Dawno, dawno temu…w głębinach oceanu żyła sobie młoda syrenka imieniem Ariel. Miała rude włosy i małą sylwetkę. Miała średniej wielkości piersi oraz gładką cipkę, która była tuż nad tym jak zaczynał się jej piękny, rybi ogon. piękny rybi ogon. Była jedną z córek króla Trytona, potężnego władcy mórz. Ariel była ciekawa świata ludzi, który fascynował ją bardziej niż cokolwiek innego. Lubiła zbierać ludzkie przedmioty oraz marzyła o życiu poza oceanem.
Pewnego dnia Ariel uratowała z tonącego statku młodego księcia Eryka. Była nim zaskoczona oraz zauroczona. Dokładnie go obserwowała. Była pod jego ogromnym wrażeniem, gdy nagiego wyciągnęła na plażę. Obserwowała go dokładnie.
– Ależ on jest niezwykły. Umięśniony i bardzo przystojny.
Szczególną uwagę poświęciła jego stojącemu kutasowi. Była tym zaciekawiona. Dotykała go i poruszała. Obserwowała wcześniej ludzi i wiedziała, do czego służy.
– Ależ on jest duży.
Ciekawość wzięła górę i wzięła kutasa do ust. Z początku niezdarnie, ale potem nabierała wprawy i zaczęła mu obciągać. Nawet jej smakował. Lizała go po całości, nie pomijając nawet jąder. Całego ssała i oblizywała dookoła.
– Jest dobry. Nic dziwnego, że ludzkie kobiety tak za tym szaleją.
– powiedziała Ariel.
Wtedy zauważyła, że Książę poruszył się i przebudzał. Szybko ukryła się nim odzyskał przytomność. Nie zauważył jej. Widział jedynie przez mgłę jak jakaś kobieta, robiła mu dobrze i coś mówiła. Miała słodki głos. Ariel po tej sytuacji, nie przestawała o nim myśleć.
– Nie widział mnie, ale był wyjątkowy.
Ojciec Ariel, król Tryton dowiedział się, że jego córka uratowała oraz zakochała się w człowieku, przez co wpadł w gniew.
– Ludzie są niebezpieczni Ariel. Nie należysz do ich świata.
– Ale tato, skąd to wiesz?
– Musimy się przed nimi ukrywać. Nie możemy ujawnić się światu ludzi.
– Ale tato proszę. Ja zawsze o tym marzę…
– Dosyć córko! Masz zakaz zbliżania się do świata ludzi.
Ariel oburzona tym wszystkim odpłynęła jednak nie potrafiła zapomnieć o Eryku.
Zwróciła się w desperacji do morskiej wiedźmy Urszuli.
– Tylko ty możesz mi pomóc. Chciałbym spotkać jeszcze raz tego mężczyznę.
– Pragniesz mężczyzny. Mogę ci pomóc dziewczyno. Jednak chcę czegoś w zamian.
Wtedy Urszula przysunęła się i dotknęła nagich piersi Ariel. Masowała je, okrągłymi ruchami. Ariel czuła przyjemność.
– Wiesz jak mężczyźni traktują kobiety?
– Ja…chyba nie wiem.
– A więc ci coś pokażę. Dotykają je tam… – wtedy Urszula dotknęła cipki Arielki.
Zaczęła ją tam masować oraz wsadzać palce. Ariel zaczęła odczuwać niezwykłą przyjemność. Nie spodziewała się czegoś takiego. Zaczęła cicho jęczeć.
– Wiem, że ci się to podoba. Pamiętaj, że tacy mogą być mężczyźni. Tylko biorą…
– Ja…pragnę tego… – mówiła Ariel.
– wtedy Urszula przerwała czynność, a Ariel odetchnęła z ulgą.
– Dobrze, mogę ci pomóc. Zamienię ci ogon na nogi, jednak masz trzy dni, aby zdobyć miłość ukochanego. W zamian chcę jedynie twojego głosu.
– Głosu?
– Tak. Twój głos w zamian za nogi. Jeżeli ci się uda, zdobyć miłość mężczyzny, odzyskasz głos.
– Zgadzam się. – powiedziała pewnie Ariel.
Wtedy syrenka wpadła w duży wir.
Po jakimś czasie, obudziła się na brzegu oceanu. Z nogami będąc całkiem naga. Nie mogła jednak nic mówić. Taką całkiem nagą na plaży spotkał ją książę Eryk. Był zaskoczony jej widokiem.
– Witaj pani. Czy wszystko w porządku? – Ariel przytaknęła. Nie mogła jednak nic powiedzieć.
Książę Eryk nie poznawał w niej swojej wybawczyni, ale coś czuł do niej.
– Wydaje mi się, że już skąd cię znam. Czy my się poznaliśmy wcześniej?
– Ariel ponownie przytaknęła.
Książę jednak nie poznawał jej. Postanowił zabrać ją do zamku. Tam dał jej odzienie. Zaczął też spędzać z nią czas. Razem spacerowali oraz się śmiali. Książę rozumiał, że Ariel nie może mówić, ponieważ straciła głos. Jednak nie przeszkadzało mu to. Razem postanowili popływać łódką po rzece w czasie pełni. Było bardzo miło.
– Jesteś piękna. Dalej mam wrażenie, że cię znam.
Arielka pamiętała, co mówiła jej Urszula, dlatego sama postanowiła działać. Przybliżyła się do księcia i położyła rękę na jego kroczu. Książę nie wiedział, co robić. Arielka wtedy zaczęła go całować. On to odwzajemnił.
