Wieczorny seans w kinie.

Od jakiegoś czasu coraz częściej nachodziły mnie fantazje o tym, aby oddać się grupie facetów. Taki gang-bang na pełną skalę gdzie byłabym porządnie wyruchana i nakarmiona spermą. Uznałam, że najszybciej spełnię swoje pragnienia w kinie porno gdzie zawsze było kilkunastu facetów do dyspozycji.

W sobotni wieczór wystroiłam się i wymalowałam jak kurwa i pojechałam do kina. W kasie siedział przystojny ochroniarz, u którego kupiłam bilet i weszłam na salę. W półmroku rozświetlanym nieco światłem z ekranu, na którym facet ruchał cycatą blondynkę obciągając jednocześnie dwóm innym pały, widziałam, że jest około 20 osób. Usiadłam w rzędzie, w którym siedziało dwóch facetów i zaczęłam się rozglądać po sali. Większość siedziała samotnie, ale było też kilka par siedzących obok siebie.  Facet, który siedział kilka miejsc ode mnie masował swoje krocze i kiedy usiadłam spojrzał w moją stronę. Wyraźnie go zainteresowałam, bo spoglądał co chwilę w moim kierunku. Czułam jego wzrok i postanowiłam go nieco sprowokować. Wstałam, podciągnęłam obcisłą spódniczkę i patrząc na niego zdjęłam majtki. Byłam już zdrowo napalona i mój kutas zamknięty w klatce wyglądał jakby miał zaraz przecisnąć się przez otwory. Usiadłam i sama zaczęłam się pieścić patrząc w jego stronę. Gość w końcu nie wytrzymał i przesiadł się  na fotel obok, rozpinając jednocześnie rozporek. Wyjął swojego chuja, wziął moją dłoń i położył ją na swoim sprzęcie.
„Podoba ci się?” – Zapytał cicho.
„Jest śliczny i apetyczny” – odparłam szeptem.
Byłam ciekawa jak dużo spermy ma w swoich jądrach. Uwielbiam, kiedy facet ma obfite wytryski. Oglądaliśmy film chwilę w milczeniu, ja pieściłam jego kutasa a on gładził moje uda i klatkę z moim napęczniałym chujem.
„Mam ochotę na zbiorowe ruchanie dziś wieczorem, będziesz musiał podzielić się mną z innymi” – szepnęłam mu do ucha.
W milczeniu skinął głową i zmrużył oczy , iedy pochyliłam się nad jego kroczem i wzięłam do ust główkę jego twardziela. Smakował wyśmienicie. Obciągałam mu dłuższą chwilę starając się brać go jak najgłębiej żeby nacieszyć się wspaniałym smakiem i zapachem sterczącej pały. Kiedy podniosłam głowę okazało się, że wokół nas usiadło już kilku widzów, którzy wyraźnie woleli oglądanie naszej zabawy od akcji na ekranie. Kilku panów masowało swoje krocza a inni bezceremonialnie bawili się swoimi chujami wyjętymi z rozporków. Nie przerywając obciągania położyłam dłoń na kroczu faceta, który stał za oparciami naszych foteli. Czułam przez spodnie, że to niezły okaz. Był już twardy a jego właściciel zaczął głęboko oddychać. Na chwilę wyjęłam kutasa z ust i z uśmiechem powiedziałam.
„Kto ma dziś ochotę na loda i ruchanko mojej dupki niech się nie krępuje. Jestem tu po to żeby spełnić wasze wyuzdane perwersje i swoje pragnienie zbiorowego rżnięcia. Możecie mnie używać jak tylko zapragniecie”.
Film akurat się skończył i zaproponowałam abyśmy przeszli do darkroom-u.
„Będzie nam wygodniej” – powiedziałam.
Szłam przodem z podciągniętą spódniczką trzymając w jednej ręce swoje majtki i torebkę a drugą prowadziłam za rękę swojego sąsiada, pozostali panowie szli za nami ze swoimi sterczącymi pałami na wierzchu. Weszliśmy do pokoiku oświetlonego różowo-czerwonym światłem. Pod ścianą stała duża kanapa z oparciem, leżało na niej kilka poduszek a na ekranie telewizora wiszącego na ścianie, dwa wielkie czarne „naganiacze” penetrowały drobnego femboya. Wraz ze mną weszło dziewięciu panów. Stanęłam na środku i zaproponowałam, aby panowie zdjęli swoje ubranka i stanęli wokół mnie.
„Możecie ze mną robić, co tylko zapragniecie, ale największą rozkosz sprawicie mi spuszczając się w moich ustach. Chcę być dzisiaj porządnie wyruchana i nakarmiona waszym nasieniem” – powiedziałam z uśmiechem.
Kucnęłam i po kolei witałam się z każdym kutasem. Miały cudowny zapach i chwilę ssałam każdego i pieściłam ich jądra. Niektóre lekko zalatywały charakterystycznym zapachem, świadczącym o tym, że facet niedawno się spuścił a resztki spermy zostały pod napletkiem.
To było jak sen i nie do końca docierało do mnie, że za chwilę oddam się dziewięciu napalonym ogierom i będę mogła poczuć w sobie każdego z dziewięciu kutasów i skosztuję dziewięć wytrysków męskiego nektaru.
W międzyczasie panowie przesunęli kanapę na środek pokoju. Uklęknęłam na niej i oparłam ramiona na oparciu. Dzięki temu mogli wygodnie podsuwać mi swoje pały do obciągania a moja wypięta dupa była wystawiona tak żeby wygodnie mogli mnie ruchać.
„Zapraszam, kto ma ochotę”, powiedziałam a jeden z panów od razu przyłożył swojego kutasa do mojego odbytu. Przed wyjściem wstrzyknęłam sobie chyba z pół buteleczki lubrykantu i moja dupka była śliska jak cipka młodej, podnieconej nimfomanki. Nie jestem w stanie wymienić różnych rozkosznych kombinacji, w jakich mnie obrabiali. Momentami ssałam po trzy kutasy na raz, czując jednocześnie jak partnerzy zmieniają się w mojej dupce. Jeden z panów usiadł obok mnie i rozkazującym tonem powiedział, wskakuj dziwko. Z ochotą nadziałam na jego sporego penisa „na jeźdzca”, a pan, który mnie do tej pory penetrował, przyłożył do mojej dziury swojego kutasa. Po niewielkim nacisku wśliznął się do środka i teraz dwa kutasy jednocześnie ruchały moje dupsko rozciągając je do granic możliwości. Panowie złapali wspólny rytm i miałam wrażenie, że ruchają mnie potężną maczugą dając mi cudowne doznania. Zmieniali się, co kilka minut i grzmocili mnie chyba we wszystkich możliwych kombinacjach. Kilkukrotnie przesiadałam się na kutasy kolejnych partnerów. Jedni penetrowali mnie nieśpiesznie a inni ostro ruchali, aż do granicy rozkosznego bólu. Po dwudziestu minutach, pierwsi panowie nabrali już ochoty na opróżnienie swoich jąder. Podchodzili po kolei wkładali mi swoje chuje do ust i waląc konia zalewali moje usta kolejnymi porcjami pysznej spermy. Miały różne smaki, słodkie, gorzkie ale wszystkie smakowały wyśmienicie i czułam unoszący się w powietrzu aromat męskiego nasienia. Na koniec został jeden facet, który chyba był sex-maratończykiem i wyraźnie nie miał jeszcze ochoty na finał.  Po kilku minutach ujeżdżania jego słodziaka powiedział:
„Mam dla ciebie suko na koniec coś specjalnego. Wypnij się, chcę zobaczyć, jakie są twoje możliwości”.
Byłam ciekawa, co chce zrobić, posłusznie się wypięłam i po chwili poczułam, że zaczyna wciskać swoją dłoń do mojego odbytu. Nie śpieszył się pozwalając, aby zwieracz poddawał się powoli. Często fistuję się silikonową dłonią, ale miała ona wielkość raczej drobnej dłoni. Tym razem miałam poczuć dużą, męską dłoń.  Miarowo i delikatnie wsuwał ją, za każdym pchnięciem nieco głębiej, dzięki czemu czułam tylko delikatny i rozkoszny ból rozszerzanego coraz mocniej zwieracza. Musiał mieć doświadczenie, bo idealnie mnie rozciągał. Ogarniało mnie fantastyczne uczucie wypełnienia i sapiąc z rozkoszy jęknęłam tylko:
„Jesteś cudowny”.
„Podoba ci się?”. Spytał.
„Tak, pragnę tego, chcę poczuć twoją dłoń całą” wyszeptałam.
Moje podniecenie narastało z każdym pchnięciem. Miałam wrażenie, że jego dłoń wchodzi niemalże cała i po kilku kolejnych ruchach poczułam jak mój zwieracz zsuwa się już na jego nadgarstek. Płynnie wysunął ją dając zwieraczowi rozciągnąć się do maksimum i wsunął ją ponownie. Kilkunastokrotnie wsadzał ją aż byłam rozciągnięta na tyle, że mógł to powtarzać coraz szybciej. Wypełniał mnie maksymalnie i wywołało to u mnie falę rozkoszy taką, że zdążyłam tylko szepnąć:
„Zaraz się spuszczę”.
Zdążył podłożyć dłoń pod mojego uwięzionego chuja i w tym momencie trysnęłam kilka razy przez otworek w klatce. Nie wyciągając swojej dłoni z mojego odbytu, podsunął mi dłoń pełną mojej spermy i rozkazującym tonem powiedział – wyliż to. Z ochotą spełniłam jego żądanie a on ćwiczył moją dziurę jeszcze kilka minut, po czym wyjął dłoń i dał do oblizania.
„Dałeś mi wielką rozkosz, jak chcesz żebym Ci się odwdzięczyła” zapytałam.
„Obciągnij mi porządnie z połykiem i daj swój numer telefonu” powiedział wesoło.
Posłusznie uklęknęłam przed nim i kilka minut obciągałam mu pałę zgodnie z jego życzeniem. Nagrodził mnie przepyszną i dużą porcją swojego nasienia. Dokładnie wyssałam go do ostatniej kropelki i do czysta wylizałam mu penisa i jądra. Po wszystkim podyktowałam mu swój numer i zaproponowałam żeby został moim osobistym trenerem fistingu.  Zgodził się bez namysłu, po czym ubrał i wyszedł.

Wychodząc z kina natknęłam się na biletera-ochroniarza. Wyglądało to tak jakby czekał na mnie. „Myślałem, że nigdy nie skończycie” powiedział. „Niezła suka z ciebie, widziałem wszystko na monitoringu. Dałaś radę tylu facetom, nieźle. Formalnie powinnaś dopłacić za skorzystanie z darkroom-u ale mam dla ciebie propozycję suko. Usunę te nagrania z monitoringu, ale ty za to zrobisz mi tak dobrze jak zrobiłaś temu facetowi na końcu”.  
Bez namysłu się zgodziłam i pomyślałam, w końcu, dlaczego miałabym nie obsłużyć tego wieczoru jeszcze jednego chuja tym bardziej, że facet był przystojny.
„Jak chcesz żebym cię obsłużyła? Na stojąco czy chcesz usiąść?” Szepnęłam mu do ucha lubieżnym głosem.
Oparł się tyłem o krawędź biurka a ja kucnęłam przed nim, rozpięłam pasek jego spodni, zamek rozporka  i zsunęłam jego spodnie na kolana. Poczułam od razu słodki zapach jego kutasa, którego zapewne sobie wymasował oglądając nas na monitorze. Pomacałam jego penisa i klejnoty przez materiał bokserek. Był spory, ale ruchały mnie już nie raz większe, miał za to jądra dużo większe od innych. Ściągnęłam mu bokserki,  delikatnie wzięłam w dłoń jego chuja i lubieżnie przeciągnęłam językiem kilka razy po jego słodziaku i mosznie. Ściągając ustami napletek poczułam zapach i smak spermy. Ten facet również musiał niedawno się spuścić i pod napletkiem została odrobinka nektarku. Westchnął i objął dłońmi moją głowę. Nie wciskał mi go na siłę, ale pozwolił na to żebym obciągała mu swoim rytmem przyspieszając powoli ruchy. Lubię robić loda w ten sposób, bo obejmując trzon penisa wargami, mogę jednocześnie drażnić językiem żołądź i wędzidełko. Mogę też swobodnie pieścić jedną dłonią klejnoty a drugą podszczypywać delikatnie sutki faceta. Jego oddech stawał się coraz głębszy i wyczułam w końcu delikatne skurcze mięśni jego krocza. To zapowiadało zbliżający się orgazm i wytrysk spermy, na który tak czekałam. Jego krocze pracowało coraz wyraźniej i w końcu kilkukrotnie mocno docisnął moją głowę. Każdy strzał spermy lądował niemal w gardle i musiałam szybko przełykać żeby się nie zachłysnąć. Ostatnie strzały wykonał wycofując się nieco i wylądowały na języku i w ustach. Jego sperma miała zdecydowanie najlepszy smak ze wszystkich tego wieczoru. Miała konsystencję i delikatny smak budyniu waniliowego. Dłuższą chwilę delektowałam się nim nie wypuszczając główki z ust i wysysając ostatnie kropelki jego nasienia. Kiedy uspokoił swój oddech stwierdził, że mam do tego talent i zapytał czy nie miałabym ochoty zarobić wykorzystując swoje umiejętności.
„Mam kolegę , właściciela agencji towarzyskiej. Dobrze traktuje swoje dziwki, jeżeli są posłuszne i chętne do pracy. Mógłbym ciebie mu polecić. Jeżeli chcesz zostaw mi swój numer. Przekażę mu i opowiem, co nieco o twoich wyczynach” – powiedział z uśmiechem.
Po chwili zastanowienia również i jemu dałam swój numer.

Do domu wracałam bez majtek, spełniona jak nigdy, wspominając te cudowne chwile. Czułam jak resztki lubrykantu wypływają ze mnie i ściekają po udach a w ustach czułam cały czas smak koktajlu nasienia moich wszystkich partnerów i swojego. Ostre rżnięcie i jedenaście porcji spermy sprawiło, że tego wieczoru  nie jadłam już kolacji i po dotarciu do domu i szybkiej kąpieli momentalnie zasnęłam.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Marzena Trans

Marzę o takim wieczorze spędzonym w kinie. 😉

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *