Na Plaży
/wspomnienie/
Bardzo często wspominam pewno zdarzenie z czasów bardzo odległych. Nie wiem dlaczego, ale to utkwiło we mnie. Pewnie, dlatego, że to było pierwsze spotkanie z Panią, taką jak ja, tej samej płci, mającą tak ogromny narząd, i tak bardzo bolało. To musiało i się odbić w mojej pamięci na stałe.
Jako młodziutka, przyszła prostytutka, wtedy jeszcze kurwą nie byłam, szkolona przez Panią Ciotkę nie miałam jeszcze w dupce tak ogromnego kutasa choć byłam ruchana, często, za pozwoleniem Pani Ciotki przez przychodzących tzw. „wujków”, jak nazywała ich Pani Ciotka. Nie były to wielkie kutasy. Mój odbyt jeszcze nie był rozciągnięty, raczej dziewiczy. Latem za pozwoleniem Pani Ciotki, chodziłam sama nad jeziorko w miejsce zwane „polanką”. Często chodziłam tam z Panią Ciotką, nie tyle, co kąpać się i opalać, ale na seks. Jak byłam z Panią Ciotką to zawsze musiałam chodzić na golasa dyndając wielkimi, długimi cyckami i wiszącymi, małymi narządami. Jak pamiętam od zawsze byłam i jestem ciągle podniecona. Podejrzewam, że było to wynikiem działania Pani Ciotki, która codziennie robiła mi lewatywy w tym jedną, niewielką, którą musiała trzymać aż się całkiem wchłonęła. Po niej czułam jak moje pragnienie seksu jest coraz większe. Moje małe długie prącie nigdy nie stawało bez pomocy zastrzyków czy pigułek wkładanych go cewki. Wtedy stało sztywne. Musiało być zaspokojone. Bardzo interesowałam się kutasami, gapiąc bezczelnie, na kąpielówki facetów. Ale ciągle to nie było to. Do pewnego dnia, gdy pojawiła się bardzo wysoka, zgrabna, wysoka, umięśniona ładnie kobieta z ogromnym cyckami wypływającymi z bardzo skąpego, białego biustonosza. Jej majtki, również bardzo skąpe, były wypchane czymś niezwykle wielkim, co groziło rozerwaniem ich. To coś sterczało do przodu zwisając jednocześnie daleko w dół. To coś to były ogromne jaja a na nich leżał niezwykle wielki kutas. W zasadzie majteczki niczego nie ukrywały. Z tyłu widać było gołą dupę o umięśnionych pośladkach. Na ten widok aż dostałam skurczy odbytu. Ona była taka jak ja, Miała cycki i kutasa jak ja. Obserwowałam ją nachalnie najpierw leżąc na wznak z rozwartymi udami. Jedną dłonią powoli masowałam przez kąpielówki swojego penisa miękkiego penisa, cicho stękając . Następnie obróciłam się na bok podciągając uda wysoko, wypięłam swoją wielką dupcie i delikatnie głaszcząc ją rozchylałam pokazując swój ciemny odbycik. Ona w końcu mnie zauważyła, bo nie mogła nie zauważyć młodziutką, ładną, zgrabną, dziewczynę o sporych cyckach i wielkiej seksownej pupie, do tego półnagą, bo mój strój kąpielowy był więcej jak skąpy, przybierającą niedwuznaczne pozy. Byłam naprawdę śliczną dziewczynką.
Byłam bardzo podniecona i musiałam się ochłodzić. Weszłam do wody. Nie zauważyłam, że Ona podeszła do mnie nieopodal. Przyglądała się mi ciekawie.
– Jesteś bardzo ładną dziewczynką. Jesteś tu sama czy z kimś? – Zapytała ciepłym niskim głosem.
– Dziękuje Pani. Jestem sama. Mam pozwolenie Pani Cioci. – Odpowiedziałam cicho zawstydzona.
– Co ci tam tak sterczy w kąpielówkach, masz penisa? – Spytała cicho.
– Tak proszę Pani. – Odpowiedziałam zarumieniona.
– O! A to ciekawe. Jesteśmy więc takie same. – Szepnęła.
– Przepraszam, ale ja musze, muszę….. – Powiedziałam, jękliwie nie kończąc patrząc na jej podbrzusze, jak drga rytmicznie to co tam jest.
– Poczekaj, nic nie musisz skarbie. Nie bój się mnie. – Powiedziała łagodnie, głaszcząc mnie po dupce.
– Nie boję się Proszę Pani. – Zajęczałam rozkosznie od tego dotyku.
– Jesteś więc tu sama? – Spytała cicho, wsadzając dłoń w moją wielką pupę.
– Oj, oj! – Krzyknęłam zaskoczona jej palcem w odbycie.
– Spokojnie, nie krzycz tak, ale jesteś ciasna, ruchał cię ktoś, śliczności? – Spytała.
– Tak, dwóch facetów dzisiaj. – Powiedziałam.
– O?! – Prawie krzyknęła zaskoczona.
– A wiesz, co to za miejsce? – Zapytała wsadzając drugi palec w mój odbyt aż stanęłam sztywno.
– Ttttaaakk wiemm. – Pisnęłam.
– A wiesz, co teraz zrobimy? Jesteś grzeczną dziewczynką prawda? – Pytała.
– Ttttaaak wwieemm. Jestem bardzo grzeczna zrobię wszystko, co Pani chce, Tylko żeby nie bolało, proszę. – Odpisnęłam patrząc na jej podskakujący kutas.
– Nie bój się, postaram się delikatnie. Idź teraz do tego rozwalonego domku i poczekaj na mnie. – Powiedziała.
– Tak, proszę Pani, już idę idę. – Odszeptałam.
Na skraju polanki, za drzewami był drewniany domek a właściwie stały tylko trzy ściany. Byłam tam kilka razy i wiedziałam, co tam się dzieje. Zebrałam swoje rzeczy i powoli poszłam w stronę drewnianego domku.
Szybko dysząc przywarłam mocno plecami do ściany czekając na nieuniknione. Przed oczami miałam ciągle widok jej drgającego olbrzyma i skaczących jajek. Dyszałam mocno, musiałam się uspokoić. Moje ciało a zwłaszcza dupka płonęło. Nabrzmiały, ptaszek jeszcze bardziej zaczął drgać. Dyszałam szybko przyciskając dupcie do ściany zaciskając uda. Jęczałam. Starałam się bardzo uspokoić. Ale nie było mi to dane było mi to dane, bo nagle przede mną pojawiła się ta Pani. Stała naprzeciw mnie z rękoma na szerokich biodrach patrząc na mnie. Przed oczami miałam jej wielkie, baloniaste, twarde cycki w staniku. Grube jak u krowy i długie cienkie sutki wyraźnie rysowały się sterczały. W dole zobaczyłam górę jej wielkiego penisa jak wypychał majtki i rytmicznie podskakiwał.
– Boisz się mała? – Spytała.
– Boje, bardzo – Pisnęłam.
– To dobrze, ale nie ma czego. Nie zrobię ci nic. Nie będzie bardzo boleć. – Mówiła cicho dotykając moje narządy swoim podskakującym penisem.
A ten podskakiwał rytmicznie i wzrastał na grubość i długość. Widziałam jak jej olbrzymie jaja opadały i podskakiwały do góry. Szybkim ruchem odwiązała tasiemki mocujące kąpielówki na biodrach. Opadły. Olbrzymie prącie wyskoczyło w górę uderzając mnie od dołu w jajeczka. Zdrętwiałam przyciskając się mocniej do ściany.
– Ojej, ojej. – Krzyknęłam łapiąc się za pośladki.
– Zdejmuj majtki i biustonosz szybko. – Powiedziała stanowczo.
– C..cc…cooo, po co. Ja niee… – Pisnęłam płacząc.
Powoli zdjęłam kąpielówki i stanik i stanęłam naga z półsztywnym cienkim prąciem i malutkimi jajeczkami. Nie miałam wzwodu jak zawsze.
– Oj! Jakie malutkie jajeczka i penisek ha, ha,ha! – Zaśmiała się pokazując palcem na moje młode narządy.
– Śliczne, malutkie, ha hahaa! – Śmiała się biorąc w dłoń moje jajeczka i ściskając je boleśnie.
Zrobiłam się zawstydzona i było mi przykro.
– Za to cycki masz wspaniałe długie, duże i dziwne płaskie. Jesteś mała a cyce wielkie, czemu? – Mówiła.
– To Pani Ciotka robi mi takie. Zastrzyki. – Wyjąkałam zapłakana.
Ona uśmiechając się wydobyła na wierzch swoje wielkie cyce. Patrzyłam przestraszona na jej sutki, cyce i coraz większego penisa, który podskakując powiększał rozmiary. Rósł szybko w oczach. Coraz mocniej uderzał w moje jajeczka i krocze. Każde uderzenie kwitowałam jękiem. Powoli robił się coraz dłuższy i grubszy. Pokrywały go jakieś guzy, grube żyły. Jakby coś miała pod skórą wszczepione. Drgając i grubiejąc zakręcał się do góry mocno. Początkowo długa skórka powoli schodziła do tyłu odsłaniając niesamowitą żołądź, która coraz bardziej upodabniała się do szerokiego, szpiczastego kapelusza grzyba, na którego środku pojawiła się duży otwór. Tak wielki, że z łatwością można było tam włożyć gruby palec, jeśli nie dwa! Ten narząd był zakręcony do góry. Grubszy od mojej ręki. Ślinił się.
– Podoba ci się? – Zapytała niskim głosem.
– Pewnie, że ci się podoba. Jeszcze chyba nie widziałaś czegoś tak wspaniałego. – Mówiła.
– Nnnniee, boje się, co pani mi zrobi? – Piszczałam cicho, starając wtopić się w drewnianą ścinę .
– Nie bój się będzie dobrze nic ci nie zrobię. Jesteś bardzo śliczna. Masz wielkie cycki i wspaniałą szeroką dupkę. Pewnie masz powodzenie. Byłaś ruchana w dupkę? – Mówiła podniecona ciągnąc mnie za sutki i lekko masując moje szerokie biodra.
– Ile ty masz lat? Jak się nazywasz? – Spytała.
– ….naście. Nazywam się Arletka Ruchliwa. – Szepnęłam.
– Naprawdę masz tyle lat? Wierzę ci. Niech będzie. Ruchliwa to twój pseudonim czy nazwisko? – Pytała uderzając mnie w podbrzusze kutasem.
– Naprawdę mam tyle lat, no prawie. Ruchliwa to nazwisko. – Powiedziałam płaczliwie.
Nic nie odpowiedziała. Zaczęła głaskać moje cycki, prącie i jajeczka. Kazała mi ssać jej cyce i lizać główkę kutasa. Wkładała mi go w usta, ale był za duży i nie wchodził daleko. Aż mi oczy wyłaziły na wierzch i dusiłam się wydalając gęstą ślinę i zawartość żołądka. Widziałam jej wielkie jądra jak wiszą przy kolanach i jak podskakują w górę rytmicznie. Ona coraz głośniej jęczała, z jej cycków zaczęło kapać na mnie mleko!
– Obróć się teraz szybko tyłem i pokaż dupkę, zobaczymy twoją pizdeczkę. – Powiedziała.
Zrobiłam co kazała wystraszona. Wypięłam dupkę i czekałam. Ona znowu uderzała w moje Jajaki krocze swoim sztywnym kutasem. Potem zaczeła wodzić nim z góry na dół po rowku między pośladkami. Czułam sztywność jej narządu. Piszczałam z przerażenia. W końcu poczułam jak chwyta mój wiszący worek i obciąga go w dół bawiąc się moimi jajkami. Następnie poczułam jak głaszcze moje wielkie pośladki i rozciąga je.
– Och jaka wspaniała pizdeczka. Malutka, ciemn-różowa. Cudo. – Mówiła zachwycona macając i uciskając mój odbycik.
– Oj, Au! – Krzyknęłam, gdy jej palce zaczęły penetrować głębiej.
– Widzę, że jesteś czysta w środku. Wspaniale. – Powiedziała dając mi klapsa aż poszło echo.
– Pani Ciotka robi mi często lewatywy i płucze kiszki. – Powiedziałam płaczliwie.
Nagle poczułam jak smaruje moją dupkę i odbyt czymś śliskim.
– Auuuu, auuu Boliii! – Wrzasnęłam okropnie czując silne pchnięcie rozrywające moją dupę.
Pchnięcie było mocne i brutalne aż musiała chwycić się rękoma za ścianę. Mój wrzask ją wystraszył. Wyciągnęła kutasa z mojej dupy by po chwili ostro wbić go, tym razem głęboko całego do końca. Zapiszczałam histerycznie wspinając się na palne i zaciskając uda i dupcie.
– Uspokój się mała. Nie zaciskaj ud. Wyluzuj dupę to nie będzie tak bolało. – Powiedziała ostro Ta Pani wpychając głębiej swego kutasa.
Czułam, ze zaraz rozerwie mi pupkę. Krzyczałam głośno, szarpałam się i odpychałam ręką jej brzuch. Wtedy ona wykręciła mi ramiona w tył, chwyciła za dłonie i podniosła w górę zmuszając do większego pochylenia się. Teraz już nie wyjmowała go z mojej dupki. Nie bacząc na moje krzyki i cierpienie ruchała coraz głębiej i szybciej. Moje cycki latały w tył i w przód uderzając o brzuch i o siebie. Moje małe genitalia były uderzane rytmicznie przez jej kołyszące się wielkie jaja. Ruchała mnie bardzo długo zmieniając szybkość i rytm. Najgorzej było, gdy stosowała szybkie i głębokie uderzenia w moją dupkę wyjmując całkiem i wsadzając do końca swego kutasa w moje kiszki. Czułam jak wszystko się we mnie otwiera i prostuje, skóra brzucha wypina w miejscu wsadzenia główki jej kutasa. Teraz już byłam mocno pochylona do przodu, wypięta, trzymana silnie za wykręcone w tył ręce. Bolały wykręcone ramiona, bolała dupa. Dostałam bardzo silnego parcia, jak przy zatwardzeniu, z czego Ona była zadowolona, bo mój odbyt zaczął się wysuwać na zewnątrz. Pierdziałam głośno i mlaskałam odbytem wypychając powietrze. Czułam, głęboko w kiszkach jak jej kutas się porusza. Mój brzuch, co chwila wypinał się w miejscu, gdzie docierał łeb jej kutasa. Moja dupa wydawała dziwne odgłosy. Ciało uderzane od tyłu falowało mocno. Długie wiszące cycki latały w różne strony klaskając o siebie.
– Co, za ruchanie, co za seks, co za dupa. Jesteś wspaniała, mała. – Stękała Pani i tryskając mlekiem.
Jej ogromne jaja poruszały się w górę i w dół do kolan uderzając mnie jak kamieniem w moje latające narządy. Ja sikałam mocno i czasem wydalałam kleistą ciecz z latającego kutaska.
– Już wystarczy, już nie mogę, Błagam, Moja dupcia, Nie wytrzymam dłużej. – Jęczałam i krzyczałam na zmianę.
Cały czas krzyczałam i jęczałam głośno. Jak nic moje wrzaski i błagania były dobrze słyszane na plaży. Poczułam jak w dupie robi się ciepło i silny strumień uderza kilka razy w moje kiszki. Jej jaja podnosiły się wysoko w każdym wytrysku. Długo tryskała. W końcu wyszła ze nie.
– Ale dziura! Wyszła ci kiszka z dupy! Tego jeszcze nie widziałam! – Zawołała.
W mojej dupie ziała wielka dziura, z której wydobywały się strumienie spermy zalewając moje jajka i uda. Wisząca na zewnątrz odbytnica pulsowała boleśnie. Nogi dygotały mi. Nie mogłam ustać. Usiadłam na dupie. Płakałam. Pupa bolała i pulsowała. Patrzyłam jak jej kutas opada. Wisiała wielka grupa, zakręcona, opuchła laga aż do kolan! Znowu musiałam otworzyć usta i przyjąć jej kutasa. Z dołu widziałam jej ogromne jaja.
To tak się nie skończyło. Ponownie byłam wyruchana. Ona leżała ze sterczącym kutasem a ja musiałam siadać na niego, kazała bym wbijała się do końca. Nie mogłam tego wykonać, więc ona siła nasadziła mnie na siebie trzymając za biodra. Miałam wrażenie, że zaraz kutas wyjdzie mi gardłem. Po wytrysku sperma wychodziła na wierzch zalewając jej uda i moją dupkę. Na koniec upadłam na jej cycki i leżałam dysząc. Następnie leżałam na plecach a ona trzymając moje stopy w górze wbijała się w mój ziejący odbyt głęboko jak zwykle. Już tylko cicho jęczałam pierdząc, co chwila i machając bezradnie rękoma. W końcu seks się skończył. Leżałam skulona na boku patrząc z dołu na jej wielkiego kutasa, jaja, cyce jak się wyciera i zakłada strój kąpielowy. Potem schowała kamerę, którą wszystko nagrywała, a która nie zauważyłam.
– To będzie Dory film, No dobra, koniec na dzisiaj. Będziesz jutro o ….? – Spytała.
– Nie wiem, postaram się. Ciocia pewnie mnie puści. O której? – Odpowiedziałam cicho i płaczliwie.
– OK. Jutro nagramy coś więcej a teraz masz. – Powiedziała i rzuciła na ziemie gruby rulonik.
Były tam same stówki. To były jedne z pierwszych pieniędzy zarobionych na dawaniu dupy.
Ona wyszła a ja leżałam zalana spermą z boląca dupą i odbytem. „I co ja teraz mam zrobić ze sobą, jak wyjść i wymyć się.” Nie było rady. Pozbierałam się i zapłakana, skulona powoli wyszłam na zewnątrz całkiem naga z czerwoną kiszką sterczącą z dupy. Zimna woda trochę złagodziła ból odbytu. Początkowo kiszka nie chciała się cofnąć mimo wsadzania ją ręką, ale w końcu udało mi się ją w łożyć powrotem na tyle, aby ubrać i tak skąpe kąpielówki. Te zdarzenie zapamiętałam na zawsze. Wracam do niego często w snach i nie tylko.
Teraz jestem już starą kurwą , prostytutką i niejedno miałam w sobie, i widziałam.
Moja dupa jest zniszczona mocno ( co widać na zdjęciu), ale ciągle pożądana. I używana, zwłaszcza do seksu specjalnego. Już nie wyglądam jak na poprzednich zdjęciach z mojego folderu reklamowego. Dzisiaj jestem ruchana a gwałcona zbiorowo i trzymana w klatce.
© Arletka Ruchliwa
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Zdażenia, które mocno przeżyłyśmy w przeszłości pozostają w nas na zawsze i często wracają do nas w tej czy innej formie. Oto co mi się przydażyło w młodości, na początku mojej drogi.
Leave a Reply