Nie-zwykla Rodzina cz 137. – Wspolny czas z kuzynka

Nasza kuzynka Sam zaprosiła mnie i Cassie do siebie do domu. Akurat miała wolną chatę. Chciała też nam o czymś powiedzieć. Byliśmy tego ciekawi. Skorzystaliśmy z tej okazji. Fajne było to że teraz Sam mieszkała niedaleko nas.
Gdy Sam otworzyła drzwi swojego domu, na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Ubrana w niebieską koszulkę oraz czarne, krótkie spodenki. Wyglądała bardzo seksownie.

– Alan! Cassie! – zawołała, wpuszczając nas do środka. – Jak dobrze was widzieć!

Przytuliła się ze mną i Cassie. Gdy szliśmy za nią do salonu, obserwowałem jej tyłek przez jej spodenki. Moja pała dawała o sobie znać. Sam jest taka seksowna.
Usiedliśmy wszyscy w salonie, na kanapie.

– Mam dla was nowiny. Wyjeżdżam do Anglii! – powiedziała Sam.

– Serio? – Cassie niemal podskoczyła na kanapie. – Na jak długo?

– Na dwa tygodnie. Wujek i ciocia zapr?sili całą naszą rodzinę. Będziemy mieszkać u nich, a ich syn, mój kuzyn Ivo, ma nas oprowadzić po Londynie i okolicy.

Słuchałem, jak Sam opowiada o planach zwiedzania Big Bena, Tower Bridge i British Museum. Jej entuzjazm był zaraźliwy.

– Naprawdę się cieszymy. Korzystaj z wakacji.

– Mhm. A wy jak tam? Jedziecie gdzieś?

– Trudno powiedzieć. Napewno gdzieś się wybierzemy. Mieliśmy już pomysły, gdy byliśmy na studiach.

– Jak tam ogólnie na studiach? Ciężko, co nie? – zapytała Sam, zwracając uwagę na moją siostrę.

Cassie uśmiechnęła się szeroko.

– Czy ja wiem. Egzaminy to jakoś ujdzie. Ciekawie było w akademiku. – uśmiechnęła się spoglądając na mnie. Wiedziałem o co jej chodzi.

– Hej, no to opowiadaj. Co tam się działo?

– Urządzaliśmy takie szalone imprezy, że myślałam, że nie przeżyję. Pamiętam jedną noc, kiedy dziewczyny z mojego piętra postanowiły zrobić konkurs na najlepszy drink. Każda miała wymyślić coś swojego z tego, co mieliśmy w kuchni.

– I jak skończyło się to wszystko? – zapytała Sam.

– Skończyło się tym, że o trzeciej nad ranem śpiewałyśmy karaoke na korytarzu, a dozorca musiał nas uciszać. – Cassie pokręciła głową z rozbawieniem.

– Hah…ale akcje…

– To i tak nic w porównaniu do wyścigu… – zacząłem.

– Jakiego wyścigu?

– Według tradycji na uniwersytecie organizowany jest Nagi Wyścig w ramach inicjacji.

– Wow…rozumiem, że wy nie mieliście z tym problemu.

– Ależ skąd. – zaśmiałem się.

– A potem dopiero była impreza…

– Lepiej. Prawdziwa orgia. – sama zobacz.

Cassie pokazała Sam nasze zdjęcie, jakie sobie zrobiliśmy. Przytuleni nago do siebie, Cassie pokryta spermą, a w tle leżący pijani i nadzy studenci.

– Matko…co tam się działo.

– Mówię ci było ostro.

– Niezłe szaleństwo. – stwierdziła Sam. – Ale nie mieli nic do was, że wy…

– Jesteśmy rodzeństwem? Sam, nikt nas o takie rzeczy nawet nie podejrzewał. A na orgii wszyscy byli nawaleni żeby coś kojarzyć.

– Na studiach też pewnie…spędzaliście razem czas? – spytała Sam z chytrym uśmieszkiem.

– Byliśmy razem w jednym pokoju. Było super. Ruchaliśmy się codziennie. – powiedziałem.

– Mmm…od tych waszych opowieści aż się mokra robie. – wtedy ręką dotknęła do swojego krocza.

– Właśnie widzę.

– Wiesz co Sam, powinniśmy wykorzystać to że jeszcze tu jesteś. Bo kiedy wyjeżdżacie?

– Jutro już się pakujemy.

– Więc to nasz taki ostatni dzień razem…mam pewien pomysł. – powiedziała Cassie, kładąc mi ręke na kutasa, który zaczął się odkształcać w moich spodenkach.

– Chyba wiem jaki. Chodźcie, bo i ja się napaliłam przez te wasze historie. – mówiąc to zdjęła swoje czarne spodenki, a zaraz po nich niebieską koszulkę.

Nie miała nic pod spodem, więc pokazała nam się całkiem goła. Jej ciało robiło na mnie wrażenie. Zmieniła się w bardzo seksowną kobietę. Miała cudne piersi i kształtny tyłek. Podeszła do kanapy i wypięła tyłek. Ja szybko skorzystałem z okazji i podeszłem do niej. Wpiłem się ustami do jej cipki. Zacząłem ją tam lizać. Pieściłem wszędzie. Sam jęczała z przyjemności.

– Ooogghhh…Alan…

Wtedy Cassie również weszła na kanapę i położyła się przed twarzą Sam. Zdjęła swoje czarne legginsy ukazując swoją piękną cipkę.

– No dalej Sam. Też chcę poczuć tą przyjemność co ty.

– Mmm… – zamruczała jedynie Sam.

Zaczęła lizać cipkę mojej siostry. Pieściła ją i całowała. Wsadzała język do środka. Cassie jęczała z przyjemności, tak samo jak Sam. Kiedy przerwałem pieszczoty kuzynki, zdjąłem swoje spodenki, a z nich wyskoczy mój naprężony kutas. Potarłem nim o wejście do kuzynki.

– Oj tak kuzynie…dalej…włóż mi go i zerżnij.

Z przyjemnością spełniłem prośbę mojej kuzynki. Włożyłem fiuta do środka i zacząłem ją posuwać. Chwyciłem mocno za tyłek i rżnąłem posuwając do przodu i do tyłu. Sam jęczała z przyjemności. Próbowała to tłumić liżąc cipkę mojej siostry.

– Och tak kuzynko…o tak. – jęczała Cassie.

Fiut wchodził mi do samego końca. Jej cipka była idealna. Wchodziłem do końca, a jej pośladki klaskały pod wpływem moich uderzeń.
W końcu zmieniliśmy pozycję. Sam położyła się na plecach rozkładając nogi. Cassie całkiem się rozebrała i położyła na Sam. Zaczęły się całować. Siostra miała tyłek wypięty w moją stronę. Nie czekając wszedłem w nią.
Wbijałem się coraz głębiej. Cassie ogarnęło przyjemne uczucie. Jej dłonie zeszły na dół i palcami dotykała i pieściła cipkę kuzynki.

– Ohhh…Cassie… – jęczała Sam.

W końcu wyszedłem z jej pochwy. Cassie przesunęła się i ustawiła cipkę nad twarzą Sam. Kuzynka zaczęła lizać jej cipkę. Włożyłem ponownie kutasa do cipki kuzynki. Usłyszałam stłumiony jęk. Zacząłem ją ponownie mocno posuwać. W tym czasie Sam pieściła cipkę Cassie. Siostra jęczała z rozkoszy. Sam trzymała jej pośladki, dociskając do siebie. Ruchałem ją mocniej, czując jak jej cipka otula mojego fiuta.
W końcu wyszedłem z jej pochwy, a Cassie zeszła z twarzy.
Położyłem się na sofę. Sam przeszła do mnie i usiadła okrakiem nad moim fiutem. Cassie pomogła jej włożyć kutasa do cipki. Zaczęła szybko poruszać się w górę i w dół.

– Oooohhhh…oggghh…

Zacząłem też lekko poruszać biodrami lepiej wprowadzając kutasa do cipy kuzynki. Zaraz potem Cassie usadowiła się cipką na mojej twarzy. Zacząłem ją tam zachłannie pieścić językiem. Czułem jej mokre soczki i wwiercałem się językiem do środka. Razem nieźle się ruchaliśmy. Sam jęczała z przyjemności. Tak samo Cassie. Dziewczyny też zaczęły się całować.

– Ogghh…dobrze…teraz odwróć się kuzyneczko…czas na coś, co lubisz.

– Mmm…uwielbiam to.

– Dobrze zapamiętasz nasze wspólne chwile.

Sam zeszła wtedy z kutasa, a moja siostra z mojej twarzy. Kuzynka przekręciła się na brzuch lekko wypinając tyłek do góry.

– Dalej braciszku…zerżnij w dupę kuzyneczkę.

– Z przyjemnością.

Potarłem trochę fiuta o dziurkę odbytu, po czym włożyłem kutasa do środka. Sam jęknęła przeciągle. Jej dziurka była bardzo ciasna. Odczuwała każdy centymetr. Zaraz potem pchnąłem fiuta do końca.

– Oooooaaaaahhhh… – kuzynka krzyknęła głośno.

Trzymałem mocno za jej tyłek. Coraz szybciej się poruszałem, a Sam tylko krzyczała. Cassie ustawiła się przed nią i rozłożyła nogi. Sam zaczęła znowu lizać jej cipkę.

– Dalej kuzynko…wyliż mnie. Wiem że lubisz.

Sam lizała wzdłuż warg sromowych. Ssała i całowała jej łechtaczkę. Moja siostra odczuwała przyjemność. Widziałem jak Sam przeżywa swój orgazm. Pieszczoty kuzynki sprawiały, że i Cassie była już blisko. Jakiś czas potem i ja czułem, że zaraz dojdę.
W końcu pchnąłem do końca. Wystrzeliłem całe nasienie w odbyt kuzynki. Ta krzyknęła przeciągle. Wyciągnąłem oblepionego soczkami fiuta z odbytu Sam. Z jej odbytu zaczęła wypływać moja sperma. Sam zgarnęła ją na palce i posmakowała. Ale się z niej ziółko zrobiło.
Po czasie usiadłem na kanapie. Sam leżała z nogami na moich oraz głową przy cipce Cassie, która leżała odpoczywając. Tak dalej byliśmy nadzy.

– Och będzie mi tego brakować. – powiedziała Sam.

– No mi też. Powtórzymy to gdy wrócisz z Anglii. – powiedziałem.

– Oj tak. Trzymam za słowo.

– Baw się dobrze w tej Anglii. Pamiętaj, żeby przysłać zdjęcia. – powiedziała Cassie, głaszcząc Sam po głowie.

– Obiecuję. – zaśmiała się Sam. – A wy bądźcie grzeczni, gdy mnie nie będzie.

– Postaramy się. Ale wiesz jak jest… – powiedziałem śmiejąc się chytrze.

– No wiem, wiem.

– Ty także bądź grzeczna Sam. – powiedziała zadziornie Cassie.

– Hmmm…zobaczymy. – zaśmialiśmy się wspólnie.

Będe tęsknił za Sam. Mam nadzieję, że szybko wróci i będziemy wspólnie się cieszyć. Jestem ciekaw jej pobytu w Anglii. Ciekawe, jakie będzie miała przygody.

C.D.N

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Mr. Morris

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *