Przygoda nauczyciela WF-u cz. 3

Gdyby ktoś wszedł teraz do męskiej szatni, zobaczyłby mnie, czterdziestodwuletniego nauczyciela WF-u, klęczącego na podłodze z wywieszonym jęzorem, ociekającym jeszcze ciepłą spermą mojego ucznia. Hiszpan siedzi teraz na ławce, z czerwoną jak burak twarzą ukrytą w dłoniach i wciąż mokrym, ale oklapniętym fiutem zwisającym między udami. Chudy za to podchodzi do mnie powoli. Na jego twarzy pojawia się niepokojący lubieżny uśmieszek. Dwoma palcami unosi mój podbródek i patrzy mi prosto w oczy. Delikatnie, zupełnie nie w swoim stylu, zbiera pozostałe na mojej twarzy resztki spermy swojego kumpla i powoli wsuwa palce w moje usta. Oczywiście od razu zaczynam je ssać. Spijam wszystko dokładnie, a Chudy wpycha swoje palce coraz głębiej. Gdy w końcu wysuwa je z moich ust, są całe mokre i lepkie. Jego dłoń ląduje na tyle mojej głowy i zdecydowanym ruchem przyciąga mnie wprost do krocza Chudego. Czuję na twarzy ciepło bijące z jego ukrytego za bokserkami fiuta. Czuję jak pulsuje. Jak napina się z każdą sekundą. Zaciągam się jego zapachem. Tak kurewsko zmysłowym i męskim. Wyciągam język i liżę gacie chłopaka, tak intensywnie, że już po chwili są całe mokre. I to bynajmniej nie tylko od mojej śliny. Spod włókien czarnego materiału wypływają kolejne fale precumu, które spijam co do kropelki. Gdy moje ręce lądują na twardym i ciepłym podbrzuszu mojego ucznia, całym moim ciałem wstrząsa dreszcz. — Poczekaj — mówi cicho Chudy. Lekko zawiedziony unoszę spojrzenie. — Chodź. Nie wstając z kolan, żałośnie dreptam za chłopakiem w stronę siedzącego na ławce Hiszpana. Chłopak podnosi głowę a w jego oczach pojawia się strach. — Pocałuj go — rzuca w moją stronę Chudy. — Chudy, kurwa, pojebało cię? — Broni się Hiszpan. — Zamknij pizdę! Masz się przelizać z tym pedałem albo będziesz skończony! Twarz Hiszpana purpurowieje, a ja zbliżam się do niego powoli. Chłopak jeszcze przez chwilę próbuje się odsunąć, ale Chudy najwyraźniej ma na niego zbyt wielki wpływ, bo w końcu ustępuje. Nasze usta się stykają. Najpierw nasze wargi łączą się w ten niezręczny sposób, ale szybko wpycham język do ust Hiszpana. A on to odwzajemnia. Kątem oka widzę Chudego, który stoi kilka kroków od nas. Widzę jak lewą ręką pieści swojego nabrzmiałego, bordowego suta, a prawą zaciska na najpiękniejszym fiucie, jakiego widziałem. Serio, kutas Chudego wygląda jak sprzęt topowych gwiazd porno. Długi, odpowiednio gruby z piękną różową żołędzią i wielkimi, zwisającymi nisko jajami. Ten widok absorbuje mnie tak bardzo, że nawet nie dostrzegam, że chłopak jest już za mną i jednym szybkim ruchem zdejmuje ze mnie spodnie razem z boksami. Doskonale wiem, co w takiej sytuacji zrobić. Wypinam dupę i rozluźniam mięśnie, jednocześnie wciąż liżąc się z Hiszpanem. Kumplowi Chudego najwyraźniej zaczęła podobać się ta zabawa, bo jego pocałunki są coraz głębsze i namiętne. Odrywam usta i schodzę niżej. Robię mu malinkę na szyi, zostawiam mokre ślady na jego jabłku Adama i mostku, aż w końcu przyssywam się do jego sutka. Hiszpan wzdycha i odchyla głowę. Chudy tymczasem wpycha język w mój rów. Czuję jego mokre pocałunki, a po szatni niesie się głośne mlaskanie, gdy pieści moją dziurę. Dziurę, która wyraźnie pulsuje, głodna kutasa. Kiedy moje usta docierają do podbrzusza Hiszpana, Chudy wtyka palce w moją pizdę. Gmera nimi wewnątrz mnie, uciskając tak, że z mojego fiuta tryska fontanna żelu. Wypinam się i wyginam jak kot w rui. Ale bynajmniej nie zapominam o moim drugim uczniu, którego ponownie napęczniały fiut znów ląduje w mojej mordzie. Po kilku chwilach zaciskam mocno usta na główce Hiszpana, a z kącików oczu wypływają mi łzy, bo Chudy wjeżdża we mnie z impetem. Mimo mojej ogromnej chcicy, przyjęcie tak dużego fiuta jest bolesne. Rozpycha się w moim dupsku, wjeżdżając głęboko, aż jego jajca obijają się o moje pośladki. Potem wysuwa się i znów wjeżdża. A potem jego ręce lądują na moich barkach i zaczyna się prawdziwa zabawa. Chudy rżnie dokładnie tak, jak mógłbym to sobie wyobrazić. Szybko i ostro. Przez cały ten impet, ssanie fiuta Hiszpana nie jest wcale takie łatwe. Po szatni niosą się mokre dźwięki uderzeń naszych ciał i głośne westchnienia, moje i Hiszpana. Bo Chudy jebie w ciszy, jedynie lekko posapując. I tak to wygląda. Usta i pizdę mam zatkane przez dwie cudowne pały. Jestem rżnięty przez swojego ucznia, a drugi właśnie po raz drugi zalewa moje gardło nasieniem. Sam do końca nie mogę w to uwierzyć. To przecież brzmi jak chory sen napalonego pedała albo scena z jakiegoś pornola. Ale to się dzieje. Oba kutasy czuję w sobie wyraźnie. Oba penetrują moje otwory. Oba je zalewają. Wystrzały Chudego są tak samo intensywne jak wszystko inne, co z nim związane. Oczywiście chłopak nie wyjmuje ze mnie chuja. Strzela we mnie. Raz, drugi i trzeci, a każda kolejna salwa jest tak samo obfita. Cóż, myślę sobie, może założenie dziś szarych dresów jednak nie było takim złym pomysłem.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Taki Kolo

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *