– Dave, chodź tutaj!
Usłyszałem głos mojej żony dochodzący z kuchni. Wstałem sprzed telewizora i udałem się do niej.
– Co się stało?
– Zlew jest pewnie zapchany, woda nie leci.
Podeszłem do zlewu i przekręciłem kurek. Woda faktycznie nie leciała.
– Faktycznie.
– Mógłbyś to naprawić.
– A nie lepiej wezwać hydraulika?
– Dave, jesteś facetem czy nie? Sam mógłbyś to naprawić.
– Ehhh…no dobrze. Tylko pójdę do garażu po klucz.
Wyszedłem z domu i udałem się do garażu. Po drodze zobaczyłem Cassie jak się opalała w ogrodzie. Miała na sobie jedynie majtki od bikini. Jej cycki swobodnie były na wierzchu. Była nasmarowana olejkiem, ponieważ widziałem jak jej skóra świeciła. Spodobał mi się ten widok. Zrobiło mi się ciasno w spodniach.
Cassie mnie zauważyła.
– Podoba ci się widok tato?
– Cassie…bardzo. Tylko nie boisz się że ktoś cię będzie podglądał?
– Nikogo nie ma. Poza tym nie mam się czego wstydzić. – uśmiechnęła się i dotykała po cyckach.
– To prawda. Idę do garażu po klucz. Zlew się zapchał.
– Dobrze. Ja tutaj się opalam.
Odwróciłem się i wszedłem do garażu. Szybko znalazłem klucz, jednak mój wzrok wciąż przyciągała moja córka. Wyjrzałem przez okno garażu. Jej piersi były takie cudowne. Nasmarowane olejkiem bardzo mnie podniecały. Jej majteczki zaczęły być mokre. Nie wiem czy od olejku, czy od czegoś innego, ale sprawiały że mogłem dostrzec jej cipkę. Nie wytrzymałem już i wyjąłem mojego nabrzmiałego już kutasa. Zacząłem go masować. Masturbowałem się oglądając moją córeczkę. Nie wstydziła się niczego. Leżała z odsłoniętymi cyckami w ogrodzie. Boże, podniecał mnie ten widok. Skupiłem się potem tylko na tej czynności. Nie zwróciłem uwagi jak ktoś wszedł do garażu, nakrywając mnie. Tym kimś była Cassie.
– Coś tak właśnie czułam…
– Wybacz Cassie, ja…
Szybko chciałem schować penisa, lecz Cassie mi to uniemożliwiła. Podeszła do mnie i złapała za kutasa.
– Spodobał ci się ten widok, prawda tatusiu?
– Jesteś piękna Cassie.
– Mmm…
Wtedy Cassie kucnęła i zaczęła wkładać fiuta do ust. Jej język obracał się na moim fiucie. Ręką też zaczęła gładzić mi trzon kutasa. Niemalże doprowadziła mnie do końca, jednak w ostatniej chwili wyjęła go z buzi.
– Mmm…jesteś cudowna Cassie.
Cassie wstała z kolan i podeszła do stolika na narzędzia. Zrzuciła wszystko z niego, po czym zdjęła swoje majtki. Tak jak myślałem jej cipka była już mokra. Odwróciła się do mnie, opierając się o stolik.
– Chodź do mnie teraz tato. Wiem że tego chcesz.
Nic nie mówiąc podeszłem do niej i chwyciłem jej piersi w dłonie. Były bardzo jędrne. Mokre od olejku do opalania. Ugniatałem je przez co Cassie cicho jęknęła. Po chwili nie mogąc wytrzymać i zacząłem je całować. Smakowały nieziemsko.
– Oh…tato…
Zacząłem też wkładać palca do jej cipki. Pieściłem jej łechtaczkę. Wiła się z rozkoszy. Coraz szybciej masowałem jej kobiecość. Ta jęczała coraz głośniej. Zszedłem jeszcze niżej i nie zwlekając, zacząłem lizać jej cipkę. Była bardzo słodka. Ssałem jej wargi sromowe. Dawałem jej dużo rozkoszy. Zassałem łechtaczkę na co jęknęła przeciągle.
Wstałem i zdjąłem moje spodnie.
– Odwróć się córeczko. – ta zaśmiała się i wykonała polecenie.
Miała tyłek wypięty w moją stronę. Wyglądał obłędnie. Potarłem kutasem koło wejścia do jej pochwy. Cassie zamruczała cicho. W końcu wsadziłem czubek, który momentalnie zniknął w środku. Potem pchnąłem do samego oporu, po same jaja. Cassie głośno jęknęła. Posuwałem ją mocno i zawzięcie. Jej pośladki klaskały pod naporem moich uderzeń. Pchałem kutasa do samego końca. Trzymałem ją silnie za biodra, a mój kutas penetrował jej pochwę jak najgłębiej. Ta dyszała i jęczała.
– Oooooggghh….oooo…
Podobało jej się to. Bardzo jej się podobało.
Potem wyjąłem jej mojego fiuta.
Cassie wykorzysując to położyła się na stole i rozłożyła nogi. Szybko wszedłem w jej cipkę. Trzymałem jej nogi w górze. Dalej ją szybko posuwałem. Córka ledwo wytrzymywała kolejnie pchnięcia. Ruchałem ją szybko i zawzięcie. Ta głośno jęczała. Jej cycki trzęsły się, co też na mnie działało.
– Oooggh…oooggh…aaaghh…
Zaraz potem wyszedłem z niej abyśmy zmienili pozycję. Cassie szybko wstała. Teraz ja położyłem się na stole, a córka usiadła na mnie okrakiem. Włożyła fiuta z powrotem. Zaczęła skakać na mnie za każdym razem bardziej wprowadzając kutasa do swojej pochwy. Odczuwała całą długość mojego fiuta. Było nam dobrze. Czułem że jestem naprawdę blisko. Moja córeczka głośno krzyknęła, co zrozumiałem jako że osiągnęła orgazm. Mój fiut zaczął pulsować będąc bliski wystrzału.
– Dalej tatusiu…spuść się we mnie…ooooggghh…
Mój fiut zaczął strzelać ładunki spermy prosto do cipy córki, która czując je, wygięła się w łuk. Po czym opadła na mnie. Sapaliśmy równocześnie.
– Rany, za każdym razem tak mocno mnie ruchasz, tatusiu.
– Byłaś cudowna Cassie. Wiesz jak kusić tatusia.
– Oj tam, ja nic nie robię. – zaśmialiśmy się razem.
Wtedy do garażu weszła moja żona. Gdy nas zobaczyła westchnęła jedynie.
– To tłumaczy czemu cię tak długo nie było.
– Wybacz kochanie.
– W porządku, rozumiem. Ale skoro już skończyliście to mógłbyś Dave przyjść naprawić zlew?
– Oczywiście. Już idę kochanie.
Ann tylko uśmiechnęła się, po czym wyszła z garażu. Cassie nic się nie odzywała, tylko siedziała dalej mi na fiucie, głupio się uśmiechając.
– Muszę już iść córeczko.
– Dobrze tato…
Wtedy Cassie uśmiechnęła się i po prostu wyszła. Bez niczego na sobie. Widziałem jak naga położyła się aby się opalać. Opalała się topless. Rany, widać nie przejmuje się niczym. Ależ ona ma cudowne ciało. Już nie patrzyłem, tylko ubrałem się, wziąłem klucz i poszedłem do domu naprawić zlew. Gdybym spojrzał to znów bym miał na nią ochotę.
W sumie…
C.D.N.
Leave a Reply