Dawno, dawno temu…król i królowa oczekiwali dziecka. Gdy wreszcie urodziła im się córka, dali jej imię Aurora. Całe królestwo cieszyło się z narodzin królewny. Król urządził wielką ucztę, zapraszając na nią także wszystkie wróżki. Każde z nich obdarowywało królewnę specjalnymi darami.
– Niech ma piękną urodę, taką, że każdy się będzie w niej zakochiwał.
– Niech ma serce, pełne dobroci.
– mówiły wróżki po kolei.
Wtedy drzwi od sali się otworzyły.
Z gęstego dymu przyszła ostatnia wróżka, której król zapomniał zaprosić. Mówili na nią Diabolina.
– Za to jak mnie potraktowano, ja też mam pewien dar dla królewny. Przeklinam ją, że gdy osiągnie pełnoletność ukłuje się wrzecionem w palec i umrze. – powiedziała złowrogo.
Król i królowa, a także goście weselni i wróżki byli w szoku. Diabolina zniknęła w chmurze dymu. Wszyscy zaczęli panikować, lecz wtedy przyszła trzecia wróżka, która jeszcze nie przekazała królewnie swojego daru.
– Zatem ja mogę jedynie złagodzić tą klątwę. Królewna ukłuje się w palec, ale nie umrze. Będzie spać do momentu, gdy nie przybędzie człowiek o czystym sercu, który ją pocałuje przełamując klątwę.
Po tych wydarzeniach król kazał spalić wszystkie wrzeciona w swoim królestwie. Chciał przez to oddalić zagrożenie, jakie źle życzyła zła wróżka.
Aurora wyrosła na piękną młodą kobietę. Było już widać jej piękne kształty. Jędrne piersi i duży tyłek. Sama nie mogła nacieszyć się swoim widokiem. Często pozowała przed lustrem i dotykała się po wszystkich swoich czułych miejscach.
Król by ją chronić przekazał ją pod opiekę trzech wróżek. Te uczyły ją manier i zachowania. Królewna słuchała ich, jako swoich nauczycielek, ale też często wymykała się z ich lekcji. Podczas jednej z nich wróżki mówiły o tym jak to jest czuć pożądanie.
– Zobaczysz królewno. Kiedyś przyjedzie piękny Książę, który pokocha cię i będziecie w pełni razem.
– A jak mam sprawić żeby mnie pożądał? – pytała królewna.
Wróżki nie wiedziały, co odpowiedzieć. Wtedy jedna wpadła na błyskotliwy pomysł.
– Powinniśmy jej pokazać, co nieco. Żeby wiedziała, co się robi.
– powiedziała z chytrym uśmieszkiem.
Wróżki przystały na to. Za pomocą czarów zdjęły z siebie ubrania. Przed królewną stały trzy nagie kobiety.
– Pokażemy ci jak to powinno wyglądać, Auroro.
Jedna wróżka zaczęła całować drugą po szyi i ramionach, aż dotarła do jej piersi. Zaczęła lizać jej sutki, każdego na zmianę. Zjeżdżała coraz niżej, z piersi dotarła do dołu. Druga wróżka rozchyliła nogi szerzej i jej oczom ukazała się jej cipka. Trzecia wróżka patrząc na nie zaczęła masować swoje piersi oraz pocierać dłonią swoją cipkę. Wróżka coraz śmielej lizała cipkę drugiej, kiedy ta masowała również swoje piersi.
W końcu podeszła i zaczęła lizać cipkę pierwszej wróżki. Położyły się razem na podłodze. Każda z nich się ułożyła tak, aby mogła lizać cipkę kolejnej. Każda pomagała sobie dodatkowo palcami. Były bardzo blisko. Odczuwały niezwykłą przyjemność. W końcu doszły jednocześnie.
Aurorze bardzo spodobał się pokaz wróżek. Tak bardzo, że zaczęła dotykać się w okolicach cipki. Jednak szybko, gdy doszła razem z wróżkami wymknęła się, gdy inne musiały normować oddech i powracać do rzeczywistości. Nie zauważyły, że królewna im zniknęła.
Aurora błąkała się po zamku i natrafiła na ukrytą wieżę. Gdy weszła do środka zobaczyła starą kobietę, która przędła wrzeciono. Aurora zaciekawiona tym wynalazkiem spytała.
– A co to takiego?
– To jest wrzeciono. Chcesz spróbować? – spytała.
Aurora zaciekawiona spróbowała prząść na wrzecionie. Lecz wtedy ukuła się w palec i momentalnie po tym upadła na podłogę, zasypiając.
Za sprawą zaklęcia także całe królestwo pogrążyło się w głębokim śnie. Wokół niego momentalnie wyrosły ciernie, za sprawą Diaboliny. Nie chciała, bowiem aby ktoś przełamał klątwę.
Wtedy niedaleko królestwa jechał konno młody książę. Słyszał a on, bowiem legendę o Śpiącej Królewnie, która śpi w zamku, otoczonym cierniami. Był ciekawy czy legenda jest prawdziwa i wyruszył to sprawdzić. Przedzierał się przez ciernie, aż w końcu udało mu się dotrzeć do zamku. Wszedł do jednej z komnat. Tam ku jego zaskoczeniu czekała na niego Diabolina. Chciała, bowiem namieszać mu w głowie i sprawić żeby zawrócił z drogi.
Leżała na łóżku całkiem naga. Miała krągłe, jędrne piersi i duży tyłek.
– Witaj mój książę. – powiedziała.
Książe był zaskoczony tym, ale podobał mu się widok, jaki miał przed sobą. Jego kutas stanął dęba. Diabolina zauważyła to i powiedziała, aby się do niej zbliżył. Ten podszedł, a ta za pomocą magii sprawiła, że jego ubrania szybko znalazły się na ziemii. Zauważyła jego dużego kutasa.
– Widzę że podobam ci się. Zatem korzystaj śmiało.
– Ale ja tu przyjechałem do Śpiącej Królewny.
– Przyznaj…ja cię bardziej interesuje.
– powiedziała.
Książę już niewiele myślał i wszedł na łóżko. Zaczął ją lizać po krągłych piersiach i dotykał jej cipki.
– Oj tak…o tak mój książę. – jęczała Diabolina.
Książę schodził pocałunkami niżej aż dotarł do jej cipki. Zaczął ją tam lizać. Wtedy Diabolina przerwała mu.
– Dość tych zabaw. – wtedy kazała mu się położyć na plecach i dosiadła jego kutasa. – Sprawisz mi przyjemność Książę. A ja sprawię, że zapomnisz o wszystkim.
Zaczęła ujeżdżać jego dużego kutasa. Poruszała się w górę i w dół. Sprawiała sobie tym przyjemność. Książę także ją odczuwa, chociaż nie dał po sobie znać. Diabolina była bardzo blisko. Jęczała z zadawanej przyjemności.
– Oooogghhh…tak…
Po jakimś czasie osiągnęła swoje spełnienie. Zeszła z kutasa księcia, który jednak dalej był twardy, ponieważ nie osiągnął satysfakcji.
– I co podobało ci się Książę?
– Owszem jesteś bardzo piękna, ale ja tu przyjechałem do Śpiącej Królewny. To ona jest z panią mego serca.
Diabolina była wściekła, że nie udało jej się powstrzymać Księcia. Nic nie mogąc zrobić zniknęła w kłębach dymu.
Wtedy Książę doszedł do ostatniej wieży. Tam spała Śpiąca Królewna.
– A więc to prawda. Ona istnieje.
Książę pocałował ją w usta, jednak to jej nie przebudziło. Myślał nad tym wszystkim. W końcu przypomniał sobie, że to nie może chodzić o pocałunek w usta. Wtedy powoli zdjął z dziewczyny suknie i zaczął ją całować po jej cipce. Wkładał tam swój język i zataczał nim kółka. Przyssał się do jej łechtaczki. Smakowała mu obłędnie. Robił to bardzo szybko. Dodatkowo poruszał się w niej palcami, chcąc jakoś sprawić żeby się obudziła, co w końcu poskutkowało, ponieważ królewna otworzyła oczy i jęknęła z przyjemności.
– Ooooooooohhhhh…
– Obudziłaś się moja pani.
– To ty jesteś tym, który mnie obudził. Od teraz obiecuję, że będę tylko twoja. Chodź do mnie Książę.
Zachęciła królewna, a książę szybko podszedł do niej i wsunął swojego kutasa do jej cipki. Zaczął się poruszać do przodu i do tyłu. Królewna oplotła swoimi nogami jego biodra. Dociskając do końca czuła się bardzo przyjemnie. Książę nie poprzestawał i tylko przyspieszył. Bardzo mu się też to podobało.
Nie osiągnął satysfakcji z Diaboliną, ale teraz czuł, że za chwilę to nastąpi. Posuwał ją coraz szybciej i szybciej.
W końcu królewna głośno jęknęła, osiągając swoje spełnienie. Zaraz potem książę wystrzelił prosto do jej cipki. Udało mu się. Czuł się bardzo szczęśliwy.
– Królewno uczyń mi te zaszczyt i bądź moją żoną.
– Zawsze będę z tobą mój książę. Ty jesteśmy moim bohaterem.
– powiedziała, gdy skończyli i zeszli zobaczyć zamek.
Ciernie dookoła zniknęły. Wszyscy mieszkańcy królestwa w tym król i królowa obudzili się. Szybko wyprawiono należyty ślub i wesele. Wszyscy się radowali. A dwoje zakochanych długo świętowali podczas nocy poślubnej.
Śpiąca Królewna i Książę żyli długo i szczęśliwie.
Koniec
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Parodia kolejnej bajki. Śpiąca Królewna.
Leave a Reply