Rodzinna edukacja I

Część 1
  Mam na imię Damian, mam 15 lat i jestem uczniem podstawówki. Mam siostrę bliźniaczkę o imieniu Ewa oraz starszą siostrę Edytę, która ma 17 lat. Już od roku zacząłem się interesować dziewczynami, ale nie miałem śmiałości, żeby zapytać o pewne rzeczy, ani mamy ani taty. Wiedziałem i widziałem,
że siostra, co miesiąc krwawi i używa podpasek, ale moja wiedza na tym się kończyła. Postanowiłem zająć się tą sprawą i dowiedzieć się jak to jest z dziewczynami i chłopakami, tym bardziej, że zdarzyło mi się już „zmoczyć” łóżko w nocy, choć nie robiłem wcale siusiu. Poza tym mój siusiak czasami robił się sztywny, choć wcale tego nie planowałem. Gdy osiągnąłem, więc wiek 15 lat, postanowiłem zgłębić temat. Wiedziałem, czym różni się dziewczyna od chłopaka, ale nigdy nie widziałem dziewczyny na żywo. Znacie to pewnie ze swojego własnego życia chłopaki, prawda?
  Na początek zacząłem od obserwacji domowej, wiadomo, że zawsze zdarzy się okazja, że starsza czy młodsza siostra przejdzie albo przebiegnie z pokoju do łazienki w majtkach i koszulce, sądząc, że nikt ich nie zauważy. Ale czego tu się wstydzić? Ja paradowałem w majtkach po domu i jakoś nikt się tym nie gorszył, nikt nie zwracał mi uwagi. Bywało owszem, że młodsza siostra skarżyła się mamie, że ją podglądam, ale nie miało to żadnych konsekwencji.
— Ubieraj się u siebie w pokoju albo w łazience — mówiła wtedy mama — to nikt nie będzie cię musiał oglądać w bieliźnie.
Ale takie krótkie sytuacje nie dawały mi odpowiedzi na moje kłębiące się w głowie pytania.
Jak wygląda siusiak dziewczyny?
Dlaczego raz na miesiąc krwawią a dotyczy to wszystkich trzech kobiet w domu.
Dlaczego mój siusiak robi się czasami twardy? I po co się taki robi?
Po co dziewczyny i kobiety noszą biustonosze? Bez tego się nie da?
I jeszcze wiele innych pytań mógłbym tutaj przytoczyć.
Oczywiście, część odpowiedzi uzyskałem sam, gdy wpisałem pytanie w wyszukiwarkę internetową. Dowiedziałem się wtedy, co to jest wzwód, sperma, pochwa, miesiączka czy podpaska.
  Zdecydowałem, że muszę jednak podglądnąć siostrę, gdy się przebiera. W tym celu zaplanowałem taką akcję: gdy wiem, że siostra się przebiera, wchodzę niby to przypadkiem do pokoju i pytam o jakąś bzdurę, a w rzeczywistości lustruję jej postać. Kilka prób było nieudanych, bo trafiałem na siostrę ubraną albo siedzącą na łóżku w pidżamie, albo nie było jej w pokoju. Aż pewnego razu osiągnąłem sukces! Kiedyś rano, gdy rodzice poszli już do pracy, przyczaiłem się w przedpokoju, gdy usłyszałem, że Ewa zamyka szafę, nacisnąłem na klamkę i wszedłem do jej pokoju.
Siostra stała przed szafą nago, w ręce trzymała wyjęte z szuflady majtki a na fotelu leżały już inne części garderoby.
— Ooooo, przepraszam — rzuciłem w jej kierunku — nie wiedziałem, że się przebierasz.
Zareagowała natychmiast, zasłaniając jedną ręką swoje podbrzusze a drugą ręką trzymającą majtki, próbowała zasłonić sobie biust.
— Eeeeej, co ty robisz, nie wolno wchodzić bez pytania — krzyknęła — ja nie wchodzę tak do twojego pokoju.
— Ja bym nie miał nic przeciwko — odpaliłem — chcesz, to możesz za chwilę przyjść.
— Nie mam zamiaru — odparła Ewa — przestrzegam ustalonych zasad.
Patrzyłem na nią całą i stwierdziłem, że całkiem fajnie wygląda tak „leciutko odziana”.
