Sasiadka

32 letni Paweł od niedawna mieszkał w nowo zakupionym mieszkaniu w spokojnej dzielnicy. Spotykał czasami na klatce sąsiadkę, na początku mówili sobie tylko dzień dobry, ale z czasem kobieta zaczęła ucinać z nim krótkie konwersacje, zauważył, że była bardzo miła.
Pewnej soboty, kiedy wracał z zakupów poczuł na klatce zapach świeżego pieczonego ciasta i akurat kiedy przechodził obok drzwi sąsiadki uchyliły się one.

 – Panie Pawle zapraszam na ciasto, akurat świeżo upiekłam –
Pijąc kawę ucięli sobie miłą pogawędkę, a tematy do rozmowy znajdowały się same. Paweł dowiedział się, że sąsiadka ma na imię Maja i ma 55 lat, przedwcześnie została wdową, a jej jedyna córka mieszka w stanach i rzadko tutaj przyjeżdża. Siedzieli na przeciwko siebie, więc mógł się jej dobrze przyjrzeć, widać było, że jest to kobieta z klasą i kobiecą gracją. Chociaż była od niego starsza to miała w sobie coś bardzo pociągającego, była szczupłą, bardzo kobiecą blondynką o ładnej twarzy oraz zgrabnej talii, piersi miała malutkie, natomiast nogi długie i zgrabne, a pośladki idealne.

 Paweł miał pewne drobne problemy zdrowotne, przez co był cichy i dosyć nieśmiały, dlatego doświadczenie z kobietami miał bardzo niewielkie, jednak przy rozmowach z Mają stres całkowicie opadał.
Od czasu wspólnej kawy ich relacje się zacieśniły i często do siebie wpadali. Mieli wspólny język i nadawali na tych samych falach, więc te spotkania były przyjemnością.

Paweł zauważył, że zawsze czeka bardzo na te spotkania, a sama Maja działała na niego przyciągająco, zauważył też, że coraz bardziej mu się podobała.
Maja również bardzo lubiła te spotkania i musiała się czasami ganić, bo zauważyła, że Paweł jej się zaczął podobać, w co nie mogła uwierzyć, gdyż był od niej ponad 20 lat młodszy.

Paweł bardzo chciał zaprosić Maję na randkę, ale nie miał odwagi tego zrobić, zbliżały się jej imieniny, więc postanowił zaryzykować i spróbować coś zdziałać.

Maja akurat piła z wspólniczką kawę, kiedy w drzwiach ich Firmy stanął kurier z olbrzymim bukietem czerwonych róż.

 – Dzień dobry, mam kwiaty dla Pani Mai –

 – Dla mnie ? – powiedziała zaskoczona i wzięła lekko zawstydzona od niego bukiet.
Róże były dorodne i pięknie pachniały, w środku znalazła karteczkę „Dziękuję, że jesteś i życzę pięknego dnia”. Uśmiechnęła się czytając jednocześnie się czerwieniąc.

 – No no, widzę ktoś tu ma cichego wielbiciela, którego intencje wskazują na wiele

 – Nieee, coś Ty, to pewnie od jakiegoś klienta

 – Nie ściemniaj mi tu, za dobrze Cię znam, od razu po Tobie widać, od kogo to. Co z tym zrobisz ?

 – Nic, przecież on jest ode mnie ponad dwadzieścia lat młodszy!

 – No i ? Serce nie sługa, zresztą widać, że Cię też do niego ciągnie. Daj mu szansę, przecież to nic zobowiązującego

 – No nie wiem, boję się. Gdzie ja tam stara baba, ale może spróbować można

 – No, chociaż jedna mądra decyzja

Maja sięgnęła po telefon wysyłając podziękowanie i jednocześnie proponując wspólną kolację w kameralnej restauracji.

Nadszedł piątkowy wieczór i Maja wyzywając się w duchu, co ona sobie myśli, stawiła się w restauracji. Paweł, kiedy ją zobaczył zaniemówił z wrażenia, wyglądała oszołamiająco w czarnej delikatnej sukience do kolan, ciemnych cieniutkich rajstopach i czarnych szpilkach, z gustownym ciut mocniejszym niż zazwyczaj makijażem oraz czerwonych paznokciach. Paweł nie mógł oderwać od niej wzroku, co trochę ją krępowało, chociaż sama musiała przyznać, że on sam bardzo jej się podobał  Elegancko ubrany, w dobrze skrojonej marynarce, która ładnie opinała się na jego szerokich, umięśnionych barkach.
Na początku atmosfera była napięta, ale po chwili już ze sobą rozmawiali jak dawniej, a kiedy przynieśli wino nie krępowali się już niczym. W restauracji siedzieli do późna, a następnie korzystając z ciepłego wieczoru nieśpiesznie wrócili pieszo do domu. Kiedy dotarli na miejsce Maja powiedziała dziękuję za cudowny wieczór i ku jego wielkiemu zaskoczeniu pocałowała go w policzek.
Oboje nie mogli długo zasnąć myśląc o dzisiejszym wieczorze oraz o tym jak dalej potoczy się ich znajomość.

Maja akurat tej soboty musiała iść do pracy, a że późno zasnęła to prawie zaspała. W pośpiechu ubrała się i pobiegła do garażu, gdzie cicho zaklęła.
Paweł spał jeszcze, kiedy usłyszał dzwonek do drzwi, zaspany poszedł otworzyć. W drzwiach stała zdenerwowana Maja mówiąc, że spieszy się do pracy, a ma przebitą oponę. Paweł powiedział, że zaraz zobaczy, co da się zrobić i poszedł się ubrać. Maja pomimo zdenerwowania złapała się na tym, widok umięśnionego torsu Pawła bez koszulki bardzo się jej spodobał.

Paweł poszedł do garażu i szybko zabrał się za wymianę koła. W międzyczasie ukradkiem przyglądał się Mai, która miała na sobie szarą garsonkę ze spódnicą do kolan, czarny golf i wyglądające jak wczoraj rajstopy (pewnie te same), na stopach baleriny na lekkim obcasie. Paweł szybko uporał się z kołem i bardzo mu dziękując mogła odjechać do pracy.
Maja pomimo pracowitego dnia złapała się kilka razy na myśli, że chętnie wtuliłaby się w jego szeroką i umięśnioną klatę.

Wracając do domu zadzwoniła do Pawła, żeby w podzięce za wymianę koła zaprosić go na kolację, chciał odmówić twierdząc, że to drobiazg, ale mu nie pozwoliła.

Punktualnie o ustalonej porze stawił się u Niej z winem i usiedli do posiłku rozmawiając  po kolacji usiedli z winem w salonie. Paweł przyglądał się jej ukradkiem, wyglądała ślicznie, już bez żakietu, tylko w spódnicy i czarnym golfie z dużym wisiorem spoczywającym między piersiami, kieliszek trzymała w dłoni, a kolna miała podciągnięte pod siebie.

Z każdym kolejnym łykiem wina Maja czuła, że bardzo tego chce i rozumiejąc, że to ona musi wykonać pierwszy krok.

W pewnym momencie pochyliła się i pocałowała go w usta, Paweł na chwilę zesztywniał, lecz Maja nie przestała i całują go delikatnie zaczęła głaskać po policzku. Paweł po chwili nie śmiało zaczął odwzajemniać pocałunki, wtedy Maja zaczęła muskać jego język swoim. Całowali się tak kilka minut, a namiętność między nimi sięgnęła zenitu. Maja wstała szeptając -Chodź- i pociągnęła go za rękę do sypialni.

Stanęli koło łóżka dalej się całując, a Maja delikatnie przez spodnie zaczęła go pieścić czując jak mu stoi. Ściągnął jej golf i zobaczył płaski brzuszek oraz czarny klasyczny stanik. Zsunął się i zaczął całować jej płaski brzuszek oraz drażnić pępek. Brzuszek był już trochę pomarszczony, ale wciąż piękny. Wstał, żeby ponownie ją pocałować po chwili jednak Maja kucnęła rozpinając mu spodnie, z których wyłoniły się bardzo wypchane bokserki, kiedy je zsunęła zrobiła wielkie oczy, bo chociaż nie miała dużego doświadczenia w seksie i oprócz męża miała raptem dwóch partnerów to nie sądziła, że kutas może być taki długi i gruby. Delikatnie wzięła główkę w usta wywołując u niego jęk rozkoszy, po chwili wzięła go głębiej przyspieszając trochę tempo obciągania.
W robieniu loda nie miała dużego doświadczenia, a Paweł i tak czuł się jakby miał zaraz odlecieć i bał się, że długo nie wytrzyma.
Na szczęście Maja przerwała pieszczoty i wstała, wrócili do całowania, a on w tym czasie zsunął jej spódnicę i próbował rozpiąć stanik, lecz ręce mu za bardzo drżały, więc mu pomogła. Kiedy opadł zobaczył śliczne malutkie piersi z dużymi sutkami, które mocno sterczały, piersi były już lekko pomarszczone i skierowane w dół, co było normalne w tym wieku, ale jemu to absolutnie się podobało.
Zaczął je pieścić i drażnić sutki językiem, co wywoływało jęki u Mai, ponieważ nikt jeszcze ich tak nigdy nie pieścił i nie adorował.
Położył ją na łóżku i całując ponownie zaczął się zsuwać w kierunku piersi wracając do ich pieszczenia. Maja w tym czasie na przemian swoimi delikatnymi dłońmi pieściła jego sutki bądź głaskała penisa.
Paweł nie mógł już wytrzymać i zaczął pocałunkami zjeżdżać niżej w kierunku ostatniego bastionu. Językiem podrażnił jeszcze jej pępek. Kiedy się lekko uniósł Maja rozsunęła maksymalnie nogi dając mu znak do działania. Delikatnie rozpoczął drażnienie językiem jej cipki przez materiał cieniutkich rajstop, aż wreszcie szybkim ruchem rozerwał je w kroku, odsunął pasek czarnych fig i zobaczył śliczną, małą mocno owłosioną cipkę. Z uśmiechem na twarzy zaczął ją lizać wywołując u Mai głośne jęki, które próbowała tłumić dłonią. Paweł zwiększył tempo języka wkładając jeszcze do środka dwa palce. Widział, że Maja już ledwo tłumi krzyki, zaciska dłonie na kołdrze i podwija palce u stóp, zwolnił trochę i kiedy zaczęła się uspokajać językiem i palcem zaatakował łechtaczkę. Maja westchnęła i zaczęła się trząść jak w febrze, a z jej cipki wystrzeliła fontanna soków, które on skrzętnie spił. Kiedy Maja się uspokoiła powiedziała – Błagam, wejdź we mnie, tylko delikatnie, bo bardzo dawno tego nie robiłam i nie miałam w sobie nigdy takiego olbrzyma.
Paweł przystawił penisa do jej wąskiej szparki i powoli pchnął z oporem wchodząc. Maja syknęła i zaraz jęknęła. Zatrzymał się będąc nim ledwo w połowie, chwyciwszy za biodra zaczął wsuwać się głębiej zwiększając powoli tempo. Maja już nie miała siły się hamować i zaczęła krzyczeć z podniecenia, a on po chwili poczuł, że wszedł cały i czuje już macicę. Złapał jej nogi i zaczął na przemian ssać stópki odziane w nylon, zobaczył, że Maja się lekko zawstydziła domyślając się, iż stópki mogą lekko czuć potem, lecz Paweł tylko się uśmiechnął, bo uwielbiał ten zapach i smak, jeszcze bardziej zaczął ssać te paluszki. Podniósł ją i położył się na łóżku, a Maja zaczęła się powoli na niego osuwać, kiedy dotknął macicy jęknęła i zaczęła się poruszać zwiększając tempo, aż zaczęła galopować niczym amazonka, a wisiorek majtał się między piersiami, Paweł w tym czasie położył jej dłonie na piersiach, a Maja zacisnęła jego palce na swoich sutkach wskazując, żeby je ścisnął, co chętnie zrobił. Zeszła z Niego i patrząc prosto w oczy wzięła go w usta obciągając delikatnie, acz szybko. Paweł czuł, że już długo nie wytrzyma, na szczęście wyjęła go z ust. Całując się wziął ją na ręce i położył na stosie ułożonych poduch. Zaczął się poruszać znowu pieszcząc językiem jej stopy.
Maja poczuła, że zaraz będzie miała kolejny orgazm i bardzo chciała, żeby doszli razem. Poczuła skurcze pochwy i zobaczyła, że Paweł chce wyjść nie mogąc już wytrzymać, zacisnęła, więc mocno cipkę, jedną ręką docisnęła jego pośladek, a drugą zaczęła pieścić jądra. Poczuł, że już nie zdąży wyjść, więc tylko zacisnął mocniej zęby na stópce, dopchnął jak najgłębiej do macicy i jednocześnie jęcząc z rozkoszy doszli, czując jak obficie zalewa jej macicę.
Opadli dysząc i mocno wtulając się w siebie.

 – Kocham Cię – powiedzieli jednocześnie i zaśmiali się po chwili zasypiając.
Paweł w nocy obudził się i widząc, że Maja śpi ubrał się i chciał po cichu wyjść.

 – Nie ładnie bez uprzedzenia wymykać się z gości – powiedziała sennym głosem Maja i poklepawszy miejsce obok siebie dodała – Rozbieraj się i wracaj do łóżka

Nie odmówiła sobie przyjemności i uniosła lekko powieki, żeby zobaczyć ponownie jak bokserki opadają i wyskakuje z nich dyndający wielki penis. Kiedy położył się pocałowali się i uśmiechnęli do siebie, a Maja wsunęła rękę pod kołdrą kładąc ją na jego wielkim ciepłym penisie. Najchętniej wzięłaby go jeszcze raz w obroty, ale nie miała siły, a cipka mocno ją bolała, nie przejmowała się tym jednak, bo wiedziała, musi ją wyćwiczyć i rozciągnąć na takiego penisa. Czuła, że prawie nic jej nie wycieka, a wytrysk był ogromny, więc jej macica musiała wszystko wchłonąć.
Wtuleni ponownie zasnęli.

Od tego czasu ich związek kwitł i z dnia na dzień kochali się coraz mocniej, chociaż w niej cały czas walczyły emocje, bo jednak niektórzy dziwnie się im przyglądali, kiedy szli razem za rękę.

Pewnej soboty Paweł zaprosił ją do kina, a później na kolację, kiedy otworzyła drzwi o umówionej godzinie i ją zobaczył, oniemiał. Wyglądała ślicznie, blond włosy ładnie ułożone, twarz gustownie, acz wyraziście umalowana, na sobie miała bordową sukienkę, na nogach ciemne cieniutkie rajstopy oraz botki na wysokim koturnie, całości dopinał duży bursztynowy naszyjnik.

 – Co tak patrzysz?

 – Pierwszy raz widzę anioła

 – Nie gadaj głupot – powiedziała z szerokim uśmiechem namiętnie go całując.

Po kinie poszli na umówioną dalszą randkę w restauracji, gdzie jak zwykle nie mogli się nagadać nie szczędząc sobie przy okazji namiętnych gestów. Był ciepły i piękny wieczór, więc postanowili wrócić pieszo, kiedy byli pięć minut od domu przyszło oberwanie chmury. Chroniąc się jak najbardziej pod dachami starali się jak najszybciej dotrzeć do domu.
Wpadli na klatkę schodową cali przemoczeni – Chodź do mnie –
Weszli do mieszkania cali mokrzy, ale kiedy zamknął drzwi spojrzeli na siebie i bez słowa rzucili się na siebie gwałtownie całując. Szybko zrzuciła z niego koszulę, a on w tym czasie zsunął jej całą mokrą sukienkę. Stała teraz przed nim w czarnym koronkowym stanik, rajstopach i botkach. Na ten widok Paweł poczuł napięcie w spodniach, a Maja jakby to wyczuła, bo zaraz klęknęła i oswobodziła sterczącego już penisa ze spodni i bokserek. Wzięła go do ust dłonią pieszcząc jądra. Zaczęła mocno i głęboko obciągać, aż sam się zaczął zastanawiać jak bardzo się zmienił jej styl od pierwszego spotkania. Rozpiął jej stanik wyswobadzając jej piersi, które zaczął pieścić.
Wziął ją na ręce i zaniósł do kuchni kładąc na stole, kucnął między nogami zaczynając wylizywać krocze. Szybkim ruchem rozerwał część majtkową rajstop z zaskoczeniem zauważając, że Maja ma na sobie bardzo skromne majtki zasłaniające niewiele, a pasek był niewiele szerszy niż w stringach, spojrzał na Nią zdziwiony, ale tylko wyszczerzyła zęby w uśmiechu. Zaczął lizać jej cipkę, jak oszalały wywołując u niej falę jęków. Nie mogąc dłużej wytrzymać wstał i gwałtownie go wsunął, Maja syknęła, bo cały czas cipka jeszcze nie mogła się przyzwyczaić do jego rozmiarów  zaczął powoli pieszcząc jej łydki, zdjął botki i wsadził sobie stópkę do buzi, co wywołało u Mai kolejny jęk rozkoszy (przestało jej przeszkadzać, że stopy mogą nie pachnieć idealnie, gdyż zobaczyła, zdążyła zauważyć, że on bardzo to lubi, a i jej te pieszczoty sprawiły przyjemność).
Wyszedł i obrócił ja na brzuch

 – Proszę, wypnij się Maju – co zrobiła z ochotą. Kucnął i rozerwał rajstopy na pupie, odsunął pasek i zaczął pieścić ją językiem od tyłu. Zobaczył drugą malutką zaciśniętą mocno dziurkę i ją zaczął pieścić. Maja po chwili poczuła, że jego język krąży wokół zakazanej dziurki, a zaraz dodatkowo poczuła próbujący wcisnąć się w nią palec, więc odsunęła się lekko.

 – Proszę, tam nie-

 – Ciii, zaufaj mi

 – Ale ja wstydzę, zresztą nigdy tego nie robiłam

 – Proszę, zaufaj mi, będę delikatny

Maja, więc nadal zawstydzona ponownie się wypięła.

Paweł wstał i przystawił główkę do wejścia lekko napierając. Rozpoczął delikatne pieszczoty łechtaczki, jednocześnie napierają coraz mocniej główką, zwieracze jednak nie chciały puścić, zwłaszcza, że główka była większa od dziurki. Zwiększył intensywność pieszczenia łechtaczki, napierając coraz mocniej główką, która w końcu pokonała opór i wskoczyła do środka, co wywołało syk Mai. Nie przestając pieścić lekko się poruszał wsuwając go coraz głębiej. Po chwili zobaczył z satysfakcją, że dotyka już jądrami pośladków, więc lekko się cofnął i zaczął poruszać. Maja czuła na początku duży ból, który po chwili ustąpił uczuciu przyjemności. Położyła sobie jego dłonie na piersiach, sama zaczynając bawić się łechtaczką. Paweł przywarł do jej pleców zwiększając tempo. Po chwili obrócił ją na plecy i w tej pozycji wszedł w odbyt, patrząc przy okazji jak zauroczony jak Maja zawija palce u stóp, wziął, więc ponownie stópkę w usta pieszcząc ją intensywnie.
Nie przerywając wziął ją w ramiona i usiadł na krześle przyspieszając tempo. Maja wstała i obróciwszy się zaczęła się powoli nabijać odbytem będąc w jego stronę plecami, kochali się tak delikatnie w wolniejszym tempie, Paweł położył dłonie na jej piersiach zaciskając lekko dłonie na sutkach, Maja zaś chwyciła go rękami za głowę, co skrzętnie wykorzystał widząc odsłonięte pachy i wylizując je.
Po chwili poczuł, że długo już nie wytrzyma, więc zsunął ją z siebie obracając do siebie twarzą, patrząc sobie głęboko w oczy wszedł w jej cipkę, kiedy był już blisko przyspieszył lekko starając się jednocześnie penetrować jak najgłębiej. Maja zaczęła go namiętnie całować, co już było granicą, zastygł zalewając obficie jej Macicę, a ona cały czas patrzyła mu głęboko w oczy. Kiedy już się rozluźnił z zaskoczeniem zobaczył, że Maja wstaje i podłożywszy dłoń pod cipkę zlizuje filuternie z palców to, co z niej wyciekło, po chwili klęknęła dokładnie wylizując od góry do dołu penisa z nasienia, co wywołało u Pawła kolejną falę zdziwienia i fascynacji.

Ich związek trwał w najlepsze, chociaż od pewnego czasu Maja zauważyła, że Paweł jest jakiś smutny i zamyślony, widziała też, że przegląda u siebie portale z ogłoszeniami nieruchomości. Tak naprawdę teraz nasiliły się wątpliwości, które miała od początku. Pomyślała, że Paweł pewnie chce się rozstać ze względu na różnicę wieku, a może już nawet kogoś poznał, tylko nie ma odwagi jej o tym powiedzieć, a mieszkanie pewnie chce wynająć lub sprzedać. Jednocześnie tak bardzo bała się tej myśli, bo nie sądziła, że będzie w stanie kogoś tak bardzo pokochać i to jeszcze w tym wieku.
Postanowiła jednak dowiedzieć się jak sprawa wygląda naprawdę i poprosiła Pawła o spotkanie w parku po pracy.

O umówionej godzinie Paweł przyszedł do parku, lekko zdziwiony, że Maja wybrała takie miejsce.
Kiedy przyszła chwycił ją za rękę i ruszyli wolnym krokiem.

 – Maju kochanie, co się stało

 – Pawełku, posłuchaj ja widzę, że ostatnio jesteś jakiś smutny i zamyślony, a i widziałam przeglądasz portale z nieruchomościami. Domyślam się, że poznałeś kogoś odpowiedniego w swoim wieku i się obawiasz. Powiedz prawdę ja naprawdę wszystko zrozumiem, a nie chcę też Ciebie unieszczęśliwiać

 – Maju usiądźmy proszę – usiedli na ławce i Paweł złapał ją za rękę

 – Widzisz masz mnie, tylko to jedynie tak wygląda. Widzisz mówiłaś kiedyś, że możemy być razem, ale dopóki kogoś nie poznam i to nie będzie nic poważnego, a ja tak bardzo chciałbym wsunąć na Twój palec to – to mówiąc wyjął z kieszeni mały pierścionek z brylantem i trzymał go w palcach, Maja zrobiła wielkie oczy, a on kontynuował – chciałbym bardzo wziąć z Tobą normalnie ślub wyznając wszem i wobec jak bardzo Cię kocham i być z Tobą szczęśliwy, a portal przeglądałem w poszukiwaniu czegoś fajnego i znalazłem piękny mały domek nad jeziorem niedaleko na malowniczej wsi, w którym bardzo chciałbym z Tobą zamieszkać.
Maja słysząc to wszystko zdołała jedynie wysunąć palec i wyszeptać – Wsuń -po czym zaczęli się całować jak małolaty.

 – Idziemy do mnie, do siebie już na noc nie wrócisz, a jutro chcę jechać obejrzeć ten domek. W sumie zawsze chciałam mieć wesele w ogródku

Koniec

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

jan niezbedny

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *