Wyjazd Julki został przesunięty o jeden dzień, więc mieliśmy jeszcze trochę czasu na ostre rżnięcie. Zjedliśmy późne śniadanie i leniwie wstaliśmy. Julka stała naga przy swojej szafie i wybierała rzeczy na wyjazd, a ja patrzyłem na jej piękne ciało. Karol klęknął za nią i wsunął swoją twarz w jej tyłek. Kiedy dziewczyna się nachyliła, mój chłopak mocniej ścisnął jej pośladki i szybciej lizał odbyt. Julka krzyczała, że musi mieć chwilę na spakowanie, ale Karol wcale jej nie słuchał. Zaraz wstał i wsunął swojego twardego kutasa w jej cipkę. Chwycił dziewczynę za ramię i ją wyprostował, przyciskając do swojej klaty. Obserwowałem jak moi kochankowie się pieprzą, jak fiut Karola penetruje Julce pipkę, jak dziewczyna jęczy i walczy ze sobą, bo musi coś zrobić, ale jest jej zbyt dobrze, by to przerwać. Karol na chwilę przestał poruszać się w Julce, zaplótł jej ręce na swoim karku i podniósł jej nogi pokazując mi jej pupę. Po tym znowu posuwał dziewczynę, a pozycja ewidentnie jej przypasowała, bo zaczęła głośniej jęczeć. Karol na chwilę przestał, a ja przesunąłem swoją twarz do tyłeczka mojej kochanki i delikatnie go lizałem. Karol przystawił mi fiuta do twarzy, żebym go na chwilę possał, po czym schował go do tyłeczka. Tym razem lizałem jej mokra i spoconą pipkę. Czułem, jak mój penis robi się twardy. Lizałem łechtaczkę, a karol w tym czasie posuwał ją w tyłek. Julia głośno krzyczała, a ja miałem wrażenie, że mój penis całkiem się usztywnił. Stanąłem przed nimi i włączyłem się do zabawy wkładając kutasa do cipki. Była mokra i gorąca. Chwyciłem jej jędrne cycki i ssałem brodawkę. Ruchając dziewczynę, nasze jajka się ocierały. Specjalnie wolniej posuwałem, żeby czuć ciepło i dotyk kochanków. Julia zaczęła już krzyczeć na całego. Mocno atakowaliśmy nasza ostrą kocicę. Po kilku chwilach wyszedłem z niej, opadłem na łóżko i zaczęłam się masturbować. Wyjąłem z szuflady nocnego stolika wibrator i wsadziłem go sobie do tyłka. Szybka wibracja spowodowała, że mój kutas podrygiwał.
– Jak skończysz, to mi go daj, muszę go zabrać na wyjazd – wydyszała Julia.
Rozstawałem szeroko nogi i wolno masowałem swojego fiuta. Ten wibrator jest nieziemski. Mocno uciska na mój punkt G i jego szybkie wibracje sprawiają, że nie musiałbym walić konia i tak bym trysnął. Jeszcze kilka ruchów i zaraz odpłynę – pomyślałem. Założyłem ręce za głowę i postanowiłem, by wibrator zrobił swoje. Patrzyłem na moich kochanków. Na Karola, który cały spocony ujeżdżał Julię, na Julkę, która spocona i uśmiechnięta, przeżywała zajebiste rżnięcie.
– Niezły jest ten mój różowy przyjaciel, co Jacuś? – spytała dziewczyna. – Teraz rzadko go używam, bo mam was.
– Zajebisty – powiedziałem wolno i czułem ja dildo zaczął zmieniać amplitudę drgań i zaczął wibrować dłużej z krótkimi przerwami.
– Przetrwaj to, to za chwilkę będzie ogień – wyszeptala dziewczyna.
Faktycznie, za chwilkę drgania zmieniły się na serię jak z karabinu, zacząłem się wić i stękać, aż w końcu doszedłem. Wibrator wciąż był we mnie i wciąż mnie atakował, a ja, z rozszerzonymi nogami nie mogłem go wyjąć. Fala orgazmu zaczęła przeradzać się w ból. Dziewczyna uwolniła się na chwilkę z objęć Karola, wyjęła ze mnie różowego delfinka i wróciła do swojej pozycji. Ledwo żywy oddychałem mocno, czułem, jakbym przebiegł maraton. Za chwilkę Julia zaczęła głośniej piszczeć, a po chwili usłyszałem stłumiony jęk Karola. Dziewczyna zeszła z mojego kochanka i okrakiem usiadła mi na twarzy. Poczułem jej gorącą cipkę, cudowny smak spermy, którą zlizywałem z Julkowej pochwy. Uwielbiam spijać ten nektar z ciał moich kochanków. Lubię też naszą spermę wypływającą z tyłeczka Julii. Gdy ostatnie kropelki wypłynęły z pochwy, dziewczyna wstała i pocałowała mnie w usta. Po wyczerpującym i upojnym seksie, poszliśmy pod prysznic. Naturalnie każdy sam, bo nasza łazienka jest zbyt mała na taką aktywność. Zjedliśmy obiad, pomogliśmy spakować się Julce i poszliśmy na długi spacer. Czułem, że w gardle rośnie mi gula, że zwariuję z tęsknoty. Dziewczyna trzymając mnie za lewą rękę, mocno ja uścisnęła i pocałowała w policzek. Poczułem, jakby chciała powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Gdy wróciliśmy do domu, położyliśmy się nadzy do łóżka. Szybko zasnęliśmy, moi przyjaciele wzięli mnie do środka. Z przodu, swoimi cudnymi cyckami grzała mnie Julka, a z tyłu Karol napierał swoim penisem, który od czasu do czasu robił się twardy. Niestety nie pamiętam snu, ale obudziłem się lżejszy, jakby ktoś zdjął mi z ramion ogromny ciężar. Julia otworzyła oczy i uśmiechnęła się do mnie. Widziała, że mój wczorajszy nastrój już zniknął. Wstaliśmy, Karol przygotowywał śniadanie, a ja przyglądałem się jak Julka się ubiera. Poczułem delikatne uderzenie w tyłek.
– Mi też się podoba, ale może mógłbyś pomóc? – zapytał Karol. Podszedłem do niego, chwyciłem za jego penisa i delikatnie poruszałem. Karol na chwilkę zmrużył oczy, więc podszedłem do niego i pocałowałem go w usta. Karol po chwili otrząsnął się i polecił mi robienie kanapek. Stanąłem blisko Karola, ocierając się o niego swoim biodrem. Mój chłopak spojrzał na mnie i lekko się uśmiechnął. Przysunąłem się bliżej, by go dotknąć całym swoim ciałem. Moją stopą stanąłem na palcach nogi Karola. Odwróciłem głowę i wsunąłem nos w szyję mojego chłopaka. Pochwyciłem wargami płatek jego ucha. Całowałem szyję, bark, choć nie zrobiło to na nim większego wrażenia. Spojrzał na mnie spokojnym wzrokiem. – Możesz teraz skupić się na robieniu śniadania? – zapytał. – Nasza dziewczyna wyjeżdża, musimy zrobić jej śniadanie, a sobie coś do jedzenia do pracy. Pamiętasz, że pracujemy? – zapytał drwiąco. Na słowa o naszej dziewczynie, Julka uśmiechnęła się, podeszła do nas od tyłu i chwyciła nas za pośladki i pocałowała w potylicę. Jej dotyk sprawił, że natychmiast dostałem erekcji. Karol spojrzał na mojego stojącego kutasa, chwycił go w mocnym uścisku i kilka razy poruszał. Niemal natychmiast i jego fiut stanął na baczność.
– Oj chłopcy, ja się spieszę… Będzie mi was brakowało… no dobrze, ale tylko jeden szybki lodzik – powiedziała, usiadła na krzesełku za nami i wsunęła dłoń między Karola uda. – Chodź, będziesz pierwszy, zawsze byłeś pierwszy – na te słowa Karol się odwrócił, stanął do niej przodem i puścił mi oko, a ja po raz kolejny poczułem się jak głupek, bo znowu zazdrościłem mu tego, jak Julka go dotyka. Karol pocałował mnie w usta i się do mnie uśmiechnął. Kurwa, ten jego uśmiech…
– Jacuś, weź się ogarnij, co? Kończ robić śniadanie, za chwilkę będzie twoja kol… – próbował powiedzieć, ale nie dał rady, bo Julka mocnym uściskiem chwyciła go za jądra, ściągnęła w dół i włożyła jego żołędzia do swoich ust.
Swoimi pełnymi wargami objęła jego główkę i drażniła jej krawędź. Kilkukrotnie wysuwała czerwonego grzybka z ust i umieszczała go sobie z powrotem. Jej język omiatał całego żołędzia i drażnił ujście cewki. Patrzyłem z zazdrością i przełknąłem ślinę. Karol położył dłoń na Julki potylicy, ale zaraz podniósł ręce i oplótł je na swoim karku. Natychmiast przysunąłem nos do jego pachy i głęboko zaciągnąłem się tym zapachem. Julia początkowo zajmowała się tylko żołędziem, ale po krótkiej chwili zaczęła wykonywać głębsze ruchy, dotykając swoim nosem Karola podbrzusza. Chłopak cicho mruczał i zaczął szybciej oddychać. Nadal wąchałem, całowałem, lizałem jego pachę. Przesunąłem swoje usta na jego sutki i zacząłem je ssać. Chyba spodobało się to mojemu chłopakowi, bo zaczął jęczeć, opuścił swoje ręce i położył je na barkach Julki. Ona wciąż wykonywała długie ruchy głową krztusząc się Karola kutasem. Dziewczyna zmieniła tempo i zajęła się tylko żołędziem. Nasz kochanek zaczął wołać, że nas kocha, że jesteśmy super. Julia przestała mu obciągać, co było jednoznaczne, że Karol spuścił się jej do gardła. Nasza sublokatorka jeszcze chwilkę trzymała jego fiuta w ustach, po czym go wyjęła, a ten, niczym obrany zżycia, opadł bezwiednie.
– To teraz ty, mój zazdrośniku. Chodź skarbie do cioci – powiedziała z lekkim ubawieniem Julia.
– Ja nie jestem zazdrosny – próbowałem się bronić, ale dziewczyna z uśmiechem podkręciła tylko głową i delikatnie chwyciła moje jądra, po czym wzięła do swoich pięknych ust moją główkę.
Początkowo delikatnie ją ssała, ale po chwili lizała krawędź mojego grzybka. Swoim językiem robiła kółka, drażniła cały brzeg żołędzia. Ja stęknąłem, a nasza kochanka drażniła mi teraz wędzidełko, delikatnie poruszając dłonią skórę mojego penisa. Karol stal obok i masowała moje pośladki, a po minucie pocierał palcem wskazującym moją dziurkę.
Po krótkiej chwili lizał też moje ucho, co było bardzo pobudzające. Julia robiła krótkie ruchy swoją głową, co spowolniało mój orgazm. Karol coraz bardziej napierał swoim palcem na mój odbyt. Dziewczyna chwyciła mocniej moją mosznę i ją pociągnęła ku dołowi. Julia swoim językiem kilka razy drażniła brzeg mojego grzybka, co doprowadzało mnie do obłędu. Czułem, jak mój penis przygotowuje się do strzału. Dziewczyna chyba musiała wyczuć, że jestem blisko eksplozji, bo przez chwilkę nie poruszała moim fiutem. Wyjęła mojego twardego i nabrzmiałego kutasa ze swoich ust i delikatnie omiatała czubkiem języka ujście cewki. Karol w tym czasie całował moją szyję, a palcem penetrował mój odbyt. Postawiłem lewą nogę na krzesełku, żeby dać łatwiejszy dostęp do mojej dziurki. Chłopak dołożył drugi palec, a po chwili trzeci. Julka z powrotem wsadziła mojego kutasa do swoich ust, a Karol szybko poruszał palcami w moim tyłku. Zacząłem głośno oddychać, jęczeć, stękać. Dziewczyna mocno chwyciła moje jajka i pociągnęła, w dalszym ciągu ssąc moją główkę. Karol przyspieszył swoje ruchy, a ja poczułem że kończę i po chwili eksplodowałem w Julkowych ustach. Dziewczyna chwilę ssała, po czym wstała i pocałowała mnie z językiem. Poczułem, jak moja sperma wpływa z ust mojej kochanki wypełniając mi gardło. Karol jeszcze chwilkę się we mnie poruszał, po czym wyjął palce i wsunął się do mojego rozszerzonego odbytu. Wciąż całując się z Julka, poczułem jak twardy kutas Karola penetruje mi trzewia. Dziewczyna odkleiła się od moich ust, uśmiechnęła się i potargała mi grzywkę. Poczułem, jak coś ciepłego wypełniło mój tyłek, a chwilę później zaczęło spływać po moim udzie.
Dziewczyna kucnęła za mną i lizała mnie chwilę po wewnętrznej stronie uda, zlizując Karola spermę. Po chwili wstała, pocałowała nas mocno i wyszła. Zanim jednak to zrobiła uśmiechnęła się szeroko i rzuciła na pożegnanie:
– Tylko bądźcie grzeczni, chłopcy.
– Obiecujemy – powiedział Karol.
– A Ty, Jacuś, też obiecujesz? – spytała dziewczyna. Ja nic nie powiedziałem, tylko krzywo się usmiechnąłem.
Julia wyszła, a ja poczułem smutek. Chciałem przytulić się do Karola, ale ten odsunął się i wrócił do przygotowania nam śniadania. Szybko ubraliśmy się i wyszliśmy do pracy. Tam czas dłużył mi się niemiłosiernie. Byłem zdruzgotany, załamany i potwornie smutny. Jedyne czego potrzebowałem, to ciepła mojego chłopaka. Zawsze, gdy był w pobliżu i spojrzał na mnie, moje serce zaczynało szybciej bić, włoski na rękach stawały mi dęba, a w ustach robiło mi się sucho. Kochałem go nad życie i chciałem wtulić się w niego i zostać tak na zawsze. Tymczasem on, nawet na sekundę, nie spojrzał w moją stronę. Gdy skończyła się nasza zmiana, wróciliśmy do domu. Liczyłem, że wyjaśni mi swoje zachowanie, ale on uznał, że nic się nie wydarzyło. Zjedliśmy kolację, usiadłam obok mojego faceta i położyłem rękę na jego udzie. Karol nawet nie zareagował, więc zabrałem swoją rękę. Poszedłem pod prysznic, pod którym znowu płakałem. Nie wiedziałem, dlaczego Karol mnie odtrąca, dlaczego mnie nie chce nawet dotknąć. Gdy wyszedłem, miałem na sobie t-shirt i bokserki, mimo że od dawna śpię nago. Karol nawet tego nie zarejestrował. Wskoczył na szybką kąpiel i wrócił nagi. Położył się blisko mnie i odwrócił tyłem. Nie miałem ochoty go dotykać, więc również położyłem się do niego plecami. Długo nie mogłem zasnąć, liczyłem że Karol jednak odwróci się i mnie przeleci. Niestety, nie doczekałem się tego. Przeżywałem katusze, a on tego nie widział. Może nawet sprawiało mu to frajdę? Kolejny dzień wyglądał niemal identycznie, z tą różnicą, że czułem się sto razy gorzej. Tej nocy położyłem się na skraju łóżka, żeby nie mieć fizycznego kontaktu z chłopakiem. Pomyślałem nawet o wyprowadzce, ale na szczęście zasnąłem. Przez całą noc śniły mi się jakieś koszmary. Rano, gdy się obudziłem, Karola już nie było. Stał w kuchni w dżinsach i robił śniadanie.
– Cześć śpiochu. – Uśmiechnął się do mnie i puścił oko, gdy tylko wszedłem. Pocałowałem go, ale on nie chciał, by nasz całus trwał dłużej niż sekundę.
– Cześć kochanie – zrobię kawę, dobrze? – zapytałem i wstawiłem ekspres. Czułem obezwladniający zapach mojego chłopaka, chciałem paść w jego ramiona, ale z jakiegoś powodu on nie chciał mnie nawet dotknąć.
Obracałem się w kuchni, starając się nie musnąć choćby delikatnie Karola. Zastanawiałem się, co zaszło między nami, że on nawet mnie nie dotyka. Czy to dlatego, że kleję się do Julki? On przecież też ją wylizuje, nasadza na swego kutasa i z niej nie złazi. Kilka razy Karol położył się wieczorem do łóżka naszej kochanki i ją tam zerżnął. Nawet mnie nie zaprosił, chociaż sam nie byłem święty, bo kilka razy poprosiłem Julkę o loda, gdy Karola akurat nie było. A nieraz bawiłem się jej cyckami, gdy oglądaliśmy jakiś film czy robiłem jej palcówkę, gdy miała gorszy dzień, a nie chciała minety albo seksu. Teraz nie ma mojej ostrej laski, a mój chłopak ewidentnie mnie olewa. Może udawał geja? Może jest heretykiem i się mną bawił, a w rzeczywistości jest z Julką? Z moich rozmyślań wyrwał mnie Karol, który chwycił moją brodę dwoma palcami i obrócił głowę w swoją stronę. Spojrzałem na jego pogodną twarz, uśmiechnięte oczy, piękne usta.
– Co jest, Jacenty? – spytał mnie po krótkiej przerwie. Jego dotyk, zapach ciała, oddech sprawiły, że się rozkleiłem. Zacząłem płakać. – Ej, skarbie, co jest? Tęsknisz za Julką? Ja też, ona wróci za kilka dni, pamiętasz?
– Nie za Julka… za tobą – powiedziałem smutno i chciałem odwrócić twarz, ale Karol przytrzymał moją głowę. Zobaczyłem w oczach mojego chłopaka lekkie zaskoczenie. Pierwsze łzy spłynęły po moich policzkach. Karol wciąż patrzał na mnie, ale tym razem jego twarz ukazywała troskę. Mimowolnie wpadłem w ramiona mojego kochanka i się lekko uspokoiłem. Ciepło jego ciała mnie wyciszało. Karol, ku mojemu zaskoczeniu, również mnie objął, pogładził po głowie i przysunął usta do mojego ucha.
– Przecież tu jestem… – wyszeptał. Ten jego głos…kurwa, jak ja kocham jego głos.
– Jesteś, ale mnie nie dostrzegasz, nie dotykasz mnie, nie całujesz, nie chcesz się ze mną pierdolić – wyliczałem. – Czyli nie jestem już dla ciebie ważny, skoro po wyjeździe Julki nawet nie chcesz mnie przytulić. To dla mnie oczywiste, że przestałem być dla ciebie ważny – powiedziałem, a to się Karolowi nie spodobało. Odsunął mnie od siebie i spojrzał na mnie.
– Chodzisz przy mnie, ocierasz się o mnie, całujesz, doprowadzasz mnie do obłędu, chciałem cię pierwszej nocy zerżnąć, ale… – przerwał. – Ale obiecaliśmy Julce wstrzemięźliwość.
– Co ty pierdolisz, jaka wstrzemięźliwość? Kiedy niby to obiecałem? – zapytałem zszokowany tym, co usłyszałem.
– Pamiętasz jak wyjeżdżała? Powiedziała, żebyśmy byli grzeczni i musimy wytrzymać, Jacuś. Dla niej, dla naszej Julki.
– I to z tego powodu mnie ignorowałeś? To dlatego? Nie chciałeś mnie pocałować, bo skończyłoby się to ostrym seksem? – spytałem lekko poirytowany. Chłopak pokiwał twierdząco głową. – Wiesz co? – spytałem – ja niczego nie obiecywałem, poza tym ona ma delfinka, pamiętasz?
Odsunalem się od Karola, mocnym ruchem pchnąłem go na ścianę. Chłopak cicho jęknął, może go coś zabolało? I dobrze mu tak. Kucnąłem przed moim facetem, szybko zsunąłem mu spodnie i nim się zdążył zorientować zbliżyłem twarz do jego fiuta. Jego podbrzusze zarastał krótkie, świeżo odrastające włosy. Ten zapach był zabójczy, mimo że chłopak nie brał wczoraj prysznica. A może właśnie dlatego? Penis Karola wciąż był mały, więc szybko wsadziłem go do swoich ust. Kilka powolnych ruchów sprawiło, że w moich ustach zaczynało brakować miejsca przez pęczniejącego zaganiacza. Jego smak spowodował, że i ja zrobiłem się twardy. Karol protestował, że musimy wytrzymać, ja jednak robiłem swoje. Położyłem jedną dłoń na pośladku mojego chłopaka, a drugą na jego podbrzuszu. Poruszałem głową do przodu i do tyłu wolnym i spokojnym tempem. Czułem, jak jego żołądź ociera się o ścianki moich ust, jak ślina nadaje lepszego poślizgu, jak penis robi się coraz cieplejszy. Rękę z pośladka przeniosłem na wewnętrzną stronę uda i posunąłem do samej góry dotykając odbytu i jąder. Teraz przyspieszyłem ruchy głową, jedną ręką głaskałem podbrzusze, a drugą zająłem się jajkami. Karol jeszcze chwilę protestował, ale później położył mi ręce na ramionach. Jego kutas był naprawdę twardy i bardzo gorący. Ślina wypływała mi z kącików ust, nie miałem jak jej połknąć, Co jakiś czas, przesuwałem głową aż do nasady, dusząc się nie mogąc złapać powietrza. Chciałem, żeby skończy mi w ustach albo na mojej klacie. Dalej masowałem podbrzusze. Czułem że, że Karol jest bliski eksplozji. Wyjąłem więc jego kutasa ze swoich ust.
– To by było na tyle. Dobranoc – powiedziałem.
– Jacuś, jaki koniec, proszę dokończ… – zajęczał Karol.
– A wstrzemięźliwość?
– Proszę, kurwa… – mówił coraz bardziej piskliwym głosem.
Poruszałem powoli jeśli penisem. Trzymałem go bardzo blisko swojej twarzy, ocierając główką o mój język i wargi. Gdy widziałem, że chłopak dochodzi, zwolniłem całkiem tempo i wsunąłem samego żołędzia pomiędzy moje usta. Bardzo wolne ruchy sprawiły, że mój kochanek wył i prosił o szybciej. Od nadmiaru emocji nie mógł ustać na trzęsących się nogach. Kiedy oddech Karola bardzo przyspieszył, głośniej jechał, powtarzał że jest mu dobrze, wyjąłem fiuta z ust, wystawiłem język i zacząłem szybko masturbować. Chłopak krzyknął a pierwsza porcja spermy wystrzeliła mi na brodę. Kolejne skierowałem na moją klatę. Kremowe kropelki zaczęły spływać po moim torsie u zatrzymywać się na sterczącym kutasie. Wstałem z podłogi, chwyciłem kochanka za ramię i skierowałem na dół. Mój penis był twardy, sterczał odsłaniając główkę, na której zatrzymała się Karola sperma. Chłopak oblizał mojego fiuta, jakby jadł prawdziwego loda. Lizał go z każdej strony, zjadając swoją spermę. Gdy już to zrobił, wsunął mojego kutasa do swoich ust. Czułem, że tym razem nie wytrzymam za długo i za chwilę się spuszczę. Karol normalnym tempem poruszał głową, masując delikatnie moja mosznę. Chwyciłem Karola za potylicę i pogłębiłem nieco jego ruchy. Teraz mój fiut dochodził do ciasnego gardła. Nieraz spuszczałem się w ten sposób moim kochankom, ale tym razem chciałem nieco inaczej. Przeniosłem ręką z potylicy mojego faceta na czubek głowy, chwyciłem go za włosy, wycofałem się z jego ust wstrzeliłem na twarz. Zupełnie bez zapowiedzi. Moja sperma wdarła sią Karolowi do oczu, nosa, spływała po jego brodzie, policzkach, szyi. Trzymałam chłopaka za włosy i wciąż się masturbując strzelałem resztką białych kropelek. Gdy mój orgazm doszedł do samego szczytu, zrozumiałem, że przegiąłem, że upokorzyłem najukochańszą osobę, najwspanialszego człowieka jakiego poznałem, moją ostoję, moje serduszko. Nigdy wcześniej nie zrobiłem czegoś takiego, sam mówiłem, że to uwłaczające. Natychmiast puściłem włosy Karola, padłem na kolana. Ująłem jego twarz w moje dłonie i zacząłem całować, przecierać grzbietem ręki jego policzki i czoło. Przepraszałem go za to i po raz pierwszy zobaczyłem, jak z jego oczu spłynęła łza, a potem kilka kolejnych. Karol odwrócił wzrok, a ja poczułem, że pęka mi serce. Chłopak wstał i podszedł do szafy. Ledwo wstałem, przytuliłem się delikatnie do pleców Karola. Szeptałem mu cicho, że jest mi wstyd, że to było złe. Chłopak odwrócił się się do mnie. Uśmiechał się, ale oczy miał smutne.
– Zasłużyłem sobie, źle cię traktowałem, ignorowałem… ale nie rób tego więc, albo chociaż uprzedzaj, dobrze? – spytał.
Natychmiast go przytuliłem, a za chwilkę dostrzegłem jeszcze kilka moich kropel, które zgarnąłem językiem. Karol uśmiechnął się do mnie i wziął za rękę i zaprowadził do naszej sypialni. Wskoczyłem na nasze łóżko, a obok usiadł mój kochanek. Położył dłoń na moim policzku, przesunął na brodę i podciągnął delikatnie moja twarz do swojej. Pocałował mnie bardzo delikatnie, a ja chciałem więcej. Łapczywie łapałem wargami jego usta. Karol uśmiechnął się i zaproponował połączenie z Julią na stojącym na stoliku laptopie. Chłopak podpiął zewnętrzną kamerkę, żeby łatwiej było operować.
– O cześć chłopcy! – zawołała nasza kochanka. – Co się nie odzywaliście? Nie smutno wam beze mnie? – dopytywała dziewczyna. Na laptopie było widać całą twarz naszej przyjaciółki. Jej oszałamiający uśmiech i te oczy…
– Bardzo tęsknimy – zawołał Karol.
– Ja umieram z tęsknoty.. – powiedziałem i zrobiłem smutną minę.
– To teraz zatęsknicie jeszcze bardziej.
Julia odsunęła się od monitora i pokazała się w pełnej krasie. Była naga, jędrne cycki sterczały dumnie, a z cipki wystawał fragment delifka. Julia pokazała nam przezroczyste, dwudziesto kilku centymetrowe dildo złożone z sześciu kulek różnej wielkości. Julka postawiła je na łóżku i na nim usiadła. Robiła to bardzo wolno, bo sztuczny penis był trochę gruby. Widzieliśmy, jak poszczególne elementy wibratora chowają się w pupce. Po każdym elemencie Julka musiała robić chwilę przerwy, nim znowu się opuściła. Nasze penisy stały już gotowe do akcji i spływały z nich resztki spermy. Nie uszło to uwadze Julii, która pogroziła nam palcem. Gdy dziewczyna opadła na sam dół włączyła delfinka i pocierała łechtaczkę. Pchnąłem Karola na plecy i podniosłem jego nogi. Natychmiast wsunąłem się do jego tyłka całując go w usta.
– Kocham cię… – wyszeptałem trzymając usta przy jego nosie.
Karol uśmiechnął się szeroko, a Julia wolała, że też nas kocha. Karol oplótł mnie swoimi nogami wokół bioder, wziął kamerkę i zbliżył do swojej szparki. Na całym ekranie komputera Julii pokazała się dziurka Karolka, którą penetrował mój kutas. Po kilku, może kilkunastu ruchach w trzewiach mojego chłopaka, wyjąłem fiuta i położyłem go na kutasie Karola. Chwyciłem oba nasze penisy w mocnym uścisku i masturbowalem. Karol przesunął kamerkę do przodu i tym razem nasze kutasu pojawiły się na ekranie. Julia jęczała, pocierając swoją łechtaczkę. Za chwilkę położyła się na plecach, wysoko uniosła nogi i pokazała pupę z wystającym dildo. Zaczęła powoli go wyjmować. Kulki były dość duże i gdy Julia uporała się już, na naszym ekranie ukazał się tyłek dziewczyny z mocno rozszerzoną dziurką. Bardzo nas to podnieciło. Mocniej ścisnąłem nasze fiuty i przyspieszyłem masturbację. Jej otwór był śliczny i powoli się obkurczał.
– Musimy to powtórzyć w domu. Ale zaraz, co z twoją prośbą o wstrzemięźliwość? – spytałem
– Przepraszam, ja już nie wytrzymałam – powiedziała nasza laska.
Dziewczyna usiadła i rozstawiła uda wyjmując pingwinka z cipki. Jej pipka była czerwona i wilgotna. Poczułem wielką ochotę na minetę. Gdy o tym myślałem, poczułem nadchodzący wytrysk. Niemal natychmiast Karol zawołał, że już kończy i wystrzeliwany w tym samym czasie. Klęcząc przy chłopaku, zgarnialiśmy z jego brzucha naszą spermę i podawaliśmy sobie nawzajem. Dziewczyna obiecała, że jutro będziemy już razem, a dzień później pojedziemy na pogrzeb i po spadek mojej ciotki. Rozliczyliśmy się z naszą kochanką i wraz z moim facetem poszliśmy pod prysznic, gdzie długo się całowaliśmy i pieściliśmy. Po wyjściu, poszliśmy nadzy i mokrzy do łóżka, gdzie kontynuowaliśmy nasze pieszczoty.
Leave a Reply