Jestem Wiki. Prawdopodobnie najbardziej interesuje was to, jak wyglądam. Obecnie mam 20 lat, około 170 cm wzrostu, dłuższe blond włosy i fajne cycki. Jestem zadowolona ze swojej figury. Nie jestem totalną modelką, ale przynajmniej moje kości nie grzechoczą. Jest jeszcze jedna ważna rzecz, którą musisz o mnie wiedzieć. Uwielbiam seks. Przekonałam się o tym bardzo wcześnie i nadal sprawia mi to przyjemność. Wolę mężczyzn, ale nie mogę przejść obojętnie obok ładnej dziewczyny.
Podzielę się z tobą jednym z moich doświadczeń. Zdarzyło się to kilka lat temu, myślę, że trzy. Według chłopaków jestem całkiem ładna, w końcu, kto mógłby się oprzeć zielonookiej blondynce? Miałam taki okres, że zerwałam z chłopakiem, bo był kolejnym facetem, który był ze mną tylko dla seksu. Nie żeby mi to w jakikolwiek sposób przeszkadzało, ale kiedy dowiedziałam się, że miał więcej takich pobocznych w tym samym czasie …. W każdym razie, wróćmy do historii. Powiedziałem sobie, że wyjdę dziś wieczorem. Był piątek, idealny czas na polowanie. Zadzwoniłem do koleżanek, zgodziły się. Gdy zbliżał się wieczór, zacząłem się szykować. Jak na ironię, problem z ubraniem się został szybko rozwiązany. Było lato i było dla mnie jasne, że cokolwiek założę, nie będę tego długo nosić. Niebieska koszulka na ramiączkach z dekoltem tak wysoko, że prawie całe moje cycki były widoczne, do tego jedna z tych ultra krótkich spódniczek i stylowe wyższe czółenka. Tak, sama czułam się jak dziwka, ale co tam, szłam na polowanie. Oczywiście nie mogło zabraknąć uwodzicielskiego makijażu i perfum, za którymi każdy facet się odwracał. Nadszedł czas, kiedy spotkaliśmy się z dziewczynami w mieszkaniu jednej z nas. Nie zabrakło siedmiu małych, smakowych wódek. Była nas czwórka, więc dość szybko je wypiłyśmy. Tak naładowane polecieliśmy do klubu. Jest jeszcze jeden mały szczegół, który musisz wiedzieć. Alkohol wzmaga we mnie popęd seksualny a nasze wydepilowane, gołe cipy były spragnione tego, co może się wydarzyć. Zakotwiczyliśmy przy barze. Nawet nie czekałyśmy, a już faceci kręcili się wokół, zapraszając nas na drinki. Ale żaden z nich mi się nie podobał, więc złapałam koleżankę i ruszyłyśmy na parkiet. Powiedziałam sobie, że rozgrzeję atmosferę w tym klubie. Zaczęłam pieścić się z moją przyjaciółką, tańcząc ciało w ciało. Powoli rozpiąłem jej bluzkę, masowałam jej tyłek, uda i wnętrze. Zaczęliśmy się namiętnie, ale jednocześnie wyzywająco całować. Koleżanka odwzajemniła moją troskę. Gdy przejechała ustami po mojej szyi, zauważyłem grupkę facetów siedzących przy tylnym barze, którzy nie mogli oderwać od nas wzroku. On też tam siedział. Dokładnie taki, jakiego chciałam tego wieczoru. Moja przyjaciółka zaczęła przesuwać się do moich cycków, cieszyłam się tym, ale rzuciłam spojrzenie na faceta i delikatny, zalotny uśmiech. Z moją urodą nawet nie potrzebuję niczego więcej. Na szczęście piosenka się skończyła i przez chwilę cieszyłam się, że tak się stało, bo zrealizowałam swoją misję, a moja partnerka była tak podniecona, że pewnie byłaby gotować zabawić się ze mną nawet na parkiecie. Zajęło mi trochę czasu, aby ją uspokoić i zaciągnąć spowrotem do baru. Tam czekała kolejna niespodzianka. Dwóch pozostałych koleżanek już tam nie było, prawdopodobnie z kimś wyszły. Wtedy ktoś złapał mnie za rękę i zapytał miłym głosem, czy chcemy usiąść do boksu w strefie vip.
Kiedy odwróciłam głowę, odpowiedź była jasna. Był wyższy, miał na sobie czarną, wąską koszulę, która otulała jego wyrzeźbioną klatkę piersiową i złośliwy uśmiech w oczach. Moja dłoń nie pozostawała już w jego dłoni i jak w transie weszłam z nim do boksu. Jego przyjaciel przyszedł po kolegę. Stan psychiczny, alkohol?? , taniec, on, wszystko to sprawiło, że byłam niesamowicie napalona. Po przedstawieniu się (chyba miał na imię Marcin) i dwóch innych facetów, pochyliłam się i szepnęłam mu do ucha, że chcę go niesamowicie przelecieć. Jeśli on ma taki sam zamiar, to wynośmy się stąd natychmiast. Uśmiechnął się tylko, wstał, powiedział pozostałym, żeby zajęli się jego przyjacielem i wyszliśmy z baru. Dotarliśmy na parking i pomimo mojego nie do końca trzeźwego stanu, oparłam się i powiedziałam, że tak długo, jak jest pijany, nie jadę z nim samochodem. Odparł mi tylko, że dzisiaj nie pije. Otworzył Passata, usiedliśmy i zapytał, dokąd jedziemy. Doś szybko byłam wtulona w jego szyję, prawą ręką masując jego krocze. Po chwili był naprawdę napompowany. Nie mogłam już wytrzymać, przestałam go całować i rzuciłam się na jego jeansy. Za chwilę były rozpięte, a z nich wystawał na mnie piękny, około 18-centymetrowy penis. Facet zdołał tylko słabo zaprotestować, że prowadzi i że jest rozkojarzony, ale chyba możecie sobie wyobrazić, jak to odebrałam. Bez zbędnego szarpania, lizania i tym podobnych bzdur, które robi się podczas gry wstępnej. Od razu włożyłam całego do ust i zaczęłam ( według jego słów ) brutalnie ssać. Zresztą ja też lubię ssać. Na początku zaczął badać moje cycki jedną ręką, ale ponieważ byłam dość nisko, przeniósł rękę na moje plecy i tyłek. Dzięki mojej krótkiej spódniczce?? nie miał większych problemów z dotarciem do moich stringów, które żartobliwie odłożył na bok i zbadał moją ogoloną cipkę. Płynęłam jak wodospad. On też nie mógł długo wytrzymać z takim pieszczeniem swojego kutasa. Po kilku minutach wypełnił moje usta całkiem przyzwoitym ładunkiem spermy. Połknęłam wszystko i wyczyściłam kutasa. Byłam jednak napalona, więc nie przestałam ssać. Chwilę później znów stał w pełnej krasie. Sprawy szybko nabrały tempa. Znaleźliśmy się nad miastem w miejscu, do którego nikt nie chodzi o tej porze nocy. Widok był piękny, ale jeszcze piękniejsze były nasze spragnione ciała. Przesiedliśmy się na tylne siedzenia, przednie przesunęliśmy maksymalnie do przodu i złożyliśmy w kierunku przedniej szyby. Podczas gdy on to robił, ja sprytnie się rozebrałam. Nie zajęło mu to więcej czasu. Najpierw ssałem mu jeszcze aby utrzymał erekcję. Próbował mi skończyć kolejny raz w ustach, ale odepchnąłem go, ponieważ chciałem go już we mnie. Całego i jak najszybciej. Usiadł więc na środku tylnego siedzenia, a ja wskoczyłam na niego. Za pierwszym razem wszedł we mnie cały. W końcu mogłem jeździć tak, jak chciałem i tyle, ile chciałem. Miał piękny widok na moje cycki i należycie to wykorzystał. Całował je, gryzł, bawił się nimi, podszczypywał. Nie zapomniał też o mojej szyi, a kiedy jego ręce były wolne, używał ich do mielenia mojego tyłka. Uwielbiam to. Jeździłam na nim, nadając tempo i głębokość penetracji.. Po chwili zmieniłam pozycję. Odwróciłam się do niego plecami, oparłam się o przednie siedzenia, a moje stopy nie leżały już na podłodze. Głęboka penetracja stała się jeszcze lepsze i bardziej intensywna. Kobiety, musicie tego spróbować. Zwolniłam, żeby nie zrobić mu krzywdy.
Pierwszy orgazm przyszedł nawet nie wiem kiedy. Ale w tej pozycji Marcin pomyślał, żeby zacząć drażnić również moją drugą dziurkę. Ale miał do niej doskonały dostęp. Miał też czym ją nasmarować, w końcu spływałam tak bardzo, że na siedzeniach zaczęła tworzyć się mała kałuża, więc skorzystał z tego. Kiedy zaczepił drugi palec i wsadził mi go w dupkę, złapałam najsilniejszy orgazm tej nocy. To było niesamowite. Najwyraźniej jemu też się podobało, bo nie przestawał, podobnie jak ja. Ale po kolejnym orgazmie powiedziałam sobie, że nadszedł czas na zmianę. Również, dlatego, że czułam, że Marcin musiał kilka razy całkowicie przestać, żeby nie doszedł, czego zdecydowanie nie chciałam robić! Zamieniliśmy się i usiadłam na siedzeniach, unosząc i rozkładając nogi tak daleko, jak tylko mogłam. Ustawił się tak, jak mu odpowiadało i znów zaczął dochodzić. Teraz wszystko zależało od niego, a on również z tego korzystał. Zmieniał tempo, głębokość penetracji, tuż przed moim kolejnym orgazmem zatrzymał się. Wiedział dokładnie, jak drażnić kobietę. Jego kutas był duży i zakrzywiony, co samo w sobie sprawiało mi przyjemność. Ale jego zabawa ze mną przestała mnie bawić i zaczęłam mocno drapać go po plecach przy każdej zmianie tempa. Zrozumiał, że nie powinien tego robić i zaczął dochodzić wściekle i szybko. Następny orgazm przeżyłam klęcząc na podłodze samochodu, ciepła sperma spływała mi po twarzy, szyi i cyckach. Na koniec wzięłam znowu do buzi. Chociaż po tych występach trochę wytrzeźwiałam i próbowałam przywrócić go do życia ssąc go, Marcin był już całkowicie wykończony i stanowczo zaprotestowałam. Szyby w samochodzie całkowicie zaparowały, nie miałam pojęcia, która jest godzina ani jak długo tam byliśmy. Nie bałem się też o moich przyjaciół. Byłem po prostu zadowolona, że wykonałem swoją misję i uprawiałem wspaniały seks. Jak przystało na dżentelmena, Marcin odwiózł mnie do domu. Wymieniliśmy się kontaktami, ale od razu powiedziałam mu, że możemy zostać tylko przyjaciółmi z benefitami. Jeśli w ogóle. Nie można od razu dawać mężczyźnie nadziei. Miałam o wiele więcej takich doświadczeń i o wiele lepszych, a one wciąż nadchodzą…
Leave a Reply