Pierwszy raz Kuby

Cześć! Mam na imię Kuba i chciałbym podzielić się z Wami historią, która przydarzyła mi się w grudniu ubiegłego roku. Na wstępie napiszę o sobie kilka słów, żebyście lepiej mogli wyobrazić sobie moją osobę. Mam 18 lat i chodzę do technikum. Jestem szczupłym blondynem, z dość krótko obciętymi włosami. Mój wzrost to 190 cm, posiadam też niebieskie oczy. Jestem dobrze zbudowany, ponieważ od kilku lat intensywnie ćwiczę na siłowni, biegam, jeżdżę na rowerze oraz gram w piłkę nożną. Nigdy nie miałem jeszcze dziewczyny i byłem prawiczkiem do momentu tej historii, którą zaraz Wam opowiem.

Przechodząc do sedna, to, co Wam opowiem to jedno z moich najciekawszych życiowych przeżyć oraz początek intensywnej relacji, która trwa do dnia dzisiejszego.   W niedzielę, drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia, tj. 26 grudnia, miała miejsce moja 18-stka. Odbyła się ona w sali bankietowej w miejscowości, w której mieszkam. Zaprosiłem ponad 60 osób, mniej więcej po równo rodzina i znajomi rodziców oraz młodzież. Impreza była świetna i trwała prawie do 3 nad ranem. Co ważne byli na niej także moi sąsiedzi, a w tym ciocia Alicja ze swoim synem i mężem. Pomimo tego, że byliśmy krewnymi oraz sąsiadami nie mieliśmy szczególnych relacji i nie widywaliśmy się zbyt często.

Na początku mojej 18-stki dostrzegłem, że ciocia Alicja uważnie mi się przygląda, często zerkała w moją stronę i uśmiechała się. Kilka razy z nią zatańczyłem, ogólnie było świetnie, aczkolwiek wyczuwałem jakiś dziwny niepokój z jej strony, kiedy ze mną tańczyła. Tłumaczyłem sobie, że może bardzo się zmieniłem i nie może się do mnie przyzwyczaić, bo trzeba powiedzieć, że widywała mnie bardzo rzadko. Praktycznie od 15 roku życia rzadko pojawiałem się na swoim podwórku, ponieważ większość czasu spędzałem albo na nauce albo na ćwiczeniach albo ze znajomymi. Trzy lata to przecież dużo i mój wygląd mógł się bardzo zmienić. Wydoroślałem i zmężniałem.

Impreza 18-stkowa bardzo szybko mi upłynęła i nie miałem nawet chwili, żeby zastanowić się nad myślami, które mnie nachodziły. Wróciłem do domu około 4-tej i szybko poszedłem spać. Następnego dnia z samego rana, zacząłem z rodzicami, jeździć po gościach i rozdawać to, co zostało nam z 18-stki. Przyjęliśmy plan, że najpierw zajmiemy się tymi, którzy mieszkają dalej, a dopiero później tymi, co bliżej. Tak zeszło nam prawie do 16. Wróciliśmy do domu i okazało się, że została tylko jedna paczka dla sąsiadów. Mama chciała pójść ze mną, ale powiedziałem, jej, że to bardzo blisko i pójdę sam oraz że za chwilę wrócę.

Poszedłem do sąsiadów przez boczną furtkę i zadzwoniłem dzwonkiem do drzwi. Po chwili otworzyła mi ciocia Alicja. Była ubrana w czarne legginsy i białą prześwitującą koszulę, pod którą było widać stanik. Kiedy ją zobaczyłem w tym stroju, od razu dostałem lekkiego wzwodu, ale starałem się nie myśleć takimi kategoriami.

– Cześć ciocia! – zawołałem.

– Cześć Kuba! Co tam słychać? – odpowiedziała mi.

– Przyniosłem trochę rzeczy z 18-stki to będziecie mieć na kolację czy na jutro.

– A bardzo dziękuję. Naprawdę nie trzeba było.

– To ja jeszcze raz dziękuję, że przyszliście.

– To my dziękujemy za zaproszenie. Było super!

– W takim razie bardzo się cieszę. Muszę już iść i życzę smacznego.

– A może wejdziesz na kawę? No chyba, że, jeszcze gdzieś idziesz.

– Nie, właśnie niby nie, ale obiecałem mamie, że zaraz przyjdę.

– Oj, no to jak już nigdzie nie idziesz to obowiązkowo musisz wejść do mnie na kawę.

– No dobrze, to na chwilkę wejdę – odpowiedziałem i zacząłem zdejmować kurtkę, a później buty. Po chwili wszedłem za ciocią schodami do góry. Rozejrzałem się i zobaczyłem, że poza nią chyba nią ma nikogo w domu.

– A to nikogo nie ma? – zapytałem.

– Nie, bo wujek pojechał na jakąś tam uroczystość, a syn jest na spotkaniu z kolegami w mieście.

– Aa, rozumiem.

– Ale to nic, siadaj. Pogadamy.

– Oczywiście.

W tym samym momencie chciała wziąć łyżeczkę do kawy, która upadła jej na podłogę. Schyliła się, żeby ją podnieść i wtedy wypięła się bardzo w moją stronę. Legginsy świetnie oddały jej kształty. Trzeba nadmienić, iż ciocia ma 46 lat, ale jest bardzo zgrabną kobietą. Ma duże piersi, bardzo długie i szczupłe nogi oraz niewielki, ale kształtny tyłek. Jedynym mankamentem był niewielki brzuszek, ale długość nóg i rozmiar piersi skutecznie to rekompensowały. Poczułem jak wzwód stał jeszcze większy i powoli był widoczny przez spodnie. Odwróciłem się lekko do tyłu, aby go nie zauważyła, jednakże na niewiele się to zdało.

– Oj, przepraszam – powiedziała, podnosząc łyżkę.

– Nic się nie stało, ciociu. Pozwolisz, że pójdę do łazienki – odparłem. Czując, że muszę zmniejszyć wzwód.

– Oczywiście – odparła, choć zdawało mi się, że dostrzegła “namiot”, który powstał w moich spodniach.

Szybko przemknąłem próg łazienki i od razu rozpiąłem rozporek w spodniach, a po chwili uwolniłem mojego mocno już stojącego penisa z bokserek. W końcu zaczął lekko opadać i po kilku minutach mogłem wrócić spokojnie do kuchni.

– Już jestem – powiedziałem.

– Świetnie – odparła ciocia z uśmiechem.

W czasie, kiedy mnie nie było zrobiła kawę i położyła filiżankę na stole. Po chwili zapytała:

– A może chcesz loda do kawy?

Na chwilę znieruchomiałem na myśl o dwuznaczności tej propozycji. Przez głowę przemknęła mi myśl o innego rodzaju “lodzie”, ale ciocia nie pozostawiła wątpliwości dodając po sekundzie:

– No nie możesz się zdecydować, a ja bardzo dobre lody robię.

Myślałem, że w tamtej chwili penis rozerwie mi bokserki, tak silnie stanął. Po kilku odpowiedziałem, że chcę loda. Aczkolwiek znów nie mogłem się poruszać przez wzwód. Wtedy dokładnie zauważyłem, że ciocia uważnie przygląda się mojemu rozporkowi, który nienaturalnie stał. Nasze spojrzenia się spotkały, a ona zapytała:

– Coś Cię uwiera? Może Ci pomogę?  – zapytała, lekko oblizując górną wargę.

– Nie, nie, poradzę sobie. – odparłem, jednakże namiot w moich spodniach zrobił się jeszcze większy.

– Oj, bo niedługo nie będziesz mógł chodzić, a ja znam kilka sposobów dzięki, którym znowu będziesz się normalnie poruszał. A no i przy okazji załatwimy sprawę tego loda – powiedziała i wymownie się uśmiechnęła.

Ja stałem jak wryty i nic nie mówiłem, ale Alicja podeszła do mnie bliżej i powiedziała:

– To co, pozwolisz mi poluzować ten pasek? – zapytała i dotknęła dłonią mojego paska od spodni, po czym przesunęła ją na rozporek, po chwili dodając – Jesteśmy sami, przecież nikt się nie dowie.

W mojej głowie panował istny mętlik. Kłębiły się myśli, z jednej strony “że nie powinienem”, “że to przecież moja ciocia”, “a co wujek”, ale z drugiej “to wspaniała laska”, “jaka świetna okazja”, “że nie wierzę, że się to dzieje”. Ostatecznie ta druga opcja zwyciężyła.

Po chwili złapałem klamrę od paska i rozpiąłem ją razem z rozporkiem, po czym spojrzałem na ciocię, która powiedziała:

– Mądra decyzja. Nie pożałujesz tego.

Po tych słowach, wzięła mnie za rękę i szybkim krokiem poprowadziła do sypialni. Popchnęła mnie na łóżko i powiedziała żebym zadzwonił do mamy i powiedział, źe się spóźnię, bo spotkałem kolegę i poszedłem z nim na boisko. Tak też zrobiłem, a ona w tym czasie zdjęła mi skarpety i spodnie.

Kiedy odłożyłem telefon, kazała mi się położyć i ściągnąć koszulkę. Kiedy to zrobiłem, aż się zdziwiła, widząc umięśnioną klatkę piersiową, z silnie rozbudowanymi barkami i bicepsami oraz sześciopak na brzuchu. Chwilę później zdjęła mi bokserki. Jej oczom ukazał się mój penis w całej okazałości. Ciocia zamruczała z podziwem i powiedziała:

– Ale wielka armata! Masz chyba ze 20 cm. I kule też niczego sobie.

Po chwili weszła na kolanach na łózko i wzięła kutasa do rąk, zaczynając powoli ściągać. Zrobiła kilka silnych pociągnięć i przyłożyła go do ust. Pocałowała go, a następnie zaczęła drażnić językiem sam czubek i okolice żołędzia. Potem włożyła czubek do ust, zaczęła go lizać i ssać. Myślałem, że śnię. Jeszcze nigdy nie było mi tak dobrze i aż jęknąłem z rozkoszy. Po chwili wzięła go głębiej i zaczęła coraz szybciej ruszać głową. Było widać, że się tym nie męczy i że sprawia jej to przyjemność. Ręką dotykała moich ud i brzucha. Leżałem, czując się jak władca.

Po chwili ciocia wyjęła kutasa z ust i sama zdjęła koszulę i stanik. Moim oczom ukazały się dwie, duże, pełne i jędrne piersi. Były idealne, nie ogromne, ale wcale nie małe, nawet nie średnie. Wziąłem stanik i odrzuciłem go na bok łóżka, a tymczasem ciocia zbliżyła się do mnie i wstała, żeby cyckami ustawić się jak najbliżej mojej twarzy. Złapałem obie piersi i zacząłem je namiętnie dotykać, a po chwili też całować, lizać i ssać sutki. Alicja cicho pojękiwała, kiedy ja bawiłem się cyckami, a ona dotykała moich mięśni. Zabawa ta nie trwała jednak długo, ponieważ wróciła zaraz do obciągania.

Napluła mi na penisa i znów wzięła go do ust. Zaczęła powoli i rytmicznie ściągać skórę i pieścić go językiem. Pomagała sobie również obciągając ręką. Przyspieszyła, zmieniając technikę. Zaczęła coraz szybciej poruszać głową. Jej “starania” trwały dobrą chwilę. Podczas niej starałem się nie dojść. W pewnym momencie już prawie nie mogłem i cicho zajęknąłem, czując zbliżający się wytrysk. Ciocia zauważyła to i wyjęła członka z ust, po czym powiedziała:

– Dobrze Ci, no nie?

– Zajebiście. Jeszcze nigdy mi nie było tak dobrze – odpowiedziałem.

– To świetnie, ale to dopiero początek – odparła z uśmiechem.

Po tej krótkiej wymianie zdań, nachyliła się w moją stronę i pocałowała mnie w usta. Odpowiedziałem tym samym. Jednocześnie poczułem się jakoś pewniej, stanąłem na łózku, chwyciłem penisa w rękę i kazałem jej otworzyć usta. Kiedy to zrobiła, zacząłem wpychać jej do buzi kutasa tak głęboko, jak tylko mogłem. Ciocia zaczęła się krztusić i kaszleć, a ślina spływała jej po brodzie i policzkach. Mimo to cały czas brała go do ust i wytrwale pieściła. Po pewnym czasie, wyjęła go z ust i powiedziała:

– Dobra młody, starczy tego dobrego. Musisz mi się zrewanżować.

– Co tylko chcesz – odpowiedziałem.

Po tych słowach zdjęła swoje legginsy, które miała jeszcze na sobie, a zaraz potem majtki, odsłaniając całe swoje nogi, pośladki oraz co najważniejsze cipkę. Długość i zgrabność jej nóg bardzo mnie zaskoczyła, bo przypominały one te, jakie mają najlepsze wręcz modelki. Aczkolwiek po chwili nogi zeszły na dalszy plan, ponieważ ciocia położyła je na łóżku i je rozsunęła, pokazując mi swoje “najcenniejsze miejsce”. Moim oczom ukazała się wąska, różowa i wilgotna szparka. Nie wiedziałam jeszcze, czego się po niej spodziewać, ale z oglądanych filmów porno i opowieści starszych kolegów słyszałem same dobre rzeczy.

Ciocia po zaprezentowaniu swoich wdzięków, powiedziała:

– No to młody, do dzieła.

– Co mam robić? – zapytałem.

– Liż z góry na dół i odwrotnie i jeszcze na boki. Im głębiej wsuniesz język i będziesz szybciej nim ruszał tym lepiej – odpowiedziała.

– Dobrze, ciociu – odparłem i wziąłem się do działania.

Zacząłem pieścić ją językiem, jednocześnie wsuwając w nią palec. Po chwili włożyłem też drugi i zacząłem lekko obracać. Z początku poruszałem językiem z góry na dół i na boki, płytko dotykając tylko przodu cipki. Z czasem zacząłem jednak wkładać język coraz głębiej i szybciej nim ruszać, także okrężnymi ruchami. Pomagałem sobie przy tym palcami, które również poruszały się coraz sprawniej. Ciocia jęczała coraz głośniej, jej nogi zaczęły drżeć, ręce zaciskały pościel. Wiedziałem, więc, że idzie mi całkiem dobrze. Ona też to potwierdziła, bo przycisnęła moją twarz do cipki, żeby język wszedł jeszcze głębiej.

W tym czasie mój penis też stawał się coraz bardziej twardy. Ciocia pieściła go ręką, ale nie mogła do końca go dosięgnąć. Po czym postanowiła znów przejąć inicjatywę i powiedziała:

– Wiesz, co to jest pozycja 69?

– Nie – odparłem.

– No to Ci pokażę – powiedziała ciocia i kazała mi wyjąć głowę spomiędzy swoich ud i położyć się na łóżku.

Spełniłem jej polecenie. Ona zaś wstała, odwróciła się do mnie tyłem i rozsunęła nogi, po czym zaczęła na mnie lekko opadać, tak, że miałem głowę między jej udami, a ona swoją twarz przy moim penisie. Kiedy już się dobrze ustawiła, powiedziała:

– To teraz Ty rób to, co robiłeś, a ja wracam do loda.

Po tych słowach znowu zacząłem lizać jej cipkę i robić palcówkę. Ona zaś wzięła kutasa do ust i lizała i ssała. Zarówno, ja, jak i ona bardzo się staraliśmy, do tego stopnia, że ciagle było słychać ciche i głośne jęki rozkoszy, raz jej, raz moje. W trakcie tych pieszczot zaczęła ssać moje jądra. To było nad wyraz przyjemne. Ja również postanowiłem coś urozmaicić i zacząłem lizać jej pośladki i wewnętrzną część ud, sprawuając jej widoczną przyjemność.

Po pewnym czasie, ciocia dała mi znak ręką, żebym przestał i zeszła ze mnie, po czym powiedziała:

– To teraz czas na footjob.

– Na co? – zapytałem

– Zaraz zobaczysz – odparła i szeroko się uśmiechnęła.

Nie skończyła jeszcze mówić, kiedy to uniosła nogę i położyła stopę na moim penisie. Następnie kazała mi się przesunąć, położyła się i dołączyła drugą stópkę. Zaczęła wykonywać nimi rytmiczne ruchy, starając się jednocześnie drażnić penisa palcami. Stopniowo drażniła także jądra, lekko dotykając ich piętami. Ja w tym czasie lekko pojękiwałem z przyjemności, leżąc z przymkniętymi oczami.

Nie trwało to zbyt długo, bo ciocia nagle zdjęła stopy z penisa i powiedziała:

– Dobra młody, to teraz główny punkt programu. Teraz mnie zerżniesz. Wyobraź sobie, że jestem Twoją dziewczyną albo po prostu kurwą i daj z siebie wszystko. Robiłeś to już kiedyś?

– Nie – odparłem

– Tak myślałam. Także tym bardziej będzie mi bardzo miło pozbawić Cię prawictwa.

Penis natychmiast jeszcze bardziej mi stwardniał. Zacząłem go lekko ściągać, żeby dodatkowo jeszcze go pobudzić. Ciocia w tym czasie szukała w szafce prezerwatywy. Kiedy wreszcie znalazła, odwróciła się w moja stronę, otworzyła ją i pochyliła, żeby mi ją nałożyć, ale zatrzymała rękę i powiedziała:

– A pieprzyć to. Najwyżej dojdziesz w środku.

– Ale ciociu, może lepiej gdybym ją miał – zapytałem z obawą o to czy nie zajdzie w ciążę

– Zaufaj mi. Na pewno nie będziesz żałował.

– No dobrze.

– No to Kuba, teraz staniesz się mężczyzną. Wsuniesz mi go w cipkę, tylko powoli i delikatnie, tak, że ona sama będzie przed nim się rozciągać. Musimy ze sobą współgrać i poruszać się synchronicznie. Będziesz z początku pchał lekko i powoli, a z czasem coraz mocniej, szybciej i głębiej. Jak odczujesz, że zbliża się finisz, to wyjmiesz go  i poczekamy chwilę, bo nie chcemy żebyś tak szybko skończył. Tylko nie czekaj z tym zbyt długo, bo nie dasz rady, ok? – poinstruowałowała mnie ciocia.

– Oczywiście, ciociu – odparłem z wielkim podnieceniem. A gdzie mogę dojść jak już nie będę dawał rady?

– W środku. Nie musisz wyciągać. Tak będzie dla nas obojga najprzyjemniej.

– Dziękuję.

– To działaj. Najpierw zrobimy to po misjonarsku – powiedziała, kładąc się na łóżku na plecach i rozłożyła nogi.

Przeraczkowałem kawałek łóżka i chwyciłem jej nogi za łydki. Rozchyliłem je kładąc jej stopy na swoich barkach. Następnie wziąłem swojego penisa, skierowałem go w dół i dotknąłem czubkiem cipki. Już w pierwszej chwili poczułem, że jest bardzo wilgotna. Zacząłem lekko ruszać w górę i w dół, a później delikatnie wsuwać kutasa do środka. Po kilku sekundach wreszcie wszedł w ciocię, która jęknęła. Z początku bardzo powoli zacząłem pchać, unoszac się i opadając między jej udami, ale z każdym następnym ruchem przyspieszałem. Ciocia złapała mnie za przedramiona i przysunęła mi dłonie do swoich piersi, aby mógł ich dotykać, a po chwili przyciągnęła moją głowę i zaczęła mnie całować, aż w końcu spotkały się nasze języki. Patrzyliśmy sobie w oczy. W jej źrenicach było widać rozkosz.

Myślałem, że jestem w niebie. Wszędzie odczuwałem przyjemność, począwszy od ust, przez dłonie, a skończywszy na członku. W tamtej chwili czułem, że ona jest moja, nie wujka, ale moja. Cała należała do mnie i wiedziałem, że zrobi wszystko, na co tylko będę miał ochotę.

Kiedy ją ruchałem, w pewnym momencie przestaliśmy się całować, a ja chwyciłem jej stopę i zacząłem ssać jej palce. W sumie nawet nie wiem, czemu to zrobiłem, to był swego rodzaju impuls. W końcu szybkie ruchy doprowadzały mnie do szczytowania, więc pamiętając zalecenie cioci, aby nie skończyć zbyt szybko, wyciągnąłem penisa z cipki, ale tylko na chwilę. Ona dała mi znać, że za chwilę zrobimy to na jeźdźca.

Położyłem się i ustawiłem penisa na prosto do góry. Ciocia powoli na mnie usiadła, wprowadzając sobie ręką kutasa do cipki. Zacząłem znów stopniowo unosić się i opadać, wprowadzając członka coraz głębiej. Tymczasem dłońmi obejmowałem jej pośladki, mocno je ściskając i pobudzając ciocię do intensywniejszych ruchów, pomimo tego, że już i tak dość mocno “podskakiwała” na moim penisie. Miałem też teraz świetną pozycję, aby ssać jej piersi, co zacząłem robić. Alicja położyła dłonie na mojej klatce piersiowej i jej dotykała, często zaciskając ręce na barkach. Z czasem, kiedy penetracja się poglębiała, robiła się coraz bardziej mokra i coraz głośniej jęczała i krzyczała.

Z jednej strony bałem się, że ktoś może to usłyszeć, jakby ktoś z domowników wrócił wcześniej niż to było planowane, ale z drugiej strony te odgłosy były wiadomym znakiem, kogo kobietą była wtedy Alicja i że jest jej tak dobrze, że informuje o tym wszystkich dookoła, sprawiały mi niewyobrażalną wręcz satysfakcję.

Po kilku chwilach znów poczułem, że jestem bliski wytrysku, więc powiedziałem cioci, żebyśmy zmienili pozycję. Ona zaś odwróciła się do mnie plecami i znów powoli na mnie usiadła, wkładając penisa do cipki. Ponownie zacząłem pchać i wchodziłem coraz głębiej, a rękami dotykałem piersi. Ona jęczała i szeptała, żebym rżnął mocniej. W końcu położyła stopy na moich udach, żeby poprawić jeszcze penetrację i krzyczała niecenzuralne słowa.

Po góra minucie dała mi znać ręką, żebyśmy zmienili pozycję i szepnęła do mnie:

– Dobra, skarbie, a teraz się postaraj, bo będziemy kończyć. Działaj sobie jak chcesz i ile będziesz potrzebował, byle na koniec przyspieszyć. A jak już będziesz czuł koniec, to wlej we mnie wszystko, co masz.

– Jak sobie życzysz – odpowiedziałem.

Pocałowaliśmy się i ciocia wypięła się w moją stronę, opierając się łokciami o łóżko. Ja zaś ustawiłem się za nią, między jej nogami i wsunąłem penisa do cipki. Zaczęliśmy wzajemnie pchać, ja z jednej, ona z drugiej strony. Chwyciłem ją za biodra i maksymalnie przybliżyłem do siebie, kontrolując głębokość pchnięć. W końcu pchałem już tak, że prawie cały członek zatapiał się w jej wnętrzu. Ciocia krzyczała chyba najgłośniej ze wszystkich pozycji, które odbyliśmy, ale był to krzyk rozkoszy. Czułem jej wilgoć i ciepło, czułem to, że swoimi ruchami stara się mi dać tyle przyjemności ile tylko może. W pewnym momencie odwróciła głowę i powiedziała:

– Jestem Twoja.

Wtedy poczułem przypływ adrenaliny i zacząłem jeszcze mocniej ją penetrować. Poczułem, że jestem jej panem. Wtedy przyśpieszyłem ruchy, do tego stopnia, że zacząłem klepać swoimi udami o jej pośladki i było słychać charakterystyczny dźwięk.

Ciocia popatrzyła na mnie i kazała mi pchać jeszcze mocniej. Krzyczała, żebym ją brał. W końcu zacząłem odczuwać bliski finisz. Pchałem już tak mocno, że zacząłem odczuwać ból, ale wtedy ogarnęła mnie fala rozkoszy. Głośno jęknąłem i trysnąłem potężnym ładunkiem spermy, wypełniając jej cipkę. Ona z rozkoszą także pisnęła. Potrzymałem jeszcze kutasa chwilę w środku, po czym zaczął opadać i go wyjąłem, a nasienie zaczęło swobodnie wpływać po jej udzie. W tym czasie namiętnie się pocałowaliśmy, a ciocia chwyciła kutasa w dłoń i zaczęła lekko ściągać, po czym powiedziała:

– Było dużo lepiej niż sobie wyobrażałam. Nigdy nie powiedziałabym, że to był Twój pierwszy raz. A tak w ogóle to gratuluję, właśnie stałeś się mężczyzną.

– To ja dziękuję ciociu. Jesteś cudowną kobietą. Jestem naprawdę wdzięczny, że mogłem przeżyć ten pierwszy raz z Tobą, a na dodatek jeszcze skończyć w środku. Nigdy Ci tego nie zapomnę.

– W sumie to ja bym to bardzo chętnie jeszcze raz zrobiła, więc jeśli chcesz to jak odpoczniesz to możemy znowu się pokochać.

– Ja bardzo chętnie – odpowiedziałem.

Ciocia leżała na łóżku, pozwalając na wyciek mojej spermy z cipki. Kilka minut się nie odzywaliśmy, aż w końcu postanowiłem przerwać to milczenie. Spojrzałem na nagą ciocię i znów dostałem wzwodu. Pokazałem jej, że jestem gotowy na powtórkę, a ona się uśmiechnęła i powiedziała:

– Młodość jednak robi swoje.

Po tych słowach podniosła się z łóżka, chwyciła penisa do ręki i zaczęła robić loda. Teraz byłem już bardziej śmiały niż ostatnio, więc dociskałem jej głowę i wpychałem kutasa coraz głębiej tak, że się krztusiła.

Kiedy ona zaspokajała mnie ustami. Zadzwonił mój telefon. Okazało się, że dzwoni moja mama. Musiałem odebrać, ale ciocia nie przestała mnie pieścić.

– Halo!

– No cześć Kuba! Gdzie Ty jesteś?

– Cześć mamo! Wiesz co, no jestem jeszcze na boisku, wrócę niedługo. Jednakże wtedy ciocia wzięła kutasa za głęboko do ust i się zakrztusiła.

– Co to było? – zapytała mama.

– A to nic, koleżanka zakaszlała. To będę niedługo.

– To znaczy,  za ile?

– Za jakieś 20-30 minut.

– No dobra, niech będzie. To na razie i baw się dobrze.

– Oczywiście, świetnie się bawię i niedługo wrócę – odpowiedziałem i szybko się rozłączyłem.

– No piękna, musimy to szybko załatwić, bo mama się niecierpliwi.

– Najchętniej zostawiłabym Cię tu na noc, ale co zrobić. Uporamy się z tym szybko, ale słuchaj, w przyszłym tygodniu mój mąż wyjeżdża w delegację na kilka dni, a syn na studia, to będziemy mogli spędzić więcej czasu razem.

– Jeny! Oczywiście, jak tylko będziesz mogła. Ja jeszcze w przyszłym tygodniu nie idę do szkoły, także mogę przyjść na cały dzień.

– Oo to byłoby wspaniale. Kochalibyśmy się już przy śniadaniu. To teraz suniesz mnie od razu, a i tylko teraz bym chciała poznać smak Twojej spermy, także spuść mi się do ust. Jak będziesz dochodził to wyjmij wcześniej, żeby nie trysnąć znowu w środku.

– Dobrze ciociu! – odpowiedziałem.

Alicja zmieniła pozycję, kładąc się na łóżku, lekko na boku i uniosła nogę do góry,  ja zaś położyłem się za nią i powoli wsunąłem penisa w jej cipkę. Zacząłem praktycznie od razu mocno pchać, tak, że wchodził bardzo głęboko. Ciocia jęczała z przyjemności i czasami powtarzała: “O tak” albo “Pieprz mnie”. Czułem jak jest w środku mokra, nie dość ze była tak sperma z mojego pierwszego wytrysku, to jeszcze była bardzo mocno podniecona. Każdy ruch sprawiał mi ogromną przyjemność, jednakże coraz trudniej było wytrzymać. Poczułem, że prawie dochodzę.

Natychmiast wyjąłem penisa z jej cipki. Ciocia już wiedziała, o co chodzi i szybko obróciła się twarzą w moją stronę i otworzyła buzię. Ja wykonałem tylko kilka ruchów ręką i włożyłem penisa do jej ust, po czym doszedłem w jej ustach. Jęknąłem.

Ciocia szybko wytarła spermę i zaczęliśmy się ubierać. Po wszystkim odprowadziła mnie do wyjścia.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Robert Kowalski

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *