Cześć! Tu Kuba, chciałbym podzielić się z Wami dalszym ciągiem historii mojej relacji z ciocią Alicją. Kto nie czytał wcześniejszej opowieści to odsyłam do opowiadania pt. “Pierwszy raz Kuby”.
Minął prawie tydzień, od kiedy przespałem się z ciocią Alicją, przeżywając swój pierwszy raz. Było krótko po Nowym Roku, jako uczeń technikum miałem jeszcze dni wolne, tak samo ona, jako nauczycielka, natomiast jej mąż wyjeżdżał na tydzień w delegację, a syn na studia. Mówiąc krótko ciocia miała “wolną chatę”. Był wtorek, leżałem na łóżku w swoim pokoju i czytałem, kiedy zawibrował telefon na szafce obok. Sięgnąłem po niego i zobaczyłem, że przyszła wiadomość od cioci Alicji: Jutro rano mój mąż wyjeżdża. Możesz przyjść jutro. Będę czekać. Dam znać, jak dom będzie wolny. Penis stanął mi od razu, kiedy to przeczytałem. W nocy nie mogłem spać z podniecenia i wyobrażałem sobie nasze poranne spotkanie. Myślałem o tym, że będę mógł robić z nią praktycznie wszystko, na co przyjdzie mi ochota.
Spałem bardzo krótko. Obudziłem się około 7 rano, natomiast moi rodzice już przed 8 wyjechali do pracy. Zjadłem śniadanie, wziąłem kąpiel, ubrałem się i czekałem na sms-a od cioci. Kwadrans przed 9 przyszła wiadomość: Możesz przyjść. Natychmiast założyłem kurtkę i szybkim krokiem skierowałem się w stronę domu sąsiadów. Poszedłem skrótem, także dwie minuty później byłem już na miejscu. Zadzwoniłem do drzwi. Po chwili otworzyła mi ciocia Alicja. Na jej widok aż zaniemówiłem z wrażenia. Miała na sobie biały obciskający stanik push-up, który doskonale podkreślał jej duże piersi, białe koronkowe figi, które bardzo rozpalały wyobraźnię, a na swoich bardzo długich nogach pończochy w tym samym kolorze. Całość wykańczały kremowe, wysokie szpilki. Zrobiłem tylko krok przez próg, a Alicja zamknęła drzwi na klucz, obróciła się i zaczęliśmy się całować. Po krótkim pocałunku, uklęknęła, rozpięła mi spodnie i wzięła penisa do ust. Nawet nie zdążyłem dobrze wejść do domu, a już zostałem powitany lodem.
Ciocia ssała bardzo dokładnie i czule, ale niezbyt długo. Wstała, wzięła mnie za rękę i poszliśmy do góry. Weszliśmy do kuchni i kazała mi usiąść. Kiedy to zrobiłem powiedziała:
– Wiesz, co, mam do Ciebie taką małą prośbę.
– Słucham ciociu – odpowiedziałem.
– Mam jakby to powiedzieć, pewną potrzebę.
– Każdą postaram się zrealizować – odparłem z uśmiechem.
– Oj, to wiem i odwdzięczę Ci się, możesz być pewien, ale w tym przypadku sam nie dasz rady.
– Co masz na myśli?
– Otóż, od pewnego czasu marzy mi się gangbang. A potrzebowałabym do tego dwóch lub trzech młodych, zaufanych chłopaków, którzy będą dyskretni.
– Oo proszę, tego się nie spodziewałem.
– Tak myślałam. Poza tym, to wiesz mam taki fetysz, że chciałabym żeby oni byli prawiczkami.
– Rozumiem.
– Mógłbyś kogoś zorganizować i byśmy to wspólnie zrobili?
– Myślę, że chyba tak, ale to muszę zadzwonić i popytać.
– Dobrze, to powiedz, żeby przyjechali niby do Ciebie, a niech przyjdą do mnie do domu.
– Jasne, to dzwonię.
Wziąłem telefon i zadzwoniłem do swoich trzech najbliższych kumpli: Mateusza, Szymona i Błażeja.
Dwaj pierwsi są moimi kolegami z tego samego rocznika, z Szymonem chodziłem nawet w podstawówce do jednej klasy. Natomiast Błażej był od nas rok młodszy. Każdy z nich miał inną budowę ciała. Mateusz i Błażej byli średniego wzrostu, ale byli dobrze zbudowani, ze względu na regularne ćwiczenia. Szymon natomiast był wysoki, ale miał szczupłą, nie atletyczną budowę ciała. Wszyscy, więc mieliśmy trochę inny profil, jeśli chodzi o wygląd.
Zadzwoniłem do każdego z nich i poprosiłem, aby przyjechali do domu cioci Alicji. Doskonale wiedzieli, kim jest i gdzie mieszka, ponieważ znali ją, jako nauczycielkę ze szkoły, a Mateusz i Szymon mieli z nią nawet zajęcia. Byli jednakże zdziwieni, dlaczego akurat do niej, a nie do mnie. Odpowiedziałem, że wszystko wyjaśnię, jak przyjadą. Odłożyłem telefon i powiedziałem cioci, że załatwione i musimy tylko poczekać jak przyjadą. Po jakichś dziesięciu minutach zadzwonił dzwonek do drzwi, poszedłem na dół otworzyć, a ciocia weszła do sypialni. Przyjechali Mateusz i Błażej, przywitałem ich i wprowadziłem do korytarza. Po dobrych pięciu minutach znów rozległ się dzwonek, to był Szymon. Kiedy już byliśmy w komplecie, zaprowadziłem ich do góry, do kuchni i powiedziałem:
– Panowie zaprosiłem tu Was, ponieważ mam dla Was pewną propozycję, a tak naprawdę to ma ją dla nas Alicja.
W momencie, kiedy skończyłem mówić, z sypialni wyszła ciocia Alicja, ubrana tak samo jak wtedy, kiedy otwierała mi drzwi i powiedziała:
– Witajcie, chłopcy.
Wszyscy koledzy byli w totalnym szoku, z powodu jej wyglądu. Podeszła do nas bliżej i powiedziała:
– Mam dla Was propozycję. Wiem, że możecie być zdziwieni, ale powiem wprost, jeśli tylko będziecie dyskretni i wszystko co się tu wydarzy zostanie tylko między nami, to ja się oddaje do Waszej dyspozycji. Chciałabym, abyśmy się wszyscy razem zabawili.
Potwierdziłem kiwając głową. Natomiast każdy z kumpli zareagował inaczej. Błażej był zamyślony, Mateusz wyglądał na zadowolonego, a Szymon był wyraźnie w stanie szoku. Alicja dodała jeszcze:
– Co, do finiszów, to nie musicie się przejmować, bo mam implant antykoncepcyjny, także gumki nie będą potrzebne. Możecie dochodzić gdzie tylko chcecie. Aha i mam jeszcze jedno pytanie, który z Was już to kiedyś robił?
Tylko ja i Mateusz podnieśliśmy ręce. Ciocia zapytała:
– O! Mateusz, masz doświadczenie?
– Tak. Pierwszy raz miałem ze swoją dziewczyną w liceum, w pierwszej klasie. A później jeszcze zrobiłem to z koleżanką z klasy na imprezie – odpowiedział.
– To, jako już trochę doświadczony, zaczniesz, jako pierwszy.
– A dziękuję, z przyjemnością – odparł Mateusz.
Ciocia dodała jeszcze:
– No, to chodźmy do salonu, bo chyba tam będzie najwygodniej.
Rolety w całym domu były poopuszczane. Wszyscy przeszliśmy do salonu. Ciocia usiadła na kanapie i powiedziała:
– Na, co czekacie? Rozbierajcie się.
Wszyscy zdjęli najpierw koszulki, później spodnie i bokserki. Każdy z nas miał kutasa stojącego już maksymalnie. Alicja patrzyła na nas, z wielkim zainteresowaniem podziwiając nasze przyrodzenia. Wstała i podeszła do nas, idąc zatrzymywała się przy każdym i dotykała dłonią jego penisa. W końcu uklęknęła i kazała nam stanąć w kółku wokół siebie. Kiedy to zrobiliśmy, ona przysunęła się do Matiego, wzięła jego członka w rękę, zaczęła ściągać mu ręką i po chwili wzieła do ust. Było widać, że zrobiło mu się dobrze, bo aż przymknął oczy, kiedy jej głowa wykonywała rytmiczne ruchy, pochłaniając jego fiuta coraz głębiej. Jedną ręką sobie pomagała, natomiast drugą położyła na penisie Szymona i powoli ściągła mu ręką. Szymon był bardzo zaskoczony, ale jednocześnie bardzo mu się to podobało.
Błażej, stojąc obok Matiego, zrobił nieśmiało krok do przodu i ręką dotknął piersi cioci. Ja stałem koło Szymona i masturbowałem się, czekając aż Alicja zajmie się po kolei wszystkimi. Po dłuższej chwili, wyjęła kutasa Mateusza z ust, obróciła się w stronę Błażeja i teraz to jemu zaczęła obciągać. On dociskał jej głowę i cicho pojękiwał. Mati, z kolei rozpiął jej stanik z tyłu. Ciocia rzuciła do szybkim ruchem i jej piersi wydostały się na zewnątrz. Błażej i Mateusz szybko zaczęli je dotykać. Po chwili dołączyłem także ja i Szymon. Swoim penisem zacząłem dotykać jej sutka, Szymon robił to samo. Alicja skończyła obciągać Blażejowi i wzięła do ust mojego fiuta. Zacząłem go wpychać coraz głębiej, tak, że zaczęła się krztusić, jednocześnie ściągała Szymonowi ręką. Kiedy skończyła ssać mojego, przyszedł czas na Szymona. Musiał się jej spodobać jego penis, bo brała go do ust prawie po same jądra, a on ledwo dawał radę wytrzymać.
Mati w tym czasie usiadł na kanapie. Po chwili Alicja wstała i zdjęła szpliki, a po chwili też i figi. Spojrzała na Mateusza i zapytała:
– Gotowy?
– Bardziej już nie będę. Chodź już.
Ciocia uśmiechnęła się i powolnym krokiem podeszła do Matiego. Spojrzała mu w oczy i usiadła na jego udach, po chwili zaczęła powoli wkładać sobiego jego penisa do swojej cipki. Kiedy wszedł, Mati lekko odchylił głowę do tyłu i zaczął ją brać praktycznie od razu, coraz silniej i szybciej. Alicja zaczęła jęczeć, ja i Błażej podeszliśmy do niej i stanęliśmy na kanapie. Naprzemienie brała nasze kutasy do ust i obciągała. Szymon przyglądał się temu i masturbował. Mateusz po pewnym czasie zechciał zmienić pozycję. Ciocia zeszła z niego, położyła się na kanapie przodem w jego stronę i rozłożyła nogi, wszedł w nią od razu. Ona dotykała jego brzucha i klatki, on zaś ściskał piersi i dotykał bioder i pośladków. Kilka razy się pocałowali. W końcu Mati przyspieszył ruchy i głośno jęknął. Jego penis zapulsował kilka razy i opadł, wysuwając się z jej cipki. Po chwili zaczęła z niej wyciekać jego sperma. Zmęczony, ale spełniony Mateusz usiadł na kanapie i powiedział:
– O rany, ale byłaś zajebista. Jeszcze nigdy mi tak dobrze nie było.
– Cała przyjemność po mojej stronie – odparła ciocia. To, co teraz może Ty Szymon?
– Chętnie – odpowiedział i szybko podszedł w stronę, gdzie leżała.
Penis Szymona był zdecydowanie najdłuższy z całej naszej grupy. Kiedy przyłożył czubek do cipki Alicji, zawahał się, ale ciocia powiedziała:
– No dalej, nie ma się czego bać.
Po tych słowach fiut Szymona gładko w nią wszedł. Szymon pchał bardzo powoli i delikatnie, tak, aby szybko nie dojść. Aczkolwiek widać było, że każdy ruch sprawia mu niesamowitą przyjemność. Po chwili ciocia wyjęła jego penisa z pochwy i zmienili pozycję na pieska. Poinstruowała go, jak ma pchać i zaczęli się pieprzyć. Szymon posuwistymi ruchami zagłębiał się coraz bardziej i bardziej, ale nie mógł długo wytrzymać. Po kilkunastu ruchach, znieruchomiał, krzyknął z przyjemności i doszedł w środku. Wytrysk był niezwykle obfity, ponieważ kiedy wyjął kutasa, z cipy natychmiast wylało się nasienie. Szymon był tak podekscytowany tym co się stało, że jego członek nawet mocno nie opadł, po wytrysku. Podszedł po wszystkim do Alicji, pocałowali się, a ona oblizała mu penisa. Odszedł i usiadł na kanapie obok Mateusza, z którym przyblili piątki.
Ciocia usiadła i powiedziała:
– Następny proszę. Błażej, do dzieła!
Błażej pewnym krokiem i z wielkim uśmiechem podszedł do niej. Alicja wzięła jego penisa do ust i chwilę obciągała, po czym kazała mu się położyć i sama położyła się obok niego. Błażej włożył jej członka do cipki i zaczął rżnąć. Jak na prawiczka był bardzo wytrzymały, bo ich stosunek trwał naprawdę długo. Dwukrotnie zmienili pozycję, raz na misjonarską i raz na jeźdźca. Błażej w pełni korzystał ze swojej kolejności. Dotykał piersi cioci, całował je i ssał sutki. Ściskał pośladki i dawał klapsy. Alicja podskakiwała coraz szybciej i wykonywała bardzo płynne ruchy. Wreszcie silnie pchnął, zagłębiając swojego członka aż po same kule w jej cipce i zaciskając zęby, trysnął. On i ciocia przymknęli oczy. Za moment penis wysunął się z pochwy, znów uwalniając dużą porcję spermy.
– Aaa! – jęknęła Alicja. Jak mi tego było trzeba.
– Dziękuję. Jesteś cudowna – powiedział Błażej.
– Nie ma, za co i to ja dziękuję. No Kubuś, skończ dzieło.
– Robi się. – odparłem.
Podszedłem do niej, pocałowaliśmy się i dałem jej penisa do ręki. Wzięła go do ust i obciągnęła. Wstała i opierając się o stół, wypięła się w moją stronę. Stanąłem za nią, jednakże miałem inny plan niż pozostali. Pośliniłem palec i zacząłem dotykać nim drugiej dziurki Alicji, aż w końcu zacząłem wkładać palec do środka. Ciocia przymknęła oczy i powiedziała:
– Szymon, jeśli możesz otwórz szafkę w łazience i przynieś taką żółtą buteleczkę z żelem, dobrze?
– Oczywiście. – odparł.
Po chwili wrócił z butelką. Był to lubrykant. Podał mi go, a ja wylałem odrobinę na mojego członka i dokładnie rozsmarowałem. Kiedy byłem już odpowiednio nawilżony zacząłem delikatnie wpychać penisa do odbytu Alicji. Początkowo stawiała opór, ale wreszcie w niego wszedłem. Kiedy to się stało, ciocia głośno zajęczała. Było tam niesamowicie ciasno. Zacząłem pchać i naprawdę odczuwałem wspaniałe uczucie. Robiłem, co mogłem, aby jak najbardziej ją poczuć. Ona coraz głośniej jęczała i zaciskała usta. Byłem już tak mocno podniecony, że nie mogłem już długo wytrzymać. W końcu i ja wydałem z siebie zduszony jęk, zalewając jej odbyt falą mojej spermy. Kiedy nasienie przestało wypływać, wysunąłem członka. Teraz sperma wypływała z dwóch dziurek Alicji. Usiadłem obok chłopaków niezmiernie szczęśliwy.
Ciocia wymęczona intensywnymi zmaganiami położyła się na plecach na kanapie. W ciągu następnych kilku godzin, wszyscy zaliczyliśmy ją, co najmniej raz. Najwięcej, bo trzy razy doszedł jeszcze Mateusz, po dwa razy ja i Szymon i raz Błażej. Tryskaliśmy już wszędzie, na pośladki, na brzuch, do buzi, na twarz, na piersi, na plecy czy na stopy. Kiedy skończyliśmy nie było chyba miejsca na jej ciele, które nie miałoby kontaktu ze spermą któregoś z nas.
Wszyscy wzięliśmy kąpiel. Alicja podziękowała nam za ten bardzo intensywny dzień, mówiąc:
– Chłopcy, nigdy nie zapomnę tego, co dzisiaj się wydarzyło. Jestem Wam wszystkim razem i każdemu z osobna niezmiernie wdzięczna. Mam nadzieję, że mieliście z tego tyle samo przyjemności, co ja. No i jak będę znowu sama w domu, a będę miała jakąś potrzebę to będę się do Was odzywać.
Mateusz i Szymon musieli przed 15-tą być w domu, także niedługo potem nas opuścili. Zostaliśmy tylko ja, Błażej i Alicja. Ciocia powiedziała do nas:
– To, co, skoro tak dobrze nam poszło przed południem, to może zostaniecie na wieczór, a może i na noc?
– Niestety ja przed 16-tą muszę być w domu, bo rodzice wracają z pracy – odparłem.
– Moi rodzice z kolei są na wyjeździe w górach, jeszcze przez dwa dni, także ja mogę nawet przenocować, jeśli chcesz – powiedział Błażej.
– Oo, to super! Obiecuję Ci, że czeka nas przyjemna noc.
– Na to właśnie liczę – odparł.
Z nieskrywaną zazdrością i niechęcią słuchałem tych zdań, ale wiedziałem, że muszę wrócić do domu. Wyszedłem przed 16. Poszedłem do swojego pokoju i myślałem o tym, co się stało. Kiedy tak siedziałem w swoim fotelu, dostałem sms-a od Alicji o treści: Ale jutro zapraszam około południa. Muszę spłacić dzisiejszy dług. Od razu szeroko się uśmiechnąłem i nie mogłem się doczekać następnego dnia.
Leave a Reply