Po jakimś czasie zdjął z niej ubrania. Ariel całkiem naga położyła się na łódce. Książę zrobił to samo. Przysunął się do jej cipki i zaczął ją tam lizać. Bardzo mu smakowała. Ariel odczuwała błogą przyjemność. Chciała coś krzyczeć, powiedzieć mu, ale niestety nie mogła. Eryk robił to teraz zachłannie. Zaczął też masować jej piersi, które były idealne.
Ariel zgięła lekko nogi i stopami masowała po jego penisie. Podobało jej się to uczucie, które było dla niej całkiem nowe. Palcami u stóp masowała jego penisa. Erykowi się to podobało.
W końcu już nie wytrzymał i przysunął się ze swoim sterczącym kutasem do wejścia do jej cipki. Ariel nie mogła się tego doczekać. Książę w końcu wsunął kutasa do środka. Zaczął ją posuwać. Poruszał się coraz szybciej i szybciej. Z każdą chwilą Ariel zaciskała nogi na jego biodrach. Było jej bardzo dobrze. Czuła się niezwykle. Po jakimś czasie przewróciła księcia, że ten już leżał na łódce, a ona skakała na jego kutasie. Dobijała do samego końca. To wzmacniało jej przyjemność. Eryk dalej pieścił jej piersi i dobijał mocno do jej cipki.
W końcu był już blisko spełnienia. Ariel także. Jednak, gdy już byli blisko, nagle woda wróciła łódkę i także wpadli do rzeki.
To była sprawka Urszuli, która chciała pokrzyżować plany Ariel. Eryk i Ariel wstali, a następnie udali się do zamku. Następnego dnia książę spotkał w swojej komnacie piękną dziewczynę, która miała głos Ariel. Była to tak naprawdę Urszula, która chciała w ten sposób omamić księcia.
– Witaj mój książę.
– Witam. My się znamy?
– Z pewnością.
– Skądś poznaje twój głos, ale nie wiem skąd.
– Pozwól, że odświeżę ci pamięć.
Wtedy Urszula pod postacią kobiety uklęknęła przed księciem i zdjęła mu spodnie. Zobaczyła jego dużego kutasa, po czym wzięła go do buzi. Zaczęła mu obciągać. Księciu się to podobało. Eryk zaczął kojarzyć i myślał, że to ta dziewczyna go ocaliła. Ona robiła mu dobrze. Lizała po całej długości. Z każdej strony ssała i obciągała. Sprawiła księciu wielką przyjemność. Po czasie Eryk osiągnął spełnienie i spuścił się w jej gardle. Kobieta połknęła wszystko i oblizała usta.
– To ty to ty mnie ocaliłaś.
– Zgadza się, książę.
– Jestem ci wdzięczny za to wszystko. Czy zostaniesz moją żoną?
– Tak. Zgadzam się.
Książę zaczął szykować się do ślubu. Ariel udało się spotkać jeszcze Księcia.
– Ona jest moją wybawczynią, ale i tak w myślach mam ciebie. Coś czuję do ciebie. Czuję, że już się znamy.
Ariel nie mogła nic powiedzieć, jednak mogła mu pokazać. Zdjęła jego spodnie i zaczęła obciągać mu kutasa. Eryk chciał jej przerwać, ale ostatecznie pozwolił na wszystko. Ta poruszała głową w górę i w dół. Czuła ogromne podniecenie. Chciała sprawić księciu dobrze. Oblizywała z każdej strony. Nie pominęła nawet jąder. Książę wtedy zrozumiał, że tak naprawdę to ona ocaliła mu życie.
– To ty. To ty jesteś tą która mnie ocaliła. Prawdziwa ty. To do ciebie coś czuję.
To przełamało zaklęcie. Ariel w końcu odzyskała głos.
– Tak to ja. To ja cię uratowałam.
Eryk był szczęśliwy, że ją spotkał. Zrozumiał, że kobieta, z którą miał wziąć ślub to oszustka. Urszula była wściekła, że jej plan się nie powiódł. Chciała zrobić wszystko, aby się zemścić na dwójce zakochanych. Rozegrała się wielka bitwa, która ostatecznie skończyła się z tym, że Urszula została pokonana. Ariel i Eryk cieszyli się, że im się udało.
Król Tryton widząc, że Ariel naprawdę kocha Eryka, powiedział.
– Jeśli chcesz być częścią świata ludzi dam ci nogi.
Ariel była szczęśliwa. W końcu mogła być z Erykiem. Ostatecznie odbył się ślub jej z księciem, a po ślubie, gdy przyszła noc poślubna w końcu mogli być razem i chcieli dokończyć to co kiedyś im przerwano.
– Kocham cię Ariel. Moja syrenko.
– Ja ciebie też, mój książę.
Po czym razem będąc już nago w swoje sypialni pocałowali się. Książę Zaczął ją całować wszędzie, przechodząc od piersi przez brzuch, aż do cipki. Zaczął ją tam lizać i całować. Ssał jej łechtaczkę. Ariel odczuwała teraz niezwykłą przyjemność i mogła jęczeć oraz krzyczeć.
– Ooooooooogghhh…
W końcu książę przekręcił ją na brzuch i wsadził kutasa do jej cipki. Zaczął ją posuwać mocno. Z czasem coraz szybciej. Ariel się to bardzo podobało. Jęczała z wrażenia. Po jakimś czasie czuła, że jest blisko. Eryk także to czuł, po czym razem osiągnęli spełnienie. Eryk doszedł w środku. Po czasie razem byli w swoich objęciach, szczęśliwi z osiągnięcia spełnienia.
Ich ślub oznaczał pojednanie dla obu światów.
Ariel i Eryk żyli długo i szczęśliwie.
Koniec
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Następna parodia erotyczna bajki Mała Syrenka.
Leave a Reply