— Fajnie wyglądasz siostro — podsumowałem i skierowałem się w stronę drzwi.
— Naprawdę tak sądzisz? — spytała niespodziewanie.
— Tak, nie wymyślam i nie spekuluję, moim zdaniem wyglądasz ciekawie. Zresztą na pewno zwracasz na siebie uwagę kolegów ze szkoły, nieprawdaż?
— Poczekaj chwilę — odparła — mam … pewien pomysł, ale nie śmiej się, proszę.
— OK, nie będę się śmiał, przyrzekam — stwierdziłem.
— To odwróć się na chwilę, ubiorę się nieco i pogadamy, dobrze?
Oczywiście odwróciłem się, bo chciałem koniecznie poznać pomysł siostry bliźniaczki.
— Możesz się już odwrócić — usłyszałem.
Odwróciłem się, Ewa stała przede mną w majteczkach oraz biustonoszu.
— Naprawdę wyglądasz ładnie — wystękałem — co mi chciałaś powiedzieć?
— Wiesz co, sprowokowałeś mnie, bo myślałam o tym już wcześniej, ale zmobilizowałeś mnie i teraz tylko muszę się zebrać na odwagę, daj mi chwilkę — stwierdziła.
— Pewnie ciebie też nurtuje kwestia, czym my się tak naprawdę różnimy? — zaczęła. — Mam na myśli głównie anatomię i jak funkcjonujemy osobno i razem. Anatomię to pewnie znasz z podręcznika, ja też, ale to nie zaspokaja moich oczekiwań i wiedzy. Proponuję … wzajemne konsultacje. Czyli ja pytam ciebie, ty pytasz mnie, przy czym odpowiadamy szczerze i zgodnie z prawdą. Co ty na to?
— Wiesz co, przyznam się, że … myślałem o czymś podobnym — odpowiedziałem lekko zaskoczony — pomysł mi się bardzo podoba. Nie będę musiał podglądać ciebie czy Edyty albo swoich koleżanek, albo zadawać pytań obcym ludziom. Podsumowując, jestem na TAK.
— Ja też się cieszę, będziemy mogli spokojnie wymienić się informacjami, ale nie mówimy o tym na razie nikomu, dobrze?
— Jasna sprawa, rodzice by nam spokoju nie dali — odparłem.
— Dobra, to teraz koniec z oglądaniem mnie, spotkajmy się spokojnie wieczorem w moim pokoju.
— Oczywiście, umowa stoi — potwierdziłem.
Wyszedłem od Ewy bardzo zadowolony. Każde z nas zjadło śniadanie i poszliśmy do szkoły zgodnie
z planem obojga. Byliśmy w równoległych klasach i taki układ był dla nas dobry.
Dzień dłużył mi się, po powrocie ze szkoły, bo myślałem o wieczornym spotkaniu z Ewą. W końcu po odrobieniu zadań domowych, kolacji oraz oglądaniu filmu i myciu, mogliśmy zrealizować nasz plan. Poszedłem do jej pokoju, Ewa czekała już na mnie, siedząc w pidżamie na łóżku. Ja przyszedłem w moich spodenkach do spania z ręcznikiem w ręce.
Zaczęliśmy rozmawiać najpierw ogólnie, potem odbyło się losowanie (orzeł/reszka) kto pierwszy zadaje pytania, wygrała Ewa, czyli to ona miała zadawać pytania, a ja miałem odpowiadać na wszystkie, szczerze i wyczerpująco.
— Czy twój siusiak twardnieje czasami? — padło pierwsze pytanie.
— Nooo … tak, czasami, na razie tego nie kontroluję, zapewne mój organizm przygotowuje się do roli „mężczyzny, który może zostać ojcem”. Wiesz, że produkujemy plemniki, które po spotkaniu z komórką jajową mogą stworzyć nowego człowieczka. Ostatnio, gdy patrzyłem na ciebie w samych majteczkach i biustonoszu, czułem, że mój siusiak robi się większy. Ale nazywajmy go penis, bo taką ma nazwę.
— Rozumiem, teraz zamknij drzwi do pokoju na klucz, dobrze? — powiedziała szeptem.
Domyśliłem się, o co chodzi i przekręciłem klucz w zamku.
— A pokażesz mi twojego penisa? — spytała nieśmiało.
Zdjąłem posłusznie spodenki i stanąłem przed siostrą.
— Fajny, mogę go dotknąć? — usłyszałem.
— OK, ale ty też mi pokażesz, co masz w majteczkach? — dopytałem.
— Jasne, daję słowo! — padła szybka odpowiedź.
Ewa dotknęła mojego penisa bardzo delikatnie, podniosła trochę i powiedziała.
— Acha, to tutaj w jądrach produkowane są plemniki a penis „dostarcza” je do pochwy kobiety.
Teraz rozumiem, dlaczego musi być sztywny, przecież taki zwisający nie miałby szans na „wetknięcie go” w dziurkę.
Mój towarzysz zaczął się robić nieco większy, poczułem to ja, zauważyła to również Ewa.
— Ooooo, rośniemy, fajnie — powiedziała nieco zaskoczona — a jaki duży może być?
Pogłaskała go lekko, potem śmielej a penis pęczniał radośnie. Po dwóch minutach sterczał śmiało
w górę, a Ewa patrzyła na niego z wyraźnym podziwem.
— Podnieciłeś się tylko w wyniku mojego głaskania go?
— Chyba tak, to efekt głaskania, ale i twojej obecności w skąpej bieliźnie.
— Wiesz co, koleżanka pokazywała mi taki krótki filmik w telefonie, gdzie dziewczyna głaskała koledze penisa, a on wystrzelił po chwili plemnikami, chciałabym to zobaczyć. Możemy?
— Nooo … dobrze, ale nikomu ani słowa?? — spytałem stanowczo.
— Daję słowo!! — odpowiedziała Ewa.
Siedziałem na skraju łózka, klęknęła przede mną na podłodze pomiędzy moimi rozstawionymi nogami
i zaczęła pocierać prawą ręką mojego penisa.
Po chwili zsunęła mi skórkę z napletka i zaskoczona spojrzała mi w oczy czy mnie to nie boli.
— Śmiało, śmiało, to jest napletek, a odkryłaś właśnie bardzo czuły na bodźce obszar mojej żołędzi.
To bardzo fajne odczucie, działaj dalej … siostro.
Ewa przesuwała ręką w dół i w górę, mój penis jeszcze urósł, a ja czułem się odlotowo.
Po około dwóch minutach pojawił się na mojej twarzy grymas i robiło mi się coraz fajniej.
Ewa wpatrywała się w moją twarz i zauważyła, że podoba mi się to, co robi, więc przyspieszyła. Tego już nie dało się opanować, stęknąłem i poczułem, jak pulsuje mój penis, usłyszałem:
— Ooooo kurczę, ale pulsuje i … wyrzuca plemniki na zewnątrz. Ooooo, nawet trochę poleciało mi na twarz i na włosy — komentowała z nieukrywanym entuzjazmem.
Gdy wystrzeliłem już całą porcję, spojrzałem na siostrę — klęczała przede mną, a po twarzy spływała jej gęsta ciecz, część jej była także na włosach. Strużki spływały w kierunku jej biustonosza, widok był nieziemski, a ja czułem się wspaniale odprężony.
— Fajnie wyglądasz ze spermą na twarzy, siostro — stwierdziłem.
— Sperma z plemnikami? — spytała. — Tak się to nazywa?
— Tak, dokładnie tak, a to był jeden z etapów „stworzenia dziecka” — zaśmiałem się.
Penis zadowolony zwisał teraz spokojnie, a jądra produkowały zapewne już kolejną „armię”.
Podałem Ewie chusteczki, żeby mogła się wytrzeć. Potem przebiegła szybko do łazienki i dokończyła mycie twarzy i włosów pod prysznicem. Wróciła opatulona w ręcznik i usiadła na łóżku.
— Dziękuję za cenną lekcję „wychowania seksualnego”, braciszku — powiedziała z zadowoleniem — czas na rewanż i twoją serię pytań.
Zamknąłem ponownie drzwi na klucz, Ewa zrzuciła ręcznik i położyła się na łóżku naguteńka.
— Powiedz mi, co to jest ten okres u kobiety? — spytałem na początku.
Ewa wytłumaczyła mi kwestie owulacji, zapłodnienia, menstruacji, tamponów, podpasek i pewnego dyskomfortu. Zdziwiony byłem informacją, że jak dziewczyna zaczyna mieć miesiączkę, to jest płodna i może zajść w ciążę. Wyobraziłem sobie 12-letnią uczennicę klasy V z brzuchem, otrzepało mnie wtedy.
— A jak wygląda pochwa? — spytałem śmiało.
Ewa spokojnie opisywała w szczegółach swoją anatomię, po czym stwierdziła:
— Wiesz co, może lepiej … sam zobacz, to lepiej zapamiętasz — zaproponowała.
Położyła się wygodnie oparta o ścianę, poduszka pod plecami, nogi rozwarte. Zobaczyłem wtedy małe pęknięcie w kroku, leciutko pokryte włoskami w okolicach jej cipki.
— To jest braciszku moja pochwa — zaczęła prezentację —  a raczej to, co jest na jej wejściu. To tutaj, to moje wargi sromowe większe, głębiej wargi sromowe mniejsze, które nazywane są też subtelniej „płatkami”.  Na górze przy połączeniu płatków znajduje się łechtaczka, bardzo wrażliwa na dotyk — mama mówi, że to „najlepsza przyjaciółka każdej kobiety”. Ma rację, już próbowałam z niej skorzystać.
— Aaaaaa, mogę dotknąć? — spytałem nieśmiało.
— Jasne — odpowiedziała bez zażenowania — tylko delikatnie proszę.
— Wystawiłem paluszek i skierowałem go w kierunku pęknięcia. Przesunąłem palcem od dołu do góry prawego płatka, potem lewego i wtedy Ewa stęknęła leciutko.
— Zabolało? — spytałem od razu.
— Nie, nic z tych rzeczy, wręcz przeciwnie, zrobiło mi się bardzo miło — odparła spokojnie.
Poruszałem paluszkiem z góry w dół i z powrotem a Ewa wzdychała coraz bardziej.
— To mnie mocno podnieca, braciszku.
Skierowałem teraz paluszek na małą jakby kuleczkę, którą Ewa nazwała łechtaczką. Pośliniłem palec i dotknąłem jej leciutko, wtedy Ewa drgnęła w widoczny sposób. Zacząłem leciutko masować kuleczkę ruchem okrężnym, czasami przesuwając palec wzdłuż płatków.
— Oooo, tak, taaaaaak — usłyszałem głos Ewy z odchyloną do tyłu głową — świetnie ci to idzie, rób tak dalej, oooch jak fajnie, aaaach …….. odlatuję.
Po dłuższej chwili odezwała się:
— To, co widziałeś i słyszałeś, to był kobiecy orgazm, czyli odpowiednik twojego dzisiaj orgazmu, który zakończyłeś wytryskiem spermy. My kobiety przeżywamy go w inny sposób, ale wywołany jest podobnie jak u was bodźcami i zwiększaniem podniecenia, aż do punktu kulminacyjnego.
— Ok, zrozumiałem — odparłem — teraz już wiem jak dziewczynę doprowadzić do orgazmu, cenna informacja i wiedza.
— Tak, dziewczyna będzie ci wdzięczna, jak ja teraz, gdy dasz jej dojść do orgazmu.
— No dobra, a po co w takim razie ta szczelinka pomiędzy nogami, skoro można mieć orgazm bez niej? — zapytałem.
— Dziurka jest niezbędna, że mężczyzna mógł wsadzić tam swojego członka i wlać do środka spermę. Ta powędruje dalej do macicy, a tam może spotkać się z jajeczkiem i stworzyć nowe życie. Ale, żeby nie było niejasności, ja jeszcze nie jestem na to gotowa. Poczytaj sobie, co to jest prezerwatywa, przyda ci się ta wiedza na pewno. Mama zasugerowała mi, że każda dziewczyna powinna ją mieć
w torebce dla własnego bezpieczeństwa, dała mi nawet jedno opakowanie.
— A mogę tam zaglądnąć? — spytałem.
— Ewa paluszkami obu dłoni rozszerzyła płatki i zobaczyłem malutką dziurkę otoczona różowymi płatkami i różowym mięskiem.
— Możesz delikatnie wsadzić tam paluszek, ale delikatnie! Jak poczujesz opór, to nie pchaj dalej — OK?
Pośliniłem paluszek i przystawiłem do wejścia do szczelinki, po czym wsadziłem go, na 1 cm wgłąb.
Wszedł z minimalnym oporem, czułem, jak dziurka zwarła swoje ścianki, jakby chciała uwięzić mój palec. Pchnąłem dalej i dalej aż natrafiłem na miękką przeszkodę.
— Stop! — rzuciła Ewa — dalej nie idziemy. Trafiłeś właśnie na moją błonę dziewiczą.
Można powiedzieć, każda kobieta, która nie uprawiała seksu, ma taką błonkę, jej zerwanie jest nieodwracalne, kobieta przestaje być dziewicą. Najczęściej dziewczyna traci dziewictwo w wyniku penetracji członkiem jej pochwy. Zostawmy to, więc na przyszłość.
— W porządku, rozumiem — odparłem — dziękuję ci bardzo za twoją lekcję wychowania seksualnego. Wszystko oczywiście zostaje między nami, siostrzyczko.
Powiedzieliśmy sobie „dobranoc” i poszedłem do swojego pokoju. Nie mogłem zasnąć, tak moje myśli kłębiły się w głowie. Jak się okazało rano, Ewa też nie mogła usnąć.
To był bardzo emocjonujący dzień dla nas obojga.
Część 2
  Rano spotkaliśmy się z Ewą przy śniadaniu, była bardzo rozmowna i zadowolona. Po powrocie ze  szkoły pogadaliśmy chwilę, wspomnieliśmy ostatni wieczór i postanowiliśmy czekać cierpliwie na kolejne wspólne lekcje „wychowania seksualnego”. Dwa dni później okazało się, że rodzice idą wieczorem do znajomych, a Edyta idzie na imprezę ze swoim chłopakiem Adamem, więc wieczorem mamy wolną chatę. Po południu tego oczekiwanego dnia ustaliliśmy z Ewą, że spotkamy się tym razem u mnie około 20:00. Gdy wszyscy starsi wyszli już z domu, odczekaliśmy na wszelki wypadek pół godziny i spotkaliśmy się w moim pokoju.
— Wiesz co, może zrobimy sobie … wspólną kąpiel na początek? — spytała Ewa.
— Świetny pomysł! — odpowiedziałem i sięgnąłem pod poduszkę, gdzie miałem schowane gatki
do spania i pobiegłem do łazienki. Rozebrałem się, po chwili przyszła Ewa i bez skrępowania zdjęła
z siebie ubranie. Odkręciłem wodę w kabinie i zaprosiłem siostrę ręką do wejścia.
— Jeszcze zrobię siku i zaraz wchodzę — poinformowała Ewa.
Wskoczyłem do kabiny i zasunąłem drzwi, po chwili Ewa weszła pod strumień ciepłej już wody. Spojrzeliśmy po sobie z zainteresowaniem, potem sięgnąłem po szampon a Ewa po żel pod prysznic. Kabina była spora, więc zmieściliśmy się bez problemu, każde z nas mogło się swobodnie poruszać
i myć. Zmniejszyłem świadomie dystans, aby ocierać się o gołe ciałko Ewy.
— Przytulasty się zrobiłeś — powiedziała z uśmiechem.
— Lubię się do ciebie przytulać, to bardzo miłe — odpowiedziałem — zresztą mój przyjaciel też to lubi, jak widzisz.
Ewa spojrzała w dół i zobaczyła mojego stojącego już na baczność penisa, który raz po raz obijał się
o jej pupę.
— Rzeczywiście, wygląda na … zadowolonego. Pewnie chciałby, żebym go umyła.
Nie pytając o zgodę, wzięła go w dłoń namydloną żelem i zaczęła dokładnie „myć”. Zaczęła od moich jąderek, potem szła wyżej, aż doszła do żołędzi. Dołączyła druga jej dłoń i teraz trwało ostre mycie mojego penisa. Było milutko, o czym zresztą nie musiałem jej informować, to było widać na mojej twarzy.
— Wiesz pewnie, co to jest masturbacja? — spytała.
— Tak, wiem, to np. to, co teraz robisz mnie.
— Można tak powiedzieć, robisz to sobie albo innej osobie doprowadzając ją do podniecenia.
— Fajna sprawa, jak nie musisz nic robić, a osiągasz orgazm! — skwitowałem i skupiłem się na rosnącym podnieceniu.
— Mogę wytrysnąć na twoją pupę? — spytałem sapiąc już mocno.
Ewa obróciła się do mnie tyłem, cały czas pracując jednak jedną ręką nad moim penisem.
Nawet pochyliła się trochę i przyłożyła go na pupę. Wytrysnąłem kilka razy z pełną mocą i kilka razy słabiej. Sperma spływała teraz po jej kręgosłupie i wpływała pomiędzy pośladki. Ewa szybko spłukała ją z siebie, trzymając się na wszelki wypadek za cipkę drugą ręką.
— Fajnie było? — spytała, gdy obróciła się do mnie przodem.
— Tak, bardzo fajnie — odparłem — A mogę umyć ci cycuszki?
Nalała mi na dłoń trochę żelu i czekała na moje ruchy. Zacząłem myć jej biust i byłem zachwycony. Ewa miała jak na 15-latkę standardowy rozmiar biustu, ale w rękach był cudownie miękki i elastyczny. Rozmarzyłem się. Umyliśmy się do końca i po wytarciu szliśmy w kierunku mojego pokoju, Ewa w szlafroku a ja przewiązany ręcznikiem.
— Wiesz co, mam jeszcze jedno pytanie, gdzie ty masz siusiaka siostrzyczko? Przecież nie sikasz ze szczelinki, prawda?
— Głuptasie, no pewnie, że nie. U kobiet ujście cewki moczowej znajduje się pomiędzy łechtaczką
a wejściem do pochwy, o tutaj — zdjęła szlafrok, położyła się na łóżku i rozchyliła nogi, unosząc kolana w górę, rozchylając palcami jednej dłoni płatki, a paluszkiem drugiej dłoni wskazując położenie wspomnianego ujścia cewki.
— Acha, rozumiem — odparłem — dziękuję za informację i pokaz.
— Możesz się … odwdzięczyć braciszku — odparła — powiem ci jak i proszę zrób to, dobrze?
Przyjęła pozycje jak podczas prezentowania czym sika i powiedziała:
— Połóż się pomiędzy moimi nogami, nauczę cię jak używać języczka — powiedziała — miałam okazję to przećwiczyć z moją koleżanką z klasy. Najpierw ona zrobiła to mnie, a potem ja zrobiłam to jej.
Chodzi mi o użycie języka zamiast paluszka, resztę już znasz.
Złapałem w lot, o co jej chodzi i szybko położyłem się z głową wciśniętą pomiędzy jej uda.
Palcami obu dłoni rozwarłem jej płatki, żeby lepiej widzieć łechtaczkę. Wtedy zacząłem lizać ją po wewnętrznej stronie różowiutkich rozchylonych płatków. Smakowała ciekawie, podobało mi się.
Mój języczek zapędził się do łechtaczki i pieczołowicie ją lizał, nawet całowałem jej płatki, łechtaczkę, szparkę i cokolwiek było w zasięgu. Ewa wzdychała mocno, a jej ciało drgało. Wtedy sama zadbała o to, żebym skupił się na lizaniu i własnymi paluszkami rozchyliła mocno swoje płatki. Zabrałem się ostro do roboty i po chwili siostra oddychała szybko, a ciało drgało. Gdy zaczęła stękać, wiedziałem, że już niedaleko do finału. Po chwili krzyknęła głośno, ale nie zrozumiałem dokładnie, co powiedziała, po czym eksplodowała, osiągając orgazm. To był piękny widok, nie zapomnę go nigdy.
— O mamusiu, ale było bosko — wydusiła z siebie po chwili — ale masz namiętny języczek.
Damian, moje koleżanki na pewno by cię bardzo polubiły, oczywiście, gdyby wiedziały, jaki z ciebie profesjonalista, ale ja im na pewno nie powiem.
— Smaczną masz cipkę siostro — oznajmiłem — musimy to kiedyś powtórzyć.
— Chętnie, słowo daję — odparła z uśmiechem na ustach, patrząc na mojego penisa we wzwodzie.
Na ten wieczór wrażeń było dość, życzyliśmy sobie dobrej nocy i poszedłem do pokoju. Tym razem zasnąłem dość szybko i miałem naprawdę fajne sny.

Ciąg dalszy już niebawem.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

OsobaX

Kolejna moja seria, zapraszam do lektury.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *