie. Co jakiś czas otwierałem oczy, aby zerkać na jej reakcje, lecz ona była już w innym świecie. Głowę położyła na stole, odchyliła ją w bok, pojękiwała coraz głośniej i jednocześnie napierała dłońmi na swoje piersi, pieszcząc sutki między palcami. Był to niesamowicie podniecający widok. Chwyciłem więc obie jej nogi pod kolanami i rozsunąłem jeszcze szerzej. Przechyliłem głowę do przodu, aby móc jeszcze mocniej ślinić łechtaczkę i jeszcze bardziej napierać na nią całym płatem języka. Przyniosło to efekty, gdyż już po chwili na brodzie poczułem kolejną falę soków i słyszałem coraz głośniejsze jęki, przerywane pojedynczymi krzyknięciami, gdy akurat dotknąłem ją tam, gdzie czuła to najmocniej. Skupiłem ruchy języka w tym jednym punkcie i zaczęła ponownie dochodzić. Przeciągły jęk zamienił się w krzyk, więc zacisnąłem dłonie mocniej na jej nogach, dając jej do zrozumienia, że wiem, iż dochodzi. Oderwała dłonie od piersi i zacisnęła palce na krańcach stolika, wyginając się w łuk i napierając jeszcze mocniej na mój język. Dostała dreszczy, gdy wreszcie doszła i poprosiła, abym przestał na chwilę. Posłuchałem i oderwałem od niej usta. Uniosłem się, oparłem ręce o stolik i podziwiałem ten widok. Miała gęsią skórkę na udach, brzuchu i piersiach, oddychała głęboko i lekko drżała. Po chwili uniosła głowę i spojrzała na mnie z uśmiechem. Przeniosła wzrok w dół, między swoje nogi, po czym powiedziała, abym wstał. Stanąłem przed nią posłusznie, a ona usiadła na krańcu stolika i od razu, bez jakichkolwiek ceregieli, wzięła mojego twardego penisa w usta. Położyła jednocześnie dłoń u nasady i zaczęła jednocześnie pieścić, obciągając go. Czułem, że ślini go mocno i ssie główkę. Chwyciłem jej włosy dłońmi i zsunąłem w kucyk z tyłu głowy, aby móc patrzeć na to, co robi. Odchyliła głowę, spojrzała mi w oczy i uśmiechnęła się, nie wypuszczając mnie z ust. Po chwili przerwała jednak pieszczoty, wyciągnęła mojego kutasa z ust i zagryzła wargę. Splunęła na niego soczyście i od razu zaczęła rozcierać ślinę dłonią. Spoglądała to w moje oczy, to na mojego kutasa. Podobało jej się to. Następnie ponownie chwyciła go dłonią u nasady i wzięła go głęboko w usta. Przechyliła głowę w bok, abym mógł lepiej widzieć, jak mój kutas zagłębia się w jej ustach. Przeszedł mnie dreszcz i zacząłem głośniej wzdychać. Chwyciłem ją wtedy mocno za włosy i zacząłem sam poruszać się w jej ustach. Powolne i płytkie ruchy stawały się coraz szybsze i głębsze. Momentalnie poprawiła się na stoliku, aby ułatwić mi zadanie. Zdjęła dłoń z mojego kutasa, spojrzała mi w oczy i pozwalała, bym pieprzył jej usta. Niesamowicie podniecał mnie ten widok i czułem, że stara się go ślinić coraz bardziej. Po chwili ślina wyciekała z kącika jej ust i zaczęła skapywać z brody. Zachęciła mnie tym, więc zacząłem wchodzić jeszcze głębiej. Jej wzrok i wargi zaciśnięte mocno wokół mojego kutasa wyrażały pełną aprobatę. Ostrożnie zacząłem więc wsuwać się jeszcze głębiej – tym razem już w jej gardło. Co chwila wysuwałem się jednak z jej ust, aby pozwolić jej odetchnąć, by następnie ponownie wsuwać się w nią głęboko. Po którymś z kolei wysunięciu się, odetchnęła głęboko i rzuciła krótko, bym wsunął go całego. Nie musiała mi dwa razy powtarzać. Mój kutas był już cały mokry od jej śliny, więc wsunąłem go aż po nasadę, po czym zacząłem pieprzyć jej gardło. Zamknęła oczy i położyła obie dłonie na moich pośladkach, zaciskając na nich palce. To był niesamowity widok, gdy mój twardy penis znikał cały w jej ustach. Jeszcze lepsze było to uczucie.

Nie wytrzymałem długo. Chciałem ją wreszcie zerżnąć, więc wysunąłem się z jej ust i pozwoliłem, aby odsapnęła i nabrała powietrza. Po chwili uniosła głowę, popatrzyła na mnie i się uśmiechnęła, a ja chwyciłem ją za dłoń i zaciągnąłem do sypialni. Montaż łóżka bardzo się przydał.

W sypialni stanąłem przed nią, chwyciłem ją za biodra i pocałowałem ją przeciągle. Staliśmy tak minutę albo dwie, lecz nie chciałem dłużej czekać. Popchnąłem ją na łóżko i po chwili byłem już na niej. Chwyciłem jej rozsunięte nogi pod kolanami i wygiąłem w jej stronę, aby mieć lepszy dostęp do jej cipki. Biodrami próbowałem wsunąć się w nią, lecz ona była szybsza. Chwyciła mnie mocno w dłoń i od razu mnie w siebie wsunęła, wydając przy tym pojedynczy, wysoki jęk. Sam głośno westchnąłem, gdy poczułem na sobie jej gorące wnętrze. Nie chciałem się już bawić w półśrodki, więc od razu zacząłem je ostro pieprzyć. Cały czas patrzyłem na jej reakcje, a ona jedną dłonią zaczęła pieścić swoje piersi na zmianę, natomiast drugą położyła na cipce. Patrzyła mi w oczy, jednocześnie rozsuwając wargi i wsuwając między nie palce, aby móc czuć ruchy mojego kutasa. Poruszała nimi w górę i w dół, a gdy ponownie były całe mokre od soków, zaczęła pieścić łechtaczkę. Była przy tym całkowicie bezwstydna, co dodatkowo mnie podniecało. Usłyszałem z jej ust krótkie „Rżnij sukę”, co sprawiło, że przyspieszyłem ruchy. Do tej pory przy każdym ruchu wydawała z siebie jęknięcie, lecz teraz, gdy pieprzyłem ją już szybkimi ruchami, a ona dodatkowo mocno masowała łechtaczkę, jej jęki zamieniły się w pojedyncze krzyknięcia. W odpowiedzi kazałem jej mocno pieprzyć się dla mnie. Od razu zobaczyłem reakcję na jej twarzy. Oderwała dłoń od łechtaczki, zbliżyła ją do ust, wsunęła w nie palce, mocno je pośliniła i zgrabnym ruchem ponownie zaczęła pieścić łechtaczkę. Powtarzałem jej, że ma się dla mnie pieprzyć, a ona otworzyła szeroko usta i nie odrywała ode mnie wzroku. Nie wytrzymała jednak długo, ponieważ po raz kolejny ciało wygięło jej się w łuk, a jej biodra się uniosły, dzięki czemu mogłem wchodzić w nią jeszcze głębiej. Tym razem jej orgazm był dłuższy, prolongowany przez kolejne ruchy mojego kutasa w jej wnętrzu. Przerwała masowanie łechtaczki, lecz widać było, że orgazm trwa, gdyż całe jej ciało pokrywała gęsia skórka i cała drżała, jednocześnie wydając z siebie tłumiony przez zagryzioną wargę jęk. Nie przerywałem więc, dopóki sama po chwili nie opadła na łóżko. Wysunąłem się z niej i dałem jej chwilę na odpoczynek, lecz nie tego chciała.

– A teraz… – zaczęła z uśmiechem, obracając się na brzuch, wypinając się przede mną i kołysząc biodrami – zerżnij mnie od tyłu.

Nie musiała dwa razy powtarzać. Klęknąłem za nią, zbliżyłem się do jej pośladków, chwyciłem je mocno w dłonie, po czym dałem jej mocnego klapsa. Jej jęknięcie zdawało się wyrażać aprobatę. Chwyciłem kutasa w dłoń i od razu wsunąłem się w nią aż po nasadę. W odpowiedzi usłyszałem tylko przeciągłe „Właśnie tak…”.

Naparłem na nią, pochyliłem się do przodu i chwyciłem ją za kark, przyszpilając głowę do poduszki. Drugą dłoń położyłem jej na łopatce i w tej pozycji zacząłem ją ostro pieprzyć. Tym razem wykonywałem pojedyncze mocne i głębokie ruchy. Wchodziłem w nią aż po nasadę, a każde wejście skutkowało pojedynczym krzykiem. Po chwili usłyszałem przerywane „Zerżnij mnie… Zalej… Chcę żebyś się we mnie spuścił…”. Niesamowicie mnie to podnieciło. Przyspieszyłem więc ruchy. Czułem, że się na mnie zaciska. Jej ścianki pieściły mnie tak mocno, że czułem, iż zaraz dojdę. Naparłem na nią jeszcze mocniej, zacząłem obijać się o jej pośladki. To uczucie i ten widok to było dla mnie za wiele. Poczułem, że dochodzę. Pieprzyłem ją jeszcze przy pierwszych skurczach, lecz po chwili nie wytrzymałem i wsunąłem się w nią do końca. Czuła moje dreszcze, a gdy poczuła pulsowanie mojego penisa i fale spermy rozlewające się w swoim wnętrzu, usłyszałem krótkie „O kurwa, tak…”. Gdy mój orgazm dobiegł końca, trwaliśmy w tej pozycji przez dłuższą chwilę, oddychając głęboko i z trudem, bojąc się poruszyć. Wreszcie jednak opadłem z sił, zszedłem z niej i położyłem się obok. Odnalazłem jej wzrok w półmroku.

– Mam nadzieję, że dostała pani nauczkę, pani sąsiadko – podsumowałem z przekąsem.

– Jedyna nauczka jest taka, że chyba częściej muszę zakłócać twoją ciszę nocną – odparła z uśmiechem na ustach. Nie odpowiedziałem jej, tylko uśmiechnąłem się pod nosem, położyłem na plecach i zamknąłem oczy.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Sztosig

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *