Opowiem wam o historii, która wydarzyła się 2 lata temu – jak zrealizowałem fantazję, która chodziła za mną od kilku miesięcy.
W seksie byłem stroną aktywną. Chciałem odwrócić zabawę i poczuć jak to jest po drugiej stronie 😉 Nie byłem pod tym względem “prawiczkiem”, ale wcześniej miałem “coś” w tyłku dobrych kilka lat temu, a ogólnie tylko kilka razy w życiu. Nigdy mnie to nie fascynowało, a poprzednie razy wspominałem średnio. Od tych kilku lat nie miałem w sobie nic, nawet palca. Chciałem spróbować jeszcze raz i zależało mi na tym, żeby teraz było mi dobrze. Żeby zrobić to z kimś kto zajmie się mną w odpowiedni sposób i będę miał pewność, że nie skończy po pięciu minutach 😉 Napisałem do M., który był ode mnie 2 lata starszy, wysoki, dobrze zbudowany podobnie jak ja.
Kiedyś byliśmy już razem w łóżku, ale w trójkącie, obaj, jako strona aktywna. Napisałem mu, co mi chodzi po głowie. Na początku myślał, że go wkręcam. Później przyznał, że fantazjował o mnie wcześniej w ten sposób, ale z oczywistych przyczyn nic mi nie proponował. Uprzedziłem, że dawno nie kochałem się w ten sposób i mogą być problemy. Powiedział, że ok, wszystkim się zajmie. To tylko mnie nakręciło. Umówiliśmy się u niego.
W dniu spotkania napisał mi wiadomość, że dawno już nie był tak nakręcony przed ruchaniem, jak dziś. Ja miałem lekki stres, ale też zacząłem się nakręcać. Wieczorem przyszedłem do niego. Mam nawet swoją nazwę na takie spotkania – “randka ruchanka” 😉 Przywitaliśmy się, zamknąłem się na jakieś 20 minut w łazience. Prysznic, lekkie poprawki w depilacji, perfumy. Zrobiłem też kilkanaście przysiadów, żeby moja umięśniona pupa zrobiła się troszkę bardziej spompowana 😉 Założyłem na siebie tylko obcisłe czerwone bokserki i wyszedłem z łazienki. Mój kochanek czekał na mnie w łóżku, nago, ze stojącym kutasem. Widziałem go już wcześniej, ale po raz pierwszy z taką świadomością, że zaraz będę miał go w sobie. Tutaj trzeba wspomnieć jego wymiary – 18 cm robiło wrażenie, ale też trochę przerażało 😉
Stanąłem tyłem do niego, podniosłem ręce. Przejechał dłońmi po moim ciele, ściągnął mi bokserki i zaczął zajmować się moją pupą. Ugniatał pośladki, rozchylał je, przejeżdżał palcem i językiem po rowku. W końcu kazał mi wejść na łóżko, dalej robił to samo, starał się mnie rozluźnić. Kątem oka widziałem jego nabrzmiałego, czerwonego kutasa gotowego do akcji. Namawiał mnie, żebym wziął go do ust na początek. Wziąłem do ręki, zrobiłem lekki handjob. Do ust się nie odważyłem. Nie nalegał. W końcu wziął lubrykant, wycisnął trochę z tubki, rozsmarował na moim tyłku i swoim kutasie. Wszedł we mnie. Bez gumki, bo tak wcześniej ustaliliśmy. Najpierw robił to delikatnie, wsuwając we mnie samą końcówkę. Stękałem z bólu. Wchodził powoli, coraz głębiej i po 5-7 minutach penetrował mnie już cały. Rozluźniłem się, hamulce puściły. Zaczęła się prawdziwa zabawa.
Przerobiliśmy dużo pozycji. Zaczęliśmy od pieska, potem misjonarz, jeździec tyłem do niego. Nadzianie się na 18 cm było wyzwaniem, czułem go w sobie gdzieś pod żołądkiem. Potem kochaliśmy się na łyżeczkę. “Masz już dość?” – zapytał. “Nie” – odpowiedziałem. “To idziemy do łazienki”. Poszliśmy. Oparłem się o pralkę, a w lustrze widziałem siebie oraz jego za mną, z grymasem przyjemności na twarzy. Co jakiś czas sprzedawał mi klapsy i mówił, jaki jestem zajebiście ciasny. Później wróciliśmy do pokoju, położył mnie na podłodze przy kanapie, podniósł nogi i biodra i wziął w pozycji pile driver – sprawdźcie sobie w Google jak nie kojarzycie 😉
W końcu mówi, że zaraz dojdzie i pyta gdzie ma skończyć. Chciał na twarz. Stanęło na tym że skończy mi na brzuch bo mam fajny;) Przeszliśmy na misjonarza, dwie minuty ostrego posuwania, wyjął go ze mnie, zaczął sobie walić i doszedł na mój brzuch. Spust był bardzo obfity, obserwowałem go z satysfakcją:) Położyliśmy się, ja wsmarowałem sobie spermę w swoje ciało. Jego kutas zaczął opadać, a mój stał.
Wstałem, żeby pójść się wykąpać i przy okazji wymasować sobie pałę, bo po tym wszystkim musiałem sobie ulżyć. Mówię mu o tym. Pyta czy może iść ze mną popatrzeć. Zgadzam się. Idziemy do łazienki. Wchodzę pod prysznic, puszczam wodę, zaczynam bardzo energicznie masować sobie kutasa. Dochodzę w dwie minuty, bardzo tego potrzebowałem. Patrzę na zegarek stojący na pralce. Odkąd wszedłem tu na samym początku minęła ponad godzina. Wycieram się, dostaję klapsa w pupę. Mówi mi, że byłem świetny a ja widzę, że kutas mu zaczyna znowu powoli stawać. Coś mi zaświtało w głowie i zapytałem: “chcesz się jeszcze bzyknąć?”. Mówi, że jakby mógł to by ze mnie wcale nie schodził, ale nie wie, czy ja dam radę. Powiedziałem, że dam i po chwili byliśmy z powrotem w łóżku, a jego jajka stukały o moją pupę:)
W końcu powiedziałem, że zaczyna mnie boleć, bo byłem już dość mocno poobcierany. Kazał mi się położyć na płasko, usiadł okrakiem nade mną, zaczął sobie walić. Spuścił mi się na pupę i trochę na plecy. Poszedłem się wykąpać drugi raz, patrząc najpierw lustrze na biały lukier na swoim tyłku 🙂 To była pierwsza taka przygoda, ale nie ostatnia – kolejne opiszę wkrótce:)
Leave a Reply