Przyjęcie urodzinowe już się skończyło i goście zaczęli wychodzić. Skończyłam właśnie 30 lat a od dwóch jestem wdową. Jacek zginął w wypadku samochodowym koło Wrocławia. Nasi przyjaciele na szczęście nie zapomnieli o mnie i przyszli złożyć mi życzenia. Bardzo nie chciałam by Radek wychodził ale nie wiedziałam jak mu to powiedzieć. Miałam dosyć tej samotności. W końcu chciałam poczuć jeszcze raz bycia kobietą. Moja cipka domagała się porządnego rżnięcia a ja byłam gotowa poczuć smak spermy innego mężczyzny. Pół przyjęcia myślałam jak sprawić by zostać z nim sam na sam. Desperacko szukałam w głowie słów jakimi mogłabym go zatrzymać. Staliśmy przy drzwiach jeszcze rozmawiając o niczym. Wiedziałam, że na Radka żona nie czeka. Wiedziałam, że ma najbliżej do domu i nie musi się spieszyć. Przecież była dopiero 23°°. Nie wiem co mnie pchnęło ale ze spuszczonym wzrokiem w podłogę zaczęłam swój monolog: – Jeśli każesz mi teraz klęknąć i obciągnąć ci kutasa zrobię to bez słowa sprzeciwu. Jeśli będziesz miał ochotę spuścić się na mnie, nie będę protestowała. Spełnię każdą twoją zachciankę. Jak chcesz będę twoją dziwką, którą możesz ruchać kiedy tylko będziesz miał na to ochotę. Pozwól mi poczuć się kobietą. Patrzył na mnie przez dłuższą chwilę w milczeniu. Ta chwila zdawała mi się ciągnąc godzinami. Przekręcił zasuwkę w drzwiach zamykając je ale nadal nie miałam odwagi popatrzeć mu w oczy. – Renka, zaskoczyłaś mnie. – Przepraszam. Sama nie wiem co we mnie wstąpiło. – Nie masz za co przepraszać, dziękuję ci za zaufanie. Zawsze mi się podobałaś. Naprawdę chcesz bym traktował cię jak własną dziwkę? – Tak. – Możemy spróbować. Wyprowadzę psa na spacer i za pół godziny będę z powrotem a ty poczekaj na mnie. Wyszedł w pośpiechu a mnie serce zaczęło walić jak młot kowalski. Po paru minutach dotarło do mnie co zrobiłam. Oddałam swoje ciało we władanie tak naprawdę obcej mi osobie. Im dłużej i tym myślałam tym robiłam się bardziej podniecona. Szybki zmieniłam bieliznę i stanęłam przed lustrem. W odbiciu zobaczyłam uległą kobietę. Kobietę, która może zaraz zostać potraktowana jak prawdziwa kurwa i…. nie mogłam się tego doczekać. Radek nawet nie zapukał tylko wszedł jak do siebie. Sprzątałam ze stołu po przyjęciu i aż mi zaczęłyby talerze dzwonić w rękach, które zaraz odłożyłam patrząc na niego. – Poproś mnie bym spuścił się na twoją twarz. Błagaj mnie bym wyruchał twoją dupę. Niby jak mam o to prosić? Nigdy czegoś takiego nie robiłam. Nawet Jacek nigdy nie gościł w moim anusie. Podeszłam do niego i zaczęłam rozpinać jego koszulę. Potem odpięłam pasek i guzik u spodni, które zsunęłam do samej podłogi. Wyprostowałam się i zaczęłam zdejmować stanik i stringi. Stałam przed nim zupełnie naga czekając co będzie dalej. – Pragnę widzieć jak daje ci szczęście. Powiedz co mam zrobić. – Chcę zobaczyć jak przeżywasz orgazm. Chcę byśmy jutro poszli nad rzekę by wszyscy zobaczyli jak pragniesz mojej spermy. Będziesz wykonywać moje polecenia nie oczekując niczego. Zabrzmiało to strasznie. Nie sądziłam by chciał, żeby wszyscy mogli widzieć jak obciągam na ulicy. Nie byłam na to gotowa. Cipka mi pulsowała. Śluz zaczął spływać po udach. Odsunęłam się od niego, postawiłam jedną nogę na krześle i zaczęłam masować podnieconą cipkę. Miał świetny widok jak palce znikały mu w pochwie. Jak pocieram łechtaczkę. Naprawdę nie potrzebowałam dużo czasu by silny orgazm zaczął rzucać moim ciałem. Ciężko oddychając widziałam jak jego kutas rozciąga slipki. – Odwróć się i zrób to jeszcze raz. Bez wahania wykonałam jego polecenie. Wypięłam dupkę i ponownie zaczęłam taniec palcami po cipce. Sama myśl, że on patrzy spotęgował moje podniecenie. Tarłam, szczypałam i gwałciłam swoją cipkę szybko doprowadzając się do ponownego orgazmu. Gdy jeszcze nie doszłam do siebie podszedł do mnie i przytknął mi twardego kutasa do anusa. Zaczął silnie napierać. Widać było, że jest bardzo napalony na tą dziurkę. Mimo naszych wspólnych wysiłków nie udało mu się sforsować zwieraczy. Próbował jeszcze kilka razy ale bez sukcesu. Nie to, że nie chciałam. Bardzo chciałam. Pragnęłam by był szczęśliwy. Pragnęłam by osiągnął swój cel. Nawet nie zwracałam uwagi, że to mnie bolało. Odpuścił. Klęknęłam przed nim i otworzyłam usta. – Proszę cię. Pozwól mi zasmakować twojej spermy. Od bardzo dawna nie czułam jej smaku. Mówiłam to ze szczerego serca. Patrzyłam mu w oczy i pragnęłam by pozwolił mi objąć ustami tego dużego i twardego kutasa. W końcu doczekałam się. Był cudowny, pachniał i smakował wspaniale. Wchodził w głąb ust i było mu nieziemsko. Ssałam go najmocniej jak potrafiłam. Pozwalałam mu by wchodził w moje gardło krztusząc się i śliniąc bardzo. Robił przerwy pozwalając złapać mi oddech. Sama zaczynałam na nowo nadziewać się na niego ustami czerpiąc z tej chwili ile się da. Parę minut później poczułam jak zaczyna pulsować jego kutas. Zawisł nad moją głową i w tym momencie poczułam jak salwy spermy lądują na mojej twarzy. Dla spragnionej kobiety było to tak przyjemne, że dochodziłam razem z nim. Naprawdę w tej chwili czułam się jak dziwka a mimo to byłam mu wdzięczna za te doznania i w duchu miałam nadzieję, że to jeszcze nie koniec tej nocy. Gdy udało mi się chwilę odetchnąć spojrzałam na niego. Robił mi zdjęcia swoim telefonem. Zdjęcia zerżniętej kobiety pokrytej spermą. Nawet nie spytałam po co to robi. Zlizywałam wszystko co spływało mu z czoła. Zgarniałam palcami z twarzy jego nasienie i oblizywałam palce. – Może wystarczy jak na pierwszy raz? Jego głos był spokojny i czuły. – Jeśli każesz mi coś jeszcze to zrobię co zechcesz. – Późno już. Rano muszę iść do weterynarza z psem. – Dziękuję. Wyszeptałam kładąc mu dłoń na ramieniu. – To dopiero początek mała. Jak wrócę chciałbym widzieć na Twojej twarzy zaschniętą spermę i nawet nie myśl dochodzić beze mnie. Uśmiechnęłam się i odprowadziłam do drzwi. – Nie obiecuję. Na pożegnanie uszczypnął moją pierś.
Leave a Reply