(13) Ponetny klub

Zmęczona tańcem z Robertem, Kasia wróciła na loże. Widziałem jak próbuje równać krok, niestety bezskutecznie, gdyż dosłownie przed stolikiem przewraca się o własne nogi i upada na stolik, eksponując swoje wdzięki tu obecnym.

– Ups… Hahahaha, ale się wyjebałam.

Nie mogąc się podnieść, Kasieńka ustawia się na czworaka żeby złapać równowagę. Rozbawieni z Robertem i Krystianem bijemy brawo Kasi.

– Udało się!
– Z czego wy się chuje śmiejecie?

Naburmuszona zapytała.

– Podziwiamy… nie śmiejemy…
– Prawdę Krystian mówi, dobrze wyglądasz w tej pozycji.
– A z tyłu to już w ogóle!

Odezwałem się, podziwiając krągłe dupsko. Napruta Kasia zrobiła tylko głupią minę i łyknęła się szampana. Wstała, trzymając pion.

– Jak w klubie gogo hahaha…

Śmiała się, obserwując nas z góry.

– Ej laleczko, pokaż coś!

Powiedział i rzucił banknot Robert. Kasia wypięła się do nich i złożyła głowę do nóg, przez co panowie prawdopodobnie widzieli jej cipę. Popatrzyła w ich stronę i włożyła 50 zł w cycki.

– Kasia masz śliczną dupkę. Po tym, co zobaczyłem, naprawdę…

Wycedził Krystian. Kasia uśmiechnęła się głupio i już bez zastanowienia, zeszła na czworaka i eksponowała tyłek do chłopaków. Patrzyła na mnie, kręcąc tyłkiem do kolegów, polizała językiem szampana jakby to był kutas.

– Pruderyjna suka.

Mówiąc to miałem już wzwód, który Kasia zarejestrowała.

– Hihi…

Panowie masowali się już po nadmiarze spodni. Ja patrzyłem na Kasie, ciekaw, co zrobi. Rozłożyła się na plecach demonstrując nogi w górze. Cała naga cipa.

– No panowie. Sama się prosi…
– Ufff. Wreszcie sobie ulżę.

Przed Kasią trzy fiuty, niewiele myśląc masowała każdego, starając się o nawilżenie wszystkich za pomocą jej ust. Niestety nie zawsze pijana, była w stanie trafić.

– Ale fajne… nie robiłam tego tak.. aaa

Biliśmy jej twarz fiutami, co jakiś czas pakując do buźki. Kasia namiętnie podchodziła do każdego z prętów. Po chwili ssania, pomogliśmy jej wstać. Kasia usiadła na mnie okrakiem i nabiła się cipką. Zaraz za nią Robert już atakował jej odbyt.

– T, tak, tak! Zerżnijcie mnie tymi pałami!
– Ssij lalka.

Wycedził Krystian i dał jej possać pyte. Kasia z gracją podskakiwała na mnie. Jej naprawdę seksowny strój w postaci sukienki ze skóry i szpilek podniecał. Wyglądała jak wysokiej klasy eskortka albo króliczek playboya.

– Zajebista laska.
– Moja ulubienica, egzekwo z Martyną.
– Zajebista jest, niewinna, a jednak sucz jakich mało.

Kasia przyjmowała posłusznie nasze petardy w 3 otwory. Krystian nie wytrzymał i pozwolił Kasi wyssać esencję z jego fiuta. Jej cycki podskakiwały, kiedy wciskałem się w jej cipkę. Oblizała się i patrzyła jak Ją rżniemy. Rozszerzyła rączką anal, żeby ułatwić penetrację.

Patrzyła teraz mi w oczy, w głębi serca, jest świetną dziewczyną, ale w głębi cipki, jest genialną sztuką. Jedno nie wyklucza drugiego.

– Zerżnijcie mnie w górzę. Ahhh.
– Tak lubisz?
– Chce was obu widzieć…
– Pewnie.

Przerwaliśmy rżnięcie na moment. Kasia wskoczyła teraz przodem do Roberta. Kasia patrzyła to na mnie, to na Roberta, wyczekując penisów w środku. Pierwszy wszedł Robert, westchnęła Kasia. Strzeliłem jej klapsa i od razu zapakowałem fiuta w jej dupsko.

– Achhhhh tak!!
– Podoba się?
– Tak! Wkładajcie swoje pałki! Tak!
– Wystaw język
– Ohhh…

Splunąłem w jej gardło, rżnąc jej dupsko, podobnie Robert napluł na cyce. Kolega Krystian przyglądał się naszym zabawom waląc kutasa.

Jebaliśmy Kaśkę coraz szybciej, lizała się z nami jak byle kurwa, to było w niej niesamowite.

– Taaaak! Chuuujeeeee!
– Lubisz być w centrum uwagi?
– Kocham kurwa! Ahhh!

Parę razy jeszcze zintensyfikowaliśmy działania i odstawiliśmy Kasie na sofę. Usiedliśmy na tejże sofie zaś Kasia leniwie waliła kutasy. Wszedł nagle kelner który chciał uzupełnić drinki i podchodząc do stołu lekko się zdziwił.

– Przepraszam.
– Nie szkodzi.

Odpowiedziałem kiedy Kasi usta przyjmowały mój pal.

– Kasia. Może Panu jakiś gratis?
– Komu? A, o, całkiem, całkiem. Chodź tu przystojniaczku.

Kasia wypieła się do mnie, posadziłem ją na palu, kelner podał jej fiuta wraz z Krystianem i Robertem. Dymałem Kasie w piękną cipę, dzielnie obrabiającą 3 kutasy.  Pan kelner w moment nie wytrzymał i spuścił się na twarz Kaśki. Kasia wyczyściła jego fiuta i poprosiła chłopców o pomoc w wstaniu. Uciekła od mojego kutasa. Teraz ułożyła Krystiana na leżąco, usiadła na nim pupą. Wbiliśmy się z Robertem w jej cipę.

– Oooooh. Tak! Tak!

 

Waliliśmy Kasie, aż miło na środku loży. Trzymałem jej nogi do góry żeby dwa kutasy weszły w jej ciasną cipę.

– Tak! Pierdolcie mnie! Dobrze!
– Ale się suka prosi…

Strzelił Kasi z ręki w dupę Krystian, hamując zapał Kasi, lecz jak w transie naskakiwała na nasze pały. Pierdoliliśmy intensywnie jej dziurki aż Krystian potężnie strzelił w jej dupę.

– Tak jest! Zalej mi dupsko! Jebcie mnie tymi chujami!

Zwiększając prędkość pchnięć oboje z Robertem, rozwiercaliśmy jej cipę.

– Tak! Tak! Tak!
– Bierz to mała kurwooo
– Ach tak ładujcie mnie, tak!

Obaj napieliśmy się jak struny, miarowo pierdoląc Kasie, aż w końcu trzymając za jej szyje zacząłem wypełniać jej cipę ciepłym płynem, w tym samym momencie Robert również walił w jej cipę salwy. Nasze chuje penetrowały dwa otwory małej szmaty wypełniając je nasieniem.

– Do gały.

Kasia od razu jak postrzelona zeszła z kutasów i od razu do nich klęknęła czyszcząc do połysku nasze pyty.

– Dostajesz premie mała suko
– Od nas wszystkich

Wszyscy wrzuciliśmy jej po stówce w piękne cycki, kiedy zajmowała się czyszczeniem naszych pał.

– Profesjonalna dupodajka to właśnie Ja, hahaha.

Śmiała się wyciskając ostatnie krople z pół miękkich kutasów.

 

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Juliusz Wacki

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *