Jestem Zosia, kończę właśnie podstawówkę, za dwa miesiące zaczną się wakacje i potem będę uczennicą liceum. Mieszkam teraz tylko z rodzicami, moja starsza siostra Diana wyszła za mąż i mieszka kilka osiedli od nas. Jest już po egzaminie magisterskim i będzie pracować od września w dziale księgowości firmy budowlanej. Mam z nią bardzo dobry kontakt, zawsze się lubiłyśmy, pomimo dziewięciu lat różnicy wieku. Była dla mnie wzorem, no i często pomagała mi w nauce, nawet gdy już mieszkała osobno. Zaznaczę od razu, że nie jestem atrakcyjną czy zgrabną blondynka, raczej jestem przeciętnej urody. Natomiast zapewniam was, że takie przeciętne dziewczyny też myślą o seksie, bo czemu nie ? Nie każdy chłopak gustuje w laskach, na których widok, szczęka opada, a co innego wędruje w górę, przecież oni też nie są wszyscy „Mister Universum”, prawda ?
Jak każdą dziewczynę interesowała mnie kwestia inicjacji, kiedy, jak i z kim ? Postanowiłam więc podpytać o to, kogo ? — no jasne, moją starszą siostrę. Skorzystałam z okazji, gdy w sobotnie popołudnie przyszła do nas razem ze swoim mężem Konradem na rodzinny obiad. Po obiedzie i godzinnej rozmowie przy stole zdecydowałam się na konsultację.
— Diana, masz chwilę ? — spytałam. — Chciałabym cię o coś spytać, ale w cztery oczy.
— Siostra, jasne, zawsze chętnie z tobą rozmawiam — odpowiedziała z uśmiechem Diana — chodźmy do ciebie do pokoju, OK ? A ty Konrad dbaj o nasz wizerunek wobec rodziców.
Chwyciłam ją za rękę i poprowadziłam do pokoju, każda z nas trzymała w dłoni szklaneczkę z sokiem.
— O czym to chciałaś porozmawiać ? — spytała, gdy usiadłyśmy na sofie w moim pokoju.
— Wiesz co ? Zawsze byłaś dla mnie wzorem i mam do ciebie zaufanie — rozpoczęłam — nie bardzo chcę o tym rozmawiać z mamą.
— Dobra, rozumiem i dziękuję za zaufanie — odparła spokojnie — pytaj szczerze i śmiało, ja będę szczerze odpowiadać, no, chyba że, nie będę znała odpowiedzi.
— Noooo dobra, raz kozie śmierć — odpowiedziałam, wziąwszy głęboki wdech — wiesz, moje koleżanki teraz to tylko o chłopakach gadają, o seksie i tych sprawach, która ma cycki największe, a która najdłuższe nogi, wiesz pewnie, jak to jest. Też o tym myślę, ale mniej mówię.
— Normalna sprawa, ja w twoim wieku też tak miałam — usłyszałam — jesteś normalną dziewczyną, nie ma w tym nic dziwnego. Pytaj śmiało.
Zapadła chwila ciszy, po czym nabrałam odwagi i poszło już gładko.
— Powiedz mi, kiedy straciłaś dziewictwo ? — zadałam pierwsze pytanie.
— Pierwszy seks i utrata dziewictwa u mnie to 16 lat i kolega z klasy — odpowiedziała spokojnie — bardzo go lubiłam, nie był nachalny, postanowiłam nagrodzić go za szczerość i mądrość życiową. Był delikatny i mile wspominam ten pierwszy raz. A ty dalej dziewica ?
— Tak, nadal — odparłam — i zastanawiam się jak długo jeszcze. Połowa dziewczyn w klasie ma to już za sobą i chwalą się dookoła.
— To głupie z ich strony, to intymna sprawa moim zdaniem, czym tu się chwalić, to jakiś wyścig ? — skomentowała Diana — prawie każdą z nas to czeka, zapewniam cię, że sama zdecydujesz, kiedy i z kim.
— Myślisz, że 15 lat to nie za wcześnie ? — zadałam drugie pytanie.
— Zosia, nie ma dobrego czy złego wieku, nie ma żadnych wskazówek czy zakazów, chcesz uprawiać seks, to go uprawiasz, nie chcesz to nie. Oczywiście, zawsze musisz zadbać o to, żeby to był bezpieczny seks, no, chyba że chcesz być nastoletnią matką — zaśmiała się Diana.
— No nie, co to, to nie — odpowiedziałam — matką to ja jeszcze nie chcę być. Zresztą seks nie jest chyba tylko po to, żeby dzieci robić, co ?
— OK, w porządku, zapamiętaj więc słowo „Prezerwatywa” — oświadczyła Diana — powinnaś kupić sobie kilka, bo chłopaki nie zawsze pamiętają. A jak najdzie cię nagle ochota to “nie ma zmiłuj” !
— A kupisz mi ? — odparłam lekko zmieszana. — Mnie chyba nie sprzedadzą.
— Jasne, przyniosę ci następnym razem pudełeczko — odparła — Jak się wstydzisz, to nie ma sprawy, wiem, jak to jest, trafiłam kiedyś na jakąś ultra katolicką sprzedawczynię w kiosku. Zwyzywała mnie od dziwek głupia baba. A co masz jakiegoś chłopaka na oku ?
— Noooo, jeszcze nie, ale od czegoś trzeba zacząć — odpowiedziałam z szerokim uśmiechem.
Pogadałyśmy w sumie ponad godzinę, aż przyszedł Konrad, pukając kulturalnie do drzwi pokoju.
Przytuliłam się do siostry i podziękowałam jej za wysłuchanie mnie i wszystkie odpowiedzi i uwagi.
Tego dnia, gdy już leżałam w łóżku, obmyślałam kolejne pytania do siostry.
W niedzielę po południu Diana wpadła do nas sama, mrugnęła do mnie i poszła ze mną do mojego pokoju. Usiadłyśmy obok siebie na sofie.
— Proszę, wybrałam dwa rodzaje — powiedziała, wręczając mi dwie paczuszki po 3 sztuki gumek — Mamy spokojnie kilka godzin, jakieś pytania jeszcze ?
— Kiedy zaczęłaś się masturbować ? — spytałam od razu.
— Pierwszy raz robiłam to z koleżanką na kolonii — odpowiedziała bez skrępowania — wzięłyśmy kocyk i poszłyśmy niedaleko na polankę. Ona była o rok starsza, miała wtedy 14 lat i namówiła mnie na wspólną sesję w lesie. Opowiedziała co i jak, pokazała na sobie, potem zrobiła dobrze mnie, ależ byłam wtedy zadowolona ! Tak zadowolona, że potem zrobiłam dobrze i jej. Pierwszy raz widziałam na własne oczy orgazm innej dziewczyny.
— Aaaaaa ………… mnie też byś to zrobiła ? — spytałam mocno speszona.
— Odważna jesteś, za to cię też lubię — odpowiedziała z uśmiechem. — Dobrze, poważna sprawa, podejdźmy do niej poważnie, ale musimy się i tak przygotować do tego.
Podeszła do drzwi i przekręciła klucz, a potem włączyła radio i ustawiła na kanale muzycznym.
— Dobra, połóż się teraz na łóżku i pokaż, co tam ukrywasz w majtkach — zaśmiała się.
Szybko ściągnęłam spodnie, potem majtki i goła do połowy położyłam się na łóżku.
— Masturbowałaś się już sama, prawda ? — spytała szeptem.
— Tak, kilka razy, ale nie wiem, czy dobrze to robię — odpowiedziałam — orgazmu chyba nie udało mi się osiągnąć, choć miło było przez chwilę.
— Podkurcz nogi i pokaż swoją szparkę — zarządziła Diana — i nie krzycz głośno, żeby rodzice nie przyszli.
Złapałam nogi pod kolana i rozszerzyłam je. Po chwili poczułam, jak paluszek Diany wędruje z góry do dołu i z powrotem masując moją cipkę. Po kilku rundkach wszedł pomiędzy wargi i zaczął masować moje płatki, ślizgając się po ich lekko mokrej już powierzchni.
— Fajną masz różowiutką cipkę siostrzyczko — powiedziała — robi się coraz bardziej mokra i dobrze, to ułatwia stymulację a chłopakowi wsadzenie swojego penisa. Naprawdę fajny widok ma partner, który operuje w tym obszarze, zazdroszczę mu trochę.
Poczułam lekkie swędzenie i ciekawy stan umysłu, zaczęłam odczuwać zadowolenie, które rosło powolutku, w miarę jak paluszek Diany działał w okolicy wejścia do mojej pochwy.
— Mmmm, jak fajnie — mruknęłam lekko — czuję się naprawdę fajnie, siostrzyczko, rób tak dalej.
Paluszek działał dalej, ale nagle przeskoczył wyżej i poczułam nagły przypływ emocji.
— To jest twoja najlepsza przyjaciółka, nazywa się łechtaczka, polubisz ją na pewno i docenisz, że ja masz — stwierdziła Diana, masując ją łagodnie i leciutko.
Rzeczywiście było coraz fajniej, zauważyłam, że mój oddech stawał się przerywany, a ja wzdychałam, żeby złapać więcej powietrza. Po kilku okrążeniach paluszka połączonych z ruchami wzdłuż płatków poczułam impuls i całe moje ciało zadrgało.
— Dobrze idzie — skomentowała Diana — jeszcze kilka minut i osiągniesz swój upragniony orgazm.
Drgałam teraz coraz częściej całym ciałem i zaczęłam stękać.
— Ależ ty masz słodką cipkę — stęknęła Diana — gdybym była chłopakiem, zajęłabym się nią teraz znacznie dokładniej, na dodatek to dziewicza szparka, a to bardzo kręci chłopaków.
W tym momencie poczułam, jak drugi paluszek wdziera się w moją szparkę i leciutko ją drażni od wewnątrz. Działania obu paluszków spowodowały, że straciłam na chwilę panowanie nad sobą i stękałam głośno:
— Ale fajnie, cudownie — deklamowałam, sapiąc — Jeszcze, jeszcze, jeszcze ooo … tak, ooo jak fajnie, suuper !
— Siostrzyczko, zaliczyłaś właśnie swój pierwszy orgazm — skwitowała moje zachowanie — było przyjemnie, co ? Zapewniam cię, że może być jeszcze ciekawiej i intensywniej.
Opadłam lekko z sił i leżałam na łóżku, a Diana głaskała mnie po udzie i po brzuchu.
— Ale fajnie było — skomentowałam — świetne uczucie, jakbym odpłynęła i wróciła, bardzo ci dziękuję.
— To było podniecające, muszę to przyznać — odpowiedziała Diana — chyba się podnieciłam i muszę sobie ulżyć i to szybko.
— Może ci pomogę ? — spytałam szybko, mocno zainteresowana. — Chyba wiem, o co chodzi.
Diana ściągnęła błyskawicznie spodnie, potem majtki i szybko usiadła w fotelu, kładąc pupę na skraju. Gdy uniosła rozszerzone nogi, ukazała mi się śliczna, dojrzała, ogolona cipka, a jej płatki uwydatniały się pięknie.
— Pokaż, co potrafisz — rzuciła — zrób mi dobrze, bo oszaleję.
— Konrada nie ma w zasięgu, to muszę ci wystarczyć, siostro — odpowiedziałam — dam z siebie wszystko !
Klęknęłam przed jej cipką, patrzyłam zauroczona przez chwilę, potem paluszkiem prawej dłoni przejechałam kilka razy z góry na dół. Diana zasyczała z zadowolenia, więc opuszkiem paluszka drugiej dłoni zaczęłam wykonywać okrężne ruchy na jej łechtaczce. Diana zadrgała całym ciałem, a ja wprawiłam oba paluszki w ruch. Słyszałam, jak wzdycha głęboko i pojękuje z zadowolenia. Wtedy paluszek prawej dłoni skierowałam na jej szparkę i energicznym ruchem wsadziłam go jej do środka.
— Oooch, ale jazda — usłyszałam jej głos — śmiało, świetnie … ci idzie.
Zaczęłam ruszać paluszkiem w cipce w głąb i z powrotem, a słysząc odgłosy zadowolenia, pogłębiałam ruch, aż cały paluszek znalazł się w środku, mokrym środku, śluz kapał dosłownie z jej otworka.
— Sprawdzę, jaki masz smak — powiedziałam.
Wyciągnęłam język i lekko polizałam jej płatki. Wzdrygnęła się mocno, ale usłyszałam:
— Tak, wyliż mnie siostrzyczko, świetny pomysł !
Teraz działałam na trzy fronty, lizałam cipkę, paluszek wsadzałam do szparki, a drugim paluszkiem miziałam jej łechtaczkę. Diana sapała i stękała, a przez jej ciało przechodziły liczne konwulsje. Postanowiłam zaatakować językiem jej łechtaczkę. Lizałam ją, kręcąc kółeczka językiem. Jej płatki nabrzmiały mocno, każdy dotyk powodował drgania ciała. Diana szalała z zadowolenia, a ja lizałam ją coraz bardziej intensywnie.
— Dochodzę, …… dochodzę !! — krzyczała, zatykając sobie usta dłonią.
— Wszystko w porządku siostrzyczko ? — spytałam naprawdę zaniepokojona, podczas gdy Diana szalała z podniecenia. — Nie zrobiłam ci krzywdy ?
Nie odpowiedziała od razu, dopiero po minucie odezwała się:
— Jasne, że wszystko w porządku — odparła, jeszcze sapiąc lekko — ty się mnie pytasz, czy było w porządku ? Kurczę, było zajebiście !!! Miałam najlepszy orgazm w swoim życiu, a ty pytasz, czy nie zrobiłaś mi krzywdy ? Maleńka, krzywdź mnie tak zawsze, proszę ! To była jazda !
Dostałam od siostry soczystego całusa.
— Zosiu, dziękuję ci bardzo, to było piękne przeżycie — podsumowała.
— To ja tobie dziękuję za możliwość przeżycia mojego pierwszego orgazmu — odparłam — ale przyznam, że twój był bardzo wybuchowy, nie spodziewałam się, że to może być tak intensywne przeżycie.
— Wiesz co, kontynuujmy nasze spotkania, nauczę cię jeszcze kilku rzeczy, OK — powiedziała — ale to musi zostać tylko między nami. To musi być nasza tajemnica! Przyrzekasz ?
— Jasne, nasza tajemnica ! — potwierdziłam. — Nikomu innemu ani słowa !
Umówiłyśmy się na kolejną sesję na środę po południu.
— Szukaj chłopaka, jakiegoś fajnego, na pewno się ucieszy, gdy dostanie od ciebie erotyczny prezencik — powiedziała mi na ucho Diana, gdy wychodziła do domu.
— OK, obiecuję, że się postaram — odpowiedziałam krótko.
Czekałam niecierpliwie na środowe popołudnie z siostrą. Gdy przyszła, przywitałam się z nią serdecznie.
— I jak tam, masz chłopaka ? — spytała ze śmiechem.
— Za mało czasu miałam, jeszcze nic z tego — odparłam i poszłyśmy do mnie do pokoju.
Oczywiście drzwi zostały zamknięte od razu na klucz, a pokój wypełniła muzyka. Obie wiedziałyśmy, co się wydarzy. Jak się okazało, Diana też czekała na ten dzień niecierpliwie. Po chwili byłyśmy obie do połowy gołe.
— A może tym razem całkiem na golasa ? — spytałam przewrotnie.
Diana spojrzała na mnie, po czym kiwnęła głowa i zdjęła resztę ciuchów. Oczywiście dołączyłam do niej szybko i przytuliłam się do jej ciała. Była taka cieplutka i milutka w dotyku, no i ten biust, pięknie wyeksponowany.
— Ale masz fajne cycuszki, nie to, co ja — stwierdziłam — może mnie też urosną takie jak twoje ?
— Dziękuję, mnie też się podobają, Konradowi także — odpowiedziała — tobie też urosną, spokojna głowa.
Chwyciła mnie za rękę i zaprowadziła do łóżka.
— Nauczę cię czegoś fajnego, połóż się na plecach — poinstruowała mnie.
Gdy leżałam, wskoczyła na łóżko, przyjęła nade mną pozycję na czworaka, ale skierowała swoją głowę w stronę moich stóp.
— To jest tzw. pozycja 69 — poinformowała.
— 69 ? Skąd taka nazwa ? — spytałam, ale nie czekałam na odpowiedź — Aaaaaa, rozumiem, wyobraziłam sobie liczbę 69, teraz kapuję.
— No to do dzieła siostrzyczko — zainicjowała i od razu poczułam jej paluszek na mojej cipce.
Znowu zrobiło mi się fajnie, rozszerzyłam nogi i lekko uniosłam kolana. Poczułam, jak języczek Diany zaczął taniec na mojej łechtaczce, zrobiło się jeszcze fajniej. Złapałam Dianę za biodra i uniosłam głowę, aby sięgnąć językiem do jej cipki. Po chwili lizałam już soczystą, piękną cipkę mojej siostry i czułam, jak jej języczek delektuje się moją szparką. Lizałyśmy się tak wzajemnie kilka minut, gdy gwałtowny przypływ podniecenia nie pozwolił mi na trzymanie głowy w górze, bo zdrętwiały mi wszystkie mięśnie i przeżywałam swój kolejny orgazm w życiu, sapiąc i stękając mocno. Gdy doszłam do siebie, ponowiłam zabawę z łechtaczką siostry, by po kilku minutach usłyszeć jej wspaniały pulsujący orgazm. Upadła na mnie ciężko oddychając. Nie narzekałam, że przygniata mnie swoim ciałem, bo wiedziałam, że powoli dochodzi do siebie. Wtedy zeszła ze mnie, obróciła się, aby mieć głowę obok mojej i dała mi całusa w usta.
— Ależ ty masz zdolności — powiedziała i położyła moją dłoń na jej piersi.
To było cudowne uczucie, gdy mogłam miętosić jej cycuszka.
— Ależ one są fajne w dotyku, takie cieplutkie, sprężyste i elastyczne — skomentowałam — Konrad to ma fajnie, ma je codziennie w zasięgu.
— Tak, lubi je całować i miętosić a ja też to lubię — odparła.
— Wiesz co, nie dziwię się lesbijkom, że mają pociąg do kobiet, to przecież takie fajne — skwitowałam.
Przewróciłam ją na plecy i wskoczyłam na nią. Moje dłonie wylądowały na obu piersiach i miętoliły je intensywnie. Potem zaczęłam je całować, czułam, jak jej sutki twardnieją.
— Ale super, końcówki, są takie twarde — powiedziałam — moje tak nie reagują.
— Sprawdzimy — odpowiedziała i zamieniłyśmy się miejscami.
Poczułam, jak całuje je i tarmosi swoimi dłońmi, głaska, masuje i znowu całuje, a nawet przygryza.
— Rzeczywiście, musisz jeszcze poczekać, ale na pewno nabiorą nowych cech, tak jak u mnie — zapewniła mnie.
— Wiesz co Diana ? Chciałabym z tobą stracić dziewictwo, lubię cię bardzo i mam do ciebie pełne zaufanie.
— Ze mną ? — odpowiedziała po chwili zastanowienia. — Ale ja nie mam penisa.
— Czyli nie da się ? Szkoda — odparłam zasmucona.
Siostra przytuliła mnie mocno do swojej piersi i chwilę leżałyśmy wtulone w siebie.
— Zaskoczyłaś mnie — powiedziała po chwili Diana — ale odbieram to jako zaszczyt, że to właśnie mnie chcesz podarować tak ważną w życiu dziewczyny chwilę.
Zamyśliła się wtedy i po chwili usłyszałam:
— Wiesz co, to się chyba da zrobić, wpadłam na ciekawy pomysł. Daj mi kilka dni i spotkamy się ponownie, OK ?
— Super, nie pytam o szczegóły i czekam niecierpliwie na telefon od ciebie — odparłam.
W piątek po południu zadzwoniła do mnie Diana i powiedziała, że wszystko przygotowane i przyjdzie do mnie w sobotę po południu.
— To świetny termin, rodzice idą do znajomych na imieniny, mamy wolną chatę ! — rzuciłam do telefonu w odpowiedzi.
I znowu oczekiwanie, ale cóż czasami trzeba zaczekać na miłe chwile.
Około piątej po południu w sobotę przyszła Diana, rodziców już nie było, strasznie byłam ciekawa, co siostra wymyśliła ? No w końcu doświadczona dziewczyna, mężatka, to pewnie wie co robić.
Przeszłyśmy do mojego pokoju, na wszelki wypadek zamknęłam drzwi na klucz i oczywiście włączyłam radio z muzyczką.
— To co, rozdziewiczysz mnie dzisiaj ? — spytałam podekscytowana, gdy ściągałam już majteczki. — Wiem, że tego nie da się cofnąć i „zacerować dziurki”, ale jestem zdecydowana.
— Ależ ty jesteś napalona ! — stwierdziła Diana. — Obiecałam, to spełnię twoje marzenie. Musimy się teraz przygotować. Przynieś ręcznik, najlepiej czerwony i chusteczki jednorazowe, resztę już przygotowałam.
Na łóżku wylądowała spora siatka, a ja pobiegłam po ręcznik i chusteczki. Gdy wróciłam, na łóżku leżało coś, co przypominało uprząż dla psa. Obok niej leżał podłużny niebieski przedmiot w kształcie członka i jakaś tubka.
— Siadaj, teraz wszystko ci wytłumaczę — zaczęła Diana. — Chcę, żeby to, co się wydarzy, było jak najbliższe rzeczywistości, dlatego przygotowałam to coś.
Wstała, zdjęła krótkie spodenki, potem majteczki, wzięła do dłoni „uprząż” i opasała się nią w talii oraz na biodrach zaczepiając ją z tyłu jak biustonosz. Wzięła „członka” i wetknęła go od strony cipki tak, że teraz wystawał, dumnie prężąc się do przodu. Był solidnie przymocowany za podstawkę.
— To jest strapon, a to, co wsadziłam do niego to sztuczny członek — powiedziała spokojnie — oglądałaś jakiegoś pornosa kiedyś ?
-— Taaak, ze dwa razy u koleżanki w domu — odpowiedziałam zakłopotana.
— Czyli wiesz, po co facetowi penis, że nie tylko do siusiania — kontynuowała. — Ja będę w roli chłopaka, który cię rozdziewiczy za pomocą tego sprzętu, co ty na to ?
— Chcesz mi to coś wsadzić w cipkę ? — spytałam.
— Dokładnie tak, sztuczny penis, ale robi, co trzeba i zawsze jest jak widzisz, gotowy do akcji — odparła i zaśmiała się.
— OK, rozumiem, mam do ciebie zaufanie siostrzyczko — potwierdziłam scenariusz — co mam teraz zrobić w takim razie ?
— Połóż się na plecach, podłóż sobie pod pupę poduszkę, na nią daj rozłożony ręcznik, rozszerz i unieś nogi do góry — poinstruowała mnie — taka pozycja jest zalecana jako najlepsza do pozbawienia dziewczyny dziewictwa. Twoja błona dziewicza będzie wtedy dobrze napięta, łatwiej będzie ją przebić i ból nie powinien być duży.
Zrobiłam, co kazała i czekałam spokojnie z cipką w górę. Diana wzięła tubę, z żelem jak się później okazało, po czym posmarowała nim powierzchnię członka. Następnie klęknęła pomiędzy moimi nogami i zaczęła pieścić moją cipkę, cudownie pieścić. Znowu poczułam to niezapomniane uczucie rozkoszy, które rosło i rosło. Języczek robił dobrą robotę, a pomagał mu paluszek na łechtaczce. Gdy paluszek nadal przekazywał bodźce łechtaczce, poczułam na wejściu do cipki coś mokrego. Diana ustawiła się odpowiednio i poczułam, jak „kolega” wsuwa mi się do cipki, nie napotykając oporu, po prostu się wślizguje. Kilka razy wyjęła go ze szparki, by po chwili znowu go wsadzić, robiła tak kilka razy, po czym wsunęła głębiej, wtedy wyczułam opór i poczułam lekki ból.
— Auć — stęknęłam.
— Tak, wiem, to normalne, dotarliśmy do sedna sprawy, czyli do twojej błony dziewiczej — poinstruowała mnie Diana — teraz poczujesz trochę większy ból.
Rzeczywiście poczułam najpierw, że członek wycofał się nieco, po czym nastąpił frontalny atak i pojawił się ból, ale nie aż taki straszny.
— Auuuuuć, zabolało trochę mocniej — wydałam z siebie okrzyk.
Diana nie zważała na to, tylko wepchnęła mi go do dna mojej szparki.
— Czy to już ? — spytałam. — Pozbyłam się błonki ?
— Tak siostrzyczko, właśnie przestałaś być dziewicą — odpowiedziała — coś boli, szczypie ?
— Troszeczkę boli i szczypie, ale jestem zadowolona — odparłam.
— Skoro tak, to teraz pokażę ci, co cię czeka z chłopakami — stwierdziła i zaczęła ruszać pupą i wsadzać mi członka do szparki. Ślizgało się bez oporu i zaczęłam odczuwać, że to też mnie zaczyna podniecać.
— Ale fajnie, możesz tak dalej ? — spytałam zadowolona.
— Jasne, przelecę cię jak facet kobitkę — powiedziała podekscytowana wyraźnie Diana — To się nazywa penetracja moja mała.
Czułam kolejne pchnięcia i czułam, jak rośnie moje podniecenie, tym bardziej że, Diana zaczęła jeszcze drażnić moją łechtaczkę. Czułam się cudownie i skupiłam się na przeżywaniu swojego podniecenia.
Po pewnym czasie dostałam solidnego orgazmu, ale Diana nie przestawała mnie penetrować.
Po chwili usłyszałam i jej niewielkie, ale jednak, oznaki zadowolenia.
— No siostra, pierwszy raz przeleciałam kobietę — odezwała się po chwili Diana — powiem ci, że to całkiem fajne uczucie. Nie dziwię się mężczyznom, że chcą to robić często. A jak się ty czujesz ? Wszystko w porządku ? Widzę, że “członek” jest lekko zakrwawiony.
— Wszystko w porządku, nawet orgazm miałam przy pierwszym seksie — odpowiedziałam pełna entuzjazmu — Fajna rzecz ten strapon, ale pewnie fajniej będzie z prawdziwym kutasem, co ? – spytałam.
— No, słyszę, że wzbogaciłaś przy okazji słownictwo — skwitowała moją wypowiedź — masz rację, z prawdziwym członkiem będzie zdecydowanie fajniej, wiem to z doświadczenia. Poza tym on będzie dłuższy i szerszy, ale to dla nas lepiej, bo daje więcej satysfakcji. Tylko pamiętaj o zabezpieczeniu !
— Tak, będę pamiętała ! — odparłam.
Diana zdjęła strapon i poszła do łazienki go umyć, a ja wpadłam na szatański pomysł.
— Diana … mam pytanko — zaczęłam nieśmiało — czy teraz ja mogłabym cię … przelecieć ?
— O kurczę, ale jesteś śmiała i napalona — odezwała się po chwili — nie ukrywam, że to kusząca propozycja, taka odmiana w moim życiu erotycznym. Cóż, jeśli ma ci to jakoś pomóc w zrozumieniu swojej seksualności, to możemy poeksperymentować, też spróbuję czegoś nowego. Tylko zrobimy jedną zmianę.
Podeszła do łóżka i z siatki, w której przyniosła strapon, wyjęła zdecydowanie większego sztucznego członka w kolorze czarnym i z przyssawką.
— Ten rozmiar dla mnie będzie lepszy — zakomunikowała, potrząsając nim w powietrzu — dla ciebie wzięłam rozmiar juniorski, ale dla mnie ten większy.
— Ale wielki, zmieści się w twojej cipce ? — spytałam.
— Tak, bez problemu, zresztą sama zobaczysz — odparła, śmiejąc się — pomogę ci zmontować sprzęt.
Na moich biodrach wylądowała uprząż, członek przymocowała przez dziurkę na przodzie i ściągnęła nieco pasek, bo mam przecież mniejszy obwód w talii i biodrach niż ona. Gdy wszystko było solidnie zapięte, wskoczyła na łóżko i ustawiła się na czworaka z kolanami na skraju łóżka i wypięła pupę w moją stronę. Posmarowałam żelem powierzchnię członka, stanęłam naprzeciwko jej kształtnej pupy i przymierzyłam końcówkę.
— Wiesz, masz fajną dupeczkę, taką krąglutką i mięciutką — stwierdziłam.
— Cieszę się i tobie się podoba — odpowiedziała — celuj trochę niżej, bo w pupę to może innym razem, dobrze ?
— Nie, no jasne, wsadzę ci w cipkę oczywiście — odpowiedziałam szybko — a to w pupę też można ??
— Można, można — odparła — wyjaśnię ci to innym razem, OK ?
Diana, żeby ułatwić mi celowanie, palcami obu dłoni rozszerzyła swoje płatki, a moim oczom ukazała się różowa ogolona cipka, ze szparką pomiędzy płatkami z uwypukloną łechtaczką.
— Ale widok ! — nie oparłam się skomentować tego, co widziałam — Cudowną masz cipkę, siostra.
Nie czekając na odpowiedź Diany, pchnęłam członka do przodu, żeby schowała się główka. Członek wszedł bez problemu, więc pchnęłam mocniej, wycofałam nieco i wepchałam go głębiej, po czym wyjęłam ze szparki i pchnęłam mocno i daleko. Diana stęknęła i o dziwo naparła pupą na członka, a on schował się prawie cały w jej wnętrzu.
— O kurczę, zmieścił się prawie cały — zakomunikowałam.
Teraz zaczęłam penetrację na całego. Przyspieszyłam i wsadzałam go, ile się zmieścił. Po kilkunastu pchnięciach wszedł cały, po nasadę ! Dostałam wtedy napadu szału i zaczęłam jeszcze przyspieszać, obejmując dłońmi jej talię. Diana stękała mocno i słychać było, że jej podniecenie rosło szybko.
Podniecał mnie fakt, że uprawiam seks z własną siostrą ! Na dodatek to ja właśnie penetruję jej cipkę, taką fajną i mokrą. Po kilkudziesięciu kolejnych ruchach Diana szczytowała głośno, mogła sobie na to pozwolić, bo w domu byłyśmy tylko my dwie. Stękała, sapała i wykrzykiwała różne słowa, nawet niektóre wulgarne, typu: „rżnij mnie siostra”, „ale jazda”, „wal mnie w cipę”, „ale mi dogadzasz”, „wal mnie ostro”, „Ooooch dawaj dalej” i tym podobne. Na koniec padła na łóżko wykończona i długo sapała z twarzą wduszoną w kołdrę.
— Zajeździłaś mnie, siostra — wystękała Diana — jak Konrad będzie dzisiaj wieczorem chciał się kochać, to chyba nie dam rady.
— Nie chciałam ci zrobić krzywdy, naprawdę — wydusiłam z siebie.
— No co ty, na żartach się nie znasz ? — zaśmiała się Diana. — Było super, dziękuję.
Roześmiałyśmy się obie głośno, Diana wstała i przytuliła się do mnie.
— Ale ci stoi — powiedziała — To właśnie jego podstawowa zaleta, nigdy nie opada, zawsze stoi gotowy do penetracji. Zdejmij tego kutasa z siebie, bo rodzice nas nakryją.
Zdjęłam uprząż, Diana poleciała do łazienki umyć całość, a ja podreptałam za nią, żeby się podmyć i umyć uda, widać na nich było jeszcze nieco krwi po mojej inicjacji.
Ubrałyśmy się potem, zjadłyśmy kolację, cały czas gadając o tym, co się wydarzyło między nami.
— Pamiętaj, to nasza tajemnica ! — stanowczym głosem oznajmiła Diana. — Nie wiem, co by powiedział Konrad, gdyby się dowiedział, że zdradziłam go z własną siostrą. A rodzice chyba by zawału dostali ! Ale ja nie żałuję niczego, było super !
— Mnie też się podobało — powiedziałam z entuzjazmem — inicjacja była ciekawa, z fajną osobą, a potem te emocje, żeby zaspokoić partnerkę. To był super wieczór ! Bardzo ci dziękuję.
Ten wieczór był początkiem naszej erotycznej przyjaźni. Spotykałyśmy się co jakiś czas i figlowałyśmy. Dzięki siostrze poznałam szereg gadżetów erotycznych, wiem już, co to jest wibrator, jak go używać i czym różni się od sprytnego masażera. Poznałam różne dilda, nawet bieliznę erotyczną mi siostra kupiła (dla siebie oczywiście również). Oglądałyśmy czasami na laptopie filmiki porno, komentując je oczywiście, fajnie było wtedy się masturbować wzajemnie. Trwało to ze dwa lata, dopóki nie spotkałam super chłopaka, któremu postanowiłam po kilkunastu spędzonych razem dniach, zaprezentować swoje seksualne umiejętności, a wiedziałam wiele, jak zdążyliście się zorientować.
Z siostrą jesteśmy najlepszymi kumpelami, powiem wam, że nigdy nie myślałam, że nasza przyjaźń oblana będzie „erotycznym kremem”. A że smaczny ten kremik jest, zapewniam was.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Witajcie, zachęcam do lektury opowiadania będącego wytworem mojej wyobraźni. Sądzę, że tak się zapewne czasami w rodzinie zdarza. Zachęcam do komentowania, wszystkie opinie chętnie przeczytam i odpowiem na nie.
Leave a Reply