Pomoc cioci

Dominika jest moją sąsiadką, ale także moją ciocią. Znaliśmy się od mojego wczesnego dzieciństwa. Przyjaźniłem się, jako młody chłopak z jej synem, a jednocześnie moim kuzynem Kubą. Często się odwiedzaliśmy, jednakże, kiedy zaczęliśmy dorastać nasze drogi zaczęły się rozchodzić i widywaliśmy się bardzo rzadko, praktycznie się nie odwiedzaliśmy, choć mieszkaliśmy obok siebie.

Dominika była wówczas 45-letnią, wysoką, atrakcyjną kobietą. Miała średniej długości blond włosy, długie nogi i dość zgrabny tyłek. Jej piersi nie były zbyt duże, ale pomimo wieku wciąż wydawały się jędrne. Odkąd pamiętam bardzo mnie podniecała, jeszcze nawet, jako nastolatka. Kiedy widywałem ją, kiedy odwiedzałem Kubę, to penis od razu mi stawał.

Był ostatni dzień marca, wczesny poranek. Byłem już wówczas studentem i miałem jechać pociągiem do miasta na praktykę. Wyszedłem z domu i zobaczyłem jak Dominika wychodziła ze swojego domu. Była ubrana w kurtkę, ale była ona rozpięta. Miała białą koszulkę, skórzaną spódnicę lekko przed kolano, a jej nogi lekko połyskiwały dzięki cielistym rajstopom. Szła w stronę samochodu, ona także pracowała w mieście, w urzędzie.

Dojrzała mnie jak schodziłem po schodach i powiedziała: “Cześć!”. Odpowiedziałem tak samo, a ona zapytała gdzie jadę, odpowiedziałem, że na praktyki. Ciocia odrzekła:

– “A to może Cię podwieźć?”

– “Nie, dziękuję” – odparłem. “Pojadę już pociągiem”.

– “To żaden problem. Wsiadaj” – odpowiedziała.

Uległem i poszedłem w jej stronę, po czym wsiadłem do samochodu. Kiedy się do niej zbliżyłem i spojrzałem na jej nogi, kutas od razu bardzo mocno mi stanął. Próbowałem to powstrzymać, ale bezskutecznie i tak był on widoczny przez spodnie.

Dominika odpaliła samochód i ruszyliśmy. Zaczęliśmy rozmawiać o moich studiach, o praktykach czy o jej pracy. Mniej więcej w połowie drogi Dominika zamiast jechać prosto do miasta, skręciła w leśną drogę. Zdziwiło mnie to, ale nic nie powiedziałem. Po chwili znaleźliśmy się już w głębokim lesie. Ciocia zgasiła samochód i obróciła się w moją stronę. Zapytałem:

– “Co robimy w środku lasu? Przecież mieliśmy jechać do miasta” – powiedziałem.

– “I pojedziemy, tylko trochę później, bo mam dla Ciebie propozycję”.

– “Jaką?” – odparłem.

– “Bardzo miłą” – powiedziała i lekko się roześmiała. Przecież widzę jak Twój fiut prawie chce rozerwać Ci rozporek. Mogę coś na to poradzić – powiedziała i uśmiechnęła się.

Byłem bardzo zaskoczony, wręcz tak, że nie mogłem odpowiedzieć, ale w końcu wydusiłem z siebie:

– “A Twój mąż?”.

– “Przecież nikt się nie dowie. Jesteśmy tu sami. A wiem, że zarówno i ja i Ty tego chcemy” – odpowiedziała.

Kiedy skończyła to mówić, położyła mi rękę na udzie i zaczęła powoli przesuwać ją w stronę krocza. Kiedy już tam dotarła, zaczęła lekko pocierać i dotykać mojego członka przez spodnie, a po chwili zaczęła rozpinać mi spodnie. Poluzowała pasek i rozsunęła rozporek. Lekko westchnąłem, a Ciocia się uśmiechnęła. Szybkim ruchem włożyła dłoń w moje bokserki i złapała mojego fiuta w rękę i zsunęła bokserki.

Kiedy zobaczyła mojego członka, powiedziała:

– “Mmm…,ale duży i jaki twardy. Zaraz się nim zajmę” – powiedziała.

Wtedy nachyliłem się w jej stronę i pocałowałem ją w usta. Odwzajemniła pocałunek i zaczęła energicznie walić mi ręką. Drugą dłonią rozpinała koszulę i po chwili ukazał mi się jej biustonosz. Zsunęła najpierw jedno, później drugie ramiączko i zdjęła go. Jej piersi nie były duże, ale bardzo zgrabne. Dominika złapała moją dłoń i położyła ją na swoich piersiach. Mimowolnie ściskałem naprzemiennie jedną i drugą. Ciocia zaczęła lekko pojękiwać.

Po chwili pieszczot, nachyliła się w stronę mojego penisa, ścisnęła go ręką i zbliżyła swoją głowę. Otworzyła usta i zaczęła go lekko lizać, najpierw od podstawy do żołędzia, a później odwrotnie i od czasu do czasu całowała go. W końcu wzięła go do ust. Myślałem, że od razu wystrzelę, ale bardzo starałem się szybko nie dojść. Rozkoszowałem się każdym ruchem jej ust czy języka. Zacząłem pchać kutasa coraz głębiej, aż w końcu zaczęła się krztusić. Dociskałem delikatnie jej głowę, a drugą ręką dotykałem piersi.

Nie wierzyłem w to, co się dzieje. Jedna z moich największych fantazji erotycznych właśnie się spełniała. Po dłuższej chwili Dominika wyjęła mojego kutasa, ze swoich ust i otworzyła schowek, sięgnęła do niego i wyjęła paczkę prezerwatyw. Wyciągnęła jedną, szybkim ruchem otworzyła ją i zaczęła nakładać na mojego penisa. Zapytałem:

– “Jesteś pewna, że chcesz to zrobić?”

– “Całkowicie” – odparła.

– No dobrze. Aczkolwiek, jeśli tak, to czy gumka jest konieczna, bo bardzo chciałbym dojść w Tobie – powiedziałem.

– Raczej tak – odpowiedziała. Jakby co, nie chcę kolejnej ciąży.

– Dojdę na Twoje pośladki. Nie potrzebujemy gumki – odparłem.

– Na pewno dasz radę? – zapytała.

– Dam radę – odpowiedziałem.

– Oki. Tylko proszę postaraj się.

Zdjęła prezerwatywę i wyrzuciła ją. Zdjęła buty, spódnicę i rajstopy. Po czym lekko odgięła figi, które miała na sobie. Moim oczom ukazała się różowa, mokra i ciepła cipka. Dominika powiedziała:

– “Weź mnie”.

Po tym ręką wsunęła członka do swojej cipki. Była idealna wilgotna i bardzo ciasna. Zacząłem ją ruchać najpierw bardzo delikatnie, ale kazała mi być szybszym i mocniejszym, także zacząłem pchać ją coraz silniej. W końcu rżnąłem ją tak mocno, że z całych sił jęczała. Jednocześnie stawała się coraz bardziej mokra. Ściskałem jej pośladki i dotykałem nóg. Ona krzyczała:

-” Bierz mnie. Rżnij. Jestem cała Twoja. Jestem Twoją dziwką”.

Wiedziałem, że długo nie wytrzymam i zaraz dojdę. Chciałem wyciągnąć członka z cipki Domini, ale uznałem, że muszę zaryzykować i spełnić marzenie. Przyspieszyłem ruchy i doszedłem w jej cipce. Ogromny ładunek mojej spermy znalazł się w środku Dominiki. Przy dochodzeniu głośno jęknąłem:

– Aaaach….ciocia…..Domi….

Ona także jęknęła, ale po chwili powiedziała:

– “O rany, co Ty zrobiłeś”

– To było silniejsze ode mnie – odparłem.

– Ech…będę musiała zorganizować tabletki, ale…..było warto.

– To była najprzyjemniejsza rzecz w moim życiu. Nigdy tego nie zapomnę – odparłem.

– Ja mam nadzieję, że to był tylko pierwszy raz, a na pewno nie ostatni.

Pocałowaliśmy się długo i namiętnie. Ubraliśmy się i ciocia odwiozła mnie na praktyki.

 

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Robert Kowalski

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *